Temat: jak traktujecie tzw. "święto zmarłych"?
Data:
03-12-2004 14:07
mam jechać do rodziny i wiem, że tam 1 listopada pójdą wszyscy na groby, będą sie modlić za dusze zmarłych... jak powinien się zachować chrześcijanin? czy jak pójdę w tym dniu na groby to jest to równoznaczne z moim uczestnictwem w tym święcie? moje zdanie na temat wszystkich świąt i tradycji jest takie, że jeśli tradycja nie narusza zasad zapisanych w Piśmie Świętym to nie ma powodu aby się wystrzegać takiej tradycji... ale tzw. "święto zmarłych" nie ma pokrycia w Biblii... żeby nie być gołosłownym zamieszczam trochę informacji na temat tego święta:
Do początku XX w. w Polsce (na terenach wiejskich) istniał zwyczaj przygotowywania w dniu 31 października różnych potraw. Pieczono chleby, gotowano bób i kaszę, a na wschodzie kutię z miodem i wraz z wódką pozostawiano je na noc dla dusz zmarłych (prawosławni na grobach, katolicy na domowych stołach). Wieczorem zostawiano uchylone drzwi wejściowe, aby dusze zmarłych mogły w swoje święto odwiedzić dawne mieszkania. Był to znak gościnności, pamięci i życzliwości, w zwyczaju było również nawoływanie zmarłych po imieniu. Wierzono, że dusze doświadczają głodu i pragnienia, potrzebują wypoczynku i bliskości krewnych. Obowiązkiem żywych było zaspokojenie tych pragnień, gdyż obrażone czy rozgniewane mogły straszyć, wyrządzić szkody, sprowadzić nieszczęście czy przedwczesną śmierć. Po zapadnięciu zmroku, przez dwa kolejne dni: 1 i 2 listopada, zabronione było klepanie masła, deptanie kapusty, maglowanie, przędzenie i tkanie, cięcie sieczki, wylewanie pomyj i spluwanie, aby nie rozgnieść, nie skaleczyć i nie znieważyć odwiedzającej dom duszy. W całej Polsce ugaszczano obficie żebraków i przykościelnych dziadów, ponieważ wierzono, że ich postać mogła przybrać zmarła przed laty osoba. W zamian za jadło zobowiązani byli do modlitwy za dusze zmarłych.
Tradycja palenia zniczy.
W noc zaduszną, aż do świtu, na cmentarzach, rozstajach i w obejściach, rozniecano ogniska, których zadaniem było wskazywanie drogi błąkającym się duszom. Popularne było również palenie ognisk na mogiłach samobójców i ludzi zmarłych tragicznie, którzy zwykle byli grzebani za murem cmentarnym. Chrust na te ogniska składano w ciągu całego roku (ten, kto przechodził obok, kładł obok grobu gałązkę i w ten sposób tworzył się stos do spalenia w noc zaduszną). Wierzono, że ogień palony na grobach samobójców ma moc oczyszczającą umarłych, daje również ochronę żywym przed złymi mocami, które mogły być obecne w takich miejscach.
Nauka Kościoła katolickiego nałożyła się na te wierzenia, nakazywano modlić się za zmarłych, bo modły i ofiary składane kapłanom w ich intencji miały skracać cierpienie dusz przebywających w czyśćcu i zapewniać im wieczny spokój. Zgodnie z tym nauczaniem, zmarli po odbyciu oczyszczającej pokuty mogli orędować za żywymi w ich ziemskim życiu i w godzinie śmierci.
Data:
03-12-2004 14:08
Data:
03-12-2004 14:08
Dziękuję za przypomnienie tych wersetów. Przy okazji trochę światła mi to rzuciło na inne sprawy.
Data:
17-01-2005 13:15
Więc co? W ogóle nie odwiedzać grobów bliskich? A jesli ktoś traktuje tę wizytę i zapalenie lampki czy świecy jako po prostu wyraz pamięci o zmarłych, a może nigdy nieznanych bliskich? O tym, że jestem potomkiem swojego dziadka i nic tego nie zmieni? Czy oznacza to automatycznie oddawanie czci złemu? A jesli nie, to przepraszam, ale gdzie biegnie ta granica między bałwochwalstwem i kultem zmarłych, a pielęgnowaniem pamięci przodków? Bo mi się wydaje, że w umysłąch oceniających. Jesli czynię to czystym sumieniem, i wiem co i dlaczego robię, to przepraszam, ale nikt mnie nie przekona, ze zle czynie.
Nie oceniajmy tak łatwo ludzi na podstawie tego co sami o ich czynach sądzimy lub co nam ktos mowi.
Data:
28-10-2005 20:46
Zbliza sie 1 listopada i zajrzalem do tego tematu - rok odczekal.
Przerazony jestem gorliwosca naszych rodakow o upiekszanie, sprzatanie grobow - szczegolnie w tym okresie. Dumni jestesmy, ze tylko my Polacy tak dbamy o miejsce pochowku najblizszych, mnozac przyklady "brzydkich " cmentarzy na Wschodzie, czy Zachodzie (zbyt proste!). Tlumne odwiedzanie cmentarza wlasnie w 1 listopada, nie wiem co wlasciwie ma na celu, przeciez tam pochowani sa ludzie, ktorzy odchodzili z tej ziemi w roznych okresach czasu. Znam przyklad, ze sklocona rodzina pilnuje grafiku odwiedzin, by czasami nie spotkac sie przy grobie matki, bo nie rozmawiaja do siebie. Ktos juz powiedzial, ze przesada jest nasza przywara narodowa, ale wlasciwie o co w tym chodzi?
Pamiec przodkow - sadze, ze nie polega na zapaleniu lampki, raczej zastanowieniu sie, co z ich zycia przetrwalo w moim, czy byli pomocni w znalezieniu mojej drogi do Chrystusa - ale to nie musimy robic w tlumie jaki zawsze towarzyszy tym swietom!
Jezus powiedzial:
"Dlaczego szukacie zyjacego wsrod umarlych?" Łuk. 24:5
Ps. Napisalem to pod wplywem zyczliwej sasiadki, ktora z troska zapytala "czy pojdziesz do mamusi i tatusia" a wie, ze rodzice juz nie zyja, dobrych kilka lat!
Data:
24-09-2006 21:31
Moje zdanie na ten temat?? Nie lubię chodzić na cmentarz w tzw. "święto zmarłych" choćby dlatego, że wtedy panuje tam straszny tłok. Co prawda od małego jestem oswojona z tą tradycją bo moja mamusia tak postepuje, ale nigdy nie patrzałam na to pod tym kątem. Żeby pomyśleć o tym czego nauczylli nas ci którzy odeszli z tego świata mozna pomyśleć zwyczajnie od tak siedząc w domu w chwili skupienia. Zanosimy kwiaty, czyścimy groby i prześcigamy się w pomysłach na ładne bukiety, ale przecież to trochę tak jak byśmy oddawali cześć zmarłym, a tylko Bóg przez wzgląd na to co uczynił jest godzien by oddać Mu swoje serce i poświęcić swój czas.
