KZ Emaus
"Dlatego wyznałem moje grzechy i nie kryłem przed Tobą mej winy. Powiedziałem sobie: Wyznam Panu mą winę, a Ty wybaczyłeś mi grzechy." (Psalm 32:5)

Temat: czy kobieta powinna nakrywać głowę podczas modlitwy?

Autor
Post
Danuta

Data:
20-01-2007 11:42

No wlasnie. Daniel (w wątku "Taniec czy kolana") poruszyl bardzo wazna sprawe. Nakrywac czy nie. Pierwszy do Koryntian, rozdz.11:2-13, mowi ze nakrywac a juz 15 wers. mowi ze nie, sama nie wiem. Moze ktos nam wytlumaczy, bo nie mysle ze jestem jedyna, ktora nie wie co z tym zrobic.

Z PANEM BOGIEM zostancie.

Moderator: zgodnie z sugestiami Nieznajomej oraz ardiego utworzyłem nowy temat do tego pytania.
Daniel

Data:
21-01-2007 20:36

oczywiscie ze nakrywac .... 15 werset wcale nie mowi zeby nie nakrywac
1 Koryntian 11:5 I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.
6 Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę.

hanbiaca rzecza dla kobiety jest miec ogolona glowe a wiec jesli nie chce sie ogolic to niech nakrywa glowe jasno i wyraźnie

jest jedno tlumaczenie angielskiego przekladu oryginalu greckiego ktore zostalo przetlumaczone na polski ktore ja osobiscie uznaje za przydatne w pewnych miejscach ktore sa dosc trudne w przekladach w jezyku polskim i tam pisze ten 14 i 15 werset w taki sposob : Czyż sama natura nie uczy nas, że kobieta powinna nakrywać głowę? Długie włosy są bowiem duma kobiety, natomiast mężczyźnie przynoszą wstyd
i ten przeklad bardzo ladnie oddaje to miejsce w taki sposob ze pasuja one do wczesniejszych wersetow

jesli sie z tym nie zgadzasz to powiem tak : jesli nie jest obowiazkowe nakrywanie glow to nic zlego nie zrobisz jesli nakryjesz a jesli jest obowiazkowe a nie nakrywasz to jestes nieposluszna Bożemu Słowu a nieposluszenstwo jest takim samym grzechem jak czary

1 Samuela 15:23 Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom. Ponieważ wzgardziłeś rozkazem Pana, więc i On wzgardził tobą i nie będziesz królem.

jeszcze tylko dodam ze jesli by nie musiala kobieta nakrywac glowy to napewno by apostol Paweł nie pisal o tym wogole bo i po co ? zeby kogos mylic ? jeszcze dodam ze mozna w tym miejscu rowniez przytoczyc miejsce z 2 listu Św. Piotra 3:15
z Bogiem

Danuta

Data:
21-01-2007 21:39

Daniel, coz to Ty masz za dziwny zwyczaj ( ty i kilku innych) natychmiast sie bierzecie za strofowanie swoich siostr i braci w Panu. Ten plasa, juz huzia na niego, jeszcze nie powiedzialam ze sie nie zgadzam z nakrywaniem glowy, juz znalazles powod zeby mi udawadniac ze jestem nieposluszna Panu, wiec grzesze. Ja tylko przyznalam sie ze nie wiem co z tym zrobic,bo w zborze do ktorego uczeszczam a liczacym prawie tysiac czlonkow, zaledwie kilka kobiet ma nakryte glowy.A moze ja nierozumie co jest napisane? “" A kobiecie,jesli zapuszcza wlosy, przynosi to chlube? Gdyz wlosy sa jej dane jako OKRYCIE " Pierwszy list do Koryntian11;15. Zycie byloby o wiele wspanialsze gdybysmy przestali wreszcie byc dla siebie bogami.
Niech Was PAN blogoslawi.
Czytajacy forum

Data:
21-01-2007 23:32

Jesli nie jest hanbiaca rzecza miec dla kobiety krotkie wlosy czyli poprostu dla niej jest wporzadku jak ma krotkie bo moze sie z tym dobrze czuje albo cos podobnego to nie musi nakrywac glowy, jesli jednak jest hanbiaca, albo ma poprostu dlugie wlosy to Slowo mowi aby nakrywala... ja to tak rozumiem naprzyklad :)... Jak sie do tego odnosisz Danuta?

Joanna

Data:
22-01-2007 00:28

Zdecydowanie zgadzam sie ze slowem Bożym i Danielem, tak kobieta powinna nakrywac glowe swoja jesli modli sie, lub prorokuje. Moze ostrzej, nie powinna, ale musi. bo tak mowi slowo od Boga. Jesli nie mialoby to znaczenie to Bog by o tym nie mowil...
I jeszcze jedno... jesli wlosy sa okryciem, bo tez takie wytlumaczenie slyszalam, to mezczyzna powinien sie zawsze golic na łyso???, bo Bog mowi w swoim slowie ze mezczyzna nie moze nakrywac glowy.
Sprawa jest oczywista tylko ludzie jak zwykle kombinuja, naginajac slowo Boże.
Kocham Was siostry w Chrystusie i zachecam, badzcie posluszne Bogu a On bedzie Was uzywal na Swoja chwale :)
Tomasz Jezuita

Data:
22-01-2007 03:14

Pomieszanie z poplątanym :-).
Danuta, odpowiem Tobie pierwszej (ladies come first). Paweł wywodził się - jak większość pierwszych chrześcijan, z kultury żydowskiej, która pomimo wielu różnic, jedną cechę miała wspólną z helleńską - kobieta powinna być skromna i nie prowokować wyglądem, co oznaczało min. ukrywanie włosów (swoją drogą, wśród ultraortodoksyjnych Żydów do dziś mężatki noszą peruki, w myśl zasady, że prawdziwe włosy kobiety - a jest to widok piękny - ma prawo oglądać tylko jej mąż). Stąd to zalecenie przeznaczone na tamte czasy i tamte obyczaje, które raczej trduno odnieść do naszych, zwłaszcza, że co przyjdzie z tego, że kobieta zakrywa w zborze czy kościele głowę, jeśli odsłania biust, pępek czy uda (tylko nie myśl, że już sobie Ciebie tak wyobrażam, to tylko uwaga na marginesie)? Nie chcę tu być wielkim krytykiem, i już słyszę sypiące się na moją głowę oskarżenia o bigoterię, hipokryzję i męski szowinizm, ale część Pań mogłaby pomyśleć o tym, jakie problemy z koncentracją mogą mieć Panowie na widok głębokiego dekoltu pani czy raczej panny w ławce obok.

Podsumowując, zalecenia Pawła należy jak najbardziej traktować w sposób uniwersalny jako odnoszące się do nas, ale często trzeba tłumaczyć je zgodnie z nakazem rozsądku na nasze czasy czy obyczajowość, nie próbując ułożyć z nich jakiegoś regulaminu liturgii.

Panowie, a teraz do Was. Wstyd wam i hańba! Rozumiem, że nie czytacie dokumentów watykańskich na temat sposobu czytania Pisma, ale studiowałem także protestanckie przewodniki i wiem, że uznani autorzy zalecają to samo: w trakcie lektury zastanowić się także nad tym jakiego rodzaju tekst czytamy, w jakiej epoce napisany, przez kogo i do kogo adresowany, a następnie wysnuwać wnioski, starając się nie dopasowywać życia do dosłownego brzmienia, a dojrzeć naczelną zasadę stojącą za treścią zawartą w słowach wpowiązaniu z pozostałymi pismami.

Pozdrawiam,
Tomasz
Daniel

Data:
22-01-2007 16:04

powiem szczerze toczyla sie walka wemnie czy odpisac Ci na to czy nie i powiem szczerze ze nie odpisalem odrazu ze wzgledu na to co napisalas w temacie taniec czy kolana ze sie gubie (nie wiem gdzie) ale pomyslalem jesli znam odpowiedź na akurat to pytanie to powinienem odpowiedzieć ......
sama powiedzialas ze forum jest dla wszystkich a wiec nie tylko dla Ciebie czy dla mnie i nie tylko Ty szukasz odpowiedzi ..... powiem szczerze ze bardzo mnie zabolalo to co napisalas wyżej
zamiast byc wdzieczna ze poswiecam swoj czas zeby dac Ci odpowiedź to jeszcze na mnie wyjezdzasz ze jak ja moge tak mowic ze juz jestes niesposluszna a przeczytaj dokladnie nie powiedzialem ze jestes ale jesli nie nakrywasz ze jest to nieposluszenstwo ...... zeby pokazac jak wazna rzecza jest byc poslusznym

troche wyolbrzymie to porownanie ale to jest tak jak by Ci ktos dal auto za darmo a Ty jeszcze narzekasz ze to nie jest nowy mercedes - widzisz wine u wszystkich tylko nie u siebie i ranisz tym innych
teraz powiedzialem sobie ze nie odpowiem na Twoje pytanie nawet jesli bym znal odpowiedź
ze wzgledu na Twoja postawe

nie zgadzam sie z tym co mowi Czytajacy forum bo w Bibli pisze ze rzecza hanbiaca jest byc ogolona dla kobiety a nie ze jesli dla kobiety nie jest hanbiaca rzecza miec ogolona glowe ....... to jest stwierdzenie ze ogolona glowa to jest hanba rzecz dla kobiety
nie zgadzam sie rowniez z Tomaszem Jezuita ktory mowi "Stąd to zalecenie przeznaczone na tamte czasy i tamte obyczaje, które raczej trduno odnieść do naszych" poniewaz Biblia w listach konkretnie mowi do nas na nasze czasy gdyby bylo tak jak Ty mowisz to list do koryntian jest skierowany do koryntian a list do rzymian jest skierowany do rzymian ..... gdyby bylo tak jak Ty mowisz to bym sie zgodzil z tym co pisze Kasia w temacie o Duchu Świętym ze tylko uczniowie mieli czynic te cuda bo do nas nic nie bylo mowione bo nie bylo listu do polski (czyli cala Biblia jest nie wazna bo nie jest dla nas i mozna wybierac pewne miejsca to dobre a to mi sie nie podoba a wiec to nie dobre) a pisze ze cale Boże Słowo jest przez Boga natchnione CAŁE .........nie czytam ani watykanskich ani protestanckich pism jedynie Słowo Boże lub ewentualnie jakies swiadectwa ...... napewno jestes bardziej zorientowany w kulturze Żydow i nie tylko ale Biblia mowi do nas a zalecenia Pawła należy stosowac w sposob doslowny

a zgadzam sie z tym co mowisz Tomaszu "część Pań mogłaby pomyśleć o tym, jakie problemy z koncentracją mogą mieć Panowie na widok głębokiego dekoltu pani czy raczej panny w ławce obok." i "jeśli odsłania biust, pępek czy uda" w 100% dobra uwaga .....
Danuta

Data:
22-01-2007 22:08

Witam. Od czasu do czasu odwiedzam zbor mesjanski (gdzie spotykaja sie Zydzi, ktorzy sie nawrocili), tam mezczyzni maja na swoich glowach takie male okragle czapeczki, zapomnialam jak sie to nazywa. Czytaja Tore, modla sie i spiewaja PANU piesni, wlasnie z nakryta glowa. Nie moge powiedziec zeby mi to specjalnie przeszkadzalo, wychodza na srodek i plasaja przed PANEM, prawie polowa zboru, uwazacie ze PAN zakrywa swoje oblicze widzac swoje dzieci z radoscia oddajace JEMU chwale? A niewiasty? Moze dwie lub trzy maja glowy nakryte. I tez plasaja wszyscy wspolnie. A takiej manifestacji DUCHA SWIETEGO to nigdzie wiecej nie ogladalam jak wlasnie tam. Przestanmy przecedzac komara i nie polykajmy wielblada. Pozdrawiam.
Krystian z
Pruszkowa


Data:
23-01-2007 14:32

Ja zgodzę się z Tomaszem Jezuitą. Otóż niedawno miałęm ten sam problem i po zasięgnięciu rad starszych w wierze i dwóch pastorów z różnych kościołów ewangelicznych dowiedziałem się że...
Paweł napisał aż 3 listy do koryntian w tym jeden się nie zachował i ten który my mamy w naszych bibliach jako drugi jest w rzeczywistości listem trzecim, ale to nie ważne. Problemem jednak jest to, że zbór w Koryncie sprawiał najwięcej problemów ze wszystkich. Było to związane z dużym nasileniem pogaństwa na tamtym terenie, a w szczególności nierządu świątynnego. Kobiety oddawały się mężczyzną w świątyniach podczas ceremonii obrzędowych i problem nastał taki, że kobiety te chodziły jako jedyne w świątyniach z odkrytymi głowami. Chrześcijanki korynckie poczuły dużą wolność w Chrystusie i zaczęły również nosić odkryte włosy. Głównym problemem stało się to, że poganie zaczęli je postrzegać jako nierządnice, społeczeństwo korynckie przypuszczało, że robią to samo co ich kapłanki i dlatego stało się to dla nich hańbą. I dlatego stało się to między innymi tematem listy Pawła.
Przypominam, że aby biblię rozumieć nie można patrzeć tylko literalnie na pewne fragmenty. Owszem sam tekt jest prosty i nie można w nim się doszukać żadnych metafor ani zawiłości, ale jego tło kulturowe wyjaśnia dlaczego Paweł wydał takie rozporządzenie. Ja osobiście uważam, że jest ono moze nie tyle co przestarzałe, co bardziej nieadekwatne do dzisiejszych czasów. Jest również sprawą całkowicie dobrowolną.
Gdy Tomasz wcześniej powiedział o tych gołych brzuchach i dekoltach to Daniel się z nim zgodził i ja też się z tym zgadzam. Jednak w bibli nic nie jest napisane aby kobiety nie pokazywały pępka na nabożeństwie. Dlaczego? Bo żadna kobieta tego nie robiła i zalecenie to było by wtedy pozbawione sensu. Jednak to czy społęczeństwo postrzega chrześcijanki jako nierządnice przez zwykłe włosy było rzeczą bardzo istotną, ponieważ mamy być świadkami Jezusa i jego ewangelii. Skoro mamy się trzymać biblii musimy na nią spojrzeć ze wszystkich stron. Gdyby teraz noszenie naszyjnika z kwiatkiem było by znakiem przynależności do jakiejś sekty to napewno przywódcy kościołów zabronili by noszenia tego typy ozdób ponieważ ważyło by to na postrzeganiu chrześcijan na świecie. Mamy byś światłością dla tej ziemi i dlatego nie nosimy różnych rzeczy, które były by sprzeczne z zasadami naszej wiary. To jest normalne. Chciaż w biblii nie ma nic napisanego o pentagramie to ja niezauważyłem aby jakiś chrześcijanin miał owy na plecaku czy bluzie. Jest to związane z kulturą w jakiej żyjemy i co, i w jaki sposób postrzega społeczeństwo.
Danuto dlatego moja rada jako brata w CHrystusie jest taka: jeżeli uważasz, że twoje włosy są problemem przy modlitwie dla ciebie lub innych (których możesz naprzykłąd rozpraszać gdy masz piękne długie rude włosy hehe kontrast), albo społeczeństwo ma o tobie złe zdanie z ich powodu to przykrywaj włosy. Jeżeli jednak tak nie jest nie masz czym się przejmować.

Pozdrawiam brat Krystian Sadowski
Czytajacy Forum

Data:
23-01-2007 17:50

W sumie jak sie nad tym zastanawialem to Daniel ma racje, blednie interpretowalem ten fragment Slowa Bozego.
misza

Data:
23-01-2007 21:00

Witajcie. Czy kobieta powinn nakrywać głowe? ciekawe pytanie bo można na nie spogladac z kilku perspktyw, ale powiem na swoim przykladzie, ja jestem człowiekeim który uprawaia bardzo nie chrześcijański sport jakim jest kulturystyka, bardzo cielesny mało duchowy, itd.. i nuczylo nie to jednej rzeczy że ze względu na ludzi ubieram luźne ciuchy, luźne koszulki, choc mam mało takich bo moja zona lubie mnie w obcisłym ;)) ja sam siebie tez lubie, ale... ze wzglądu na innych to robie. Wiecie jak by się nazywalo to że robie poswojemu a nie tak żeby innych nie goszyć czy im nie przeszkadazać?? pycha. zostawmy ten list do kryntian, bo to jest walka o cos nie realnego zwróćmy uwage na nasze zbory, czy nie jest to wazne aby kobieta byla skromnie ubrana, by jej pupa nie skakala przez całe uwielbiania, ile razy tak mialem że przepraszalem Boga ale już nie dawalem rady, bo stala przedemną dziewczyna w bialch spodniach i czarnych stringach, ile razy na zlotach mlodziezowych, czy ktos to zliczy?? Ja wiem to moja wina była o to ja upadałem w grzech, ale czy nie można było tego uniknac, ze względu na słabszych braci.
Kobiety powinny ubierac sie skromnie, nie wyzywająco, juz nie bede pisal o Bogu przed którym się nie zaszpanuje walorami cielesnymi, a jezeli to nie dla niego to dla kogo?? dla kolegi z ławki?? ktos zapyta: to dla czego cwiczysz dla pana Boga? nie, dla mojej żony bo ona mnie takim lubi i sama mnie do tego zacheciała, a wiec ja mam "wytłumaczenie" a wiele kobiet ma meżów i ubierają się jak z pod latarni, i pytam się dla kogo, chyba nie dla tego mlodego kolegi co ma 18 lat i potem biedny sie masturbuje w domu bo nie umie sobie poradzic z tym co widziały jego oczy, jezeli jakąś dziwczyna czy kobieta napisze mi ze przesadzam, to chyba nie ma pojecia na ten temat, i nie może to byc temat tabu, bo tak jest niestety, ale jakie ja znam dzieczyny, jakim sa błogosławieństwem dla mnie kiedy widze ze ma luźne spodnie, nie jest szczegulnie wymalowana, jest skromnie ubrana, i mówi mi że kocha Mesjasza i to ze wzgledu na niego, to jest błogosławieństwo, i za to dziękuja Bogu. Wiec wszystko rozbija się o motywacje i pokore, dlatego ze wzgledu na innych ludzi ubierajcie się dziwczyny skromnie i załuż raz w życiu nakrycie głowy, raz w życiu i zobacz czy coś się stanie, czy stanie sie cokolwiek, moze troszke pycha tam podkuje, ale co tom, napewno nic nie stracisz, tylko raz i potem napisz co się stało, i zobaczysz czy jest to jakis problem czy nie.
Krystian z
Pruszkowa


Data:
23-01-2007 21:49

Witam ponownie

Chciałbym przeprosić za wiele powtórzeń i błędów stylistycznych ,które popełniłęm w mojej wcześniejszej wypowiedzi. Pisałem ten tekst szybko i tylko raz rzuciłem na niego okiem...

Co do wypowiedzi miszy to zgodzę się z nim. Moim zdaniem najpierw kobiety powinny ubierać się tak aby nie przyciągać swoim wyglądem wzroku mężczyzny, a dopiero potem myśleć o przykrywaniu głowy podczas modlitwy, bo samo przykrycie głowy nic nie da jeżeli reszta będzie odkryta.
Danuta

Data:
23-01-2007 22:06

Misza, nie przesadzasz. Z tym zwariowanym strojeniem sie to uwazam ze pastorzy powinni zajac jakies stanowisko. Razu jednego, pamietam, przed kazaniem, pastor zwrocil uwage na sposob ubierania sie, powiedzial to ogolnie ale ci ktorych to dotyczylo, napewno zrozumieli. Innym razem powiedzial otwarcie ze czuje sie skrepowany jak niewiasta siedzaca w pierwszym rzedzie ma za krotka spodniczke. Trzeba te rzeczy mowic glosno i otwarcie, bo jak wszyscy milcza, to znaczy ze nie ma problemu. I ja tak jak Misza cwicze, nie dlatego ze tak mocno dbam o cialo, cwicze dlatego ze jestem juz w pewnym wieku i cwiczenia pomagaja mi utrzymac sie w dobrej formie, w tym takze nie ma nic zlego. Pozdrawiam i zostancie z PANEM BOGIEM.
joanna

Data:
23-01-2007 23:28

Dyskutowalam ze Słowem Bożym, ubierać chustke czy nie? Czy wlosy to okrycie czy nie? itd.....Ale kiedy Duch Swięty przekonuje o grzechu i kiedy jesteśmy uległe, to nie ma dyskusji ze Słowem Bożym, poprostu ubieram chustkę. Czulam sie dziwnie, miałam wrażenie że wszyscy myślą, o ubrała chustke, bo inne ubieraja. Pomyslalam, nie dam się zwieść i będę robić swoje. Teraz weszło to w krew i Bóg potwierdza wlaściwą decyzję. A do tego nie chcę chańbić głowy swojej - czyli mojego kochanego męża.
Podpisuje się pod tym: drogie siostry sprubujcie, to nic nie kosztuje, a przynosi tyle ulgi i Bożego błogoslawieństwa.
Danuta

Data:
24-01-2007 13:26

Do Daniela, wybacz mi Danielu, zdaje sobie sprawe z ostrosci swoich slow, nie zawsze potrafie zareagowac w sposob chrzescijanski.

