Temat: Symbole chrześcijaństwa
Autor
Post
Tomek
Data:
18-01-2007 09:46
Data:
18-01-2007 09:46
Prosze mi powiedzieć jakie są symbole prawdziwego chrześcijanina. Co oznacza symbol krzyża Anch - krzyż egipski. Czy taki krzyż mogą nosić członkowie Kościoła zielonoświątkowego?? Proszę o pilną odpowiedź.
Mięta
Data:
18-01-2007 10:02
Data:
18-01-2007 10:02
Ciekawe informacje na temat krzyży można znaleźć na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC a konkretnie o Anch tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Anch Co do pytania "Czy taki krzyż mogą nosić członkowie Kościoła zielonoświątkowego?"... moim zdaniem mogą, ale warto by się zastanowić czy to się Bogu podoba.
ardi
Data:
18-01-2007 11:13
Data:
18-01-2007 11:13
chrzescijanom niepotrzebne sa zadne symbole, Boga ma sie w sercu, a nie wiesza go na scianie i przybija gwozdziem zeby nie spadl :)))
Bartek
Data:
18-01-2007 23:07
Data:
18-01-2007 23:07
Według mnie KRZYŻ to wielki znak i może On być symbolem noszonym jako świadectwo dla innych.
W Biblii nigdzie nie jest napisane, że nie należy ewangelizować znakiem PANA. Nie wolno oddawać czci rzeczą martwym zrobionym przez rękę człowieka...
ardi
Data:
19-01-2007 11:29
Data:
19-01-2007 11:29
o ile mi wiadomo znakiem rozpoznawczym pierwszych chrzescijan byla.... ryba. nie krzyz. nie mam nic do krzyza i nie razi mnie on jak wisi w kaplicach, ale nie skupiajmy sie na tym. to rzecz drugorzedna. Krzyz wisi tez w polskim Sejmie i co? uczynil to miejsce lepszym? swietszym? najlepszym swiadectwem dla innych jest nasze zycie, ono ma swiadczyc o naszej wierze w Pana Jezusa. zadne symbole zewnetrzne nam nie pomoga jesli swiadectwem marnym bedziemy :)))
misza
Data:
19-01-2007 20:02
Data:
19-01-2007 20:02
w bibli nic nie pisze żeby robic sobie krzyż jako pamiątke, czy symbol. To jest mała pomyłka, jężeli mozna tak nazwać. W bibli są trzy znaki po jakich poznaje sie naśladowców Mesjasza
1 Miłośc wzajemna- ciezej to wykonywać, niz ustrugac najpiękniejszy krzyż
2 Chleb i wino- pamiatka i symbol smierci mesjasza za nasze grzechy
3 znaki i cuda- pomazanie Duchem Świętym jako owoc naszej społeczności z Mesjaszem i bycia w jego woli
te trzy znaki sa symbolem biblijnego chrześcijaństwa, a ta cała raszte, te ceromnie, krzyże i inne tego rodzaju rzeczy to hmm.... ktos to wymyslił, ale kto???
a znakim pierwszych chrześijan nie była rybka, tylko, ale to była ryba połączona z menora za pomcą gwiazdy dawida, znaczenie "rybki" na nasz język to: Jezus Mesjasz Boga Syn Zbawiciel, a menora to symbol Ducha Świętego, mam pytanie do Bartka, skąd wytrzesnołeś "znak Pana" bo to dosc orginalne określenie ;)
Jędrzej z Mazur
Data:
21-01-2007 19:04
Data:
21-01-2007 19:04
Ciekawe że, jak czytamy w Dziejach Apostolskich, apostołów rozpoznawano nie po znaku krzyża czy zanku ryby ( wogóle Biblia nic nie mówi o jakichkolwiek materialnych znakach) ale po tym że gorliwie świadczyli o Jezusie. : ) Pozdrawiam
Tomasz Jezuita
Data:
22-01-2007 03:38
Data:
22-01-2007 03:38
Po kolei:
1. Krzyż Ankh z chrześcijanami ani krzyżem jako takim niewiele ma wspólnego i raczej bym go unikał (jest to symbol jednego z egipskich bóstw).