Data:
13-09-2007 23:19
Nie ma czegoś takiego jak "święto zmarłych" to pozostałości po komunie która wypaczała nauki KK. :/
Jest Święto Wszystkich Świętych...
Data:
30-10-2007 18:47
Dziękuię Panu Bogu że przez wiarę w dzieło Pana Jezusa zostałem uwolniony z tych wszystkich zabobonów związanych z cierpiącą duszą w czyścu i tymi podobnymi herezjami. Nasza nadzieja w przyjściu Pana który wzbudzi do życia tych którzy zasnęli (odeszli), więc martwmy się raczej o żywych
Im większe pogaństwo tym demony kryjące się za tzw. duszami zmarłych otrzymują większą cześć.
Data:
31-10-2007 10:28
Przez pamięć o bliskich mogę zapalić znicz na grobie i położyć kwiatka, postać chwilę i poprzypominać sobie zmarłą, bliską mi kiedyś osobę. Uważam, ze nie ma w tym nic złego.
Nie modlę się za zmarłych, bo wiem, że taka modlitwa do niczego nie jest im potrzebna. Dzieciom w klasie( uczę w szkole) na godzinie wych. daję do poczytania o pogańskich korzeniach tego święta. Niech się dziatwa uświadamia za młodu!:)))
Czasem idę na cmentarz ze względu na rodzinę- oni by nie zrozumieli mojego oporu, a tylko zgorszyli. Jeśli chcę im głosić ewangelię, jeśli chcę , aby poznali Boga nie mogę buńczucznie oznajmiać, jakim bezsensem i pogaństwem jest to święto. Na wszystko jest czas i pora. Tak, jak podczas ewangelizowania katolika nie od razu mu uświadamiam, że modły do Maryi są bałowchwalstwem. Czasem takim nieopatrznym, zbyt pośpiesznym stwierdzeniem mogę go "zamknąć" na ewangelię na wiele lat i uprzedzić do ewangelicznych chrześcijan.
Ludzie idący na groby hołdują pewnej głęboko w nich zakorzenionej tradycji, mogą się oburzyć na widok kogoś, kto tę tradycję ignoruje , a jednocześnie nawraca ich do Boga. Zanim oni zrozumieją to, do czego większość z nas doszła dawno, musi minąć trochę czasu. Muszą się przede wszystkim narodzic na nowo w Chrystusie.
Tak więc , kiedy stoję w towarzystwie rodziny modlącej się nad grobem za tych, co w grobie, ja również się modlę...za nich, za żywych, aby zajaśniał im Chrystus.
Pozdr. Anka
Data:
01-11-2007 16:32
Dziś miałem naprawdę problem. Nawrócony jestem od bodajże roku, a dziś mama mnie wprost zapytała, jak KZ zapatruje na "święto zmarłych". Śtwierdziłem, że nie ma czegoś takiego, że to zabobon i nie mam zamiaru iść na cmentarz, oddawać czci ludziom. Mama pewnie się obraziła. W ogóle od czasu mojego nawrócenia i znalezienia przez nią "faceta" nasze stosunki się pogorszyły...
Data:
01-11-2007 18:13
Dawid- moja mama toczyła ze mną ciężkie boje swego czasu( też byłam młoda i gorliwa w swojej wierze).
Módl się za nią, bądź cierpliwy i nie rób niczego na siłę. Dobrem za zło odpowiadaj, bądź łagodny w wypowiedziach. Waż słowa i módl się w duchu, kiedy z nią będziesz rozmawiał. To naprawdę skutkuje.
Jestem wierzaca od 13 lat. Moi rodzice się nie nawrócili do Boga, ale wreszcie możemy o tym rozmawiać bez kłótni o obrażania się. Modlę się o nich i nie tracę nadziei.
Data:
02-11-2007 10:29
| Anka napisał(a): |
| Przez pamięć o bliskich mogę zapalić znicz na grobie i położyć kwiatka, postać chwilę i poprzypominać sobie zmarłą, bliską mi kiedyś osobę. Uważam, ze nie ma w tym nic złego. |
Ciekawe ilu ludzi czytających tę wypowiedz zgadza sie z tym ?( wierzących w Jezusa Chrystusa).
Wczoraj był dzien wolny, wieczorem było nabożenstwo na Długiej, ale uczestników
"jak na lekarstwo". Czy o to chodzi?
Data:
02-11-2007 18:44
oczywiscie ty Martka w tej sprawie czujesz sie lepsza od Anki, co? :-).
Za duzo wzajemnego osądzania, posądzania........jeśli ktos nie jest taki jak ja i nie postępuje tak jak ja, to jest gorszy ode mnie, typowe myslenie wielu wierzących, choc nie często uświadamiane sobie
usilnie domagamy się zakonu w kościele,
Data:
03-11-2007 19:41
Wczoraj był dzien wolny, wieczorem było nabożenstwo na Długiej, ale uczestników
"jak na lekarstwo". Czy o to chodzi?
Nie jestem z Zielnoej Góry...więc zapewne nie o to chodziło!:)))))
Data:
14-12-2007 01:14
Anka napisała: Dzieciom w klasie( uczę w szkole) na godzinie wych. daję do poczytania o pogańskich korzeniach tego święta. Niech się dziatwa uświadamia za młodu!:)))
Masz fajnie, ze możesz. Tez jestem nauczycielka w szkole, w gimnazjum, ale nie wolno mi w taki sposób oddziałowywać na dzieci dając im ulotki czy rozmawiając na temat mojego kościoła, wyznania - zostało mi to jasno zabronione przez p. dyrektor. Ale to ze nie jestem katolikiem jest tez z drugiej strony uszanowane, mam w klasie krzyz pusty, bez figurki - o to poprosiłam wytłumaczyłam i zostało to zrozumiane. Nie organizuje swojej klasie spotkan typu halloween, Andrzejki itp poganskich z gruntu imprez (momo, ze sa w spisie obowiązkowych imprez szkolnych, to także wynegocjowałam). Oczywiście zawsze staram się rozmawiac z dzieciakami na temat odpowiedniego zachowania, tłumaczyć co i jak działa w zyciu i dlaczego - mówiąc tez o biblijnych zasadach jak najbardziej, ale bez wskazania na wyznanie.
to troche taki off topic sorry...
co do wizyt na cmentarzu. nie uważam zeby najlepszym czasem do utrzymywania porządków na miejscu spoczynku zmarłych z naszej rodziny były okolice tak dziwnego swieta obchodzonego przez większośc społeczenstwa. na razie nie mam ze tak powiem "znajomych grobów" w naszym mieście, ale gdyby tak było, sprzatałabym tam w innym terminie i tyle. Kłaść kwiatów czy zapalac świeczek nie mam potrzeby. Ci ludzie i tak sa w mojej pamięci a pomijając oczywiste względy biblijne o nieoddawaniu czci zmarłym i bezcelowości modlitwy o nich, nie mam zamiaru wydawac pieniędzy na coś co dla nich nie jest juz ważne ... ale tez i nikomu tego nie zabronie, moge tylko przedstawić spokojnie swój pogląd.