Do Joanny, siostro masz szczegolny sposob przekonywania, robisz to z wielka miloscia i taktem. Dziekuje PANU za Ciebie. Niech Was PAN blogoslawi.
ireneusz

Data:
24-01-2007 23:43

Jako "okrycie" a na głowy są "nakrycia", ten tekst wyraźnie to oddaje, jestem przekonany że to nie jest nauka Pawła, ale Słowo Boże - ponad czasowe, ponad kulturowe. Nie jest miarodajnym co ludzie w zborach wyczyniają, miarodajne jest tylko Słowo Boże. To nie Paweł do nas mówi z listów zamieszczonych w Biblii, lecz sam Bóg a to są Jego przykazania! Ma być i nakrycie i "reszta", małe przykazania i duże! Mat 25:21...nad tym co małe byłeś wierny, wiele ci powierzę... Łuk 16:10... kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny... 2Tym3:16...Całe Pismo przez Boga jest natchnione ! Szatan od początku stworzenia mówi - czy rzeczywiście to Bóg powiedział? - ależ nie to tylko Paweł - stary żyd! UWAŻAJ!
Nie muszą pastorzy (po polsku - pasterze) zajmować stanowiska, na temat strojenia się mówi Słowo Boże (nie Piotr!) - 1Ptr. 3,1-7 i (nie Paweł!) - 1Tym2,9 -15
Niech Pan Jezus Chrystus umocni cię w tym twoim postanowieniu bycia wierną temu Bożemu przykazaniu
Danuta

Data:
25-01-2007 21:34

I jeszcze raz sie wpisze. Dzisiaj rozmawialam z osoba kompetentna, potwierdzaja sie wypowiedzi Krystiana z Pruszkowa i Tomasza. Przy tym Slowo jest jednoznaczne 1 do Koryntian 11;15. Juz wiecej sie nie odezwe w tym temacie. Zostancie z PANEM BOGIEM.
Piotr B.

Data:
27-01-2007 18:21

Jeżeli Pan kaze nakryć glowę to ją po prostu nakrywajcie. Jezeli Duch Święty dyktuje twojemu duchowi "Danusiu moja kochana może by tak nakryć głowę", odpowiedź może być tylko jedna "tak ,Ojcze".
ardi

Data:
28-01-2007 19:27

:))))) ech..... nakrywa glowe.... nie nakrywa........ jakie to ma znaczenie? nie to swiadczy o milosci do Pana i do meza.......... Osobiscie nie zabranialbym zadnej kobiecie nakryc glowy jesli tego chce i nie nakazywalbym jesli nie jest przekonana..........
Luthien

Data:
31-01-2007 17:09

ardi, zgadzam się z Tobą w 100%. Samo nakrywanie głowy o niczym nie świadczy, szczególnie jeśli w domu szybko się zdejmuje chustę i zaczyna np.poniżać męża czy "brać go pod pantofel". Myślę,że stwierdzenie Pawła dotyczy obyczajowości. W ówczesnych czasach, gdy noszono długie szaty, włosy uznawano za pociągające, wręcz prowokujące. Jeśli ktoś rozumie odnośnik do nakrywania głowy "ze względu na aniołów", to niech się tym podzieli. Mi nie udało się nigdzie znaleźć jednego, przekonującego wytłumaczenia. A więc - liczy się nie tyle nakrycie głowy czy jej ogolenie (długie włosy u mężczyzn teraz też nie są hańbą) ile to, czy jesteśmy gotowe by być pod czyimś autorytetem, uznać czyjąś wyższość...o co nam, kobietom, wcale nie tak łatwo. Gdy popatrzymy jak często mężowie są manipulowani czy lekceważeni przez wierzące żony...przykro się robi.A więc życzę nam wszystkim prawdziwej, wewnętrznej pokory, bo "Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek. Człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale pan patrzy na serce." (I Sam 16,7) On wie, czy zakładamy chustkę z prawdziwej pokory, czy jest to tylko pusty, religijny gest.
Zreformowany

Data:
04-02-2007 17:34

Kochani myślę,że problem nakrywania głów to taki zastępczy temat, pozwólcie podzielę się moimi obserwacjami. Kto najczęściej wzbudza taki temat w zborze, są to zazwyczaj ludzie,którzy nie mają służby. Nie angarzują się praktycznie w nic. Aby nie wyglądać żle w porównaniu z tymi którzy służą, dobrze jest zrobić zasłonę. Mówiąc o nakrywaniu jest się "duchowym" mało tego zacniejszym bo bada się pisma i uchodzi się za kogoś kto pragnie żyć wzorowo. Wielokrotnie widziałem jak kobieta nieprawnie nosiła oznakę uległości, zapytacie dlaczego a dlatego, że niemożna doszukać się uległości ani względem męża, ani względem innych braci czy pastora. Co zatem z nakrycia głowy jak z uległością ma się problemy. Często widzę jak te nie nakrywające potrafią być uległe dodam wzorowo uległe.
Zbyszek

Data:
04-02-2007 17:51

Prawdę powiedziawszy już Piotr pisał w swoim 2liście 3: 15-16, że słowa Pawła wprowadzały wiele zamieszania w ówczesnych Zborach. Nie jest ważna zewnętrzna oznaka, ale to jak żyjemy na codzień, czy ludzie widzą w nas Dzieci Boga. Jezus przecież wróci po swój Kościół, a nie po te siostry, które zakrywają głowy. Wg. Słowa Bożego wszystko ma się odbywać godnie. Nie twórzmy kolejnego zakonu, tym razem zielonoświątkowego. Patrzmy na sprawcę naszego zbawienia a nie na to co zewnętrzne.
Joanna

Data:
05-02-2007 15:31

Do Zbyszka

Halo co ja czytam, jaki zakon!!!
Chłowiek jest istotą co wszystko potrafi zinterpretować po swojemu. Słowo Boże mówi nakrywać i nie ma co tego inaczej interpretować tylko nakrywać. Posłuszeństwo bedzie nagradzane:)

Pozdrawiam:)

ardi

Data:
06-02-2007 20:04

Chrzescijanstwo to nie islam czy buddyzm gdzie rzeczy zewnetrzne maja przyblizyc czloweka do Boga............. I ten czlowiek ma dostac jeszcze za to jakas NAGRODE........ :))))
Sisotro Joanno..... co myslisz o siostarch ktore majac mezow nie nakrywaja glow? czy oceniasz je jakos w sercu? czy uwazasz sie za bardziej duchowa? za bardziej posluszna Bozemu slowu? Szczezre pytam i nie sa to pytania zaczepne ale chcialabym uslyszec od jakiejs siostry ktora jest jak najbardziej za nakrywaniem glow co mysla o siostrach glow nie nakrywajacych. Tylko szczerze prosze jesli mozesz :)))
Pozdrawiam!!
Martka

Data:
07-02-2007 08:53

Jestem za nakryciem głowy do modlitwy i sama nakrywam. O siostrach, które nie nakrywaja myslę, że po prostu nie przekonał ich do tego Duch Świety. Nie gorszą mnie one ani ciut i kocham je tak jak i i te, które nakrywaja, nie robie różnicy. Ale mam takie spostrzezenie: w zborach, w których jest nauka, że nakrywać należy, siostry, które nakrywaja, są i w innych dziedzinach wzorem, czego nie mozna powiedziec o tych, które nie nakrywają, bo tu chodzi chyba o posłuszeństwo. Ja zostałam przekonana i inaczej już nie potrafię! Wcześniej miałam dylematy, ale jak uległam cichemu głosowi wewnatrz, to pokój i ulga, które znalazłam, potwierdziły, że w moim sercu zadziałal sam Bóg. Jeżeli jakaś siostra miałaby to robic bez przekonania, z przymusu, to chyba na jedno wychodzi, jakby nie nakrywała. Bogu chodzi o postawe serca. pozdrawiam
Luthien

Data:
07-02-2007 18:58

Martko, bardzo dziękuję za wyważony i mądry głos w dyskusji:) Musimy czasem patrzeć na kontekst kulturowy Biblii. W każdej kulturze inaczej wyraża się szacunek i pokorę, w pierwszym kościele kobiety pokazywały je przykrywając głowy. Poza tym znów zapominamy o ważnej przyczynie dla której głowy chrześcijanek były zakryte. Kobiece włosy były uważane za rzecz budzącą pożądanie u mężczyzn. Odsłonięte włosy uważano za prowokacyjne. Myślę, że dzisiaj nie budzą aż takich dużych emocji...Tak jak napisała Martka - jeśli mamy to robić z przymusu, nieprzekonane przez Boga tylko przez ludzkie nakazy...jest to grzech, jak mówi Biblia “wszystko zaś, co nie wypływa z przekonania, jest grzechem.”(Rz 14,23) Ja także szanuję siostry, które nie tylko nakrywają głowy, ale także w swoim życiu pełne są mądrej uległości i skromności. Można być pysznym i zadufanym w sobie także nosząc na głowie znak pokory - zgadzam się ze Zreformowanym...
radosny

Data:
11-02-2007 12:36

Biblia - Ap Pawel, po dosc dlugim opisie sprawy konczy nastepujaca konkluzja - kto chce niech czyni inaczej - ale my i zbory Boze takiego zwyczaju nie maja, czyli w koncu do jakiego wzorca mamy rownac - jak sadzicie do biblijnego - czy pokretnego tlumaczenia - zwlaszcza kobiet ze to sa inne czasy - a czy Jezus jest inny dzis ???
Pozdrawiam - radosny w swoim Panu Jezusie
Luthien

Data:
11-02-2007 18:53

Sam cytujesz, radosny, Pawła piszącego, że był to ZWYCZAJ. Jezus oczywiście się nie zmienił, ale zwyczaje owszem. Mamy się dostosowywać do WZORCA biblijnego, nakazującego pokorę, a niekoniecznie do ZWYCZAJÓW pierwszego kościoła. Nikt np. nie nawołuje do tego, żeby teraz Wieczerza przypominała ucztę pierwszego kościoła, podczas której chrześcijanie leżeli na łożach (tak się spożywało posiłki w owych czasach), jedli różne dania i pili, prawda? Poczytaj kilka wcześniejszych postów i pomyśl, czy tłumaczenia kobiet naprawdę są "pokrętne", bo to bardzo ostre słowo.
Joanna

Data:
11-02-2007 23:35

co myślę o siostrach które nie nakrywaja głowy??? Bóg wie co myślę, i niech tak zostanie, ale bez ustanku się modlę o moje miasto, o przebudzenie w moim mieście, o moje kochane siostry, o większą uległość dla mnie i przebudzenie dla Kościoła Chrystusowego. Bóg jest BOGIEM wielkich rzeczy, a my sami Go ograniczamy. Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli. A z tymi chustkami, poprostu kolana i Boże Słowo wszystko rozwiaże. Pozdrawiam
ardi

Data:
11-02-2007 23:50

Wiecie ze w niektorych zborach wierzacy umywaja sobie nogi... Bo Pan Jezus tak powiedzial........ dlaczego to nie jest prakrtykowane?
Chustki to nie najwzniejsza rzecz..... wiele zachowan zaleca nam Pismo Swiete, a ile z nich tak naprawde wprowadzamy w zycie?
Piekny to zwyczaj chustka na glwoie niewiasty!!!! i ja mowie na to Amen! ale Bogu dzieki zbawienie od tego nie zalezy...... :)))))))))) ani jakies dodatkowe i szczegolne blogoslawienstwo :)))))))
Daniel

Data:
12-02-2007 12:52

Luthien czesto mnie zadziwiasz czesto mowisz w taki sposob ze sam zastanawiam sie skad u Ciebie taka madrosc a czasem niestety schodzisz okropnie w bok apostol Paweł nie pisal ze to byl zwyczaj(mowa o nakrywaniu glowy) apostol Pawel mowil ze zbory Boże nie maja zwyczaju sie sprzeczac !!
inny przeklad mowi tak
1 Koryntian 11:16 Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże. - jasniej ?
nastepnie ardi czy uwazasz ze umywanie nog to grzech ? nie ma w tym nic zlego a czemu nie wszystkie zbory tak robia ? bo w ewangeli pisze ze tak zrobil Jezus (ale tego nie nakazal ale i nie zabronil) a w listach ktore sie odbiera doslownie do dzisiejszych zborow pisze jak ma wygladac wieczerza Pańska i nie pisze nic o umywaniu nog dlatego nie jest to obowiazkowe ale o nakrywaniu glow pisze
mozemy czytac przyklad z Mojżeszem ktoremu Bóg powiedział zeby wzial laske zgromadzil caly zbor i wraz z Aaronem mial przemowic do skaly na oczach calego ludu a ona miala wypuscic wode a co Mojżesz zrobil ? 2 razy uderzyl w skale laska i ona wypuscila wode i napoili lud Izraelski tak jak Bóg chcial ....... ale nie posluchali tego co mowil Bóg .....troszeczke zmienili .... Bóg chcial zeby napoili lud i tak zrobili ale zamiast przemowic do skaly 2 razy uderzyl .... duza roznica ?moim zdaniem praktycznie wcale ale to pokazuje jak musimy byc posluszni Bożemu Słowu
dla zainteresowanych 4 Mojżeszowa 20:8-12
nastepnie pisze w objawieniu Jana ze kto ujmie cos ze Słów tej ksiegi (Bibli) temu Bóg odejmie z drzewa zywota i ze świętego miasta (Objawienia Jana 22:18-19) a to jest ujmowanie jesli sie mowi ze to nie jest wazne
ardi zapytam skad wiesz ze zbawienie od tego nie zalezy ?
Jezus mowil : Jana 14:24 Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a przecież słowo, które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał.
2 Tymoteusza 3:16 Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,
tak jak pisze w Ezechiela 3:17-21 osoba "kompetentna" poniesie kare za bledna nauke ale ci ktorzy sie daja zwiesc poniosa kare za swoj grzech

Zreformowany

Data:
13-02-2007 17:12

Mam pytanie do sióstr które nakrywają głowę do modlitwy,bo jeśli jest o tym przekonana to myślę,że robi to nie tylko kiedy jest w zborze ,bo z bibli nie wynika, że nakrycie podczas modlitwy obowiązuje tylko w zborze. Czy stale noszą naktycie bo wiadomo,że wierzący człowiek modli się w autobusie,sklepie ,na ulicy czy gdziekolwiek. Biblia zachęca "bez przestanku się módkcie" a więc praktycznie zawsze kiedy jest okazja czy potrzeba a skoro tak to moim zdaniem nakrycie powinno być stale na głowie.A to co widzę w praktyce inaczej wygląda.
Pozdrawiam.
Martka

Data:
15-02-2007 10:13

Zreformowany, służę odpowiedzią:
Nakrywam głowę do modlitwy nie tylko w zborze, w domu także :) .
Pragnę Ci też oznajmic, że w domu jak i w zborze modlę się na klęcząco lub na stojąco. Nie czynie tego jednak w autobusie, sklepie, na ulicy, bo w tych miejscach modlę się W DUCHU. Czy Ty np.w autobusie nagle wstajesz, gdy chcesz wzieść myśl do Boga? Czy modlisz się na głos w sklepie, czy podnosisz wtedy ręce w uwielbieniu?
I jeszcze jedno: czy zdejmujesz czapkę z głowy (jeśli ją w ogóle nosisz), gdy idąc ulicą mówisz do Boga? Bo jeśli zadajesz takie pytanie siostrom, to pewnie jesteś świadomy, co pisze w 1 Kor.11,4 ?
Ponadto: proroctwa są dla wiernych, ogłasza się je w zborze. Bóg nie każe prorokować siostrom na ulicy, a zauważ, że pisze o nakrywaniu głowy do modlitwy i proroctwa. Czy nie powinno Ci to dać do myslenia, że chodzi o porzadek w czasie nabożeństwa?
Pisząc to, modlę się, by ta dyskusja mogła przebiegać w pokoju, a być może zostanie ktos przekonany.. i wcale nie siedze z hustką przed monitorem :) .

Anka

Data:
15-02-2007 16:49

Hej!
Kiedyś należałam do charyzmatycznego zboru, gdzie siostry zachęcano nawet do nauczania Słowa. Z czasem Duch święty we mnie tak pracował, że całkiem zmieniam poglądy.
Wierzę, że nakaz Pawłowy jest jak najbardziej aktualny. Kobiety powinny nakryć głowę do modlitwy i prorokowania. Jest jedno "ale". jeśli ma to uczynić z przymusu albo dlatego, że inne tak robią, niech lepiej tego nie robi, bo stanie się hipokrytką. Trzeba rozumieć, d l a c z e g o to się robi, jaki jest cel takiego aktu posłuszeństwa Panu.
Dla mnie to taki widoczny objaw tego, co w sercu wierzącej siostry...

A w ogóle teraz taka ze mnie kosmitka się zrobiła...Bo w zborach, gdzie siostry głowę nakrywają, najczęściej zabrania się modltiwy językami albo naucza, że dary przeminęły lub coś w tym guście. A ja modlę się językami, w cuda dzisiaj wierzę( choć odrzuciłam całą tę ewangelię sukcesu- prosperity, czy jak to zwał razem z tą trzecią falą neocharyzmatyków...) , a zarazem nakrywam głowę do modlitwy i uważam, że nie można robić show z nabożeństwa...W efekcie nigdzie nie mogę znaleźć dla siebie miejsca...:(
ardi

Data:
15-02-2007 18:06

Aniu napisalas: "Dla mnie to taki widoczny objaw tego, co w sercu wierzącej siostry... " I tu sie nie zgodze bo wiem z doswiadczenia i obserwacji ze nie zawsze tak jest............ Tu chustka na glowie siostry a stosunek do meza.............. pozal sie Boze!!!
Kochane siostry!! Blagam, nie robcie tego!! Nie oceniajcie stanu serca siostr po tym co na glwoei lub po braku tego czegos :)))))))))) to moze byc bardzo mylace!
Oczywiscie jesli jedno z drugim idzie w parze to ma moje wielkie Amen!! i chwala Panu!!!


Daniel

Data:
15-02-2007 19:16

Chwała Bogu
ciesze sie slyszac takie odpowiedzi pomimo ze czasy sa trudne dobrze wiedziec ze sa ludzie ktorzy czynia to co Bóg chce a nie to co czlowiek - do "Anka" wiedz ze nie jestes jedyna osoba ktora nie umie sie odnaleźć w dzisiejszym chrzescijanstwie ale sa jeszcze dobre zbory :-) jest ich coraz mniej ale sa
z Bogiem
Anka

Data:
16-02-2007 10:17

ardi napisał(a):
Aniu napisalas: "Dla mnie to taki widoczny objaw tego, co w sercu wierzącej siostry... " I tu sie nie zgodze bo wiem z doswiadczenia i obserwacji ze nie zawsze tak jest............ Tu chustka na glowie siostry a stosunek do meza.............. pozal sie Boze!!!
Kochane siostry!! Blagam, nie robcie tego!! Nie oceniajcie stanu serca siostr po tym co na glwoei lub po braku tego czegos :)))))))))) to moze byc bardzo mylace!
Oczywiscie jesli jedno z drugim idzie w parze to ma moje wielkie Amen!! i chwala Panu!!!

No właśnie dlatego pisałam, ardi, żeby żadna siostra nie robiła tego wbrew swoim przekonaniom i postępowaniu, bo stanie się hipokrytką...
Masz rację. Nie można oceniać stanu serca danej siostry po tym, czy nakrywa gowę, czy nie...Z drugiej strony, jeśli jakaś siostra czyni to szczerze, w pokorze przed Panem i szanuje swego męża- to j e s t to znak tego, co ma w sercu.
Myślę, że przydałoby się w zborach zdrowe nauczanie na ten termat( nakrycie głowy to w sumie sprawa durgorzędna, chodzi mi o nauczanie nt. funkcji, jakie ma spełniać w zborze kobieta/mężczyzna i o chrześcijańskie relacje w mażeństwie. Jeśli poznanie tych spraw będzie prawidłowe, to Duch Święty siostry prędzej czy później przekona i do nakrycia głowy...)
Branhamowiec
reformowany


Data:
20-02-2007 13:39

W sumie to to nie powiem jak uwazam w tym temacie-napisze tylko pare rzeczy do przemyślenia które nie były wyżej poruszane: 1.Piszecie o chustkach-skąd to macie,Biblia tak naprawde nie mówi o zadnych chustkach tylko o nakrywaniu głowy-tak naprawde to nie wiemy o to jak ono dokładnie wyglądało w czasach apostolskich,trudno jednoznacznie powiedzieć czy obecne nakrywanie chustkami jest w ogóle podobne do nakrywania głowy z 1Kor. Punkt 2-nawet jak ktoś uznaje że nakrywanie głów przez kobiety odnosi sie do obecnych czasów to na podstawie 1 Kor.widze że odnosi się to tylko do mężatek{w żadnym przypadku do panien-ponieważ nie mają one mężów czyli "głowy",a nie pisze tam żeby panny nosiły nakrycie ze względu na Chrystusa a tylko swojego męża}. Punkt 3-nakrywanie z 1 Kor.jest połączone z modlitwą i prorokowaniem-czyli nawet jak się chce praktykować nakrywanie głów-to nie można tego wymagać od siostry która się w danym momencie się nie modli,na pewno błędem na podstawie tego wersetu jeśli się chce go dosłownie praktykowac jest oczekiwanie aby siostry siedziały w nakryciach głów na zgromadzeniu jeśli się nawet nie modlą. Jeśli zbór praktykuje nakrywanie głów to może na podstawie Biblii oczekiwać jedynie nakrywania głowy od mężatki,która się w danym momencie modli-czyli powinna zakładać nakrycie tylko na czas modlitwy. Kończę napisałem trochę zagmatwanie-może ktoś to zrozumie . P.S.:byłem w takim kosmicznym zborze tzw Koścół Chrystusowy (...), który to nakazuje wszystkim kobietą {panną i mężatkom} siedziec w nakryciach głów przez cały czas nabożeństwa, a jednocześnie jest tam praktykowany całkowity zakaz modlitwy przez kobiety w zborze - sami oceńcie jak to się ma do tego co napisałem wyżej.
Anka

Data:
20-02-2007 19:52

I masz rację!
1. Nakrycia głowy mogą być różne, wcale nie muszą być to chustki. Sama nie lubię chustek i głupio w tym wyglądam, noszę gustowne opaski, szale, czy kapelusze ect.- wybór jest spory w zależności od pory roku!
2. Dotyczy to mężatek.
3. Kobieta powinna nakryć głowę , kiedy się modli lub prorokuje. W innych przypadkach- nie musi.