2. Dzieje Apostolskie mówią o apostołach i początkach głoszenia Ewangelii w ówczesnym świecie, więc nie koncentrują się na tzw. życiu codziennym chrześcijan pod panowaniem Rzymu.
3. Ponieważ nikt nie ma na czole wypisane, że należy do tego czy innego wyznania symbole są nam potrzebne, a były również wtedy, w celu szybkiej identyfikacji (podobnie jak żołnierze noszą naszywki z godłem swoich jednostek).
4. Symboli używano pierwotnie kilku np. ryba (Ichthys, czyli akronim od Iesus Christus Theus Hyios Soter), krzyż, litera P z krzyżem (symbol św. Pawła, o ile mnie pamięć nie zawodzi). Z czasem pozostał głownie krzyż. Nic natomiast nie wiadomo na temat konstruktów podobnych do opisywanych przez Miszę, ale wydaje mi się to naciąganym opisem stworzonym przez kogoś, kto bawi się w historię alternatywną, nie mając bladego pojęcia o historii czy komunikacji, a pragnąc jedynie uzasadnienia własnego światopoglądu. Symbol służący identyfikacji powinien być prosty i czytelny dla wszystkich, także spoza danego kręgu kulturowego (nie zapominajmy, że wielu chrześcijan, w tym i my sami, to niegdysiejsi poganie, z bladym pojęciem o symbolice menory czy gwiazdy Dawida, a skróconych kursów kultury żydowskiej wtedy nie było - ba, niektórzy ówcześni biskupi otwarcie stwierdzali, że nie znają dobrze Pisma Świętego,ponieważ nie mieli okazji go przeczytać - polecam tu wspaniały zbiór tekstów z I i II w. n.e.) - Pierwsi Świadkowie. Stąd podobne łamańce graficzne, nad którymi nieżle trzeba się nabiedzić, raczej odpadają.
5. Swoistym świadectwem symboli chrześcijan jest przedrzeźnianie ich przez pogańskich Rzymian (graffitti było wówczas równie popularne, co teraz). I tak zachowało się kilka rysunków przedstawiających w sposób prześmiewczy chrześcijan czczących powieszoną na krzyżu ludzką postać z oślą głową z komentarzem w stylu. Marcus czczi swojego boga. Chyba więc jednak krzyż, ba może i coś w rodzaju krucyfiksu.
6. Padające z ust chrześcijanina słowa "krzyż w kaplicy mnie nie razi" uważam za co najmniej kuriozalne, choć zgodzę się, że nie symbol jest najważniejszy, a to co on przedstawia. Ale już z tego względu należy mu się szacunek. Dlatego nie mówimy o kawałku drewna, czy słupie, a krzyżu - z podobnych powodów np. wymaga się, aby przed godłem państwowym ściągać nakrycie głowy (ciekaw jestem, swoją drogą, czy uważacie to za bałwochwalstwo, bo znałem takich, którzy są tego zdania).
7. Zgodzę się także, że sam symbol nie czyni miejsca świętym. Symbol jest symbolem, Święty jest Bóg, a ludzie mogą sobie pomóc pamiętając o Nim, min. dzięki symbolom. To jak w kiepskich filmach o wampirach - możesz machać krucyfiksem, ile wlezie, ale jeśli nie ma w tym wiary, niewiele to pomaga i pozstaje czosnek ;-). Fakt, że wielu spośród nas miewa kiepską pamięć, ale nie wyklucza to używania symbolu, inaczej znajdziemy się w sytuacji, kiedy w Polsce w ramach innowacji religijnej chrześcijanie sami zaczną protestować przeciw używaniu ich symboli wiary w miejscach publicznych (choć może miałoby to pozytywny efekt).
Ufff, rozpisałem się. Znudzonych przepraszam.