Data:
14-12-2007 23:35
Wszysytkich swietych czy swieto zmarlych wszystko jedno.Wymyslone przez ludzi .Swieto z najwieksza gorliwoscia obchodzone w Polsce wiadomo dla czego,Dziekuje Bogu za babcie ktora mi w przeszlosci bo modlila sie o mnie .Aby nie gorszyc rodziny jade na cmentarz ,popatrze na to wszystko i Bogu dziekuje ze uwolnil mnie od tego.Nie dyskutuje z tymi co nie maja poznania a raczej modle sie o ich zbawienie.
Data:
15-12-2007 20:11
Hej, Kesja!
Na groby stawiam taniutkie lampki, żeby tak do końca nie gorszyć mojej rodziny. Bardziej robię to ze względu na żywych , niż umarłych. Moja babcia by nie zrozumiała , gdybym tego nie robiła, byłabym dla niej zgorszeniem. A ja cały czas głoszę jej ewangelię i nie tracę nadziei, że kiedyś....no i nie chcę, żeby takie drobiazgi stały na przeszkodzie.
I tak baaaardzo dużo wynegocjowałaś w szkole. Dzieciaki to widzą, daje to do myślenia. Np. sam fakt, że jest jeszcze coś poza kościolem katolickim...( dzieciaki ze wsi, w której uczę nie miały pojęcia, że...są inne kościoły! Naprawdę!)
Pozdrawiam- Ania
Data:
16-12-2007 11:15
Ja mam szczęście że moja rodzina zaaceptowała fakt iz dla mnie nie jest to rzecz własciwa aby uczestniczyc w tym swiecie i nie jestem przez to oceniana. Ale jak powiedziałam nie mam zadnych “znajomych" grobów w moim mieście.
Jedynym momentem w którym mogę cos w szkole o denominacji zielonoswiątkowej powiedziec są projekty robione o innych wyznaniach na lekcjach historii/wos nie pamietam z którego przedmiotu. Wtedy kolezanki historyczki kierują takie dzieci do mnie po materiały :)
Data:
17-12-2007 09:43
lawa, do Twojego wpisu z 02-11-2007: proszę nie myl Marta z Martka, bo ja nic nie pisałam w tym temacie.
Data:
23-05-2008 19:55
JAKIE ŚWIĘTO ZMARŁYCH?!
Skąd z tym absurdem spadliście???
W KK nie ma nic podobnego!!!
Są zaduszki. Czyli dzień modlitwy ZA DUSZE ZMARŁYCH (co oczywiście nijak się ma do Biblii).
Data:
24-05-2008 11:42
Data:
25-05-2008 02:04
Data:
25-05-2008 08:42
| Anka napisał(a): |
| Zwał jak wał- obiegowo się mówi: 'święto zmarłych". Coś się tak zaperzył...;) |
bingo!!
przedstawiciele innych wyznań o wielu sprawach w KK mówią obiegowo i stąd wynikają róznego rodzaju nieporozumienia czy wręcz manipulacja...
Data:
26-05-2008 16:43
A to jest takastraszna różnica, czy ktoś powie "swięto zmarłych" czy "zaduszki" skoro i tak wiadomo, że ludzie tam za zmarłuch się modlą i w czyściec wierzą...?
Data:
27-05-2008 20:52
Znadź księdza katolickiego, zapytaj się go, która nazwa jest poprawna i skąd pochodzi "święto zmarłych", a dowiesz się, że (z tego co mi katecheta -ksiądz katolickie- powiedział) z czasów PRL-lu. Nie był to wymysł kościoła tylko rządu, który się gryzł z kościołem. Dlatego nazywanie "Zaduszek" "Świętem zmarłych" jest jak najgorsze i odsłania niewiedze.
Data:
28-05-2008 08:08
| Krzysztof (Płomyk) napisał(a): |
| Znadź księdza katolickiego, zapytaj się go, która nazwa jest poprawna i skąd pochodzi "święto zmarłych", a dowiesz się, że (z tego co mi katecheta -ksiądz katolickie- powiedział) z czasów PRL-lu. Nie był to wymysł kościoła tylko rządu, który się gryzł z kościołem. Dlatego nazywanie "Zaduszek" "Świętem zmarłych" jest jak najgorsze i odsłania niewiedze. |
Krzysztofie, zaimponowałes mi :)
Data:
28-05-2008 11:22
a co mnie obchodzi PRL i jego nazwy czy nazwy KRK, skoro jedno i drugie...łagodnie mówiąc nie jest od Boga...?
Ja się w plitykę nie bawię.
Data:
28-05-2008 19:11
| Anka napisał(a): |
| Ja się w plitykę nie bawię. |
ale wykorzystujesz nieporozumienie przez politykę stworzone ...
Data:
29-05-2008 07:06
Data:
29-05-2008 12:36
Data:
31-05-2008 23:06
Kamień węgielny i węgiel kamienny, taka różnica jak między świętem zmarłych i zadzuszkami.
Zaciemnasz sobie obraz czymś co powstało do zaciemnania obrazu. Jak to możliwe, że jeszcze są ofiary propagandy PRL-lu? I jak na cibie spojrzy katolik, ale taki prawdziwy, jak usłyszy hasło "święto zmarłych"? I co sobie pomyśli?
Data:
02-06-2008 15:20
Zaciemnasz sobie obraz czymś co powstało do zaciemnania obrazu.
No i dalej nie wiem, co ja zaciemniam i jakie to ma w ogóle znaczenie...
Jak to możliwe, że jeszcze są ofiary propagandy PRL-lu?
Łoj, ja się woógle nie interesuję polityką, jestem od tego jak najdalej. Jaka propaganda? I co z tego, że mi się zaduszki ze swiętem zmarłych mylą? Zaduszki- święto pogańskie, a nie Boże. Święto zmarłych- nazwa zastępcza. I co niby takiego strasznego jest w użyciu zamiennie tych nazw? Jedno i drugie nie jest od Boga...
I jak na cibie spojrzy katolik, ale taki prawdziwy, jak usłyszy hasło "święto zmarłych"? I co sobie pomyśli?
Większosc pewnie nic sobie nie pomyśli, bo katolicy wiedzą mniej o swojej religii niż ja, która katoliczką nie jestem. A ten "prawdziwy" ( zorientowany) niech sobie myśli...co chce. Jakie to ma znaczenie przed Bogiem...? Żadnego. Ma to jakąś wartośc przed Panem? Przybliża do Chrystusa? (jeśli powiem: zaduszki a nie "święto zmarlych"?) . NIE.
Jakie to ma znaczenie przed Bogiem, że ktoś się w politykę bawi...? Ja chcę być podobna do Niego, do mojego Pana. Reszta to i tak śmieci. I tyle./
Data:
03-06-2008 19:33
Wiesz chyba zamilknę, bo napisałem już wcześniej odpowiedź o to co pytasz, nawet ją cytujesz.