Ja dla wygody noszę moje gustowne;) nakrycie głowy cały czas, ale znam siostry, które narzucają szal lub zakładają kapelusz lub cokolwiek innego tylko wtedy, kiedy się modlą

4. Zakaz modlenia się w zborze przez kobiety jest niebiblijny

Kobietom nie wolno jedynie nauczać i pastorować w zborach.
estera

Data:
20-02-2007 23:05

CZESC :)
dzis jestem na tym forum poraz pierwszy i to co powiem wielu oburzy, nie wiem co to jest ten wasz zbór czy cokolwiek to jest ale chore sa te wasze wypowiedzi o nakrywaniu głowy z całym szacunkiem ale nie chciałabym sie czuc jak arabka ktora jest cała zakryta od stóp do głow bo tak mowi Allach. To taka dygresja poniewaz mieszkam w Londynie i naprawde to nie wygłada wzbudza wspolczucie.
Staje w pokorze przed Bogiem w swojej modlitwie i wiem ze Bog nie patrzy na mnie inaczej niz na Ciebie z zakrytą głową .badz skromna i pokorna i cichego serca to wystarczy i zapewniam Cie ze nie bedziesz gorszyc swoja postawa nikogo. Jesli osiagniesz takie posłuszeństwo i taki obraz swojego wnetrza to gratoluje Ci takiej postawy!!!
Trzymajcie sie Pana

P.S
przepraszam jesli ktos poczuł sie urazony :(
Anka

Data:
21-02-2007 16:01

Esterko, a co ciebie tak oburzyło? W końcu to apostoł Paweł poleca kobietom nakryć głowę do modlitwy( głowę, a nie wszystko, jakby co, więc nie musiałabyś się czuć jak Arabka. Po co w ogóle takie porównanie? ;)
Jeśli mam w sercu pokorę przed Panem i jestem uległa swemu mężowi, to czemu bym nie miała nakryć głowy do modlitwy?
Kiedy w świecie kobieta ma jakieś przekonania, daje temu wyraz odpowiednim strojem i zachowaniem. Np. biznewoman założy "damski garniturek" i kupi sobie laptopa, kobieta pracują w najstarszym zawodzie świata ubierze się w wyzywająćy sposób, kobieta , która chce się spełnić w zakonie włoży habit, nastolatka zbuntowana przeciw całemu światu będzie obnosić się z gołym pępkiem, kolczykiem w nosie i tapirem na głowie etc.
Chrześcijanka najprawdopodobniej bedzie się ubierać ładnie, ale skromnie i schludnie. Dlaczego nie miałaby nakryć głowy do modlitwy? Myślę, że to się Bogu podoba. Czemu miałaby chcieć ukrywać swoje poglądy "w sercu"( postawę uleglosci i posłuszeństwa)? To jakaś tajemnica, ktorej nie wolno wyjawić?
Świat nie ma takich oporów. A my nie jesteśmy z tego świata - nie wstydźmy się tego.

Mówisz- gratuluję ci postawy skromności pokory. Ale przypadkiem nie dawaj wyrazu takiej postawie! Ulryj to "w sercu"...
A ja myślę, ze kobieta , która w pokorze nakrywa głowę do modlitwy, czyni to też na świadectwo temu zepsutemu światu...
Poza tym: jeśli nie masz przekonania, żeby nakrywać głowę, to tego nie rób. Proste. Daj tylko wolność tym siostrom, które chcą tak czynić i uszanuj ich wybór.I nie porównuj ich do Arabek, bo Koran o kobietach wypowiada się w zupełnie inny sposób niż Biblia- to jest zupełnie co innego.

Pozdr. Anka

Daniel

Data:
27-02-2007 12:08

Chwała Bogu
do "Branhamowiec reformowany" co d 1 punktu faktycznie nie musza byc to chustki ale moga
Punkt 2 absolutnie nie prawda nie odnosi sie to tylko do mezatek
1 Koryntian 11:10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.
2 przeklady mowia niewiasta a 3 kobieta nie ma ani jednego przekladu ktory by mowil "mezatka"
3 siostry nie musza calego zgromadzenia siedziec z nakryta glowa ale moga
co do zboru o nazwie "Chrystusowy" moge sie wypowiedziec gdyz bylem tam bardzo wiele razy i nie ma takiej nauki ze musi siedziec cale nabozenstwo powiem wiecej nigdzie nikt nie bedzie kazal ubierac to jest zalecenie i osoby bojace sie Boga beda ubierac przeciez nikt nie podejdzie i nie wyrzuci nikogo za to ze sie nie nakryje glowy a co do tego zakazu modlitwy to chyba zart bo sam bedac w takim kosciele widzialem jak wiele razy sie modlily kobiety na glos a pastor oraz starsi do tego zachecali WSZYSTKICH
z Bogiem

Branhamowiec
reformowany


Data:
27-02-2007 19:37

Drogi Danielu - co do punktu 1 i 3 się zgadzamy,co do 2 to nadal myśle że faktycznie chodzi tam tylko o mężatki, ponieważ pisze w 1Koryntian że chańbi głowę swoją, którą jak z kontekstu wynika jest jej mąż. Co do Kościoła Chrystusowego: istnieją w Polsce dwie tzw.denominacje o podobnej nazwie: Kościół Zborów Chrystusowych {o którym Ty piszesz} a nosi on obecnie nazwe Wspólnota Zborów Chrystusowych - centrala w Warszawie ul Puławska i druga mała denominacja tzw. Kośćiół Chrystusowy - kilka zborów w Polsce - napisałem w jakim mieście mają siedzibę ale moderator forum to mi wyciął {nie mam pretensji, ciężka jest praca moderatora takiego forum:-) } i tych drugich miałem na myśli. Co do Kościoła Zborów Chrystusowych to dodam, że mam do nich szacunek, prenumeruję ich gazete i jeśli byliby w moim mieście to możliwe że sam bym do nich chodził, co do tych drugich: sam u nich byłem a jako ciekawostke dodam że zakazują oni używania instrumentów na nabożeństwach, twierdzą, że jest to niezgodne z Nowym Test. i śpiewają a capella. Pozdrawiam!!!
smerfetka

Data:
24-05-2007 13:51

Witajcie!widze ze dyskusja jest zazarta!bylam w wielu zborach w polsce i za granica w Anglii,i tylko wpolsce widzialam w paru zborach,jak kobiety nosily chustki.A takze widzialm ze muzulmanki nakrywaja sie,i wygladaja na zakonnice katolickie,a na rekach widac wiele zlotych branzolet i maja mocno pomalowane oczy.Mysle ze to nakrywanie glow to zakon,i nie swiadczy to o wiekszej swietosci,czy kontaktu z Bogiem.W biblii jest napisane aby nie osadzac nikogo za wyglad,kazdy wie ze chrzescijanki maja byc skromne.I chyba to jest jasne.Moj maz pragnie bym wygladala skromnie i ladnie,i robie sobie makijaz!i mysle ze to nic zlego.Ja jestem kobieta i kazda kobieta chce wygladac ladnie,nie musimy miec posepnej miny,i dlugich s podnic.Nie swiadczy to o naszej duchowosci,a wrecz przeciwnie ,jak ludzie ciagle pija do wygladu,,chrzescijanskiego,,to maja problem z cielesnoscia,i patrza bardzo cielesnie.A Bog patrzy na serce!i zna kazdego,Pozdrawiam!
nieznana

Data:
26-05-2007 15:53

Do panów (braci)

Nie doczytałam do końca, bo nie wytrzymałam i musiała sie tu wpisać, wiec wybaczcie jeśli się powtórzę.

Jeśli chodzi o strój kobiety (tzn skromny i nie wyzywający,) to się zgadzam. Ale zastanówcie się chwilę czy swoim strojem (np. obcisłymi spodniami, koszulkami) nie wzbudzacie pożądliwości u kobiet? Pewnie powiecie, "nie, do zboru przecież chodzę ubrany w garnitur i koszulę z krawatem". A na co dzień? Na ulicy, lub w lecie? Ilu z was zdejmuje koszulki, bo jest wam gorąco, nie zwracając uwagi jak patrzy na was kobieta z boku? Część z was powie: "Kobiety nie zwracają uwagi na takie rzeczy". Otóż zwracają, drodzy panowie!

Otwórzcie oczy! Zamiast debatować (panowie) na temat tego jak ma się ubierać wasza siostra w zborze, zastanówcie sie najpierw jak sami sie ubieracie (na co dzień i od święta)!

Do Anki

Cytuję: "Kobietom nie można jedynie nauczać i pastorować w zborach" - zostawię to bez komentarza, bo za bardzo jestem wzburzona, odsyłam do książki p.t. Dlaczego nie kobiety?
Anka

Data:
27-05-2007 09:27

Nieznana - spokojnie:)
Książkę czytałam. Aż się jeży od błędów. Manipuluje tekstem biblijnym, żeby udowodnić słuszność wcześniej założonej tezy. Bardzo słaba pozycja.
Poczytaj sobie uważnie Koryntian, Tymoteusza...
Jeśli wzburzyły Cię moje posty, to być może coś jednak jest na rzeczy( "uderz w stół, a nożyce się odezwą").
Ps. Parę lat temu reagowałam tak, jak Ty. Bóg otworzył mi oczy. Nie musisz mi wierzyć, ale nie wierz też autorom różnistej maści. Pomódl się do Pana o prawdę i czytaj Pismo. Jeśli nie zmienisz swoich przekonań, no to...nie. Chodzi mi o to, żebyś spróbowała się do sprawy zdystansować i nie traktować zakazu Pawłowego jako wyrazu szownizmu. Wrzuć na luz:)

serdecznie: Anka.
nieznana

Data:
27-05-2007 21:18

Do Anki

Raczej denerwuje mnie fakt nie uznawania służby kobiet teraz (czyżby mężczyźni się nas bali?) i negowanie tego, że kobiety były pastorami a raczej diakonami (czyli wyższa ranga) w czasach pierwszego kościoła.

Nie uważam żeby książka była słabą pozycją tym bardziej, że pisana jest przez ludzi, którzy w tym temacie usługują w wielu krajach od ponad 20 lat.

Nikt ci nie każe być pastorem czy liderem, ale jeżeli wyklucza taką możliwość, to w takim układzie Biblia została napisana do mężczyzn a nie do wszystkich ludzi (czyli mężczyzn i kobiet ) a kobiet dotyczą tylko fragmenty o cichości, uległości, rodzinie, itp. Nie twierdzę, że kobiety nie powinny być uległe, np. swoim mężom, ale to ich sprawa czy przyjmują w swoim życiu drogę Pana i Jego nakaz: Idźcie tedy na CAŁY świat .... (czyli nie tylko mężczyźni ale i kobiety) ... głosząc ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

Czytałam uważnie Koryntian i Tymoteusza i to właśnie ta książka otworzyła mi oczy, przede wszystkim na to, że w Jezusie WSZYSCY jesteśmy równi (mężczyźni i kobiety) i WSZYSCY uzdolnieni do głoszenia ewangelii (mężczyźni i kobiety).

Mam do ciebie pytanie - nauczycielka szkoły niedzielnej to "ciocia" opowiadająca bajki dla dzieci czy też lider głoszący Słowo Boże dzieciom?
KAZIK

Data:
28-05-2007 00:47

Jestem przekonany ze tak, a do pani nieznanej ktora odnosi sie do panow braci apeluje slowami slowa pana ““kto ma zdrowe oko ten jest caly zdrowy. Niech pan pania nieznana prowadzi, i jeszcze jedno w chrzescijanstwje niema panow tylko sa bracia i siostry i jest jeden Pan wszystkich Pan Jezus Chrystus. Zachecam i prosze o kontakt na nr GG 10841952
ADr

Data:
28-05-2007 09:51

Witam

nieznana - zauważyłaś bardzo słuszną rzecz. Często mówi się o ubiorze kobiety, a zapomina o strojach męskich. Było by bardzo dobrze gdyby mężczyźni do zborów chodzili tak przystojnie ubrani -"w garnitur, koszulę i krawat". Ale tak już jest rzadko. Wytarte dżinsy, koszulka odsłaniająca ramiona, skateowskie buty. Tak przynajmniej ubierają się młodzi mężczyźni.

Ale mimo wszystko powyższe nie znaczy, że mężczyźni mają się zająć sami sobą. :)

Co do nauczania i pastorowania kobiet - Aniu Chwała Panu za takie siostry jak ty, które same zdają sobie z tego sprawę, jaka jest tutaj wola Pana.

Pozdrawiam pokojem.

nieznana

Data:
28-05-2007 11:18

Do ADr

Czyżby w Twoim zborze liderzy (tzn osoby odpowiedzialne za jakąkolwiek służbę) to sami mężczyźni?

Rozejrzyj się dookoła i popatrz na siostry w zborze, które odwalają za braci "czarną robotę" ucząc następne pokolenie chrześcijan w szkole niedzielnej!

A może w Twoim zborze nauczycielami szkoły niedzielnej są sami mężczyźni? Jeśli nie, to zastanów się co te siostry robią podczas zajęć z dziećmi - NAUCZAJĄ! Może to nie jest godzinne kazanie, ale robią to tak, by dzieci mogły zrozumieć Boże słowo.

Nie napisałam, że kobiety powinny działać samowolnie, ale zgodnie i w porządku, pod autorytetem pastora czy starszych.

A jeśli chodzi o wolę Pana, jestem w 100% przekonana, że gdy pójdziemy do nieba, to kobiety nie będą stały w drugim rzędzie, za mężczyznami.
Anka

Data:
28-05-2007 19:05

to w takim układzie Biblia została napisana do mężczyzn a nie do wszystkich ludzi

A o czym w ogóle jest Biblia? Czy przypadkiem nie o drodze zbawienia? Powrótu do łączności z Ojcem? Bo piszesz tak, jakby Biblia była po to, żebyśmy mogli sobie rządzić, dowartościowywać się...Przecież nie o to tu chodzi.

to ich sprawa czy przyjmują w swoim życiu drogę Pana i Jego nakaz

Ależ nikt nie zabrania kobietom głosić ewangelii!

przede wszystkim na to, że w Jezusie WSZYSCY jesteśmy równi

Ależ oczywiście, że tak! Jesteśmy sobie równi, ale pełnimy różne funkcje. Już Jezusa uczniowie pytali: Panie, a kto z nas jest największy? Jak byc takim "największym"? A Jezus im odpowiedział, że jak ktoś chce być największy , to musi być sługą wszystkich. Czyli nasza wartość nie zależy od tego, jaką pozycję zajmujemy w Kościele, ale jakie mamy serce przed Panem.

Mam do ciebie pytanie - nauczycielka szkoły niedzielnej to "ciocia" opowiadająca bajki dla dzieci czy też lider głoszący Słowo Boże dzieciom?
Jedna z sióstr pełniąca pożyteczną funkcję. Ot, i wszystko. Słowo "lider" jest w kościele zdecydowanie nadużywane. Kościół to bracia i siostry, a nie firma biznesowa.
Nikt nie odmawia kobieto rozumu; kobieta może ciekawie nauczać czy wygłosić zgrabny wykład. Ale tu nie o to chodzi. To są sprawy duchowe- nauczanie wiążę się z przywództwem. Nauczyciel wskazuje drogę, prowadzi zbór, koryguje, pomaga rozumieć Słowo etc. I to zadanie należy do mężczyzn nie dlatego, że tylko mężczyźni potrafią korzystać z rozumu.
Ewa została zwiedziona pierwsza. Jesteśmy podatne na zwiedzenia. Ewa została stworzona jako pomoc dla Adama( a nie po to, żeby go pouczać i "liderować" nim). Zatem kobieta nie może w kościele "liderować", "pastorować" i nauczać. Może za to i powinna jak najczęściej korzystać z rozumu , powinna też nabywać mądrości u Pana.

A jeśli chodzi o wolę Pana, jestem w 100% przekonana, że gdy pójdziemy do nieba, to kobiety nie będą stały w drugim rzędzie, za mężczyznami.
Oczywiście, że nie. Każdy odbierze zapłatę za uczynki w ciele indywidualnie.

Nieznana- niepotrzebnie walczysz. Buntujesz się. Słowo w tej sprawie wypowiada się aż nadto jasno. Kobiety nie mogą rządzić mężczyznami, to nie przynosi dobrych owoców. Jesteśmy inaczej stworzeni. My mamy mężczyznom pomagać- i bynajmniej nie jest to dla nas jakaś ujma.
Poleciłaś mi książkę- i ja polecę Tobie pewną pozycję: "Przywództwo należy do męczyzn" J. David Pawson.
mąż nieznanej

Data:
28-05-2007 22:21

Do KAZIKA

A czemuż to chcesz kontaktu z moją żoną? ;)
nieznana

Data:
28-05-2007 23:20

Do Anki

Ani Ty nie przekonasz mnie ani ja nie chce ciebie przekonywać.

I nie buntuję się ale będę walczyć, nie po to by przewrócić świat do góry nogami i wcale nie chcę, by kobiety rządziły mężczyznami, chcę tylko jednego - by mogły stać obok nich, nie za nimi.

Kończę wątek i nie będę się już na ten temat wypowiadać.

Dziękuję za dyskusję.

ADr

Data:
28-05-2007 23:34

Witam.

Tak, nieznana. W moim zborze szkółki prowadzą mężczyźni. Nie uważam jednak, że niewiasty tej posługi wykonywać nie mogą. Wszystko jednak musi być w Bożym porządku i poddane przywództwu w zborze, które według Bożego rozkazu pełnią mężczyźni.

Pozdrawiam pokojem.

Anka

Data:
30-05-2007 16:29

Nieznana- również Cię pozdrawiam i życzę Ci, abyś odnalazła pokój w Panu naszym, Jezusie Chrystusie. Z Bogiem- Anka.


Alicja

Data:
01-06-2007 22:02

Przeczytałam wszystkie wasze wypowiedzi.Są bardzo interesujące.Też uważam,że kobieta powinna nakrywać głowę do modlitwy i też to robię. Ale nie uważam ,że jestem w oczach Boga lepsza i nie narzucam swojego poglądu innym.Wiem,że Jezus kocha nas wszystkie jednakowo.Pozdrawiam

wojtek

Data:
15-09-2007 16:31

Witam,
Problem z nakryciem głowy będzie zapewne jeszcze poruszał wiele pokoleń.
Mysle tak. Kazdy zbór ma swoja własną specyfikę związaną z takimi a nie innymi ludzmi. Nakrywanie czy nie głowy powinno być w gesti zboru. Ja polecam słowa Pawła

1 Koryntian 11:16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

pozdrawiam
Jona

Data:
18-09-2007 15:25

trochę to sobie przeczy ,bo
jesli jest ogolona i nakryje głowe to kto wie ze jest ogolona ?
Czym jest nakrycie głowy ?
przeciez Paweł powiedział DłUGIE WłOSY słuza jej za Zasłone
Długie włosy sa Znakiem władzy dla Aniołów
Włosy a nie chustka czy toczek czy cos tam .
bo gdyby tak to i łysine by zakryła
Paweł powiedział cos w Obrazie ,pytanie czym sa włosy czy symbolem mysli ?
jesli nienakryta głowa ma przyniec hanbe dla meza a ogolona nie ?Chustke mozna sciagnac i co
czy nie jest powiedziane bez przestanku sie módlcie ?
no ale jak to bez nakrycia ? zatem co nie modlic sie czy nakrycia szukac .
Muzułmanki nakrywaja głowy i czego to jest świadectwem ?
a moze sa ogolone ?
Samarytanka

Data:
23-09-2007 18:21

Wojtek: 1 Koryntian 11:16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.
To znaczy: my nie mamy zwyczaju się upierać przy swoim i chcemy być Słowu Bożemu posłuszni. Jeśli ktoś nie chce, jego wola.

Jona:
trochę to sobie przeczy ,bo
jesli jest ogolona i nakryje głowe to kto wie ze jest ogolona ?

Jest napisane, że jeśli n i e chce nakrywać głowy, niech też się strzyże( goli).

Czym jest nakrycie głowy ?
przeciez Paweł powiedział DłUGIE WłOSY słuza jej za Zasłone

O tym nigdzie nie pisze. Włosy są dane jako nakrycie, które przynosi kobiecie chlubę, są więc przyczyną jej chwały danej od Boga. Chwałę tę ma nakryć( niekoniecznie chustką), żeby nie zaburzać Bożego porządku( głową kobiety jest jej mąż).
Długie włosy sa Znakiem władzy dla Aniołów
Poproszę o potwierdzenie na podstawie Słowa, bo nigdzie o tym nie czytałam.
Włosy a nie chustka czy toczek czy cos tam .
NA określenie nakrycia ( jako włosów) i okrycia głowy( jako szala, chusty czy cokolwiek innego) są użyte w oryginale greckim dwa oddzielne wyrazy. To nie jest to samo.

bo gdyby tak to i łysine by zakryła
Łysiny by nie musiała, jako że pozbyła się włosów, danych jej na znak jej chwały.
Paweł powiedział cos w Obrazie ,pytanie czym sa włosy czy symbolem mysli ?
jesli nienakryta głowa ma przyniec hanbe dla meza a ogolona nie ?Chustke mozna sciagnac i co
czy nie jest powiedziane bez przestanku sie módlcie ?

Paweł nic nie mówił na temat włosów jako "symbolu myśli"( poproszę o werset). Natomiast nakrycie głowy ma obowiązywać przede wszystkim na zebraniach( nabożeństwach) i zalecenie to dotyczy porządku w trakcie nabożeństwa.
no ale jak to bez nakrycia ? zatem co nie modlic sie czy nakrycia szukac .
Nie bądźmy legalistami. Jeśli odczujesz nagłą potrzebę modlitwy powiedzmy w czasie kąpieli w jeziorze, to śmiało się módl. Nie musisz kłaść sobie wodorostów na głowę! ;)))
Muzułmanki nakrywaja głowy i czego to jest świadectwem ?
A co ma piernik do wiatraka...?