Jędrzej
z Mazur
Data:
24-01-2007 00:07
z Mazur
Data:
24-01-2007 00:07
Rzeczywiście bardzo długa wypowiedź, bardzo mądrze napisana ale przez to właśnie nieprzekonująca-patrz Dzieje 4:13. Pismo święte nie daje żadnych podstaw do twierdzenia że chrześcijanie mieli posługiwać się jakimkolwiek znakiem, poza nakazem Jezusa: Jana 13:35. Wszystkie argumenty nie mające poparcia w słowach natchnionych, są tylko spekulacją teologiczną czy też intelektualną, która może prowadzić do wykrzywienia Ewangelii naszego Pana. Kiedy spotykam się z tego typu argumentacją - mądrą ze świeckiego punktu widzenia, to bardziej rozumiem modlitwę Jezusa z Ew. Mat. 11:25. Pozdrawiam serdecznie.
Krystian z
Pruszkowa
Data:
24-01-2007 03:04
Pruszkowa
Data:
24-01-2007 03:04
Ja uważam, że symbol jest symbolem i tylko symbolem. Pismo wyraźnie mówi aby nie czynić sobie żadnych znaków, obrazów, rzeźb itp. Jednak chodzi tak o rzeczy związane z kultem dlatego rzeźba w ogrodzie nie jest bałwochwalstwem. Jednak wszystkie rzeczy, które są związane z wiarą powinny być zakazane. Bóg zabronił tego Izraelowi z powodu ich bałwochwalczych zachowań, o których możemy czytać w ST. Moim zdaniem jest to jak najbardziej aktualne i dzisiaj. Gdy patrzę na niektórych ludzi to poprostu wiem dlaczego nasz wspaniały stworzyciel tego zakazał. Gdy pewnego razu poszedłęm do kościoła u siebie na osiedlu, tak się przejść z ciekawości (bo przed nawróceniem tam służyłem jako ministrant), zauważyłem pewne zachowania ludzi które były dla mnie obrzydliwością. Koło szopki kościelnej stał taki aniołek -skarbonka w wysuniętymi rękoma z miejscem na wrzucenie monety i napisem Bóg zapłać . Gdy moneta tam wpadła aniołek machał głową w podziękowaniu. Widziałem ludzi, którzy całowali tego aniołka, klękali przed nim, dzieci robiły znak krzyża przed nim, a żaden z duchownych nie zwrócił im nawet uwagi, że to jest złe... Wiele ludzi oddaje też chwałę krzyżowi i obrazkom, a nie samemu Bogu... jest to przykre i nawet wiele księży mi o tym mówiło, ale jednak nic z tym nie robią i nikt nie chce tego zmienić. Jeżeli jesteś przykładnym chrześcijaninem to ludzie to wiedzą, bo jesteś światłością na tym świecie i wyróżniasz się od innych. NIe potrzeba symboli, ani znaków aby zauważyli Cię ludzie...
Pozdrowienia Krystian Sadowski
Jędrzej z Mazur
Data:
24-01-2007 22:51
Data:
24-01-2007 22:51
Jeszcze w kwestii krzyża warto zwrócić uwagę na wypowiedź Pana Jezusa z Ewangelii Jana 3:14 "Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak też musi być wywyższony Syn Człowieczy". Słowa te nawiązują do wydarzeń na pustynii, kiedy to Izraelici pozwolili sobie znowu na grzech niecierpliwości. Jahwe spowodował plagę jadowitych węży, które pokąsały śmiertelnie wielu Izraelitów. Żeby odwrócić skutki grzechu Mojżesz miał wykonać miedzianego węża, umieszczonego na wysokim palu. Ci którzy mimo ukąszenia spoglądali na tego węża, zachowali życie-dlatego że okazali się posłuszni słowu Bożemu. Niestety z czasem Żydzi bardziej przywiązali się do znaku węża niż do słowa Bożego. W 2 Księdze Królów 18:4 tak napisano o Ezechiaszu: "On zniósł wyżyny, połamał stele, wyciął aszerę, zniszczył węża miedzianego, którego zrbił Mojżesz, gdyż aż do tego czasu synowie Izraela palili mu kadzidło i nazywali go Nechusztan". Za takie działanie Biblia określa tego człowieka mianem "sprawiedliwego" ponieważ "trwał przy Jahwe i nie odstępował od Niego". Myślę że ta historia jasno pokazuje jaki być powinien stosunek dzisiejszych chrześcijan do wszelkiego rodzaju symboli religijnych-Ewangelia Jana 4:24. Serdecznie pozdrawiam.