Pozdrawiam
Data:
27-10-2008 22:02
Pierwsze: to widzę w twojej wypowiedzi trochę błędów, którym hołdując utwierdasz się w przekonaniu że masz rację. Jest bałwochwalstwem modlenie się do Matki Bożej, ale chrześcijanin nie modli się do Niej ale za jej pośrednictwem zanosi uwielbienie jej Synowi i Bogu Ojcu. Jeżeli zmierzamy do ideału postępowania a to nasze zadanie jako chrześcijan to Ona jako jedyna z ludzi była temu ideałowi najbliższa. Patrząc na nią próbujemy ją naśladować, podziwiać w zmierzaniu do ideału ale nie "ubóstwiać" tu mylisz pojęcia. Jeśli chodzi o modlitwy za zmarłych to w Kościele odbywają się one 2 listopada. 1 listopada to Uroczystość Wszystkich Świętych - tu mogę ci wypisywać .... Istotą tych dni jest uświadomienie sobie że jak naucza Kościół, jak wypowiadamy w wyznaniu wiary "Wierzymy w świętych obcowanie" czyli wzajemne przenikanie się trzech rzeczywistości: świętości w niebie , czyśca i życia na ziemi. Bliscy zmarli żyją a te dni to wyznanie prawdy w "świętych obcowanie" Radzę doczytać a nie wyciągać własne błędne wnioski.
Data:
29-10-2008 10:55
Tu już nie chodzi tylko o modlitwy do Maryji i Papieża. Tu w te \" wypominki \" manipuluje sie Słowem Bożym!
Jak wytłumaczyć, że w swojej skrzynce znalazłam --\"WYPOMINKI modlitwa za zmarłych\" gdzie zacytowano list Jakuba 5,16 \" Módlcie się wzajem za siebie abyście byli zbawieni; albowiem wiele może ustawiczna prośba..\"
A list Jakuba 5,16 mówi : Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.
żywi za żywych maja się nawzajem modlić!!
Ale najstraszniejsze ! Po co męka Jezusa? Skoro my mamy władze wymodlić zbawienie?!
To pan tego świta oślepił i ogłuszył Was. Opamiętajcie się! Póki żyjecie. Potem żadna ciocia nie załatwi Wam w wypominkach Zbawienia
Data:
29-10-2008 15:31
A dlaczego "Marryja" ma być "najbliższa ideałowi"? Bo przecież w Biblii jest wiele osób zwanych błogosławionymi...? Maria jest jedną z nich. Zresztą Słowo Boże neiwiele się o niej wypowiada. Była żoną, matką, cicha , pokorna służebinca Pańska. Ale Józef ..tak samo. Pokorny, dobry człowiek, który Bogu był posłuszny. Przyjął ciężarną Marię, bo zaufał Bogu.
"Wierzymy w świętych obcowanie" czyli wzajemne przenikanie się trzech rzeczywistości: świętości w niebie , czyśca i życia na ziemi
No i gdzie jest mowa o czyśćcu w Słowie Bożym? I o tym "orzenikaniu"? Skąd te "teorie"?
Z sufitu?
Słowo Boże mówi mi, że ci, którzy już umarli, nie mogą się kontaktować z osobami żyjącymi. Po drugie- nie potwierdza mi istnienia czyśćca w katolickim ujęciu. Jeśli człowiek rodzi sie z Ducha i jest Bogu posłuszny, to jest zbawiony, bo ofiara JEzusa jest wystarczajaca, a grzechy człowiekowi są wybaczone. WYBACZONE> Wytarte,. Nie ma ich ("a grzechów ich więcej nie wspomnę"). Dlaczego więc miałby ów człek się smażyć w czyśćcu. Czyżby Boże wybaczenie miało być tak ułomne...?
Ba...Zdazra się, że ktoś się przed śmiercią nawraca. Dobre czyny za nim nie idą. Ale z łaski (ŁASKI) moze być zbawiony- jeśli pożałuje szczerze, wyzna i uwierzy w Jezusa(patrz: łotr na krzyzu).
Oczywiście, jesli ktos się nawrocił wcześniej, powinien dążyć do uświęcenia. Ale nie za dobre uczynki pójdzie do nieba., ale z łaski Bozej.
Więc po co ten cały czyśćciec...? I czemu modlitwy za zmarłych miałyby się przyczyniać do ich wybawienia z owego czyśćca...? I skąd żyjący mają wiedzieć, czy się dalej modlić, czy może już...kara czyśćca the end;)))
Absurd goni absurd. To się kupy nie trzyma.
A świętymi w NT nazywano żyjących.
Data:
31-10-2008 18:41
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,błogosławionaś Ty między niewiastami,i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi,teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Tekst łaciński
Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum;benedicta tu in mulieribus,et benedictus fructus ventris tui, Iesus.Sancta Maria, Mater Dei, ora pro nobis peccatoribus,nunc et in hora mortis nostrae. Amen.
Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny (fragment)
Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.
Modlitwa św. Bernarda
Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. W. Amen.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
O czym ty mówisz "może sceptyku"?
Data:
01-11-2008 15:52
Temat stary jak świat; Tu w ty temacie potrzeba wiele zadumy przed Panem . Dzień WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH chwila WSPOMNIEŃ modlitwy.Jezus Chrystus powiedział w słowie Bożym \'\' Ja JESTEM ŻYCIE I ZMARTWYCHWSTANIE KTO WIERZY WE MNIE BĘDZIE ŻYŁ NA WIEKI\'\' Jest wielu ludzi którzy mają nadzieję na RAJ. Na nowe życie z JEZUSEM w Jego Królestwie.W końcu powiedział że jest światłośćą świata. Z przy grobie w tym dniu jest wieczna.Bo to jest życie wieczne ,a aby ludzie zrozumieli czym jest śmierć i życie. Cena daru życia.
Data:
02-11-2008 12:00
MYŚLE ŻE TO OKULTYZM I NIE MA CO NA KRZYCHA WSIDAC MACIE DUCHA BOŻEGO CO ps. mysle że moge pujść na gób z rodziny ale nie wolno mi uczestniczyć praktykach tego święta , czy za dusze czy zamarłych to i tak nie mamy wpływu
Data:
03-11-2008 16:59
Dobrze Czesiu napisales:
"Ja jestem zmartwychwstaniem i zyciem wiecznym,kto we Mnie wierzy nie zginie na wieki".
Rozmyslajmy wiec o Nim jak najczesciej,nie tylko w tym dniu,ale codziennie,o Tym,ktory pokonal smierc i daje nam prawdziwie zycie:).
Data:
05-11-2008 14:36
Święto Zmarłych to stare pogańskie święto. Dusze zmarłych przychodziły ogrzać się przy ogniu, a zmarłych karmiono i pojono przez specjalne rurki. Jest to święto demonów, o czym uprzedza wigilia tego święta Samhein (Halloween). A jeśli ktoś ma wątpliwości polecam:
V Mojż. 18.9 Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów; (10) niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, (11) ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; (12) gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą.
Polecam też lekturę fragmentów z Biblii o tym, co dzieje się z nami po śmierci i czy dusza istotnie jest nieśmiertelna.