Przede wszystkim : SŁOWO BOŻE. Tego się trzymaj, a wszystko inne zrozumiesz.
Pozdrawiam: Samarytanka
Jona

Data:
24-09-2007 20:15

Piernik ma to do wiatraka ze bez młyna nie ma maki na pierniki .
Nie ma nic o myslach ale i nie ma jakie nakrycie ?
skad wiadomo
Pozatym długie włosy sa Okryciem - a to juz pisze .
Nakryc tez mozna jesli ktos chce , moze to go dodatkowo wycisza ?

pozatym Słowo to symbole .
wiolka

Data:
03-10-2007 12:23

Jesli dlugie wosy sa nakryciem ?,
a merzczyzna gdy ma dlugie wlosy to chanbi swoja glowe ,to co ma zrobc gdy sie modli ? moim zdanie powinien ogolic swoja glowe ,bo jak to nakrycie to ,on powinin byc lysy .W Slowie Bozym jest napisane ,aby naktywaly swoje glowy bo to oznaka uleglosci przed aniolam
1 KOR.11,2-16 DOKADNIE OPISUJE I TO NIE WYMSL LUDZKI ,ALE NAKAZ BOZY ,
I co bedziemy sie spierac z Boga ,a moze Pan sie pomylil ?,
albo czegos zapomnial?
Jesli Cale Pismo jest przez Boga natchnione i pozyteczne do wykrywania bledow i do nauki ,..aby czlowiek byl doskonaly do dobrego dziela przygotowany .
Spieranie sie o cos co Bog nakazal nie ma sensu ,mamy przyjac wszystko z wiara i trzymac sie tego oczekujac blgoslawionej nadzieji ,ktora mamy w Jezusie Chrystusie Panu naszym .
Jona

Data:
03-10-2007 13:56


nieznana napisał(a):
Do panów (braci)

Nie doczytałam do końca, bo nie wytrzymałam i musiała sie tu wpisać, wiec wybaczcie jeśli się powtórzę.

Jeśli chodzi o strój kobiety (tzn skromny i nie wyzywający,) to się zgadzam. Ale zastanówcie się chwilę czy swoim strojem (np. obcisłymi spodniami, koszulkami) nie wzbudzacie pożądliwości u kobiet? Pewnie powiecie, "nie, do zboru przecież chodzę ubrany w garnitur i koszulę z krawatem". A na co dzień? Na ulicy, lub w lecie? Ilu z was zdejmuje koszulki, bo jest wam gorąco, nie zwracając uwagi jak patrzy na was kobieta z boku? Część z was powie: "Kobiety nie zwracają uwagi na takie rzeczy". Otóż zwracają, drodzy panowie!

Otwórzcie oczy! Zamiast debatować (panowie) na temat tego jak ma się ubierać wasza siostra w zborze, zastanówcie sie najpierw jak sami sie ubieracie (na co dzień i od święta)!

Do Anki

Cytuję: "Kobietom nie można jedynie nauczać i pastorować w zborach" - zostawię to bez komentarza, bo za bardzo jestem wzburzona, odsyłam do książki p.t. Dlaczego nie kobiety?
Nieznajoma
Co za zdrowe biblijne podejscie do sprawy ,NO WRESZCIE znajduje podobne do mego myslenie.
Masz racje w tym co piszesz i podobnie jak ty ja tez jestem wzburzona .
Co do zachowania i ubioru meskiej strony czyli " braci "
Taj jest zwracaja uwagę na siostry a sami uchybaija .
Ja uwazam ze TEN ,to oddał siebie na Ofiare miła i przyjemna Bogu ,TEN ma byc , moralny i etyczny
i nikt nie zwolnił mężczyzn od noszenia koszuli na swym torsie .

Co do kobiet to sa Oblubienica
co do Pawła - to niezostał nic a nic zrozumiany
a ksiązka
DLACZEGO NIE KOBIETY "
jest GODNA polecenia ,ale dla odważnych
JAHszua przyszedł by NIEWIESCIE przywrócic należne JEJ Miejsce , które to zabrał jej Wąż.
.,.,.,.,
Nieznana nie zostawiaj tematu , to Czas uświadamiania.
popatrz co zrobili meżczyżni z kobietą - słuzy im do wszystkiego a jakie maja o niej zdanie ?
zaspokaja wszystkie ich zachcianki Wystarczy poczytać

DALCZEGO NIE KOBIETY

Waldemar
Czerniejewski


Data:
04-10-2007 14:53

Witam serdecznie!

Czy bylibyscie zainteresowani moim swiadectwem, ktore przezylismy wiosna br.?
To co przezylismy bedzie mialo cos do powiedzenia o nakryciu glowy.

Bede czekal odpowiedzi, jezeli odpowiedz bedzie "tak" wowczas napisze, jezeli nie bedzie odpowiedzi to nie bede pisal. Z regoly, nie lubie sie wtracac w dyskusje bez zgody.

pozdrawiam
brat Waldemar
Jona

Data:
04-10-2007 15:19

Tak .

Chociaz gdyby Apostołowie mieli pytac o pozwolenie to - gdzie bysmy dzisiaj byli ?
Marcin

Data:
04-10-2007 15:25


Waldemar napisał(a):
Witam serdecznie!

Czy bylibyscie zainteresowani moim swiadectwem, ktore przezylismy wiosna br.?
To co przezylismy bedzie mialo cos do powiedzenia o nakryciu glowy.

Witam,
Waldek ja nie jestem zainteresowany - jak ma to być na temat (co zaznaczasz) to czemu od razu nie piszesz tylko czekasz aż ktoś Cię o to poprosi.
Poza tym przecież Ty jesteś tak bardzo zajęty (o czym nieustannie wspominasz piszac o wyjazdach itp.), więc lepiej napisać od razu co masz do przekazania a nie czekać na innych.
Ostatnio kiedy pare osób napisalo że nie ma sensu żebyś pisał o św. j. to i tak pisaleś. Po co w ogóle takie pytania zadajesz - czego Ci brakuje - poklasku? jak koniecznie chcesz coś przekazać to pisz i nie zajmuj niepotrzebnie miejsca na stronie (im mniej niepotrzebnych wpisów tym lepiej się czyta dany temat i trudniej się w nim zagubić).

Esterkaaa

Data:
04-10-2007 17:41

A więc tak ja myśle (nie chce nmić dodawać ani ujmować) że okryciem kobiety są jej włosy i to wystarczy, a jeśli kobieta jest łysa to wtedy powinna zalożyć chustke.A na odwrót jest z mężczyzną jego hańbą są długie wlosy i on powinien mieć krótkie...
svk

Data:
04-10-2007 18:35

Bracie

Pisz to co budujące................
Ja z checia poczytam.........
Ale widze ze duzo tu ludzi ktorzy tylko maca,narzekaja, madrza sie jacy to oni nie duchowi i etc

Pozdrawiam i zycze Bozego Blogoslawienstwa i czekam na swiadectwo o "nakryciu glowy"
Tomek

Data:
05-10-2007 11:18

pisz bracie, pisz... nie zwracaj uwagi na krytykantów ,oni zawsze sie znajdą
Waldemar
Czerniejewski


Data:
05-10-2007 17:51

Drodzy Przyjaciele!

Jak Bog pozwoli to powinienem wyslac Wam to swiadectwo dzisiaj poznym wieczorem. Powinniscie to mies jutro tj w sobote.

pozdrawiam
Grażyna

Data:
05-10-2007 17:55

Ja również czekam na świadectwo, bardzo buduje mnie nauczanie brata w różnych tematach na tym forum. Niech Pan Cię bracie błogosławi!
Waldemar
Czerniejewski


Data:
06-10-2007 11:47

Czy kobieta powinna nakrywac glowe podczas modlitwy - swiadectwo.

Witam Was w kosztownym Imieniu Panskim!

Wiele jest komentarzy na temat nakrycia glowy przez siostr podczas modlitwy. Ja wiem, ze w ostatnich 25 latach zmienilo sie wiele i to bardzo wiele. Wspolczesna teologia nie chce sie poddac Slowu Bozemu nie tylko w nakryciu glowy ale w wielu i wielu innych biblijnych doktrynach, ktore czlowiek nie mial prawa zmieniac.
Wielu pastorow, mezow Bozych powiedzialo mi podczas mojej wizyty w Polsce, ze wielu pastorow i zborow w Polsce nasmiewalo sie i krytykowalo braci ze Wschodu, ze sa “odstali” i “zacofani”. Wowczas Bog dal im Zachod tak, ze az nosem wyszlo i tego juz nikt nie naprawi. Tylko Bog moze dac pokute i powrot do prawdziwych drog Panskich w naszym Kraju.
Tak jak kiedys pisalem, ze ja nie jestem skrajnym czlowiekiem ani fanatykiem, moge porozmawiac o Bogu, o religii, o wykrztalceniu i wielu innych tematach. Lecz rzcz nie zamyka sie w tym. Glownym zadaniem dla nas jest to abysmy nie odstapili od Bozego Slowa i nie interpretowali go jak nam sie podoba ani przystosowywali go do naszych pojec, a odwrotnie, abysmy byli poddani Bozemu Slowu.

Bog jest zywy i wysluchuje nasze modlitwy, pisze ponizej swiadectwo, ktore ja z zona i starszym synem przezylismy w Rzymie wiosna tego rokiu:

Moja corka wyszla za maz za italijczyka, ktory tu w USA byl na wizie pracujac w jednym z przeciebiorstw. Moj ziec ma na imie Valerio i jest wykrztalcony w dziedzinie finansowej tzn. Jest kontrolerem finansowym danego przeciebiorstwa.
Valerio i Jola (moja corka) wyjechali do Londynu poniewaz tam go tam wzieli do pracy po skonczeniu kontraktu tu w USA.
Nasi swatowie mieszkaja w Rzymie i bardzo prosili nas juz od dluzszego czasu abysmy ich odwiedzili. W czerwcu br. odwiedzilismy ich w Rzymie. Moj swat byl pilotem italianskich lini lotniczych i jest na emeryturze, ma 60 lat. Nigdzie nie chodzi do kosciola i nigdy nie chodzil. Swatowa natomiast jest katoliczka, ale nie praktykujaca tzn bardzo rzadko idzie do kosciola. Oboje sa bardzo inteligenti, nie pala nie pija nie mowia zlych slow. Zyje im sie dobrze. Maja dwie sluzanki, ktore pracuja u nich w domu.
Bylismy tam 5 dni, ziec przyjechal z Londynu aby pokazac nam Rzym, a corka tam byla na okres letni tak, ze wszyscy mielismy tam spotkanie.

Kiedy zblizala sie niedziela, ja chcialem byc gdzies w zborze na naborzenstwie, ale nie wiedzialem gdzie. Wzielismy ksiazke telefoniczna i znalezlismy zbor “Asembly of God” w Rzymie (zbor zielonoswiatkowy). Ziec powiedzial:”Ja was tam zawioze”. Ucieszylismuy sie, ze w niedziele nie musimy byc w domu. Kiedy nastapila niedziela i szykowalismy sie do tego zboru, ja zauwazylem, ze wszyscy sie zbieraja tzn. swatowie rowniez. Spojrzalem na zone, a ona na mnie i bez slow sie zrozumielismy:” A co bedzie jak ich tam wezmiemy i zamiast zboru Bozego bedzie cyrk tzn. gwizdanie, krzyk , tancowanie, nieprzyzwoita odzierz? itp”

Wsiedlismy wszyscy do mikroautobusu i jechalismy aby znalezc ten zbor, ja usiadlem na ostatnim siedzeniu i siedzialem sam. Przede mna siedziala moja zona i pozostala rodzina. Moja zona obrocila sie do mnie i po cichu powiedziala mi po angielsku: ” A ty lepiej modl sie i to mocno bo wiesz o co chodzi”. Ja ja zrozumialem doskonale.
Bardzo przezywalismy poniewaz oni wiedza, ze ja jestem pastorem duzego zboru i ucze ludzi. Balem sie aby oni nie zobaczyli komedii i nie zgorszyli sie, a rowniez aby Imie Pana nie bylo powstydzone i unizone.
Siedzialem z tylu i lzy pociekly mi po moich policzkach, modlilem sie goraco w duchu mowiac: “Panie Jezu ja ciebie goraco prosze nie dopusc aby Twoje imie bylo wysmiane, powstydzone, i unizone. Prosze Ciebie pokaz tym ludziom (moim swatom) jak ma wygladac Twoj Kosciol”. Kochani, Bog wysluchal moja modlitwe i pokazal jak Jego Kosciol powinien wygladac. Nie zapomnijcie, ze znachodzilismy sie na Zachodzie gdzie jest swoboda i liberalizm w zborach.
Kiedy podjechalismy do tego zboru, wysiedlismy i ja szdlem pierwszy aby wejsc do tego zboru i zobaczyc. Kiedy otworzylem drzwi, uslyszalem spiew, ktory z miejsca dotknal sie mojego serca. Wszedlszy do pomieszczenia i pozostali za mna, zobaczylem i uslyszalem nastepujace zjawisko: Po lewej stronie siedzieli mezczyzni, mlodzi i starsi, ubrani przyzwoicie i ladnie, tak jak kiedys dawniej bylo tu w USA. W rekach mieli spiewniki, z ktorych spiewali. Po prawej stronie siedzialy siostry, mlode i starsze, wszystkie mialy nakryta glowe. Nakrycie to bylo bardzo ladne, taki jasny material jak siateczka, obrabiona po krajach bardzo ladnie. Nakrycie to lezalo na ich glowie luzno, opadajac z kazdej strony ich glowy i siegalo wierzchu ucha. Siostry ubrane byly bardzo ladnie, ale skromnie, golego ciala nie bylo widac. Zadna z nich nie byla namalowana jak cyganska kobyla, ani nie mieli kolczykow lub zadnej bizuterii. Mieli tylko zegarek i obraczke (oczywiscie mam na mysli zameznych). W rekach mieli spiewniki, z ktorych spiewali.
Przed tym jak pastor uslugiwal, siostry wstawaly po kolei w lawce (nie wszystkie) i dzielily sie co przezyli z Panem w tym tygodniu i jak Boze Slowo przemawialo im do serca. Nastepnie pastor uslugiwal, usluga byla mocna i pomazana Duchem Swietym, Slowo bylo konkretne i mocne. Ziec moj tlumaczyl mi z j. italianskiego na j. angielski abym mogl rozumiec.
Po usludze pastora caly zbor padl na kolana w modlitwie oddajac chwale Temu kto jej jest dostojny.
Po nabozenstwie moj swat mi powiedzial: “jak dlugo zyje to takiego czegos jeszcze nie widzialem”. Po naborzenstwie moglem porozmawiac z pastorem poniewaz on znal j. angielski.
Kochani, ja dziekuje Bogu za to, ze On wysluchal moja modlitwe i nie pozwolil aby Jego Imie bylo powstydzone lub unizone, a tez pokazal nam jak ma wygladac jego Kosciol.

Ja wiem jedno, ze w calych Stanach ja nie znajde ani jednego zboru Asembly of God aby wygladal tak jak wygladal tamten zbor. Dla Izebel udalo sie rozebrac naszych siostr i obnazyc ich cialo, doprowadzic do rozwodow i powtornych slubow.
Niech Pan bedzie milosciwym ku nam i zachowa nas. Bog sie nie zmienil w swoich prawach i postanowieniach, a my tak bardzo zmienilismy sie chcac aby Bog tak nas do nieba przyjal jakimi jestesmy. Bog do nieba nie przyjmie byle czego. My tylko mozemy tam sie znalesc na Jego umowach swietosci i prawdy.

Pozdrawiam

Brat Waldemar
Jakub

Data:
08-10-2007 16:10

Spory dyskusje a nie czyamy cały tekst słowa Bożego. Apostoł Paweł possumowuje krótko " A kobieta,jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie. 1Kor.11,15. My mężczyzni chcielibyśmy wciąż tylko nakazywać pozostawmy nakrycie sumieniu niewiast, a kazda uczyni tak jak jej Duch święty podyktuje. Z Bogiem.
Waldemar
Czerniejewski


Data:
08-10-2007 19:52

Odpowiedz dla Jakuba

Drogi Przyjacielu, bardzo przepraszam, ale ja sie nigdy z nikim na forum nie spieralem (jak piszesz).
Ja tylko napisalem swiadectwo, ktore Bog dal nam przezyc i ja nie mam zadnych watpliwosci w tym kierunku.

pozdrawiam
Danuta

Data:
08-10-2007 20:03

Waldemarze, tak duzo jezdzisz i naprawde nie widziales zborow gdzie przewodzi DUCH SWIETY? Takie porownywania nie sa zgodne ze SLOWEM BOZYM. "Kazdy zas niech bada wlasne postepowanie, a wtedy bedzie mial uzasadnienie chluby wylacznie w sobie, a nie w porownaniu z drugim"list sw.Pawla do Galacjan 6;4
Żona

Data:
08-10-2007 21:26

ja narodziłam się na nowo bez nakrycia głowy hustką,
wiem, ze Pan patrzy na serce, a nie na hustki na głowie sióstr, takie jest moje doświadczenie
a w modlitwie przeważnie nie klęczę, ale leze!!!!, chodze, odkurzam, pomywam, gotuje, spaceruje, kąpie sie w wannie...............i oczywiscie czytam Słowo Boże
taka hustka bez przerwy noszona, to by mi tylko przeszkadzała, kłopot niepotrzebny
Co brat Czerniejewski na to????
ADr

Data:
09-10-2007 14:53

Witam.

Wielu na tym forum i nie tylko zapomina, że społeczność z Bogiem ma wyglądać nie tak jak się nam wydaje, ale jak On sobie tego życzy!

Dlatego nie piszmy: "A ja uważam tak i tak..., robię tak i tak i wiem, że Pan mnie rozumie w tym i wysłuchuje..."

Jeżeli Słowo Boże mówi wyraźnie w kwestii nakrywania głów - że niewiasta tak powinna czynić - to zbędne są wszelkie dyskusje. Po co? Z kim chcemy polemizować?

Bogu miłe jest, gdy niewiasta modląc się lub prorokując nakrywa głowę. Więc każda niewiasta, której zależy na tym by przypodobać się Panu, tak uczyni.

My często "mówimy" swoim postępowaniem Bogu: "Ja będę ci slużył tak, jak chcę i uważam!". A powinno być tak, jak mówi treść jednej z pieśni Pielgrzyma: "Jak sam Panie chcesz, niech będzie wola Twa jak chcesz!".

Bracie Waldemarze, dziękuję za budujące świadectwo!

Pozdrawiam pokojem.

jeremiasz

Data:
09-10-2007 17:23

DO
Żona
Apostol Pawel na to
1 Kor 11:5
5. Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona.
6. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę!

1 Kor 11:10
10. Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.
Pomysl dlaczego :względu na aniołów.

Żona

Data:
09-10-2007 18:57

to co ADr, czy jak nie mam hustki, to mam się nie modlić, co????? bo tak wynika z tego co piszesz, oooooooo bracie wtedy to bym się dopiero oddaliła od Boga, ja naprawdę nie potrzebuję hustki, zeby byc z Panem, ale serce dla niego mieć otwarte, powiem więcej nigdy takowej hustki nie miałam na głowie, a Pan przyznaje się do mnie,
bo jak pójde na spacer bez hustki, to mam sobie powiedziec milcz, teraz sie nie módl, bo nie masz hustki, to jest nie miłe Bogu i Bogu się teraz nie podobasz........, idź do domu po hustkę, a bedziesz błogosławiona,
Bracia, my nie mamy pokładac nadziei w hustce na głowie siostry!!! To tez trzeba zobaczyć.

Martka

Data:
10-10-2007 07:50

Do Żona

Jeśli nie czytałaś całego wątku, to polecam, abyś przeczytała mój wpis z 15.02.2007 10:13 bo nie chcę sie powtarzać.
wiolka

Data:
10-10-2007 08:49

Bracie Waldemarze !! PEKNE SWIADECTWO Ja wlasnie chcialabym byc w takim zborze gdzie jest pozadek Bozy ,gdzie wszyscy sluchaja glosu Bozego i nie biora Bibili na swoj sposob ,Bo czasy sie zmienily ?lub Biblia byla kiedys napisana ,albo trzeba isc z postepem ? Tak dzis sie slyszy nikt nie chce sie podpozadkowas Slowu Bzemu ,tylko dodaja lub zmieniaja ,To tak Jakby nasz Pan czegos zapomnial dodac ,lub sie pomylil ?a przeciez Bog byl i jest i bedzie na wieki ten sam ,Dzis zbory sa letnie na Slowo Boze ,kobiety przychodza w spodniach ,krotkich bluzeczkach ,wygolone ,wymalowane ,meszczyzni w krotkich spodnkach przychodza na naborzenstwo,JEDNYM SLOWEM BRAK SZACUNKU DLA BOGA .
I mam nadzieje ze jeszcze Bedzie tu w Polsce zbor ,ktory tak wlasnie jest Blisko czystego SLOWA BOZEGO ,
POZDRAWIAM WIOLETTA S.
Krzysztof

Data:
12-10-2007 14:39

"Zona"-zawsze lezysz przed bogiem jak sie modlisz?czy to zle
zrozumialem...hustka nie jest dla ludzi powinnas sie nad tym zastanowic...to
nie znaczy ze jesli zalozysz hustke to bedziesz swieta czy cos w tym
stylu.wiele k. zaklada hustki a moze gorzej czynia w inych zeczach niz
ty.mozna powod noszenia tak skrucic "hustka-oznaka uleglosci dla aniolow"

mysle na ten temat o przykryciu glow, ze najwazniejsze zeby kazda kobieta
sama od siebie zrozumiala dlaczego ma zakladac i w jakich
okolicznosciach.poto zyjemy w tym wieku co kazdy umi czytac pismo swiete,i
kazdy rozumie je zbiegiem czasu i z pomoca boga.

tak jak teraz w tym wjeku tak i kiedys byly spory o nakrywanie glow...
w 1.Do Koryntian 11:16 podkreslil jak zbory boze maja uwazac-wsumie to
ostre stwierdzenie bo niby taka chustka to kawalek szmaty a przez to niby
mamy rozruzniac zbory boze?..
Halina W

Data:
26-11-2007 19:02

Dziękuje Bracie Waldemarze za świadectwo.Chciałabym w Polsce znależc taki Zbór i do niego należec.W moim Zborze ja nakrywam głowe i zawsze chce się ładnie ubrac bo idę przed oblicze Króla naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przez nakrycie głowy miałam przykre sytuacje /np.ze strony pastorowej,innych sióstr/ ale mnie to nie interesuje bo Słowo Boże wyrażnie pisze a ja wole wypełniac to co pisze niz spierac się na ten temat. Przez nakrywanie głowy zyskałam bardzo dużo ze strony Boga.....
Waldemar
Czerniejewski


Data:
26-11-2007 22:57

Do Haliny W.