czytelnik
Data:
01-02-2007 20:23
Data:
01-02-2007 20:23
Krzyż jest symbolem niezliczonych zbrodni i militarnych podbojów, a mianowicie: prześladowania Żydów, krucjat przeciwko muzułmanom i innowiercom, podbojów kolonialnych, zbrodni zakonu krzyżackiego na ziemiach polskich, mordów dokonanych przez rasistowską organizację Ku-Klux-Klan, jak również ludobójstwa hillerowskich. Wniosek jest oczywisty: jakiekolwiek wyobrażenie krzyża, z wizerunkiem Chrystusa czy bez, i stosowaniego jako symbolu chrześcijaństwa nie ma żadnego związku z nauka Pisma Świętego i postawą pierwszych wyznawców Chrystusa. Historia krzyża sięga starożytnych bałwochwalczych kultów solarnych i jednocześnie związana jest z największymi okrucieństwami w dziejach świata. Do chrześcijaństwa symbol ten został wprowadzony w okresie apostazji, i to za sprawą cesarza Konstantyna (312 r.), który też przyczynił się do przekształcenia pierwotnych zborów chrześcijańskich w system religijno-polityczny. Jaki wiec powinien być nasz stosunek do kultu krzyża?
Odpowiedź może być tylko jedna: jeśli według II przykazania Dekalogu nie można czynić i czcić jakiejkolwiek podobizny Boga, to o ileż bardziej nie należy tego czynić w przypadku narzędzia zbrodni, które wielokrotnie wykorzystywane bywało w czasie militarnych podbojów, jak i do politycznych demonstracji.
Luthien
Data:
04-02-2007 15:13
Data:
04-02-2007 15:13
Hm...czytelniku, czy na pewno symbolem ludobójstwa hitlerowskiego jest wg ciebie krzyż?Chyba raczej prastara indyjska swastyka...? Poza tym to, że danym symbolem posługuje się jakiś szaleniec nie znaczy to,że symbol jest zły sam w sobie. Jestem jak najdalsza od kultu krzyża, czczenia jego drzazg jak to się dzieje w Kościele Katolickim, klękania przed nim, nie wieszam go sobie na szyi itp.ale jest to symbol nierozerwalnie związany z chrześcijaństwem i nic nie może tego zmienić.Nie zapominaj, że poza Jezusem pierwsi chrześcijanie, również Piotr, ginęli właśnie na krzyżu.Mamy żyć tak, aby ludziom krzyż i samo chrześcijaństwo, mające przecież bardzo wiele "na sumieniu" kojarzyło się z odkupieńczą śmiercią i miłością Jezusa do człowieka.
czytelnik
Data:
04-02-2007 20:00
Data:
04-02-2007 20:00
Luthien "....., jak rownież ludobójstwa hiterowskich niemiec spod znaku Hacenkreutz." Czy jest to teraz zrozumiałe. Swastyka jest swego rodzaju krzyżem. A to skąd on się wywodzi, jest tu bez znaczenia. Nie jego pochodzenie jest ważne, tylko co z nim się nam kojarzy, mi osobiście z okrucieństwami II wojny światowej. Pozdrawiam
radosny
Data:
11-02-2007 12:39
Data:
11-02-2007 12:39
Witam Tomek - jak sam zauwazyles - symbol krzyza wcale nie oznacze chrzescijanstwa - tylko cierpienie, jako czynnik nieodzowny w naszym nasladowaniu Jezusa. Mamy brac kazdy swoj krzyz na ramoina i isc w pielgrzymce nasladujac Jezusa, czyli brac cierpienie jak poczatek chwaly w ktorej tez chcemy miec udzial.
Pozdrawiam - Radosny w swoim Panu Jezusie
daniel
Data:
30-09-2007 01:33
Data:
30-09-2007 01:33
wszystkie symbole chrzescianstwa i tak pierwotnie pochodza z egiptu...jak by nie rozpatrywac calej egzegezy trzeba szukac w egipcie.... jak bys chcial pogadac zapraszam na gg 8822756
mariusz
Data:
07-10-2007 13:53
Data:
07-10-2007 13:53
wiecie co, po co się spierać o krzyż i postać na nim, często kiczowatą - w piśmie świętym jest ; to co gwoździem do ściany jest przybite żeby nie spadło - nie ma życia.