Data:
05-11-2008 21:11
Pozdrawiam w imieniu Jezusa Chrystusa ! drogi rafalJG, proszę się nie obrazić na mój odpis. Na pewno jesteś Chrześcijaninem,ale trudno mi jest zrozumieć to co na pisałes odnosząc się do S.T. i kierując słowa Biblii.Napisałeś że V mojż 18.11-12 ,ani wzywających zmarłych 12 gdyż obrzydliwiścią dla Pana jest każdy,kto to czyni,i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędzę ich przed tobą.Przykro mi jest przyjacielu że łamiesz ducha Chrystusowego.Naj gorsze jest kto ci na opowiadał takich nie prawdziwych informacji i one sięgają też Nowego Testamentu.Czy jesteś człowiekiem Rafale nowonarodzonym?Postaram się nie wyjaśniać tobie,ale wypowiedzieć się na temat\'\'Słowa Bożego\'\' Święto Zmarłch\'\' czy inaczej Wszystkich Świętych to te same chwile połączone ze słowami Jezusa Chrystusa. Jezus Wczoraj i Dziś,Ten Sam na Wieki. \'\' Ja jestem zmartwychwstanie i Życie kto wierzy, we Mnie będzie żył na wieki. Słowa nadzieji i miłości.Nigdy nie słyszałe będząc na cmentarzu czy na pogrzebe, by ktoś wzywał zmarłego do powrotu i życia.To jest nie prawda ! Nie prawdą też jest nazywać świętem demonów. Pismo Św wyrażnie mówi że kto jest przyjacielem świata jest nie przyjacielem Boga \'\' Jahwe \'\'Czy ten sam Bóg, czy jego słowa są nie prawdziwe tylko dlatego że, ty wierzysz w święto parady Hallowen. Gdzie jest twoja wiara ? do słów Jezusa ? w końcu do Boga. To jest mój Syn umiłowany w którym mam upodowanie.Proszę Otwóż się na ewangelię która jest nadzieją dla wierzącego chrześcijanina i poproś oto Ducha Świętego. Teraz zapraszam cię na strony ewangeli Św Mt.5 - 11 Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was, Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.Drogi przyjacielu śmierć i jej przejście przez każdego człowieka jest tylko zmianą życia na inne.Nie bój smierci i tych co nas wyprzedzili. Twoje słowa z opisem nie zgadzają się do słów Jak1,5 Jesli komu z was brak mądrosci niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania,a będzie mu dana. Większość z nas podświadomie pragnie pozostawić ten świat z pewną godnoścą szypko,cicho,łatwo.Ale życie nie układa się według wzoru, który tak niezdarnie zaplanowaliśmy.Śmierć ma wiele twarzy i głosów.Proszę przyjacielu do swojch słów w spomnij przypowiść o Jezusie który jako pierwszy przywołał swojego przyjaciela który juz nie żył do życia.Łazasz i Jezus historia z życia w wiarę w zmartwychwstanie. Dobrze sobie na modlitwie wyczytaj te wydarzenie ,a zrozumiesz Dzień Wszystkich Świętych.[ dzień zmarłych] Życzę ci wiary w siebie i w ewangelię. + JEZUS ŻYJE ! + Już na koniec tego tematu świętości dla ciebie, aby kiedyś było to też twoje święto kościoła pielgrzymującego to na ziemi, z kościołem chwalebnym w niebie....
Data:
06-11-2008 19:43
CZesławie- podaj choć jeden przykład z NT- modlenia się za zmarłych, modlenia się za pośrednictwem zmarłych. Czy apostołowie dali nam taki nakaz? Czy zachęcali do tego? Czy święci NT modlili się za zmarłych bliskich? Chociaż j e d e n przykład.
Data:
07-11-2008 09:02
"Święto Zmarłch'' czy inaczej Wszystkich Świętych to te same chwile połączone ze słowami Jezusa Chrystusa. Jezus Wczoraj i Dziś,Ten Sam na Wieki." Gratuluję Bracie Czesławie objawienia Słowa Bożego, które mnie nie oświeciło. Pokaż mi w Biblii, gdzie jest pokazane, że można czcić umarłych. Saul bawił się w wywoływanie duchów i kiepsko skończył. Duch wszedł w niego. I uwierz mi, że nie był to Duch Boży.
Data:
07-11-2008 09:12
Witam, szanownych forumowiczów!
Pierwszym kłamstwem szatana na Ziemi było zaprzeczenie słowom Boga:
"Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie" (Gen. 3,44.BW).
"Bóg zaś powiedział:Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz" (Gen. 2,17.BW). Nic tak dobitnie nie świadczy o prawdziwości słów Boga jak cmentarze, że nawet na nich szatan usiłuje przeciwstawić się skutkowi grzechu.
Święta Halleween, Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny nie są ustanowione przez Boga.
Ludzie nie chcą zachowywać dnia sobotniego, nowiów, wielkanocy, święta namiotów według kalendarza lunisolarnego a tak licznie gromadzą się na grobach i palą świeczki, niszcząc środowisko naturalne.
Data:
08-11-2008 01:47
Zgadzamy się z tym co napisał RafalJG , że dzień zmarłych to \"święto\" pogańskie.
O pochodzeniu tego dnia , można przeczytać w codziennej prasie , w ostatnim tygodniu pażdziernika . \" Święto \" to, oraz cały z tym obrządek , jak palenie ognisk , składanie ofiar rzeczywiście poświęcone było demonom.
Bóg , dał narodowi wybranemu , świętemu [ Izraelitom ] prawa , które dni świąt obowiązywały.
Wymagał On bezwzględnego posłuszeństwa , oraz czystości i świętości .
Z historii biblijnej wiemy, że izrael odstąpił od Pana , czynili święta ku czczi innym bogom uprawiali wszeteczeństwo , składając ofiary demonom [ 2 Krl 10,18-31...1Krl 11,6-10.]
Ktokolwiek by czynił taką obrzydliwość , poniesie śmierć [ 3 Moj 17,7-9.]
Wybrałem tylko niektóre wersety biblijne by pokazać że można być wybrańcem Bożym , robić wiele dobrego dla Boga , a równocześnie czynić zło - jak to cznił Jehu , czy Salomon .
Dzień zmarłych nie ma żródła w bibli jak również w kościele apostolskim .
Apostołowie jasno określali prawdę : \" Cóż chcę powiedzieć ? Czy to że mięso składane w ofierze bałwanom ,jest czymś więcej niż mięsem ? Albo czy bożek jest czymś więcej niż bałwanem ?.......Nie , chcę powiedzieć , że to , co składają w ofierze , ofiarują demonom,
a nie Bogu ; ja zaś nie chcę , abyście mieli społeczność z demonami .1Kor 10,19-20.\"
Ap Paweł rozumiał że mięso ofiarowane bałwanom jest dalej czystym mięsem , do spożycia \".....i wiemy że nie ma bożka na świecie i że nie ma żadnego innego boga na świecie , oprócz Jedynego. 1Kor 8,4. ..\" i że bożek jest tylko bałwanem - jednak sam uczynek skladania ofiary jest poświęcony demonom ....\" nie chcę , abyście mieli społeczność z demonami \".