Droga Siostro w Chrystusie!

Dziekuje za Twoje swiadectwo. Nie przezywaj, ze Ciebie ludzie nie rozumia kiedy nakrywasz glowe. Ja pamietam taki czas w Polsce, ze ludzie nie rozumieli takich ludzi, ktorzy nie nakrywali glowy do modlitwy i w czasie naborzenstwa. Tak bardzo sie wszystko zmienilo.......Dla Izabeli udalo sie rozebrac nasze siostry, zony i corki, namalowac im paznokcie, usta i nawieszac na nie poganskie dekoracje. A potem chca aby Bog ich uzywal lub cos robil wsrod nich. Tego nigdy nie bedzie i Bog na to swojej pieczeci nigdy nie postawi, ja jestem tego pewny poniewaz wiem co Duch Swiety objawia dla zboru i co Slowo Boze uczy..
Nie na prozno Slowo Boze mowi, ze "sad Bozy zacznie sie z domu Bozego", dlaczego? poniewaz bedzie co sadzic.....Pastorzy beda odpowiadac za to, ze dopuscili swieckosc aby weszla w szeregi narodu Bozego!! To sie nie da schowac pod dywanik.
Jak mozesz to posluchaj jednej z moich uslug na tej stronie pod tytulem "Niezmiennosc Boga", ona znajduje sie pod naglowkiem "Najnowsze kazania"

pozdrawiam
Anka

Data:
28-11-2007 17:41

Halinko- doświadczyłam tego samego. Oskarżono mnie o legalizm, chcęć utworzenia nowego zakonu, niezrozumienie Słowa( bo przecież "Paweł porządkował pierwszy kościół, dlatego też nie należy się jego słowami tak bardzo przejmować...", a ja jestem "nieoświecona, zacofana" ) itp. .
A ja wyszłam ze zboru, w którym kobiety zachęcano do nauczania i pastorowania...i kiedy zostaliśmy z mężem w ogóle na parę lat bez zboru, to wtedy sam Bóg przez swoje Słowo przekonał mnie do zmiany poglądów. I teraz też jestem w zborze, gdzie jako jedyna nakrywam głowę do modlitwy. Nie jest łatwo. Siostry trochę się podsmiechują, mają do mnie dystans, źle się czują w mojej obecności. Ale trudno. Czekam i modlę się.
Pozdrawiam Cię, nie daj się- Anka

Michał Bytom

Data:
29-11-2007 12:07

Czasem wydaje mi się, że ludzie czują się lepsi bo przestrzegają jakiegoś przepisu. A przecież napisane jest:
"Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego."
Jk 2:10

Kto z was przestrzega tego przykazania?

" Jeszcze jednego ci brak. Sprzedaj wszystko, co tylko masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, a potem przyjdź i naśladuj mnie"
. Łk 18:22

Martka

Data:
29-11-2007 14:25

Michał Bytom: dobrze napisałeś, wydaje Ci się.....

"Sprzedaj wszystko, co tylko masz i rozdaj ubogim...." nie jest przykazaniem dla wszystkich ludzi, lecz poleceniem skierowanym do konkretnej osoby, w jej konkretnym przypadku duchowym.

Chciałabym też zaznaczyć, że o nakrywaniu głów przez siostry, z tego co wiem, nie jest napisane w zakonie, lecz podane przez ap.Pawła do zborów nowotestamentowych.


Anka, Halina W. - niech Was Pan błogosławi! Tak trzymajcie i nie patrzcie na ludzi.
Anka

Data:
29-11-2007 15:49

Michał- ochrzciłeś się w wodzie? Bierzesz udział w Wieczerzy Pańskiej? Pewnie tak. To po co to robisz, po co wykonujesz te gesty? Przecież nie są to- jak chcą katolicy sakramenty?

Pan dla kościoła sam, i przez apostołów- zostawił pewne zalecenia , zasady zachowania. Kiedy przychodzimy do Boga, ma to się odbywać godnie i w porządku. Bo przecież to jest...BÓG!

I jak słusznie zauważyła Martka, nakrywanie głów do modlitwy n i e jest zakonem.

Wszystko nam wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Pod pozorem wolności w Panu i miłości zdarza się nam pobłażać grzechowi. A tego nam robić nie wolno.
Nikt nie twierdzi, ze nakrywanie głowy ma być suchym nakazem, do którego wszystkie siostry mają się stosować i już. Jesli ktoś nie ma do tego przekonania, niech tego nie czyni. Ale też niech się modli , czyta Słowo i niech będzie otwarty na Ducha Swiętego, niech przyoblecze się w pokorę. Wtedy...zobaczymy.

I jeszcze jedno pytanie: jesteśprzekonany o tym, że należy płacić dziesięcinę..? Bo to jest dopiero zakon...
Waldemar
Czerniejewski


Data:
29-11-2007 16:29

Witam!

Polecam przeczytac kilka ostatnich postow pod tematem "William Marrion Branham..", tam sa poruszone ciekawe zagadnienia dotyczace wlasnie etyki chrzescijanskiej naszych ostatnich dni.
Jest nad czym sie zastanowic.
Pozdrawiam
brat Waldemar
Michał Bytom

Data:
30-11-2007 00:16

Martka napisałaś: "nie jest przykazaniem dla wszystkich ludzi, lecz poleceniem skierowanym do konkretnej osoby, w jej konkretnym przypadku duchowym"
W taki sposób odpowiadają zwykle ludzie i nie widzą w tym nic złego.
Jednocześnie gdy w taki sposób argumentują ci którzy nakrywania głów nie uważają za konieczne mówi się o nich, że lekceważą Słowo, próbują się wymigać zamiast po prostu być posłusznym.

Jestem o tym przekonany, że siostra, która znajduje się w zborze gdzie nakrywanie głów jest sprawą bardzo ważną, powinna nakrywać głowę. Na pewno nakrywanie głów nie jest grzechem, więc lepiej jeśli siostry to zrobią, nawet jeśli uważają, że ten fragment z listu do Koryntian na nie takiego obowiązku nie nakłada. Takie postępowanie jest słuszne i wynika z innych fragmentów Słowa. Jednak nie może taka siostra udawać, że nakrywa głowę bo Pismo tak każe. Powinna zawsze potrafić grzecznie wytłumaczyć (gdy trzeba), że robi tak aby nie robić niepotrzebnego fermentu. Choć sama uważa inaczej. Wszak mogą być w zborze ludzie uważający te sprawę za sprawę życia i śmierci.
Najlepiej niech ta która nakrywa nie sądzi tej która nie nakrywa, a ta która nie nakrywa niech nie gardzi tą która nakrywa. Wszystko niech się dzieje w miłości.

Drogie siostry Anko i Martko. Nakrywanie głów nie jest też oznaką pokory. Znam siostry, które nie uważają za konieczne nakrywać głowy a nie odważyły by się na pouczanie braci.

Ps."Nikt nie twierdzi, ze nakrywanie głowy ma być suchym nakazem, do którego wszystkie siostry mają się stosować i już. Jesli ktoś nie ma do tego przekonania, niech tego nie czyni. Ale też niech się modli , czyta Słowo i niech będzie otwarty na Ducha Swiętego"
Cieszę się Anko, że to napisałaś.

Aha. Nauka o dziesięcinie w zborach jest zbłądzeniem
Anka

Data:
01-12-2007 12:22

Jestem o tym przekonany, że siostra, która znajduje się w zborze gdzie nakrywanie głów jest sprawą bardzo ważną, powinna nakrywać głowę

NIE. Jeśli nie ma tego w sercu, nie powinna tego robić. Jeśli robi to tylko dlatego, że takie są zwyczaje w zborze, nie robi tego z własnego przekonania- grzeszy. Dla mnie jest to rodzaj hipokryzji.

Nakrywanie głów nie jest też oznaką pokory. Znam siostry, które nie uważają za konieczne nakrywać głowy a nie odważyły by się na pouczanie braci.

Owszem, jest to znak pokory , bo uległość jest z nią związana. No chyba, że tak jak pisałeś wcześniej, robi to, "bo inne tak robią".
Co do tego, że niektóre siostry nie nakrywają, a nie pouczają braci...Skoro uznają nauczania biblijne, skoro są uległe mężom i znają swoje miejsce w kościele, to niby czemu wzbraniają się przed nakryciem głowy , kiedy się modlą? Co stoi na przeszkodzie...Skoro mają tyle pokory w sercu...

Z moich obserwacji wynika, że kobiety nie nakrywaja głów z trzech przyczyn:
a) w ich zborze nie ma takiego zwyczaju i nie chcą się różnić od innych sióstr
b) wpajano im błędne nauczania odnośnie roli kobiety w kościele
c) są zbuntowane w swoim sercu przeciw nakazowi uległości mężowi, nie akceptują faktu, że kobietom nie wolno w kościele nauczać( mają niezaleczone kompleksy).
Waldemar
Czerniejewski


Data:
01-12-2007 21:49

Witam!

Bardzo sie ciesze, ze jeszcze sa osoby (bracia i siostry) ktorzy rozumieja prawdy Boze prawidlowo. Mam na mysli ostatni post Anki 01-12-2007 12:22.

Niech Cie Bog blogoslawi droga Siostro za odwazne, otwarte podejscie do Bozych prawd, ktore sa tak dzisiaj powykrecane w wielu zborach. Nie jest Baza wola abysmy szli na kompromis z tym swiatem.

pozdrawiam.
Jarek

Data:
01-12-2007 22:22

Drogie siostry

Ciekawy jestem waszej reakcji na braci modlących się - czy
w ogóle przebywających w czasie nabożeństwa - z nakrytą
głową. Powiedzmy, że jeden miałby beret z antenką, drugi
jarmułkę, a trzeci rosyjską czapkę uszatkę.

Czy waszym zdaniem wszystko byłoby w porządku.

Jarek
Michał Bytom

Data:
01-12-2007 23:42

Anko, czy mogę wiedzieć ile masz lat?
nka

Data:
04-12-2007 10:13

Pastorze Waldemarze- bardzo dziękuję za dobre słowo i zachętę. Cały czas się uczę ...

Jarek- ciekawe pytanie. Myślę, że bracia z antenkami na głowach(?) wyglądaliby śmiesznie( ma problemy psychiczne?), o bracie z jarmułką pomyślałabym, że to Żyd, o trzecim: ktoś niewychowany i nieokrzesany...:))))
Mogłabym ich zrozumieć, jeśli w pomieszczeniu, w którym odbywałoby się nabożeństwo byłoby -30 stopni Celsjusza...
Jeśli by brać to na powaznie, to: są to niewierzący mężczyźni , ktorzy są w zborze pierwszy raz i nie wiedzą, jak się zachować lub: dopiero co nawróceni, ktorzy musza się jeszcze sporo nauczyć...

Michał, oczywiście, mój wiek nie jest żadną tajemnicą: mam 37 lat. Mogę jeszcze dorzucić parę informacji ;)- jestem mężatką, mam dwoje dzieci, jestem wierząca 14 lat.

Pozdrawiam: Anka
Martka

Data:
04-12-2007 12:31

Michał Bytom:
Najważniejsze jest przekonanie w sercu. Ja w którymś poście pisałam, że jeśliby siostra miała nakrywać głowę tylko z przymusu, mając w sercu bunt, to tak samo jest, jakby nie nakrywała.

Jeśli chodzi o argumentację na "nie" to nie można mówic, że to jest napisane do tamtego przypadku tylko, lecz jest to do "poświęconych w Chrystusie Jezusie...." ( I Kor. 1:1-2)

A jeśli chodzi o znak pokory, to ja mogę uważać tylko tyle, ile Biblia wskazuje, a więc, że nakrywanie głowy do modlitwy i prorokowania przez siostry jest jako oznaka uległości ze względu na aniołów. Ja nie pisałam o pokorze. Choć podobnie jak Anka, uważam, że pokora jest związana z uległością.

Jarek:
Jarku, cóż Ci po naszej reakcji? :)
Słowo mówi samo za siebie "Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakryrtą głową, hanbi głowę swoją." i "Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy..."

serdecznie Was pozdrawiam

Halina W

Data:
12-12-2007 15:00

Czuje sie lepiej i dziękuję. Mój mąż wielokrotnie mawiał - jeżeli kobieta nie wykonuje takich drobnych rzeczy,jak nakrywanie głowy, strój przyzwoity podczas nabożeństwa -bo tak pisze w Biblii- to jak jest z pokorą, uległością, wychowywaniem dzieci, itp. Tak samo mężczyzni z nakrytą głową , długimi włosami -też pisze w Biblii a to jest tylko taka drobna sprawa a wiele znacząca w oczach Boga. Przypomina mi sie scenka ze Starego Testamentu / III Mojż.10,1-2 / jak dano inny ogień niż kazał Bóg i za to zostali ukarani. Nie potrafili wykonac takiego prostego polecenia ale sedno tkwi w czym innym a mianowicie w tym, że oni byli juz w lekcewarzącym stosunku do Boga. Pozdrawiam
Masa

Data:
14-12-2007 11:11

czy facet może modlić się z nakrytą głową?
Anka

Data:
15-12-2007 20:03

czy facet może modlić się z nakrytą głową?

Nie, Maso, nie powinien, gdyż wtedy "hańbi głowę swoją"( patrz Korynitan 11)

Halino- zgadzam się z Tobą...Fakt, nakrywanie gŁowy to taka drobna, jakby drugorzędna sprawa. Ale kto jest wierny w "małym" będzie wierny i w "większym"....
Martka

Data:
17-12-2007 09:24

Siostro Halinko W. napisałaś:
ale sedno tkwi w czym innym a mianowicie w tym, że oni byli juz w lekcewarzącym stosunku do Boga.

I zdaje się, że większość sporów o takie drobne sprawy wynika właśnie stąd, że ludzie mają właśnie taki lekceważący stosunek do Boga i Jego Słowa. Smutne. A gdyby tak zrozumieć i doświadczyć Bożej ŚWIĘTOŚCI, to znikłyby te nasze pytania i sprzeczki, ile mogę sobie jeszcze poszerzyć, żeby jednak zupełnie się nie oddalić, czego nie wykonywać, żeby jednak nic nie stracić, ile jeszcze poluzować i na co pozwolić, żeby jednak zmieścić się w ramach dobrze wyglądającego chrześcijaństwa.....
Zbyszek

Data:
21-12-2007 15:27

jest to moje zdanie ,ze nakrywanie glowy przez kobiete to osobosta sprawa .Nasz Pan patrzy na serce nasze a nie na nakrycie glowy ,kto chce niech nakrywa ,Nie raz mysle ,ze chcialbym byc amiszem ali takim odzielonym od tego co ten swiat oferuje odzielic sie fizycznie od tego swiata ,mieszkajac od tego zgielku ale pracujac na rzecz Pana i zgubionych ludzi.Byc takim amiszem teraznieszym przyciagajacym ludzi do Jezusa .Zydzi Mesjanscy obchodza swoje starotestamentowe swieta kochaja Jezusa i obchodzenie tych swiat nie wplywa na ich milosc do Pana .Przypuszczam ,ze noszenie nakrycia glowy przez kobiety na nabozenstwach mozna przyrownac tez i do tego.
jeremiasz

Data:
22-12-2007 10:38

Milosc do Boga wyraza sie w tym ze robimy to co Jemu sie podoba.
Zakladanie nakrycia do modlitwy przez kobiety czy zdejmowanie go przez mezczyzn to zewnetrzne wyrazenie milosci w poslusznstwie.
Taki drobny gest a tak ciezko go zrobic i tyle zamiesznia .A paweł napisał w pewnym miejscu o zwyczajach jakie panuja w zgromadzeniach światych.

Andrzej

Data:
22-12-2007 12:32

Zbyszek :

Apostol Pawel nie napisal "kto chce ten niech nakrywa"prosze cie niezmieniaj faktu biblijnego.

1.do Koryntian.11.wers.10 :Dlatego Kobieta "POWINNA" miec na glowie znak uleglosci ze wzgledu na Aniolow.

Co to znaczy te slowo "powinna"?Moze "a nie musi"?"Ze to nie takie wazne"?"Kto chce niech nakrywa"?

Bog patrzy na serce TAK, tez sie z tym zgadzam,ale Bog patrzy tez kto jego slowo z ochota wykonuje.A slowo Pawla do nas, to jak slowo od Boga dla nas.Wiedzac wtedy co muwi Slowo Boze, gdzie to pisze..., czemu sie tego nie wykonuje??Dlaczego duzo wierzacych wykonywalo "nakrywanie glowy"potem zaprzestalo tego?
Zbyszek

Data:
22-12-2007 18:24

Przyznam Ci Andrzeju ,ze widzialem kobiete w zgromadzeniu w pieknej bialej Chuscie na glowie .Podobalo mi sie to bo wygladalo to dostojnie i wskazywalo na posluszenstwo tej siostry,Duzo jest wersetow ,ktore mowia co doslownie mielibysmy robic.Gdybysmy to wszystko wprowadzili do Zborow no nie wiem ?Pozdrawiam CIe bracie,
Anka

Data:
22-12-2007 19:14

Dlaczego duzo wierzacych wykonywalo "nakrywanie glowy"potem zaprzestalo tego?

Mam teorię na te temat:
1. Ulegają presji nowego środowiska( zmienili zbór i chodzą do takiego , w którym nikt tego nie robi. wstyd przed ludźmi jest silniejszy niż chęć posłuszeństwa Słowu)
2. Uleganie nauczaniu, które mowi: przecież to tylko kontekst kulturowy, to niewazne, nie musisz tego robić, bądź wolna. Ktoś się dał przekonać.
3. Ktoś po prostu tego nie miał w sercu i robił to, bo tak mu kazali. Kiedy już nie musi- zaprzestaje.
grzes

Data:
26-12-2007 10:39

w polsce istnieja tzw koscioly zielonoswiatkowe niezarejstrowane sam sie w takim zborze wychowalem zadnej niewiescie nawet przez mysl nie przejdzie by nie nakrywac glowy w czasie naborzenstwa
od czasu do czasu sa organizowane wieksze naborzenstwa pan tym zboromblogoslawi poprzez to ze crzci duchem swietym sa czeste prorocwa naborzenstwa sa pod moca.w wielu kosciolach zielonoswiatkowych morzna sie zbudowac ale sa takie niestety ktore daleko odeszly ogladajac filmy na jootube morzna zobaczyc zbory skaczace tanczace albo np misjonarza z afryki ktory poprostu pajacuje na kazaniu nie opartym na slowie bozym .

ps. skad powiedzcie mi wziely sie te flagi i machanie nimi gdzie podzial sie naborzny szacunek co jeszcze niektorzy pastorzy wprowadza do zborow
Zbyszek

Data:
27-12-2007 14:45

Bog jest Bogiem porzadku ,ladu ,pieknosci ,milosci .Czytam w Biblii ,ze nasze imiona sa zapisane w ksiedze zycia.Czyli jezeli Bog zapisal to przypuszczam ,ze Zbory powinny tez sie rejestrowac.Wszystko co na wlasna reke to pycha .
grzes

Data:
28-12-2007 19:00

ale nie ma takiej potrzeby ,drogi zbyszku by sie rejstrowaly.czy uwarzasz ze nie zarejstrowanie zboru to grzech ,bo jesli tak to obrazasz te zbory .poza tym przyjacielu lepszy jest zbor nie zarejstrowany w ktorym naborzenstwa sa pod moca ,niz kosciol z tancami,skakaniem,nie przyzwoitym ubiorem ,pastorka za kazalnica,pastor w koronatce.sa budujace kz w tym kraju dzieki panu sam wiele takich widzialem ale sam wiesz ze sa zbory ktore daleko odeszly.jakos na ukrainie czy we wloszech w kz wszystkie siostry maja chustki
Zbyszek

Data:
29-12-2007 21:05

Drogi Grzesiu napisalem ,przypuszczam.Wole byc podporzadkowany Bogu ,przelozonym,sprawia mi to radosc w sercu.Jezeli sie nawrocilem ,do Boga ,przestalem byc buntownikiem.Jestem akurat w takim Zborze gdzie wszystko jest wywazone mam pastora prowadzonego poprzez Ducha Swietego.Dyskutuje z nim nie raz .Co do Zborow nie zarejestrowanych nie wiem ?Bog wie .Bo co nie Z Boga to runie a co Z BOga to zostanie i niech tak zostanie ,Pozdrawiam.
Andrzej

Data:
30-12-2007 16:06

Zbyszek zrozum ze te zbory "nierejstrowane"nigdy nie byly rejstrowane bo niby po co?

Byly przesladowania,"kosciol" wytracal wszystkich co inaczej mysleli, "wladze" zabraniali zgromadzen dla Boga.Jak myslisz jak te zbory przetrwaly?Musialy byc w ukryciu zgromadzenia...

Teraz jest wolnosc, mozna sluzyc dla Boga na calego nikt wtym nie przeszkadza.. Mozna budowac palace gdzie sie mozna zgromadzac.Ale znaczy to ze odrazu maja sie wszyscy rejstrowac?Nie ma nakazu panstwowego ze trzeba tak robic.Pomysl troche wstecz,nie znaczy ze swiat idzie do przodu to i my tez mamy isc za nim albo ze jestesmy madrzejsi ze dluzej swiat trwa.

W zborach nierejstrowanych przetrwalo (miedzy innymi)te slowo nauczania, ze Kobiety maja miec nakryte glowy, gdy sie modla, az do dnia dzisiejszego.
Anka

Data:
05-01-2008 16:28

Mam pytanie natury "technicznej" do sióstr nakrywających głowy do modlitwy(ciekawa jestem po prostu).
Czy nakrywacie głowy tylko do modlitwy i ew. prorokowania? Czy też na spiewanie pieśni dla Pana?
Czy może cały czas na nabozeństwie jesteście w nakryciu głowy?
Czy na grupach domowych czy modlitewnych też nakrywacie głowy( czy tylko na nabożeństwach)? A czy robicie to w domu, kiedy modlicie się same, albo z mężem?