Kiedyś modliłem się do Jezusa na drewnach skrzyżowanych - żarliwie i utożsamiałem Boga z tym wizerunkiem.
Czyż to nie było zmylenie mojego myślenia ? Patrzyłem i bylem jak w transie.
Po co sie spierać - należy odrzucić takie rzeźby jak napisano w biblii.
Tak uważam.
Ja i moja żona dwa miesiące temu spaliliśmy wszystkie krzyże z naszego domu.
Spaliliśmy też obrazy Marii - a było ich trochu.
I wiecie co sie stało - diabeł zaczął szaleć z siedmioma innymi duchami.
NIe wiem jak będzie dalej - proszę o wspomnienie o mnie w modlitwie abyśmy byli zawsze z Bogiem.
Heniek
Data:
16-10-2007 20:07
Data:
16-10-2007 20:07
Niech anioł Ojca Niebieskiego w Imieniu Pana Jezusa Cię wspiera i twoją rodzinę w miejscu twojego zamieszkania w walce o prawdę Królestwa Bożego. Bądź dzielny i nieugięty bo zwycięstwo jest po stronie tych którzy stoją przy Mesjaszu P. Jezusie.
My także lata temu pozbyliśmy się tego badziewia, które zastępowało nam Żywego Boga, który jest bliżej nas niż nasze myśli.
rafalJG
Data:
19-11-2007 11:15
Data:
19-11-2007 11:15
Dorzuce jeszcze mały kamyczek. A jeżeli krzyż to tradycyjny, czy w kształcie litery T. Na śerdniowiecznych obrazach sa właśnie takie. I prościej go zmontować niż ten chrześcijański...
Marta
Data:
12-12-2007 19:26
Data:
12-12-2007 19:26
Widać,że posiadasz bardzo małą wiedzę związaną z symbolami chrześcijaństwa.Sama Modlitwa jest symbolem wiary. Krzyż,szaty,barwy szat i wiele innych, to także część symboliki wiary chrześcijańskiej.
Polecam Leksykon Sztuki Chrześcijańskiej wiele opracowań można znaleźć w źródłach np.sztuka chrześcijańska,ikonografia,katakumby itd.itd. Wystraczy odwiedzić bibliotekę, a znaleźć to można w 2 działach:Sztuka;Religia-Chrześcijaństwo. Pozdrawiam :)
Krzysztof
Data:
21-01-2008 23:50
Data:
21-01-2008 23:50
"3. Ponieważ nikt nie ma na czole wypisane, że należy do tego czy innego wyznania symbole są nam potrzebne, a były również wtedy, w celu szybkiej identyfikacji (podobnie jak żołnierze noszą naszywki z godłem swoich jednostek)."
Czy ty przemyślałeś ten tekst czy nawinął ci się?
Tomasz Jezuita
Data:
23-01-2008 09:30
Data:
23-01-2008 09:30
Szybko się zarażasz, Krzysztofie. Sam piszesz gdzie indziej, że jesteś jeszcze bardzo młodą osobą z wieloma wcale nie małymi problemami, a oto już wciągasz się do jałowych teologicznych debat i dyskusji :). Gratuluję. Zostałeś własnym nauczycielem a jeszcze trochę i - mimo młodego wieku i nierozwiązanych problemów, za to pełen dobrych chęci i zapału - weźmiesz się za pouczanie innych.
Może najpierw posprzątaj w domu i przestań bawić się w teologię. Żyj.
Tysia
Data:
05-04-2008 13:26
Data:
05-04-2008 13:26
W pewnym sensie fascynuje mnie Kościół Zielonoświątkowy i chrześcijaństwo w ogóle.
Chciałabym zapytać jak to jest z tym krzyżem w Waszych zborach : w tym, którego odwiedzałam wisiał, a i owszem: gigantyczny, czarny...jest jakiś wspólny prikaz w tym temacie czy każdy zbór ma własną teologię w tym zakresie?