Rzesze ludzi przyjmują wierzenia pogańskie , czy ustawy ludzkie i łączyą je z czystą nauką Bożą .
W ten sposób powstają nowe dogmaty: jak dogmat o czyśćcu , czy duszy nieśmiertelnej...itd. które to , ludzie przyjmują za prawdę ważniejszą od Słowa Bożego . Ap. Paweł pisze : \" Nie chodzcie w obcym jarzmie z niewierzącymi ; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością ? ....Albo jaka zgoda między Chrystusem a Beliałem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?,,,Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami.? 2Kor 6,14-16.\"
Ci którzy zastanawiają się czy iść 1 listopada na cmentarz , niech przemyślą , z kim chcą mieć społęczność . Kto i dla kogo ustanowił ten dzień ?
Czy idziesz tam by cię ludzie widzieli , lub dla spokoju rodzinnego ?
Nawet jeżeli nie zapalasz zniczy , to czy obecność twoja w tym właśnie dniu , ma coś wspólnego z Chrystusem , który powiedział ;...\" Niech umarli grzebią umarłych , lecz ty idź i głoś Królestwo Boże ....ew.Łuk 9,60.\"
Przecież mógłbyś odwiedzić czy zadbać o grób swoich zmarłych w innych dniach roku.
P.s.
Czesławie - podane przez ciebie wersety P.Św. jako argument do tego tematu , są absolutną pomyłką .
Również inne argumenty np ; Cyt \"Drogi przyjacielu śmierć i jej przejście przez każdego człowieka jest tylko zmianą życia na inne.\"
Data:
08-11-2008 17:21
| rafalJG napisał(a): |
| Gratuluję Bracie Czesławie objawienia Słowa Bożego, które mnie nie oświeciło. Pokaż mi w Biblii, gdzie jest pokazane, że można czcić umarłych. Saul bawił się w wywoływanie duchów i kiepsko skończył. Duch wszedł w niego. I uwierz mi, że nie był to Duch Boży. |
++ Pokój zostawiam wam, pokój daję wam. Nie tak, jak daje świat,ja wam daję. J 14,27 Będę się modlił za ciebie rafalJG.Pokoju pragną,wszyscy troszczą sie .Nauka Mistrza,Pokój z pokornymi i cichego serca.Zauwż Rafale że na kaznodzieje, byś się nie nadawał,ani na ewangelistę Całe SŁOWO BOŻE jest na tchnione przez Ducha Świętego.Wyrażasz się bardzo żle potkreslając,tymi słowami osobę Tomasza nie wiernego. uwagę na brak wiary w to co, ty sam czytasz.Biblię traktujesz jak z wykłą książkę. Brak jest w tobie posłuszeństwa jako chrześcijanin.Ty Rafale zamykasz się na działanie Ducha Św..... gdzie jest pokazane ? , czy napisane pokaż ... Brak ci wiary ! co do spraw duchowych, literowo czytanie wersetów będzie cię męczyło to jest Słowo Boże.< Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.Kto we Mnie wierzy, chodćby i umarł , żyć będzie > Ja piszę o nowym testamęncie,a ty wracasz do starego.Czyli Słowo Boże jest z przeczne ze sobą dla ciebie.Ta historia jest innym tematem ?Nie koniecznie dotyczy, człowieka który zakończył bieg swojego życia, czy cmętasz i grób chrześcijański.Rafale nie zasmucaj Ducha Św.gdzie jest pokazane że można czcić umarłych... Każdy człowiek jest godny ofiary Jezusa Chrystusa ? Czy żyjący czy zmarły. Chodż po sobie zostawił garść prochu. Rafale słowo do ciebie J 11,10-16 Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy,potknie się ponieważ brak mu światła.To powiedział,a następnie rzekł do nich; [Jezus ] < Łazarz, przyjaciel nasz,zasnął,lecz idę go obudzić >... Drogi przyjacielu proszę cię,Otwórz swoje serce dla Pana Zanim będziesz czytał swoją Biblię to poprość o Ducha Św. o Słowo Prawdy.Nie pytaj wciąsz co to jest Prawda ?Ucz się od Jezusa Chrystusa pokory i cichości,by w sobię umocnić Miłość Bożą .Tu też z pewnością byś się nie pokoił i roszczulał nad sobą \'\' Ja\'\' 1 Tes.4, 14 \'\' Albowiem jak wierzymy,że Jezus umar i zmartwychwstał,tak też wierzymy,że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych,którzy, zasneli\'\'Mozemy odpoczywać w zapewnieniu, ze zostaniemy połączeni z naszymi bliskimi przy zmartwychwstaniu oraz z naszym Panem i Zbawicielem.2 Kor. 5,6 Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy , że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana. Rafale co Jezus uczynił swoiemu Przyjacielowi i ty czyń podobnie,jeśli nie poradzisz sobię ze sprawami doczesnymi i ze zmarłymi w Panu to niewyobrażam sobie ciebie byś umiał się pochylić nad cierpiacym,słabym czy umierającym ? Rafale ?Na koniec historia piękna i żywa o Ojcu Abrachamie z nowego testamentu.Pozdrawiam brat w Chrystusie. Pozdrowienia dla \'\'Pszczółki \'\' niewiasto ja nigdzie nie powiedziałem o pośrednictwie zmarłch ?To co na pisałem jest w Słowie Bożym i w histori bibli.Pozdrawiam też cię i całuję za ciebie twoją Biblię.Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Temat uważam za zamknięty z mojej strony !
Data:
10-11-2008 18:32
Czesławie- z Twojej strony pada wiele słów, a mało w nich treści.
Odpowiedz mi tylko na to jedno pytanie : wierzysz w czyściec?
Data:
13-11-2008 00:18
Data:
07-12-2008 23:19
+ Pozdrawiam ciebie pszczółko do pytania; wierzę bardzo mocno raj i w niebo o którym mówił Jezus Chrystus. O piekle też muszę pamiętać droga wąska i szeroka. Czyściec mamy na ziemi, miejsce pokuty i nawracenia. Z Bogiem + Jezus cię kocha ! +
Data:
08-12-2008 16:56
"Czyściec mamy na ziemi, miejsce pokuty i nawracenia." jest to połowiczna prawda. Kościół Katolicki uczy, że czyściec można też po śmierci zaliczyć. Jak znajdę mój zeszyt z religii to napiszę na podstawie jakiego fragmentu z księgi deuterokanonicznej jest "udowodniona" nauka o wspomnianym miejscu. Ja w czyściec nie wierzę, gdyż niszczy to prawdę zapisaną w Słowie Bożym. Księgi deuterokanonicze nie są dla mnie Słowem Bożym, gdyż przeczą pozostałej części PŚ.
Data:
24-06-2010 13:11
kilka osób napisało, że chodzą na cmentarze, bo : "zgorszyliby" rodzinę, rodzina nie zrozumie i będzie "zgorszona".
Sądzę, choć, mój sąd jest mało ważny, że zwrot "zgorszyć' w tym kontekście jest użyty
źle.