Co nakładacie? Chustki, szale , może inne...?

Ps. Wiem, że to nie jest takie ważne, ale czasem chyba można luźniej pogadać...?
Daria

Data:
06-01-2008 21:05

Jeżeli chodzi o mnie, to nakrywam głowę przez całe nabożeństwo. Także na modlitewnych i domowych spotkaniach to robię. Tak samo, gdy się modlę sama lub z rodziną. A najczęściej nakładam chustki albo niekiedy szale. POZDRAWIAM:)
Anka

Data:
07-01-2008 15:22

Dzięki!
Dla zachęty, jak to wygląda u nas:
U nas nakrywamy głowy tylko do modlitwy , niektóre siostry także podczas śpiewu dla Pana. Najczęściej są to nieduże chusty zarzucone luźno na głowy, ale widziałam też takie czapeczki dziergane na drutach( ładne).Na modlitewnych też nakrywamy. A w domu- to już różnie...
Są też siostry( większość), które nie chcą nakrywać głów.

Acha- i jeszcze jedno pytanie: czy robią to tylko męzatki, czy wszystkie siostry?
Daria

Data:
07-01-2008 20:34

Jeżeli chodzi o nakrywanie głów w naszym zborze, to praktycznie wszystkie siostry to robią. Nie tylko mężatki, ale także wolne, np. ja jeszcze nie jestem zamężna. Nie wszystkie siostry przez całe nabożeństwo mają nakryte głowy, niektóre tylko do modlitwy.
Jas

Data:
07-01-2008 21:03

dlaczego tylko niektóre, przeciez spiew to wspaniała modlitwa, czyzby dla nich nie była to modlitwa?
jeremiasz

Data:
08-01-2008 12:33

Andrzej
Masz jakies namiary na zbory niezarejestrowane w woj swietokrzyskim
Pozdrowienie

Data:
09-01-2008 16:51

tak piszecie, jakby chrzescijaństwo to był zbiór bardzo waznych zasad i przepisów, a co to jest chrzescijaństwo wiecie??
Chrzescijanstwo to jest tylko i aż!!! życie w wierze w Chrystusa Pana!!! Tu pomysl chwile!!!

Zbyszek

Data:
11-01-2008 11:54

Odpowiadam na pozdrowienie amen.Jeszcze raz w sprawach zasadniczych jednosc,w sprawach drugorzednych wolnosc ale we wszystkim musi byc milosc.
Anka

Data:
11-01-2008 12:39

Drogi "Pozdrowieniu"!!!!
I co z tego, że sobie gadamy o zasadach
, jakie panują w naszych zborach?!!!???A co???!! Już nie można sobie pogadać na takie tematy, bo zaraz ktoś musi nas upomnieć: oooo!!!! Jak wy gadacie , pewnie uważacie chrześcijaństwo za zbior przepisów!!!O!!! Ja to tylko gadam na duchowe natchnione tematy, bo ja jeden jedna?) wiem, co to chrzescijaństwo!!!!!
O!! Wy bezmyślne istoty!!!

O!!!! ;))))))

I sobie krzyczę, bo lubię! I u mnie w zborze nie ma żadnych zasad, bo ja jestem wolny i robię co chcę!!!!
Pozdrowienie :-)

Data:
12-01-2008 09:09

Anka, mój wpis, jak widać dotknał ciebie bardzo, za krótko myslałaś, skoro urazona wybuchnełas jak jakis wulkan :-),
jeszcze nie zgłebiłas tego przekazu :-(,
wycisz się i zauwaz głębię chrzescijaństwa
Anka

Data:
13-01-2008 17:19

Pozdrowieniu przesympatyczny, czyś nie zauważył nutki ironii w mojej wypowiedzi? Nie ja wybuchnęłam, ale Ty( wszystkiego razem 9 wykrzykników oraz pouczenie "pomyśl trochę"). Mój post to zwykła hiperbola, parodia Twojej wypowiedzi. Myślałam, że załapiesz i zrozumiesz, żeby tak od razu nie śpieszyć się z osądzaniem swych sióstr w Panu o głupotę...
Daj spokój z takimi pompatycznymi wypowiedziami. To, że rozmawiamy sobie tu o zwyczajach panujących w różnych zborach nie świadczy jeszcze o tym, że czynimy z chrześcijaństwa zbioru przepisów i nakazów. I to, że czasem chce nam sie pogadać o sprawach mniejszej wagi nie czyni z nas mniej duchowych chrześcijan od Ciebie.
Pozdrowienie

Data:
14-01-2008 08:15

a u Ciebie było az 32!, a wybuch nastąpił przy......... :-)

Wcale nie chodzi mi tu o przepisy i o nakazy, one są ok. , ale o przekazanie tej prawdy, ze chrzescijaństwo to nie jest zbiór przepisów, ale zycie w wierze w Chrystusa Pana.
Anka spójrz na te druga szalkę, bo ona zawsze musi byc wyzej.

- czy chrzescijanstwo to jest zbiór przepisów - NIE!
- czy chrzescijaństwo to jest zycie w wierze w Pana Jezusa -TAK!
- czy w chrzescijanstwie występuje zbiór przepisów - TAK!
- czy zbiór przepisów jest fundamentem - NIE!
- czy fundamentem jest Chrystus i tylko Chrystus - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja nie posadzam was o głupotę, jak wywnioskowała to Ania, ale prosze o zauwazenie tej prawdy, ze chrzescijanstwo, to jest zycie w wierze....
pozdrawiam furomowiczów idacych za Panem! :-)
Anka

Data:
14-01-2008 20:43

a u Ciebie było az 32!, a wybuch nastąpił przy......... :-)
No przecież Ci napisałam, że to była hiperbola( czyli przesadnia).

Wcale nie chodzi mi tu o przepisy i o nakazy, one są ok. , ale o przekazanie tej prawdy, ze chrzescijaństwo to nie jest zbiór przepisów, ale zycie w wierze w Chrystusa Pana.

No, to jakbyś wyważał(a) otwarte drzwi. Przecież ja o tym wiem. I prawdopodobnie każdy, kto tu pisze, jest tego świadomy.

Chrześcijaństwo to przede wszystkim bycie posłusznym Słowu Bożemu, bo każde słowo, które wychodzi od Pana jest naszym pokarmem, a my mamy być wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie.
zsuiram

Data:
14-01-2008 22:41

przepraszam że się wtrącam. czy kobieta powinna nakrywać głowę..itd, myślę że tak albo nie zależy to od mody i na co ona wskazuje. pokora to coś więcej niż nakrycie głowy. a mężczyźni ? po czym rozpoznać ich poziom pokory? pozdrawiam serdecznie
a propos zasad one są do realizacji nie do oceny innych
Danuta

Data:
15-01-2008 01:10

Drogie siostry, pozwolicie ze i ja sie wypowiem na ten temat. Oczywiscie kazda z Was uczyni jak uwaza bo do wolnosci powolal nas PAN. Ale badzcie konsekwentne.Przykrywacie glowy do modlitwy ale do uwielbiania juz nie. Uwielbianie jest takze modlitwa. Slowa wypowiadane do PANA sa modlitwa, piesni sa tez modlitwa a wiec te ktore nakrywaja do jednego powinny nakrywac i do drugiego, jezeli tego nie robia; sa w nieposluszenstwie.Decyzja nalezy do Was, ale nie badzcie dziecmi w rozumowaniu.Wlasciwie te ktore sie zdecydowaly nakrywac; nigdy juz nie powinny zdejmowac hustki ze swojej glowy. Wiecie dlaczego? Bo w ciagu calego dnia jest tyle okazji zeby BOGU oddawac chwale, dziekowac JEMU za cos, czy o cos poprosic.Kiedy juz po calym dniu kladziemy sie do lozek, mysli nasze biegna do PANA. No to siegacie po hustki i wlasciwie to jej juz nie sciagac do samego rana, bo nawet w srodku nocy tez moze nam przyjsc pragnienie powiedzenia chociaz kilku slow do JEZUSA. No wiec konsekwentnie; zakrywam albo nie, bo po srodku- to zadna pozycja.Pozdrawiam.
Martka

Data:
16-01-2008 10:47

zsuiram,
przykrycie głowy do modlitwy przez siostry nie zależy od mody (jeszcze tego nie słyszałam!), lecz od posłuszeństwa Bożemu Słowu. Biblia mówi: nakrywaj, więc nakrywam i po co zbędne pytania.

Danuta,
nie sądzę, aby w zborach nowotestamentowych nie były śpiewane pieśni ku czci Jezusa i Boga. Ap.Paweł napisał: "...która się modli albo prorokuje...", dlaczego więc dodajesz?
Piszesz ponadto, żeby już nigdy nie ściągać hustki z głowy..... i powołujesz sie na fakt, że w ciągu dnia w różnych momentach myśli nasze biegną do Pana. Czy Ty nigdy w ciągu dnia nie myślisz o kimś Ci bliskim? Zapewne myślisz. A czy myśląc tylko, możesz powiedzieć, że rozmawiałaś właśnie przed chwilą z tą osobą? Myślę, że nie. Dlatego odróżnij spotkanie z Bogiem w modlitwie od myśli o Bogu.
Z Twego wpisu wynika, że nie nakrywasz raczej głowy, więc nie próbuj narzucić czegoś ponad Słowo siostrom, które starają się być posłuszne Panu, byś nie była podobna do faruzeuszy, o których Jezus mówił, że sami nie czynią, a na barki ludzkie kładą ciężkie brzemiona.
Roman

Data:
16-01-2008 14:33

Wszystkim , którzy chcą wnikliwie zapoznać się z tematem polecam rozważyc wyczerpujące opracowanie dot.nakrywania głów które znajduje się tutaj http://nowasol.kz.pl/content/view/1032/42/
Anka

Data:
16-01-2008 15:29

Danuto- mylisz się.
Co do uwielbienia - zgoda. Ja np. nakrywam głowę kiedy śpiewa dla Pana, bo jest to dla mnie rodzaj modlitwy. Co do reszty- Paweł zaleca nakrywanie głowy na nabożeństwach i wspólnych zebraniach, jako znak uległości. Przeczytaj ten fragment w konteście. Nikt rozsądny nie będzie wymagał od kobiet, aby w każdej chwili, kiedy ich myśli kierują się ku Panu, nakrywały głowy. Mają to robić wtedy, kiedy sa pośród braci i sióstr zebranych w celu uwielbiania Boga, oddawania Mu chwały.
Nakrycie głowy( niekoniecznie chustka) jest widocznym znakiem uległości, praktykowanie go ma więc największy sens na nabożeństwach i innych wspólnych zebraniach, podczas głośnej modlitwy( kiedy kobieta się modli lub prorokuje- tu chodzi o zabieranie głosu na nabozeństwach).

zsuiram
Pokora jest cechą, która się uwidacznia w zyciu kazdego brata lub siostry poprzez zachowania, wypowiadane słowa, poglady, postawę, styl bycia itp.. A kobiety dodatkowo mają nakrywać głowy do modlitwy na znak uległości wynikającej właśnie z tego, że są kobietami. Mężczyźni natomiast mają głów nie nakrywać. I już. Nie sadzę, żeby tylko po tych zewnętrznych oznakach można było ocenić na ile ktoś jest pokorny.
Danuta

Data:
16-01-2008 22:08

Martka,gdybys nakrywala glowe i nie trabila o tym wszem i wobec to moze bym mogla pomyslec ze robisz to dla PANA i chcesz JEMU sie przypodobac ale kiedy wzielas sie jeszsze za osadzanie tych siostr co glow nie nakrywaja to teraz jestem pewna ze chcesz sie przypodobac ludziom.No coz.......
Andrzej

Data:
16-01-2008 22:41

Do Roman:

Powiedz mi, ludzie 100lat albo 500lat, 1000lattemu byli glupsi od nas ze nie zrozumieli pouczenia o nakryciu glowy??Czym sie teraz ruznimy?Jakim prawem sobie zmienimy te nauczanie?

Czy teraz musza ludzie swoja filozofia tlumaczyc pochodzenie nakrycia glowy dlaczego poco i naco?(tak jak i wiele innych zeczy z Bibli?)

Kiedys ludzie czytali pismo swiete, przyjmowali je do serca jak pisalo w nim i czynili tak.Tak samo jak Apostol Pawel glosil (slownie)za swoich czasow ,ludzie przyjmowali jego slowo albo odrzucali lub dodawali sobie.

Sa dwie mozliwosci dla nas w dzisiejszych czasach, albo odzucimy nauke Apostola Pawla o nakrywaniu glowy albo ja przyjmujemy.

JESLI odzucamy jego nauke twierdzac ze to teraz sa czasy INNE, moderniejsze.albo ze to nie trzeba .. itd.....
To nastepuje zagrozenie do innych nauk Apostola Pawla i mozemy sobie jedno po drugim odzucac napierw nakrywanie glowy,...co potem?

Jestem nauczony ze to jest normalna zecz nakrywanie glowy,i zrozumialem ze to jest dobre i ma jakis sens.Uwazam ze to ma TEZ cos z pokora do czynienia.Przypatrujac sie pewnym harakterom siostr w wiekszosci stwierdzilem ze sa siostry pokorniejsze, nakrywajace glowy,i ktore to tez z wielka checia czynia.(<-To bylo osobiste stwierdzenie,nie chce ATAKOWAC)
Mam tylko dosc tego w jaki lagodny i wyrozumialy sposob niekturzy sobie na tym swiecie Slowo Boze tlumacza.
Anka

Data:
17-01-2008 14:30

Amen, Andrzeju.
Danuto-my "nie trąbimy na lewo i prawo", ktoś po prostu musi pouczyć inne siostry i na forum mamy taką możliwość. Uważasz, że najlepiej być tak “skromnym", żeby w ogóle nie nakrywać głowy do modlitwy, bo jeszcze ktoś o brak pokory mnie posądzi albo o obłudę...? Przecież to, że się nakrywa, i tak wszyscy widzą.
Inaczej sprawa się ma np. z pieniędzmi, tu sprawa jest jasna( niech nie wie lewica twoja, co czyni prawica), ale też nikt się nie chwali swoją hojnością. Natomiast o tym, czy się nakrywa głowę do modlitwy można powiedzieć, nawet na świadectwo dla innych sióstr.

Ps. Jeśli jesteś pokorna w sercu, to co stoi na przeszkodzie, abyś nakryła swoją głowę do modlitwy?
Jeremiasz

Data:
18-01-2008 10:43

Amen Aniu
Ciesze sie ze jest niewiasta która tak mysli i postepuje w tej sprawie.
Fajnie ze to wlasnie Ty jako kobieta to piszesz.
Pozdrawiam

Martka

Data:
18-01-2008 12:11

Danuta, Danuta...
Jak można pisać o nakrywaniu, nie pisząc o nakrywaniu?? :) Pisanie to nie trąbienie, ale jeśli już użyłaś takiego słowa, to dlaczego Ty trąbisz, że nie nakrywasz? :)) Gdybyś była w moim zborze, to byś mnie zobaczyła z nakrytą głową. I co, na Twój widok bym miała zdjąć okrycie, żeby nie "trąbić" przy Tobie? :)) nonsens...
A nakrywam, bo chcę być posłuszna Panu. To wszystko.
Nie wiem skąd wyssałaś, że osądzam siostry, które głowy nie nakrywają. Poczytaj proszę moje wpisy w tym temacie, a nie wyciągaj pochopnie nieprawidłowych wniosków. Nie osądzam i jestem daleka od tego. Wyraziłam tylko swoje zdanie odnośnie Twego wpisu, z którego wynika, ze Ty nie nakrywasz, a do siostr nakrywających postulujesz, by chodziły z nakryciem 24h/dobę. I właśnie taka postawa czyni Cię podobną do... (i tu odpowiedz sobie sama).

Ja tymczasem pozdrawiam


Roman,
artykuł jest conajmniej smutny. Z niego wynika, że prosty sercem człowiek nie rozumie Biblii, bo nie odwołuje się do tysiąca żródeł historycznych, filozoficznych, kulturowych, itd. itd.
Ponadto zwroty typu: "można by wnioskować", "nie wiadomo dokładnie, o co Pawłowi chodziło", "mniemam" nie kuszą, by im zaufać. Słowo Boże mówi bardzo prosto i jednoznacznie i jest Prawdą, na której można spokojnie budować swoje życie. Nie jest pełnym niepewności domniemywaniem.

Martka

Data:
18-01-2008 12:25

Anko,
dziękuję za Twój wpis :)
pozdrawiam
Jas

Data:
18-01-2008 17:08

a ja myslę, ze gdyby kobiety musiały nakrywac głowe do modlitwy za kazdym razem, jak sie modlą, a bez hustki to modlic by się nie mogły, to ta fustka była by dla nich jakimś amuletem, rekwizytem, czy czyms w tym rodzaju, i to nie byłoby juz chrzescijaństwo, ale jakiś okultyzm

no mysle o jakies siostrze, która by tego przestrzegała tak, że nie zawołałaby do Boga gdyby nie miała hustki.
Anka

Data:
18-01-2008 17:25

Do Romana:
Należy zacząć od stwierdzenia ogólnego: tekst 1 Kor 11:2-16 uchodzi wśród badaczy za dość trudny, głównie ze względu na brak możliwości skonfrontowania płynących z niego wniosków z innymi tekstami biblijnymi.
Czyżby próba dyskredytacji tekstu biblijnego...?


O skali trudności świadczy choćby następujący fragment: „niewiasta ma mieć na głowie znak poddania ze względu na aniołów” (w.10).
A nikomu nie przyszło go głowy, że niewiasty są po prostu bardziej podatne na zwiedzenia( patrz: kuszenie Ewy)- szczególnie te, które Słowu Bożemu nie są posłuszne i za wzór postępowania biorą sobie..Izebel?


Stojąc na stanowisku, że Biblię należy tłumaczyć Biblią, nie wolno zapomnieć o konieczności odwoływania się do „dwóch świadków”, a mianowicie: kontekstu kulturowego i źródeł.
No to Biblią czy za pomocą owych "świadków"? Jakichś innych źródeł pozabiblijnych..?Bo już sama nie wiem?

Możemy postawić następujący wniosek:
Świat antyczny to inny świat niż ten, w którym my dziś żyjemy i choć żyli wówczas ludzie podobni do nas, to myśleli i rozumowali często zupełnie odmiennie od nas, ukształtowani przez inne (od naszego) społeczeństwa. Musimy o tym pamiętać i z pokorą czytać teksty należące genetycznie do innej od naszej kultury, znacznie od nas oddalonej w czasie i przestrzeni
.
Czyli- możemy sobie pewne rzeczy z Pisma darować, bo były one pisane dla innych ludzi innym językiem...?

Obraz ten pozwala nam zrozumieć, że w większości wypadków wymiar kulturowy jest względny, a próby jego absolutyzowania prowadzą ad absurdum. Dziś nikt, ukształtowany przez obecną kulturę (euro-amerykańską), nie będzie zaprzeczał poglądowi, że kobiety mają te same prawa co mężczyźni, mogą wykonywać te same zawody, uczyć w szkołach i na uniwersytetach, prowadzić interesy, zdobywać tytuły naukowe, posiadać prawa wyborcze, a także mieć wpływ na politykę i czynnie w niej uczestniczyć.

A co ma piernik do wiatraka? Czyż żona nadal nie powinna być uległa mężowi? Czy zmienił się wzorzec małżeństwa? Po co mieszać sprawy tego świata do nas, chrześcijan? Czy Pismo zakazuje kobiecie pracować "na stanowisku"? Czy to, że nie powinna ona nauczać w kościele i winna jest uległość własnemu mężowi sprawia, że "traci swoej prawa"?


Wszystko to stawia kobietę w zupełnie innym świetle niż jeszcze sto lat temu (nie mówiąc o dwóch tysiącach lat!). W starożytności przełomu I/II w. współczesna wizja kobiety i jej społecznego oddziaływania, uchodziłyby za dziwaczną, gorszącą, a może po prostu śmieszyłaby, tak jak nas mogą nieco dziwić i śmieszyć poglądy starożytnych na temat kobiet. Oznacza to tylko jedno: kultura ulega przemianie i jest płynna, stawiając zarówno jednostkę, jak i całe systemy przed nowymi wyzwaniami.

Czy zmiany, jakie zachodzą w kulturze mogą mieć wpływ na nakazy biblijne? Zmieńmy Biblię, żeby nadążyć za tym światem i zmianami, jakie w nim zachodzą?

Gdyby jednak dziś ktoś nam powiedział, że Bóg nakazał mu złożyć swojego syna w ofierze, uznalibyśmy go za człowieka chorego umysłowo, niebezpiecznego czy opętanego

Przepraszam bardzo, ale czy mój Bóg, mój Ojciec w niebie jest "chory umysłowo" ponieważ złożył swego jedynego Syna w ofierze dla mnie? Czy Jezusa, któy świadomie , jako Człowiek szedł na Krzyż również można tak osądzić...? Co to za absurd?Czyż dzisiaj nie głosimy tego innym ludziom?
Abraham i Izaak to archetypy Ojca i Jezusa.

Podobnie zresztą czynimy, ilekroć na przykład czytamy teksty ewangeliczne, stawiające nam wymagania kulturowe nieprzystające do naszej codzienności. Gdy w nakazie misyjnym czytamy, że Jezus nakazał apostołom, aby nic nie brali na drogę prócz laski (Mk 6:8), doskonale rozumiemy, że nakaz ten nie jest uniwersalny i obligatoryjny we wszystkich kulturach,
Fakt. Ale jak to się ma do nakazu Pawłowego , który ustala pewien porządek na nabożeństwie i mói o sprawach duchowych...?.