Pozdrawiam!!I z góry dziękuję za odpowiedź;-)
br p
Data:
06-04-2008 10:05
Data:
06-04-2008 10:05
| Tysia napisał(a): |
| W pewnym sensie fascynuje mnie Kościół Zielonoświątkowy i chrześcijaństwo w ogóle. Chciałabym zapytać jak to jest z tym krzyżem w Waszych zborach : w tym, którego odwiedzałam wisiał, a i owszem: gigantyczny, czarny...jest jakiś wspólny prikaz w tym temacie czy każdy zbór ma własną teologię w tym zakresie? Pozdrawiam!!I z góry dziękuję za odpowiedź;-) |
czy...jest jakiś wspólny prikaz w tym temacie czy każdy zbór ma własną teologię w tym zakresie?
myślę droga Tysiu że odpowiedzią dla Ciebie jaki jest stosunek w zborach protestanckich do symbolu Krzyza mogą być te dwa poniższe posty.
Luthien napisał(a):
Data:
04-02-2007 15:13
Jestem jak najdalsza od kultu krzyża, czczenia jego drzazg jak to się dzieje w Kościele Katolickim, klękania przed nim, nie wieszam go sobie na szyi itp.ale jest to symbol nierozerwalnie związany z chrześcijaństwem i nic nie może tego zmienić.Nie zapominaj, że poza Jezusem pierwsi chrześcijanie, również Piotr, ginęli właśnie na krzyżu.Mamy żyć tak, aby ludziom krzyż i samo chrześcijaństwo, mające przecież bardzo wiele "na sumieniu" kojarzyło się z odkupieńczą śmiercią i miłością Jezusa do człowieka.
nie?sceptyk napisał(a):
w temacie kryżyk
Data:
11-03-2006 19:20
Można zadawać sobie pytania i nie wiedzieć jak postępować. Żyj tak aby nie bać się policianta, urzędnika skarbowego, nauczyciela itp. A co za tym idzie, w zgodzie z Bogiem i własnym sumieniem, a nie będziesz miała problemów z symbolami chrześciaństwa.
+ CZESŁAW
Data:
05-12-2008 18:15
Data:
05-12-2008 18:15
+ Pozdrawiam w miłości ukrzyżowanego Króla,Królów i Pana Panów ! Pod tematem Symbole Chrześcijaństwa kryje się tajemnica , jak zawsze ; np. Temat; Krzyż, czym jest dla człowieka wierząncego, nowonarodzonego jest tylko mitem wierzyć, czy nie wierzyć ? Pytanie ,czy wierzyć nie oznacza tego samego jak czcić.Tylko jak ? W którym miejscu, czy w domu, czy w kaplicy zborowej.Zawsze się ja osobiście wzrokowo i sercem patrzałem na chrześcijan jak ? Czy mogę być obojętny, czy nie czuć nic.Powiem tak każdy wierząncy,dziecko Boga powinno szanować tą ; drzazgę, czy belki jak kto woli piszą różnie i ogólnie.Ale prawda o Krzyżu jest smutna, piękna i szlachetna żeby kochąć ten znak prawdziwych chrześcijan nie tylko żeby był i wisiał.Nie spotkałem się z kazaniem o Krzyżu w sród chrześcijan żeby go ogarnać sercem i miłośćą.Zawiwszka lub ozdóbka to mało i nie wiele o jego wymowie i znaczeniu.Znaczek ostęntacyjny. Nie ma centrum? w kaplicy nie ma pochylenia głowy,nawed przez pastorów,na rozpoczencie nabożeństwa nie wiem co ze znakiem krzyża na sobie.W biblii nie ma zakazu, ale jest zachęta kroczenia za Panem duchowo i życiowo.Słowa piękne i wzniosłe; + Mój* Bóg umęczony i zbity, Mój* Bóg oddał wszystko co miał,Mój* Bóg grzechy świata w swe dłonie wziął ,sam i zbawienie mi dał.Za mnie za ciebie za nasz grzech w okupie złożył życia dech,Pan Mój kochany,zbawca Mój i zbawca Twój *** Był w kolczastej koronie na Krzyżu na Golgocie i tam oddał ducha. Myslę że tylko serce człowieka wierząncego,ucznia Jezusa bedzie kochało ten Krzyż znak hańby i odrzucenia. Z Bogiem bracie i siostro + Jezus cię Kocha ! +
Pszczoła
Data:
12-12-2008 14:48
Data:
12-12-2008 14:48
Ujmę to tak- krzyż to kawał drewna. Miejsce tortury. Nie bardzo rozumiem, po co go czcić. Czcić mamy przecież tylko BOGA.