Kiedy nasz PAN mówił, że przyjdą wielkie zgorszenia, chyba nie myślał o moim niechodzeniu na cmentarz? Prawda, że brzmi dość niemądrze?
Uciekajmy bracia od wszystkiego, co demoniczne i nie dajmy światu wmówić, że to jest norma, która nas dotyczy.
Data:
28-06-2010 10:34
Trzeba się zdecydować: albo ktoś mówi, że jako chrześcijanin, nie chodzi w ogóle na cmentarze, bo to grzech, albo chodzi. A jak chodzi i myśli, że to jest ok, to dlaczego nie może iść na cmentarz 1 listopada, ma specjalnie robić na przekór wszystkim i w tym dniu specjalnie nie iść, a pójdzie w dniu np. 3 listopada?. Uważam, że każdy powinien tu robić jak sam uważa i nie jest lepszy, ten co chodzi od tego co nie chodzi.
Rozważanie tego przypomina mi religię Świadków Jehowy: oni mogą dawać prezenty dzieciom w każdy dzień roku, natomiast nie mogą dawać w urodziny i jak dadzą w urodziny to będą napomnieni albo wykluczeni!!!!!- czy to nie bez sensu?.
W ogóle rozważanie tego typu: czy wolno chodzić na cmentarz - dla mnie jest dziwne, po co zakładać taki wątek - Biblia nic o tym nie mówi i nie zabrania, to jak chcesz to chodź, a jak nie chcesz to możesz nie chodzić i to tylko Twoja sprawa. Tylko się nie wynoś nad tych co chodzą i nie uzasadniaj swojego niechodzenia swoją pobożnością, bo to jest to tylko twój wybór, a nie sprawa pobożności. Raczej uważam, że ci co specjalnie nie chodzą, próbują tylko niepotrzebnie skłócić się z rodziną i wynoszą się ze swoją rzekomą pobożnością, udowadniając swoją niby lepszość i często robią przykrość rodzinie, zapominając co jest napisane: Czcij swego ojca i matkę swoją.
Data:
05-07-2010 09:17
A..., ja też nie chodzę na cmentarze w dniu 1 listopada. Stawiam Biblię ponad tradycje i chcę żeby moją wiarą, moim życiem i moim postępowaniem kierowało Słowo Boże. Tak się wyraża mój szacunek respekt wobec tego co Bóg powiedział. (Iz 66,2b)
Data:
06-07-2010 12:43
- czy uważasz, że pójście na cmentarz to grzech?
- i ewentualnie w którym miejscu Biblii jest napisane, że to grzech?
- w którym miejscu Biblii jest napisane, że nie wolno iść 1 listopada?
Podałaś werset z Iz.66, spodziewałem się, że to werset na temat tego wątku, sprawdziłem i werset z Izajasza 66 nic nie mówi na temat z wątku, tylko jest na inny temat.
Prosiłbym o podanie wersetów na temat zagadnień i pytań, które postawiłem wyżej oraz proszę o odpowiedź na to:
- czy 3 listopada możesz iść na cmentarz?
Data:
10-07-2010 22:55
W ogóle rozważanie tego typu: czy wolno chodzić na cmentarz - dla mnie jest dziwne, po co zakładać taki wątek - Biblia nic o tym nie mówi i nie zabrania, to jak chcesz to chodź, a jak nie chcesz to możesz nie chodzić i to tylko Twoja sprawa. Tylko się nie wynoś nad tych co chodzą i nie uzasadniaj swojego niechodzenia swoją pobożnością, bo to jest to tylko twój wybór, a nie sprawa pobożności. Raczej uważam, że ci co specjalnie nie chodzą, próbują tylko niepotrzebnie skłócić się z rodziną i wynoszą się ze swoją rzekomą pobożnością, udowadniając swoją niby lepszość i często robią przykrość rodzinie, zapominając co jest napisane: Czcij swego ojca i matkę swoją.
-----------------------------------------------------------------------------------------
thomson - chodzenie na cmentarz nie jest zabronione , ale uczestnictwo w pogańskim kulcie zmarłych , jest obrzydliwością dla Pana [5Moj18.10-12.] Podaję te wersety ponieważ korzenie dzisiejszego świeta zmarłych wywodzą się z czasów wczesnopogańskich , gdzie podstawą było "obcowanie ze zmarłymi "i nie tylko.
Zwyczaj ten wprowadzono do chrześcijaństwa i tu nie ma najmniejszej wątpliwości że jest to praktyka pogańska [poczytaj w internecie]. Dzisiaj , 1 listopada ma to samo znaczenie przez oddawanie czczi zmarłym . Nie ma sensu pisać o odczuciach ludzi którzy idą z zamiarem przeżycia obecności swojego bliskiego ....itd.
Tak , to jest Twoja sprawa , masz wolną wolę i możesz decydować jak postąpić .
Człowiek ma do wyboru dwie drogi , [ błogosławieństwa i przekleństwa ] [życie i śmierć] i nie powinno Ci być obojętne.
Muszę mieć podstawę biblijną , a w mojej bibli znajduję mnóstwo wersetów [pośrednich i bezpośrednich] zakazujących takich praktyk - tymczasem Ty piszesz że biblia "nic o tym nie mówi" ---- To nieprawdopodobne żeby tak istotnych spraw nie zauważać w bibli . Każde postępowanie jest osobistym wyborem człowieka , ale podlega Bożemu osądowi [Kzn11.9b...12.14].
Twoja motywacja jest czysto ludzka , a nie Boża . Mając na uwadze zadowolenie rodzinne i spokój rodzinny -- to jest bardziej cenne od problemów i cierpienia. Krótko mówiąc; bardziej umiłowałeś ojca , matkę , brata siostrę ...itd - więc nie jesteś wstanie przeciwwstawić się ich woli [Mat10.37].
Chcę wskazać Ci wersety które dotyczą tego problemu bardzo ściśle t.j ; 1Kor10.18-21.
Nawet gdy wewnętrzne intencje Twojego uczestnictwa w dniu zmarłych są inne , to sama obecność w tym dniu przy grobie jest uczestniczeniem " przy stole demonów"
Życzę Ci byś zrozumiał i zmienił swoje podejście do tak ważnego problemu i za nim nadejdzie 1 listopad , przekonał innych o tym że kalanie się każdym kultem pogańskim jest grzechem wszeteczeństwa. Pozdrawiam , życzę zrozumienia.
P.s.
Przykazanie ; czcij ojca i matkę - jak każde przykazanie milości do bliźniego , należy spełniać za życia , a nie na cmentarzu.
I jeszcze jedna uwaga ; należy zrozumieć czym jest pobożność , natomiast to o czym pisałeś jest religijnością .
Data:
13-07-2010 19:40
Rene napisał:...chodzenie na cmentarz nie jest zabronione , ale uczestnictwo w pogańskim kulcie zmarłych , jest obrzydliwością dla Pana....
No właśnie - mnie nie chodził o uczestnictwo w żadnym kulcie i stole demonów /chociaż nie wiem dlaczego nazwałeś 1 listopada stołem demonów, w Biblii werset ten odnosi sie do spożywania mięsa ofiarowanego bałwanom i niczego więcej, nie zauważyłem aby ktoś coś na grobach spożywał ze zmarłymi/.