Zwróćmy uwagę na ten porządek. Zasada patriarchatu była wówczas "jedynie słuszną" normą kulturową, społeczną i prawną.
A dzisiaj już nie...? W Bożym Kościele? Te normy dot. małżeństwa nagle przestały obowiązywać?!
Normy dot. porządku w zborach też?
Kobiety nagle się uodporniły na zwiedzenia? Zmieniły swoją naturę? Czy może Bóg stworzył nowy rodzaj kobiety?

Starożytni nie wyobrażali sobie świata, w którym kobiety nauczają w szkołach, prowadzą badania
naukowe, organizują poważne transakcje handlowe czy rządzą.

Jak wyżej . BRAK ZWIĄZKU. Chodzi o duchowy autorytet, o sprawy Boże dot. kościoła, a nie świata. I jego norm.

W oparciu o zasadę patriarchatu tłumaczono niższy status kobiety i konieczność jej pełnego poddania mężczyźnie. Kobietę uważano za niezdolną do przyjmowania wiedzy, w zasadzie ograniczoną i gorszą od mężczyzny, w związku z tym przypisywano jej całą masę wad, które miały usprawiedliwić jej uprzedmiotowienie w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
Kiedy Paweł pisał o uległości kobiet, to pisał też: kobieta jest tak samo ważna dla mężczyzny, co mężczyzna dla kobiety. Dość rewolucyjne swteirdzenie, jak na tamte czasy.
CZasem mam wrażenie, jakby autor tego artykułu stwierdzał: Paweł pisał , co pisał, bo był pod wpływem tamtej kutlury. Jego zalecenia już nie obowiązują.
A ja myślę, że Paweł pisał pod natchnieniem Ducha Świętego , a c a ł a Biblia jest natchniona i pożyteczna do nauki. I te nakzay dot. kobiet i funkcji, jakie mogą pełnić w kościele nie należą tylko do warstwy kulturowej( wystarczy uważnie przeczytać ów II Kor.). Nigdzie też w Piśmie nie czytam, jakoby żona nie musiała już być uległa mężwoi, a teksty o uległości w małżeństwie występują prawie w każdym liście.

Argumentacja, którą możemy zauważyć u Pawła, wyrażona została lakonicznym stwierdzeniem: "kobieta jest z mężczyzny" i dlatego musi nosić "znak poddania" (w.8. 10).
No, no...ja pamiętam trochę więcej...Kobieta pierwsza zwiedziona...głową męża jest Chrystus, głową kobiety- mąż...głową Chrystusa- Bóg...To są jasne wskazania co do roli, jaką każdy pełni w kościele( i nikt nie jest przez to "gorszy" lub "lepszy"!)

Na potwierdzenie tej nauki Apostoł odniósł się do dziejów stworzenia. Odczytał je zgodnie z ówcześnie panującą zasadą: „mężczyzna jest wyobrażeniem i chwałą Boga, niewiasta jest chwałą mężczyzny” (w. 7). Wiemy jednak, że tak postawiony problem jest tylko jednym z możliwych wariantów odczytania "tekstu o stworzeniu". "Adam" to niekoniecznie mężczyzna, to raczej ogólne określenie oznaczające człowieka.
Adam i EWA. Jeśli Adam zaiwera pierwiastki "męskie i żeńskie" to jakie pierwiastki zawiera...Ewa?
A w ogóle jakoś mnie ten fragment rozbawił...Chociaż to może bardziej płakać należałoby.

Człowiek w starszym opisie stworzenia (Rdz 2:4b nn) nosi cechy androgyniczne. „Adam” zawiera bowiem w sobie zarówno "męskość", jak i "żeńskość". Z jego wnętrza (z kości) Bóg uczynił kobietę, a człowiek pozbawiony tej cząstki stał się mężczyzną. Według niektórych badaczy (np. M. Eliade), kość była początkowo utożsamiana z siedliskiem „duszy”, zanim tę funkcję przypisano w niektórych środowiskach krwi. Tak więc dopiero po "akcie rozdzielenia" człowiek staje się mężczyzną i kobietą. Z takim odczytaniem tego tekstu możemy spotkać się dziś dość powszechnie. Zasada dominacji patriarchalnej zostaje tu przekształcona w zasadę równości płci i partnerstwa.
No, wybaczcie...ale takiej bzdury to ja dawno nie czytałam! Zasada równości i ...partnerstwa poparte jakąś chorą, niebiblijną kompletnie filozofią! Straszne!
Proszę- niech ktoś kompetentny się wypowie. Ja chyba nie potrafię, ale może jest tu jaki s nauczyciel Słowa. Przecież nie można obojętnie przejść obokt takich stwierdzeń, któe w dodatku wypowiadają ludzie mający się za biblijnie wierzących...

Można nie przyjmować tej interpretacji, ale trzeba się zgodzić z faktem, że kultura współczesna, odchodząc od modelu patriarchalnego, próbuje odnaleźć i odczytać na nowo transkulturowy status mężczyzny i kobiety w epoce równouprawnienia.
Absolutnie się z tym NIE ZGADZAM. I wcale nie trzeba się z tym zgadzać...a nawet nie powinno.

Niewiasta z mężczyzny, mężczyzna przez niewiastę, a wszystko z Boga

Nie można jednak nie zauważyć, że w naszym tekście znajduje się również bardzo istotny element, charakterystyczny dla Pawła i całej jego teologii „nowego stworzenia”, a mianowicie myśl, według której w Chrystusie zanika różnica i podział między kobietą a mężczyzną (por. Gal 3:28).
O, proszę- a ten tekst to się im podoba. Ale do jakich absurdalnych wniosków dochodzą...Ciągle wracam uparcie do tekstó o uległości żon- różnica między kobietami a mężczyznami co do pełnienia różnych funkcji nie sprawia automatycznie, że kobieta jest gorsza od mężczyzny. TO JEST TO BŁĘDNE ZAŁOŻENIE. I cały ten artykuł wychodzi z tego błędnego założenia.

Pozwala to stwierdzić ostatecznie, że znane nam elementy kultury, zarówno tej dawnej, antycznej, jak i współczesnej, w Chrystusie (s)tracą ostatecznie swoją moc i swój sens. W dyskusji nad kulturą (zmiennością i trwałością) nie można tego wątku zgubić z oczu.
Czyli- zalecenia Pawła się zdezaktualizują...? Zalecenia co do uległośći żon wobez mężów już nie obowiązują...? Porządek w zborze opisany w Piśmie można sobie darować, bo czasy się zmieniły?
A może wyrzućmy z Biblii jeszcze coś...? W końcu- musimy nadążać za duchem tego świata...dopasować nasze Biblie do śiwatowych norm!
A ja czytam co innego- że ani jota , ani kreska nie przepadną ze słów tej świętej Księgi. I jak ktoś chce sobie Pismo do norm tego świata dopasowywyać, niech to czyni, ale niech uważa.


Warto zaznaczyć, że Apostoł nie napisał: „mężczyzna, który modli się z nakryta głową grzeszy” lecz użył terminu: „hańbi głowę swoją”. „Hańba” nie może być identyfikowana z grzechem, oznacza bowiem coś innego i jest w rzeczywistości czymś innym (jak w przypadku kobiety bezdzietnej czy zgwałconej). Warto też dodać, że normy, które podaje Paweł, dotyczą zgromadzenia liturgicznego, a nie modlitwy prywatnej.
Jasne. No to śmiało- niech się hańbi. W końcu to nie grzech.
I fajne to stwierdzenie- PAweł mówiąc "gdy schodzicie się razem" nie miał na myśli zgromadzenia, a ...prywatną modlitwę. Super po prostu.

„ale my takiego zwyczaju nie mamy, ani zbory Boże”. Obyczaj ten jest dla Koryntian nowy i wynika ewidentnie z różnic kulturowych, stąd w ogóle istnieje konieczność poruszenia tego problemu.

Nie mają zwyczaju u p i e r a n i a się przy swoim. Trzeba czytać ze zrozumieniem.




Znaczenie nakrywania głowy przez kobiety dziś czyli brak znaczenia

Czy jednak dziś, jeśli kobieta chodzi w miejscu publicznym bez nakrycia głowy lub, gdy ogoli głowę, albo gdy po prostu wypadną jej włosy z powodu zażywania lekarstw (np. chemii przy objawach choroby nowotworowej) uważa się, że w ten sposób „hańbi ona głowę swoją”?

Jak można łączyć wypadnięcie włosów z powodu choroby z celowym oszpeceniem głowy?( ktora kobieta dzisiaj chce się oszpecić goląc sobie włosy , pozostawiająć kępki to tu to tam...?).

Współczesna kultura daleko odeszła od przedmiotowego traktowania kobiet. Gdy w czasach Pawła kobieta wychodziła na zewnątrz w nakryciu głowy lub w domu zakładała welon, wówczas dawała znak: jestem kobietą zamężną, uznaję władzę męża nad sobą.
No, a dzisiaj mamy pełno wyzwolonych "chrześcijanek", które rządzą własnymi mężami, nauczają w kościołach, wymyślają niestworzone herezje i jeszcze ciągną za sobą innych z "błogosławieństwem" starszych i "apostołow".


To co dla świata starożytnego było jasno wyrażonym sygnałem, postawą ze wszech miar postulowaną, obecnie rozpoznawalne jest jedynie dla badacza dziejów.
Każdy chrześćijanin ma Biblię i może sobie tam , w Koryntian przeczytać, co oznacza nakrycie głowy dla niewiast na zgromadzeniach. I badacze wcale nie sa do tego potrzebni. Budzi raczej zdziwienie fakt,że chrześcijanie robią wszystko, żeby prostego tekstu nie przyjmować, a za normę zachowań brać sobie normy tego świata.

Pozostali nie mają już antycznych skojarzeń nie wstydzą się też, ani tym bardziej nie czują pohańbienia z powodu długości włosów, czy nakrycia głowy. Dowodzi to kulturowego (a nie doktrynalnego) charakteru poruszanej kwestii. A jeśli chodzi o obyczaj, o którym Paweł pisał, że jest powszechny, to dziś wyraźnie nie jest on już znowu taki powszechny.
Najwyraźniej chrześćijanie dzisiaj bardzo słabo znają Pismo św....:(

Nakładanie welonu przez kobiety w starożytności to swoisty sygnał, czytelny dla innych członków społeczeństwa, rodzaj kodu, który w naszych czasach wyraźnie stracił swój wymiar i przestał być czytelny.
Na zgromadzeniach powinny nas obowiązywać normy biblijne. Jeśli są one "nieczytelne" dla chrześcijan to znak, ze już z nimi bardzo źle.

Powrót do posługiwania się tego typu znakami religijnymi przypomina upartą chęć zachowania rytów, które przed wiekami przestały już być czytelne.
Nakrycie głowy to tylko symbol mówiący o funkcjach, do jakich Bóg stworzył kobietę i mężczyznę. Jeśli zaburzymy Boży porządek, to Boży Kościół po rpostu stanie się zwiedziony. Owo nakrywanie głów ma więc większe znaczenie , niż się wydaje( o ile nie jest tylko bezmyślną tradycją, a niewiasty wiedzą, po co to robią).

Rytuałów tego typu jest pełno w różnych tradycjach chrześcijaństwa. Pod płaszczykiem tego, żeby „być i żyć w zgodzie z Biblią” nie wystarczy wskrzeszanie dawno umarłych obyczajów.
Owszem. Dlatego powinno się nauczać jak Słowo Boże mówi: mężczyznę stworzył Pan w Bożym Kościele do czego innego, niż kobietę, a nie przykładać rękę do krzewienia niebiblijnego "równouprawnienia" . Zostawmy to feministkom.

Natomiast bez wątpienia skandalem jest (i pozostanie) osądzanie innych na podstawie ich wyglądu czy stroju, a także bezduszne zmuszanie do przestrzegania litery kościelnego zakonu pod groźbą utraty zbawienia.
Trochę na wyrost. Nie spotkałam jeszcze anij jednego zboru, w którym kobiety nakrywały głowy, a w którym anuczano by, że jesto to potzrebne do...zbawienia. Nikt też nikogo z tego powodu nie osadzał.
Natomiast autor tego artykułu usiłuje obalić pewne biblijne stwierdzenia, subtelnie zachęca do niebiblijnych praktyk.
----------------------------------------------------------
Andrzej

Data:
19-01-2008 10:12

do jeremiasz:

Data:
08-01-2008 12:33


Nie ma zboru niezarejstrowanego w woj.swietokrzyskim.
zsuiram

Data:
20-01-2008 10:24

pozdrowienia dla sióstr . Roman dziękuję za za link dotyczący nakrywania głowy przez kobiety bardzo dobra i obszerna próba zinterpretowania tego problemu . zacietrzewionyn siostrom życzę Pokoju Bożego.

ps. np. gdyby nie procesy kulturowe to dzisiejszy kościoł naśladując Pana Jezusa obchodziłby te świeta, które On Sam czcił, a drogie siostry nie uczestniczyłyby w bezpośrednim sąsiedztwie z braćmi w zgromadzeniach. a mimo to Bóg kocha nas i nieraz akceptuje nasze pomysły!!!!
Anka

Data:
20-01-2008 19:19

Bądźmy wykonawcami Słowa Bożego.I pamiętajmy, że myśli Pana, to nie myśli nasze.

zsuiram

Data:
21-01-2008 23:00

do Anki no i właśnie sobie odpowiedzialaś. nie obraź się ale właśnie chodzi o wykonywanie Bożego Słowa . bo widzisz mnóstwo tutaj Twoich komentarzy widać że wiele wiesz jak to przekłada się na twoje zwycięskie życie w Bogu? pozdrawiam Pokoju Bożego życzę!
Anka

Data:
22-01-2008 13:14

Zsuiram- a co ty rozumiesz przez "zwycięksie życie w Panu"? Bo wiesz, rożne rzeczy chrześcijanie mają na myśli, kiedy to mówią...
Tym. 2. 10-14
I Kor. 11.2-16
Kol. 3.18-19( i temu podobne, jest ich mnóstwo)
To JEST SŁOWO BOŻE. Są to proste, dostępne dla każdego teksty nie wymagające dodatkowej interpretacji.
Ale może Ty masz inną Biblię...?
Wiele chrześcijan dzisiaj wybiera sobie z Pisma to, co im się podoba. To, co im się nie podoba albo sobie inaczej interpretują, albo powołują się na jakieś karkołomne tłumaczenia z "języków oryginalnych". Wybierają sobie nauczycieli, którzy głoszą to, co "im ucho łechce". I wszyscy zgodnym chórem mówią :"my postępujemy zgodnie ze Słowem?" oraz dodają typowy komentarz "skoro jesteś taki mądry i mówisz, ze znasz Pismo, to pokaż mi swoje życie, swój charakter"- a potem wyszukują w człowieku mankamentów, wad, grzechów , po to tylko, żeby go zdyskredytować, poniżyć, udowodnić mu, że jest niewiarygodny...
I...przesunąć środek ciężkości z rozmowy na temat Słowa na rozmowę na temat danego człowieka( poddawać go analizie i osądowi). A taka rozmowa( w dodatku w necie) nie ma najmniejszego sensu.
Pozostańmy przy Słowie Bożym. Skoro Ty w tych prostych fragemntach widzisz co innego lub uważasz, że się "zdezaktualizowały"( bo się nam kultura zmieniła)- O.K. Twój wybór. Jednakże nie wmawiaj tym, którzy myślą inaczje niż Ty, że nie postępują w zgodzie ze Słowem, ani im nie sugeruj, że nie prowadzą "zwycięskiego życia". Poznaj ich może, pobądź z nimi, sam się przekonaj.
Również życzę Bozego pokoju- Ania
zsuiram

Data:
22-01-2008 16:12

przepraszam, bierzesz wszystko do siebie, nikogo nie chcialem poniżyć, pozdrawiam :)
Anka

Data:
22-01-2008 20:17

Zsuiram- niczego nie wzięłam do siebie.
Chcę Ci jednak coś pokazać- we wszystkich Twoich trzech postach znajduje się negatywna ocena rozmówców:
w pierwszym poście:zacietrzewionyn siostrom życzę Pokoju Bożego.
W drugim sugestia, że o prowadzeniu mało wydajnego życia w Panu( pytanie retoryczne: bo widzisz mnóstwo tutaj Twoich komentarzy widać że wiele wiesz jak to przekłada się na twoje zwycięskie życie w Bogu?
No i ostatnim :bierzesz wszystko do siebie.


Powiem to jeszcze raz: pozostańmy przy Słowie Bożym.
Ps. Nie możesz mnie poniżyć..A nawet jeśli byś to robił( choć wierzę, że tak nie jest, bo tak napisałeś), to jedynie sobie wyrządzałbyś krzywdę ...:) Wyluzuj.
Tychikus

Data:
28-01-2008 14:00

Witam wszystkich! W zborze do którego ja uczeszczam kobiety "niewiasty" nakrywają głowę(najczęściej są to chustki).Czynią tak ponieważ chca być posłuszne Słowu Bożemu(1Kor.11, 3-16 ) oraz aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono (Tytusa 2,5) i to jest podstawowy powód dlaczego tak czynią.A uzasadnienie głębsze ,które składa sie na ten podstawowy powód jest takie :
1.Wszystko chcą czynić z miłości dla swojego Pana,którym jest Pan Jezus, który umiłował nas jako pierwszy, w tym oto posłuszeństwie objawia się miłość do naszego Pana,
2.Niewiasty chcą być wierne i eległe swoim mężom jeśli ich mają bo tak czyniąc czynią to dla Pana Jezusa.Jesli niewiasty mając mężów nie wiedzą jak postapić , nakrywać głowę czy nie nakrywać i jeśli mają inne pytania to niech pytają w domu swoich mężów bo tak mówi Słowo Boże (1Kor,14.35).
3.Niewiasty zamężne czy jeszcze panny chcą czynić przede wszystkim wole swojego Pana.(ew.Mateusza 26,39),z tego co czytałem na tym forum, widać, że wiele sióstr ma z tym problem.Ale nie upierajmy się przy swoim bo Pan Jezus tego nie czynił i choć ciało miał słabe i szatan go kusił, Pan Jezus powiedział "Niech mnie ten kielich minie ; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty".
Często sie możemy potykać i nie rozumieć Słowa Bożego gdy będziemy wsłuchiwać sie w nasz wewnętrzny głos albo innych ludzi a nie w głos naszego Pana.Nie szukajmy własnych korzyści bo to nie na tym polega, lecz szukajmy tego jak się Bogu podobać.(Gal.1,10 ; 1 Tesal.2,4).Nie kłoćmy się o to co zewnętrzne, przyjmijmy to tak jak jest napisane w Słowie Bożym ,Pan nie chce abyśmy toczyli spory o słowa , to niszczy dobre obyczaje.Ale pan patrzy na nasze serce i na naszego wewnętrznego człowieka, który ma wzrastac w poznaniu i w łasce.To wszystko co posiadamy mamy z łaski naszego Pana Jezusa Chrystusa i nie zniszczmy tego co dał nam Bóg przez swego syna Jezusa Chrystusa.On tak nas bardzo miłuje , Jego miłość nigdy nie ustaje , nie kłoćmy się o slowa ale starajmy się zachować siebie samych bez skazy , nagany na przyjście naszego Pana.Nasz Pan był bez skazy i bez grzechu a Słowo mówi abyśmy wstepowali w Jego ślady.Czy chcecie aby Pan gdy się obejrzy do tyłu na nas idących Jego sladami za nim zobaczył nas spierających sie o Jego słowa??? Myślę , ż e w tym momencie by sie zasmucił.Pan chce widzieć w nas radość ,szczęście i wzajemną miłość .Nie zasmucajmy Naszego Pana , On na to nie zasłużył po tym co dla nas zrobił.Módlmy się do Pana o mądrość a Pan sprawi również w swoim czasie i chcenie i wykonanie , nie jako ja chce ale jako Twoja wola Panie niech się stanie.
Pozdrawiam wszystkich i niech łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa będzie z wami wszystkimi.Amen
Alicja

Data:
26-08-2008 11:08

Dzis weszlam na ten temat i tez mialam dylemat w tej kwestii nakrywac glowe czy nie. W tej niepewnosci podszedl do mnie prorok na grupie modlitewnej i w trakcie proroctwa byly cytaty do biblii przeczytac Kor.11. Od tego momentu nigdy nie zdejmuje chustki i nie mam juz watpliwosci.
Joanna

Data:
27-08-2008 22:34

Zastanawiam sie dlaczego tyle problemow jest tak latwym do przestrzegania zaleceniem apostola Pawla o nakrywaniu glow przez niewiasty. To nie bylo napisane tylko do czsow korynckich i do tamtego zboru . Czy naprawde takim ciezarem jest nakryc glowe wedlug swojego upodobania szlem czy chustka ? Nie robimy tego dla ludzi  lecz dla Boga  bo tak przekazal Duch Swiety przez apostola ,Cale Pismo Swiete jest natchnionym slowem Bozym .Z radoscia mozemy spelniac tak latwe do wykonania zalecenia.
Pszczoła

Data:
28-08-2008 15:11

Wstyd, zażenowanie z tego powodu, że chustka na głowie kojarzy się głównie z zahukanymi kobietami , które nie potrafią samodzielnie myśleć . Myślę, że czas zmienić ten wizerunek.
Moje znajome siostry, które zdecydowały się pod wpływem Słowa Bożego nakrywać głowy są rozmiłowane w Słowie, chcą być świadomie posłuszne Słowu, i wcale nie są zahukane- pracują, są wspaniałami żonami i zorganizowanymi mamami,świetnie znają Biblię i mają wiele zainteresowań.
Zenas

Data:
26-10-2008 16:10

Jeden z kościołów zielonoświątkowych w Polsce praktykuje noszenie nakrycia głowy przez kobiety. Jest to Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa która ma w Polsce 23 zbory i 2000 wiernych. Co ciekawe tam gdzie praktykuje się nakrywanie głów tam też można zauważyć skromnie ubrane kobiety. Czyżby brak nakrycia (które jest m.in. ze względu na anioły) dawał przystęp złym aniołom do zgromadzenia? Myślę, że następstwem odrzucenia nakrycia głowy jest odkrywanie wielu innych części ciała kobiecego.