Nie "kocham krzyża" nawet jako symbolu. Myśl o nim wywołuje mój smutek i przerażenie. Dziękuję Jezusowi, że na ten krzyż się zdecydował- ale czemu miałabym skłaniać głowę na widok pustego krzyża?
Lubię prostotę, a taka przenośnia ( krzyż= śmierć= w konsekwencji zmartwychwstanie Pana) wydaje mi się niepotrzebna, naciągana, a przez większość prostych ludzi- mało zrozumiała( uczę polskiego, to widzę, jaką ludzie mają zdolność myślenia abstrakcyjnego. 70% sobie z tym nie radzi). W KRK nikt bliżej nie wyjaśnia, o co tak naprawdę w tej metaforze chodzi. Efekt? Ludzie oddają hołd...kawałkowi drewna w kształcie krzyża. Całując go i klęcząc na jego widok nie widzą zmarwtychwstałego Jezusa, ani nie wspominają Jego śmierci. Robią to odruchowo, na zasadzie nawyku. Nie ma w tym treści, któą tak bardzo chcesz widzieć, Czesławie.
Nie lepiej by było mówić ludziom o Jezusie, o oddawaniu chwały Bogu, a nie układać poezyje o krzyżu...? A jeśli już mówić o krzyżu, to przez pryzmat Słowa Bożego.
Krzyż bardziej jest symbolem śmierci człowieka, ukrzyżowania jego grzesznych skłonnośći- jeśli narodzony w Panu.
Uważam, że wykorzystanie symbolu krzyża do wyciskania łez i układania wzniosłych poematów jest nie na miejscu. I nie o to w tym chodzi.
Niektórzy lubią...takie wzniosłe słowa, inni długie szaty...inni pozdrowienia na rynkach...;)
Wspaniałe uroczystości...śpiewy górnolotne...
adamek
Data:
08-03-2009 18:25
Data:
08-03-2009 18:25
Nie wiem czy ktoś zwas czytał KMENTARZ ŻYDOWSKI do Nowego Testamentu-Davida H
Sterna. A jest to przecież nawrucony Żyd Mesjanistyczny. Byłby problem-upalowanie czy ukrzyżowanie-a przecież wiara w Chrystusa pochodzi od Żydów.Śmiało moge powiedzieć iż
Chrześcijaństwo jest wiarą Żydowską,gdyż zostaliśmy w szczepieni w coś co należało i
należy do nawruconych Żydów.Okazuje się że narodzeni na nowo Żydzi nie mają z tym
problemu-gdyż Boga należy czcić w duchu i w prawdzie-,a tą jedyną prawdą jest Pan Jezus Chrystus jako jedyny obraz Ojca i wyczekiwany Mesjasz.My z narodów pogańskich mamy
nieraz wiele problemów gdyz nie do końca pozbyliśmy się dziedzictwa przodków.Jast to tylko
taka moja dygresja,jeśli chodzi o temat krzyża,czy ma być czy ma nie być.Ja uważam że
mam szukać prawdy tam gdzie jest korzen naszej wiary w Boga.Jest nim Stary testament,
a wypełnieniem Nowy Testament w osobie Pana Jezusa Chrystusa i gdyby nie było pierwszego nie było by również drugiego.Popieram że naszym prawdziwym krzyżem jest
znoszenie prześladowania za wiare w Mesjasza Pana,jak to doświadcza wielu braci w różnych
miejscach na ziemi. - Pozdrawiam i życze Bożego błogosławieństwa na wązkiej drodze życia,
gdyż jeśli nią pujdziemy tak jak nakazuje Pan Jezus to będzie tam nie jeden krzyż.Nie tylko od niewierzącej rodziny, ale i od tych którzy mienią się w spółbraci.