Chodzi mi o pójście na cmentarz, pomyślenie o przemijaniu, wieczności, Bogu, posprzątanie grobowca, porozmawianie z rodziną /jak się spotka/ i tyle..., nic więcej. Czasem jak ktoś uważa, że to nieszkodliwe to zapali świeczki, albo kładzie kwiaty. Ja nie widzę sensu kładzenia kwiatów i palenia zniczy ale jak ktoś uważa, że to jest ok, to jego sprawa. /Świadkowie Jeh. kładą kwiaty, nie wolno palić im świeczek/
Data:
24-07-2010 00:41
thomson napisał : No właśnie - mnie nie chodził o uczestnictwo w żadnym kulcie i stole demonów /chociaż nie wiem dlaczego nazwałeś 1 listopada stołem demonów, w Biblii werset ten odnosi sie do spożywania mięsa ofiarowanego bałwanom i niczego więcej, nie zauważyłem aby ktoś coś na grobach spożywał ze zmarłymi/.
----------------------------------------------------------------
thomson - jest to przykre , że powołujesz się na biblię , a nie ruzumiesz 1Kor 10.18-21. , - ktore jak najbardziej dotyczą Twojego zrozumienia.
Mylisz się - ponieważ ten fragment dotyczy uczestnictwa w pogańskim kulcie [bałwochwalstwo] , a nie tylko samego spozywania ofiarniczego mięsa . Ponieważ mięso to jest tylko mięsem , ale dlatego że jest składane w ofierze demonom , a nie Bogu , - to ci ktorzy uczestniczą w tym , mają społeczność z demonami .
Dlaczego nazwałem 1 listopada stołem demonów ? -- [dziwne że trzeba to tłumaczyć] każdy kult bałwochwalczy jest ucztą dla szatana [używamy języka przenośni i porównań]
Jeżeli chodzi o święto zmarłych - to dosłownie praktyki obcowania ze zmarłymi [wywoływanie duchów zmarłych] odbywały sie przy wielkich ucztach i zabawach , palenia ognisk ...itd. Ten zwyczaj wprowadzono do chrześcijaństwa w 4 wieku . Początkowo obchodzono ten dzień w pierwszą niedzielę po zielonych świętach , a w 10wieku przeniesiono na 1 listopada.
Uczty takie trwały jeszcze nawet w 20 wieku ,[oczywiście w różnych rejonach inaczej] . Tradycja ta , dzisiaj przybrała inną postać : zamiast pokarmów - kwiaty , zamiast palenia ognisk - znicze . Ten pogański kult balwochwalczy , w swej praktyce w całości potrafił przetrwać do dnia dzisiejszego.
Czym dzisiaj jest uczestnictwo na cmentarzu 1 listopada ?
thomson - wmawiaj sobie że Ty nie bierzesz udziału , że nie dajesz kwiatów , nie palisz zniczy ,....itd; [Twój cytat; "Chodzi mi o pójście na cmentarz, pomyślenie o przemijaniu, wieczności, Bogu, posprzątanie grobowca, porozmawianie z rodziną /jak się spotka/ i tyle..., nic więcej. Czasem jak ktoś uważa, że to nieszkodliwe to zapali świeczki, albo kładzie kwiaty."] --------------------- To oczywiście absurd , takie usprawiedliwianie . Uczestnicząc w spotkaniu przy grobach 1 listopada , stajesz się uczestnikiem tego "święta" [stołu demonów] mimo że dla Ciebie ma to inne znaczenie [czyli;mięso ofiarowane bałwanom , jest tylko mięsem] to jednak samo uczstnictwo jest bałwchwalstwem.
Thomson - dwom Panom nie można służyć [Mat 6.24.] . Jeżeli chcesz usprawiedliwić swoje sumienie że na cmentarzu będziesz myślał o Bogu , o wieczności,.... -- [właśnie takie myśli , w takim miejscy podsuwa szatan] tylko cóż Ci to da ?
Masz tyle dni w roku , by znaleźć czas na posprzątanie grobowca , na refleksje o przemijaniu , o wieczności i Bogu -- staraj sie je wykorzystać , a nie 1 listopada na cmentarzu. Pozdrawiam .
P.s. Pytanie : "Ci co chodzą [1listopada] na cmentarz , rozmawiają ze zmarlymi , modlą się , palą znicze ...itd --- Czy jest to bałwochwalstwo ?"
Data:
31-07-2010 08:44
Ja się nie usprawiedliwiam, bo nie potrzebuję przed nikim się tłumaczyć, nie potrzebuję niczyjego pozwolenia, tylko mówię jakie mam zdanie. Z tego co napisałeś wynika, że jesteś zwolennikiem tezy, że 2 i innego listopada można iść na cmentarz, a 1 nie można. Dla mnie jest to trochę obłudne. Ja przecież pisałem, że nie modlę się do/za zmarłych, nie zamawiam mszy więc nie wiem w jaki sposób uczestniczę w jakimś kulcie. Idąc Twoim tokiem myślenia i rozwijając Twoją myśl można by napisać, że to że w ogóle żyjesz w dniu 1 listopada to już automatycznie uczestniczysz w kulcie zmarłych....
Data:
07-08-2010 21:06
Thomson - nie jestem zwolennikiem jakiejś "ludzkiej tezy" i nie przyjmuję tradycji która jest kultem pogańskim . Mógłbyś zwrócić uwagę na teksty z bibli i nie pisać że biblia o tym nie mówi . Problem jest dość stary i dotyczy również narodu izraelskiego i dlatego ap Paweł podnosi tę sprawę . Fakt jest tak oczywisty że nie rozumię Twojego podejścia do tematu. Uważasz że obecność Twoja na cmentarzu w dniu zmarłych nie jest uczestnictwem .
W ten sposób możesz tłumaczyć każdą obecność w każdym miejscu ; a może tak 15-sierpnia na Jasną Górę , na główną uroczystość , [przecież kłaniać się obrazowi nie będziesz ] cóż to za różnica .
Jednak wytłumaczenie można przyjąć jeżeli byłbyś przez przypadek , pierwszy raz w obcym kraju , nie znając tego kultu , ogarnięty ciekawością , stałeś się nieumyślnie uczestnikiem,--- lub byłbyś redaktorem jakiejś gazety , radia , czy telewizji , robiąc reportaż .
W Twoim przypadku te obcje odpadają ponieważ jesteś świadomy że 1 listopada na cmentarzach odbywają się uroczystości ku czci zmarłych i ich obecności wśród żywych.
Ta świadomość powinna Ci uzmysłowić że jesteś uczestnikiem , mimo że nie zapalasz zniczy itp.
P.s.
By dotrzeć do Twojej świadomości podam pewien przykład ; trzech młodych ludzi przechodzili nocą koło sklepu spożywczego . Dwóch z nich postanowiło włamać się do tego sklepu [trzeci nie dał się namówić] . Mieli pecha . Trzeci też został skazany za obecność. A właściwie za świadomość