Temat: Żyjmy z Pasją
Autor
Post
Tomasz
Data:
17-03-2005 13:44
Data:
17-03-2005 13:44
W prostej sprawie - zbliża się Wielkanoc, trwa okres Wielkiego Postu, pamiątka ostatnich 40 dni przed ukrzyżowaniem Jezusa - a może by tak zamiast kolejnych wykładów poświęcić więcej uwagi Męce Pańskiej i Golgocie. Proponuję aby każdy przeczytał i rozważył jeszcze raz opis Męki u Ewangelistów. Polecam też zestaw czytań liturgicznych Kościoła Katolickiego na Wielki Tydzień. Może pomoże to nam odnowić wiarę i stanąć przed tajemnicą ukrzyżowania - Syn Boży, Władca Wszechświata dobrowolnie, bez oporu oddający życie na krzyżu, wydający ostatnie tchnienie, modlący się za oprawców : to wymaga chyba więcej niż szybkiego przeczytania i podsumowania jednym zdaniem.
krystan
Data:
18-03-2005 11:29
Data:
18-03-2005 11:29
Cyt.: "a może by tak zamiast kolejnych wykładów poświęcić więcej uwagi Męce Pańskiej i Golgocie."
Tomaszu, czy Ty nie pomyliles sie, jak chodzi o strone na ktorej zabrales glos?
Od kiedy u nas trwa okres Wielkiego Postu przed Wielkanoca? Przeciez nie praktykujemy liturgii Kosciola Katolickiego, chociaz wierzymy, że Jezus umarl za nasze grzechy i zmartwychwstal, i to jest wspaniale!
Jezus powiedzial "nie placzcie nade mna; lecz placzcie nad soba..." juz od momentu chrztu, gdzie umiera stary czlowiek powstajemy do nowego zycia. Uwazam, ze nie Pasja jest naszym zyciem lecz Zmartwychwstanie do zycia w Chrystusie. Niektorzy wola widziec Chrystusa na krzyzu, takiego bezradnego niz tego, ktory zostal wziety do Nieba i siedzacego po prawicy Boga.
Tomasz
Data:
21-03-2005 09:45
Data:
21-03-2005 09:45
Bo choć krzyż jest dla Żydów zgorszeniem, a dla Greków głupstwem, spodobało się Bogu zbawić świat przez krzyż. Dlatego głosimy wam Chrystusa i to ukrzyżowanego. Bo jeśli mamy udział w Jego cierpieniach i śmierci, weźmiemy także udział w Jego zmartwychwstaniu.
Wybacz tę swobodną parafrazę Pawła, bracie, ale daj proszę żyć po mojemu i nie bierz mnie za zgorszenie, bo czuję się trochę jak poddany inkwizycji. Mam dość różnic doktrynalnych, sporów i ostrego odcinania się od opartego na zasadzie "bo my nie jesteśmy tacy jak oni". Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego uważam, że potrzebny jest taki szczególny czas w roku - trochę jak prawdziwy nowy rok - i dlaczego uważam pamięć o Męce Pańskiej i Golgocie za ważniejszą i bardziej budującą niż niektóre kazania, zapraszam do prywatnej korespondencji mailowej (tomaszwalenciak@wp.pl).
Tymczasem, proszę, pozwól wierzyć mi w to, co uważam za budujące i zachęcać do tego innych, nie wszczynając sporów i podziałów.
Pozdrawiam serdecznie,
Tomek
krystan
Data:
22-03-2005 09:08
Data:
22-03-2005 09:08
"...daj prosze zyc po mojemu i nie bierz mnie za zgorszenie, bo czuje sie troche jak poddany inkwizycji..." - Tomaszu, dlaczego az tak odczytales moj post ?!
Zastanawialem sie co mam Ci odpowiedziec... to jest forum koscielne, ktore znajduje sie miedzy innymi obok kazan i wykladow, z ktorch korzysta wiele osob (ja regularnie) i niesluszne Twoje oburzenie.
W odowiedzi moge zadedykowac Ci 2 Tymot. 2roz. 8-26.
Dodam jeszcze, że Pawel w L.Kor.11,23-34 wyjasnia mi sens Wielkanocy - ktora nie koniecznie jest na wiosne.
Iza
Data:
22-03-2005 10:29
Data:
22-03-2005 10:29
Hej! Hola!
Co jest złego w poście?
Czy te podziały są konieczne??
Przecież i tak wszystko jest na chwałę bożą.
Wybaczcie ale zdenerwowałam się trochę... Bo bez przesady. Kościoł katolicki nie jest kościołem zielonoświątkowym i jest wiele różnic, ale... czy trzeba je tak podkreślać??
Nie, no... zasmuciło mnie to... Ja myślała, że te różnice, że to wszystko nie ma aż tak dużego znaczenia :-(
Widzę, że jednak ma :-(
andrzej
Data:
22-03-2005 20:28
Data:
22-03-2005 20:28
Każde wyznanie (Kościół) ma swoje tablice kamienne, i tak długo jak Bóg nie przyjdzie i ich nie roztrzaska nie będzie jedności . Nawet jak mądrzy w swojej mądrości będą napominać, a pokorni w swojej pokorze to znosić, to i tak nie będzie jedności.
Tomek
Data:
23-03-2005 14:55
Data:
23-03-2005 14:55
No i proszę. Ja tylko chciałem zachęcić, a tu rozpętała się dyskusja doktrynalna. Mea culpa. Nie chciałem tak gwałtownie reagować, ale naprawdę nie rozumiem zgody na podział i odłączenia na zasadzie - "to my jesteśmy pszenicą". Jako autor postu uważam się za uprawnionego do prośby - Paweł, zdejmij całą dyskusję i pozostaw tylko ogłoszenie - może i gdzies indziej. A dyskutantów zamiast do debat in publico zachęcam do korespondencji. Odpowiem.
Paweł
Data:
23-03-2005 15:44
Data:
23-03-2005 15:44
Zgodnie z Twoją prośbą Tomek, zamykam ten wątek... pozostawiam jednak wszystkie posty, które ukazały się do tej pory.