Lodzia

Data:
27-10-2008 04:38

Amen Zenas.
Pszczoła

Data:
27-10-2008 16:05

No, coś w tym jest...
Krzysztof (Płomyk)

Data:
27-10-2008 17:23

\"Jeden z kościołów zielonoświątkowych w Polsce praktykuje noszenie nakrycia głowy przez kobiety. Jest to Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa która ma w Polsce 23 zbory i 2000 wiernych. Co ciekawe tam gdzie praktykuje się nakrywanie głów tam też można zauważyć skromnie ubrane kobiety. Czyżby brak nakrycia (które jest m.in. ze względu na anioły) dawał przystęp złym aniołom do zgromadzenia? Myślę, że następstwem odrzucenia nakrycia głowy jest odkrywanie wielu innych części ciała kobiecego\"


Napisz to jeszcze raz, bo wyszło na to, że przeczysz sam sobie.
Zenas

Data:
07-11-2008 13:10

Nie przeczę sobie. Wszystko jest dobrze.

Kolejnym krokiem po odrzuceniu nakrycia głowy jest odkrywanie i inych części ciała kobiety, malowanie się kobiet itp. czyli wyzywający ubiór i wygląd, zamiast zalecanego przez Biblię skromnego, a więc przyzwoitego.
Krzysztof (Płomyk)

Data:
08-11-2008 22:41

OK
Mariola

Data:
09-11-2008 23:34

Ja tez praktykuje nakrywanie glowy podczas modlitwy i czytania Biblii.Mysle,ze to jest biblijne i nie ma nic wspolnego ze wstydem czy czyms takim.Raczej wyraza szacunek dla woli Bozej.Pisze tez,ze powinno tak byc ze wzgledu na aniolow.Jak bysmy to nie rozumieli,czy jako starszych zboru czy rzeczywistych aniolow,ktore sa na zgromadzeniu,kobieta nakryta wyraza tym,ze jest poddana Bogu i wladzy zborowej,ktora w Jego imieniu ja sprawuje.
Pszczoła

Data:
10-11-2008 18:23

ze jest poddana Bogu i wladzy zborowej,ktora w Jego imieniu ja sprawuje.

No, poddani władzy zborowej..Jakoś dziwnie to brzmi. Ale jakkolwiek by to nie brzmiało, to posłuszeństwo wobec starszych obowiązuje nie tylko kobiety, ale też braci( a ci ze względu na "władze zborowe" nie muszą nosić nakryć głowy;)
Myślę, że nakrycie głowy powinny nosić mężatki, ze względu na to, że mąż jest głową żony, a nie ze względu na "władze zborowe". Kobiety nie mają być bardziej uległe "władzom" niż mężczyźni, więc taka interpretacja wydaje mi się nieuzasadniona.
Owszem, kobiecie nie wolno nauczać. Ale zakazu tego nie musi akcentować poprzez nałożenie nakrycia głowy...
Na dziś mam takie poznanie: panny i wdowy nie muszą nosić nakrycia głowy. Dotyczy to tylko mężatek.
Ale jeśli jakaś siostra w prostocie serca nakrywa głowe, choć nie jest mężatką- niech tak robi.
Mariola

Data:
11-11-2008 22:53

Nie chodzi tylko Pszczolo o mezatki.O wszystkie kobiety.Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

"Dlatego kobieta powinna miec na glowie oznake uleglosci ze wzgledu na aniolow" 1 Kor.11,10

"..siedem gwiazd to aniolowie siedmiu zborow..."Obj.1,2

Mezczyzni sa zwolnieni z nakrywania glow,a kobiecie to przystoi jako wyraz uleglosci i szacunku do aniolow.Nie wiem dlaczego ,ale tak jest.Kobieta,ktora modli sie lub prorokuje powinna byc przykryta.Ja to tak rozumiem i nie dyskutuje z tym.Kazdy postepuje tutaj wg sumienia i ja nie oceniam nikogo.Po prostu mowie jak ja to rozumiem.

Jesli chodzi o nauczanie,to ma nauczac mlodsze niewiasty o ich obowiazkach i prawach:).


Pszczoła

Data:
13-11-2008 16:13

Mariola- głównie chodziło mi o to, że kobieta wcale nie musi akcentować większej zależności od "władzy zborowej" niż mężczyzna i nie dlatego ma nakrywać głowę. Głową mężatki jest  jej mąż i jemu ma być uległa. Natomiast nie musi być wcale w takim samym zakresie uległa, powiedzmy, pastorowi. Wiem, że mamy być "ulegli wobec siebie nawzajem", ale chodzi mi o rożen funkcje, jakie mamy do spełnienia w kościele Bożym.
Co do nauczania...Owszem, kobieta może pouczać inne (młodsze) kobiety w zakresie czynności, że tak powiem , praktycznych( zarządzanie domem, wychowanie dzieci, posłuszeństwo mężowi itp.). Natomiast nie może wykładać Słowa Bożego- ani innym kobietom, ani tym bardziej mężczyznom( bo wtedy przejmowałaby nad nimi autorytet).

Kiedy czytam listo do Kor. to nie widzę tam , żeby k a ż d a kobieta miała nakrywać głowę. Cała argumentacja św. Pawła jest oparta na założeniu, że mąż jest głową żony, tak jak Chrystus głową Kościoła. Ale nie upieram się przy swoim.

Co do "szacunku i uległości wobec aniołów"...Trochę nadinterpretacja? Jest napisane "ze względu na aniołów", ale nie bardzo ejst napisane, z jakiego względu...Dlatego tak różnie to ludzie inetrpretują. Czy kobiety mają bardziej niż męzczyźni szanować aniołów? I Być im "uległe"? Chyba jednak -nie...
Mariola

Data:
15-11-2008 23:02

Pszczolo,wlasnie zastanawiam sie,ze w niektorych spolecznosciach bardziej zwraca sie uwage na demony niz na aniolow:).A moze by tak zmienic kolejnosc?:)

Co do nakrywania glow,to pisze w Biblii tylko o kobietach.O mezczyznach pisze,ze maja sie nie nakrywac.Czemu?To chyba pytanie nie do mnie.:)


Pszczoła

Data:
16-11-2008 09:47

Pszczolo,wlasnie zastanawiam sie,ze w niektorych spolecznosciach bardziej zwraca sie uwage na demony niz na aniolow:).A moze by tak zmienic kolejnosc?:)

Nie widzę związku. Rozwiniesz wypowiedź?
Mariola

Data:
17-11-2008 13:17

Pszczolo,zauwazylam,ze niektorzy,nawet tutaj na forum,duzo pisza o demonach,np.odrzucenia,depresji,nikotyny czy innych nalogow.Zastanawia mnie czemu takie slownictwo wystepuje wsrod wierzacych chrzescijan?Czy nie przypisujemy demonom zbyt wielkiej mocy? Wedlug mnie te zle rzeczy,ktore nas spotykaja to po prostu pokusy,ktorymi zwodzi nas szatan,a z drugiej strony doswiadczenia,w ktorych probowana jest nasza wiara i zaufanie do Boga.Jako wierzacy powinnismy miec oczy utkwione w gorze,gdzie jest nasza pomoc,gdzie jest nasz Arcykaplan.

Wiele razy pisze w Biblii o aniolach,np.ze aniolowie tych najmniejszych patrza sie na oblicze Ojca,ze przychodza do nas, gdy udzielimy komus gosciny czy podamy kubek zimnej wody.Czyli,ze Bogu podoba sie,gdy robimy rozne dobre,choc czesto "male"rzeczy,ktorych nikt nie widzi procz Niego i aniolow,ktore to wszystko jakby sprawozdaja Niebianskiemu Ojcu.Nie wiem jak to odbywa sie "technicznie",teraz jest to wiedza dla nas niedostepna,ale kiedys sie dowiemy.W kazdym razie pisze tez,ze gdzie dwoch lub trzech spotyka sie ze wzgledu na Jezusa, tam jest On posrod nich.Mysle,ze tez sa tam aniolowie i ze wzgledu na nich nakrywam sie.Mozna by z tym dyskutowac,ze liczy sie bardziej serce,itd...Oczywiscie,ze same rzeczy zewnetrzne nic nie znacza,jesli serce nie bedzie szczere.Jednak uwazam,ze jesli mamy do czegos przekonanie,to powinnismy to czynic,gdyz idzie za tym Boze blogoslawienstwo,jak powiedzial nasz Pan:

"Jesli to wiecie,błogoslawieni jestescie,gdy zgodnie z tym postepowac bedziecie"Jan 14,17

"Kto ma nauke Moja i ja zachowuje,ten Mnie miluje" Jan 14,21

"Jesli sie komus wydaje,ze moze sie upierac przy swoim niech to robi,ale my takiego zwyczaju nie mamy, ani tez zbory Boze".1 Kor.11,16


Natalie Portman

Data:
17-11-2008 21:49

Szanuję zdanie sióstr, które nakrywają głowy. Sama przez wiele lat to robiłam.
Dzisiaj uważam jednak, że Pawłowi chodziło o to, żeby kobiety nie prowokowały nikogo i nie rozpraszały braci wyszukaną fryzurą- jak wiadomo włosy są ważnym atrybutem seksualnym. Gdybym miała długie włosy raczej nie pokazywałabym się publicznie w rozpuszczonych włosach. I dlatego wyczuwam pewną niespójność, wchodząc na stronę pewnej konserwatywnej denominacji i oglądając zdjęcia. W czasie modlitwy głowy nakryte. Oglądam jakieś zdjęcia z innych sytuacji, np spotkań młodzieżowych i cóż widzę:
Młodzieńcy wpatrzeni w długowłose pannice, chmura hormonów się unosi.
Ja rozumiem że młode, jak młode to ładne, jak szczupłe to ładne, a szczupłe bo młode.... itd
Ale to przemija...
Pszczoła

Data:
18-11-2008 08:38

Mariolu- nie rozumiem, z czym polemizujesz i nadal nie widzę zwiazku z tematem...Oczywiście, zgadzam się- ludzie chętnie "zwalają" winę za swoje grzechy na demony , wymyślają dziwne rzecz...ale co to ma do nakrywania głó przez niewiasty?
Co do aniołów- pisałaś, że kobeity mają je szanować i być im uległe, a ja tego w Słowie nie widzę. Rozmowa dotyczyła tego: czy każda kobieta ma nakrywać głowę, czy tylko mężatka. Nie rozumie zatem Twojej arugmentacji z tymi demonami.Chyba, że polemizowałaś z kimś innym, a ja nie zauważyłam( to przepraszam).
Mamy nakrywać głowę również ze wględu na aniołów, ale że Apostoł nie rozwija tej myśli, to nie bardzo wiemy , jakie to względy.Jedni uważają, że przez anioły należy tu rozumieć upadłe anioły, inni że anioły Boże. A tak naprawdę nie wiemy do końca, jak z tym jest.
 Dlatego wolę  oprzeć się na tym, co twierdził apostoł Paweł- że głową żony jest mąż, jak głową Kościoła Chrystus i stąd konieczność nakrycia głowy przez mężatki...
Ale też zaznaczyłam, że nie upieram się przy swoim i jeśli kobiety( panny , wdowy) chcą nakrywać głowy, niech tak czynią, skoro mają przekonanie. Grzech to nie jest, krzywdy tym nikomu nie robią.
Mariola

Data:
18-11-2008 12:06

Pszczolko,juz wiem o co ci chodzi:).Ty uwazasz,ze wersety z 1 Kor. 11 rozdzialu odnosza sie wylacznie do mezatek,tak? Natomiast ja tego nie widze.Co prawda rozdzial zaczyna sie tym,ze glowa meza jest Chrystus,a glowa zony maz,ale dalej pisze o wszystkich kobietach,nie tylko o mezatkach.Ja to tak przynajmniej czytam: 1 Kor.11,13-14:

"Osadzcie sami:Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlic sie do Boga?

Czyz sama natura nie poucza was,ze mezczyznie jesli zapuszcza wlosy,przynosi to wstyd,a kobiecie,jesli zapuszcza wlosy,przynosi to chlube?"

Nie narzucam ci mojego zrozumienia,tylko pisze jak ja to rozumiem.Pytalas tez o aniolow,dlatego ci napisalam co sadze o aniolach i demonach.To prawda,jest wokol nas niewidzialny swiat, o ktorym wiemy z Biblii i jestesmy widowiskiem dla aniolow.Oni jakby trzymali za nas "kciuki",zebysmy wytrwali przy Panu:).I czesto nam pomagaja, chronia,co wiem ze swojego tez zycia.


Zenas

Data:
29-11-2008 12:53

Czy w Twoim zborze Mariola, wszystkie kobiety nakrywają głowy? Jak to wygląda w Twoim kościele?


+ CZESŁAW

Data:
03-12-2008 19:54

* Pozdrawiam myślę że nakrycie na głowę kobiety jest wielkim zaszczytem dla niej samej. To nie dla pastora ,czy wyznawców tylko dla Pana.Jest to zaszczyt ponieważ jest niewiasta poswięconą Panu.Ten znak to pokora,i posłuszenstwo dla swego meża i Słowa Bozego, miłość, kontenplacja Boga. Proszę zauważyć że dla meżczyzny nakrycie  na głowie w czasie modlitwy jest odrażajance dla Chrystusa który jest głowa Kościoła.Dlatego kobieta jest dobrą matką i żoną ,a co najwazniejsze też oblubienica Chrystusa.Pozdrawiam wszystkie niewiasty w duchu miłości na forum. 
Mariola

Data:
06-12-2008 10:58

Tak Zenas,w moim kosciele wszystkie kobiety,czy panny czy mezatki nakrywaja glowy podczas modlitwy lub studium Slowa.
teresa

Data:
30-01-2010 17:09

Do Tomasza Jezuity z dn.22.01.2007 .
Nie zgadzam się z Tobą.Jeśli sądzisz,że to zalecenia dla Koryntian to można też powiedzieć, że np.do Efezjan , do Filipian to też nie do nas. A tak nie jest.Biblia mówi
"osądźcie sami:czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga?...
A jeśli się komuś wydaje,że może się upierać przy swoim niech to robi ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.
Nakrycie głowy przez kobietę to posłuszeństwo Bogu,to nakaz.
Mężczyzna natomiast niech wznosi czyste ręce.
mariola

Data:
31-01-2010 23:13

Czy kobieta nakryta źle wygląda? :) Nie wiem dlaczego siostry tak sie bronia przed tym zaleceniem Pawła? :)
Betruska

Data:
01-02-2010 09:21

Myślę, ze ze względu na to, czego symbolem jest nakrycie. A jest symbolem...uległości.
W dzisiejszych czasach, gdzie kobiety są wyzwolone, równouprawnione, niezależne, silne, ukierunkowane na "karierę zawodową"( kura domowa brzmi pogardliwie) bycie uległą mężowi czy pozbawianie praw do przewodnictwa w kościele jest...nie do przyjęcia.
Zauważyłam ciekawą rzecz. W moim zborze kobiety nakrywają głowy do modlitwy. Często jest tak, że kobieta zaproszona na nabożeństwo( niewierząca) pyta się, czy ze względu na "zwyczaj" u nas panujący też ma nakryć głowę?( i wyraża gotowość nakrycia głowy w razie potrzeby). Natomiast niektóre wierzące kobiety( np. z innych zborów) protestują i absolutnie nie chcą głowy nakryć...
Rzecz więc nie w samym nakryciu, ale tym, co za tym nakryciem stoi...
Iwona

Data:
01-02-2010 19:46

Też kiedyś byłam taka głupio \"walcząca\" ze wszystkim. Długo trwało nim zrozumiałam, że to bunt! Dla Boga tak naprawdę nie jest ważne czy nakryjemy głowę czy nie. Ważne abyśmy były ( w sprawie nakrywania) i wielu innych posłuszne i posłuszni.
Pan nie ma nic przeciwko abyśmy nasze głowy okryły ładnym szalem czy twarzową chustą. Naprawdę. I ten dowód naszej uległości spodoba Mu się. A czego więcej pragnie dusza kochająca Boga?

A jak to zrozumiemy nasze serce zaleje niewysłowiona słodycz, radość i pokój.

Natalie Portman

Data:
01-02-2010 21:40

"Często jest tak, że kobieta zaproszona na nabożeństwo( niewierząca) pyta się, czy ze względu na "zwyczaj" u nas panujący też ma nakryć głowę?( i wyraża gotowość nakrycia głowy w razie potrzeby). Natomiast niektóre wierzące kobiety( np. z innych zborów) protestują i absolutnie nie chcą głowy nakryć..."

Ja, kiedy po raz pierwszy trafiłam do zboru zachowałam się dokładnie jak ta pierwsza kobieta, z ciekawością; wyraziłam gotowość nakrycia głowy.

Po paru latach spędzonych w towarzystwie, gdzie absolutnie nie szanowano kobiet i odmawiano im jakichkolwiek praw, miałam tak głęboki uraz psychiczny i uległam takiemu zgorszeniu, że o jakimkolwiek nakrywaniu głowy nie mogło być mowy.

Dzisiaj Bóg mnie wyleczył ze wszystkich traum, jestem w zborze, gdzie "nie chustkuje się" i nie widzę, żeby któraś z sióstr nie była ulegla mężowi, albo żyła w buncie. Chustka wszystkiego nie załatwi.

Ja miałam swój egzamin z uległości 2 tygodnie po ślubie, kiedy to mój mąż wyłączył ogrzewanie (na prąd - bardzo drogie) i żyliśmy w temperaturze +10 stopni (a za oknem dosyć mroźny luty). Na szczęście mój małżonek zmądrzał od tamtej pory.


Betruska

Data:
03-02-2010 12:01

Natalie, napisałaś:
\"Po paru latach spędzonych w towarzystwie, gdzie absolutnie nie szanowano kobiet i odmawiano im jakichkolwiek praw, miałam tak głęboki uraz psychiczny i uległam takiemu zgorszeniu, że o jakimkolwiek nakrywaniu głowy nie mogło być mowy\".

Natalie- to, że ktoś nadużywa polecenia Pawłowego nie oznacza, że przyczyną , dla której tak źle traktowano te siostry, jest nakaz nakryć głowy( czemu od razu chustek...?).
Myślę, że pogwałcono tu prawo miłości, zabrakło owocu Ducha Świętego a do tego, aby poniżyć kobiety wykorzystanie niewłaściwie fragmenty Słowa- po prostu ohyda!
Nie dziwię się Twojemu zgorszeniu.
Z drugiej strony- właściwie rozumiane polecenie Pawłowe nie ozncza takiego traktowania kobiet, o jakim piszesz. W moim zborze, gdzie zaleca się( nie nakazuje) nakrycie głowy, kobiety są sanowane.

(...)
Natalie Portman

Data:
04-02-2010 15:48

Moi kochani, w 1994 r miałam przyjemność być na konferencji w Poznaniu, wyjechalam stamtąd dosyć zbudowana. Usługiwało tam brytyjsko-holenderskie małżeństwo oraz jednen Walijczyk.

Kiedy usługiwała kobieta, miała na sobie dżinsowy kapelusz. Takie były wtedy modne. Ona i jej tłumaczka.
Nic dziwnego by w tym nie było, gdyby nie fakt, że owa paniusia była od ... "toronto blessing".

Zastanawiałam się skąd u niej to nakrycie głowy? Z tego, co wiem w Walii jest sporo konserwatywnych zborów.

Wydaje mi się jednak, że ona nie chciała nikogo gorszyć. Pewnie powiedziano jej, że w Polsce chrześcijanie są konserwatywni niczym "pięćdziesiątnicy".

Gdybym trafiła na jakieś nabożeństwo, gdzie 100 procent sióstr nakrywa głowę, a byłaby w tym zborze dobra atmosfera, prawdopodobnie zapomniałabym zdjąć beret.

Po co niszczyć dobrą atmosferę, dając komuś powód do myślenia o tym, czym tak naprawdę nie powinien sobie zaprzątać głowy. Niech lepiej się skupi na modlitwie.


Teresa

Data:
06-02-2010 08:00

Moim zdaniem nie powinno się zastanawiać czy nakrywać czy nie. Odpowiedź jest prosta
Paweł mówi ,by kobiety nakrywały głowę w czasie nabożeństwa.
Wersety o nakrywaniu głów powinniśmy tak samo traktować jak inne wersety w Biblii.
Nie rozumiem dlaczego wziął się ten temat , a może dlatego , że kobiety dziś chcą rządzić ,kierować,dominować i nie chcą być posłuszne.
Paweł mówi , że to nie z powodu kultury w jakiej żyjecie powinniście nosić nakrycie lecz z powodu Bożego porządku.Jeśli chcesz przestrzegać tego porządku módl się a Bóg przekona Cię do nakrywania głowy .Mnie przekonał.Walczyłam z tym tematem kilka lat.Dziś mam pokój w sercu i wiem , że to musi być szczere.Nakrycie głowy nie jest dla mnie problemem.
dociekliwa

Data:
06-02-2010 22:32

Pomimo różnych poglądów odnośnie zachowania sióstr podczas modlitwy,nie zauważamy jednak aby bracia mieli jakiś problem.Dlaczego wiec bracia nie nakładają czapki w zgromadzeniu,jezeli to nie jest takie istotne i tylko kulturowe.
Natalie Portman

Data:
06-02-2010 23:54

"Teresa napisał(a "Wersety o nakrywaniu głów powinniśmy tak samo traktować jak inne wersety w Biblii"

Bóg od nas wymaga o WIELE WIĘCEJ niż wypełnianie wersetów z Biblii kropka w kropkę. One są tylko zarysem, przesłanką, inspiracją, fundamentem.
zuzanna

Data:
07-02-2010 18:00

Miewałam różne przekonania pod wpływem wypowiedzi wielu wierzących .Jednakże gdy modliłam się przed Panem zawsze przypominał mi się ten fragment o niewiastach modlących i prorokujących bez nakrycia głów ,jako nieprzystojne zachowanie ,to odczucie było dla mnie napomnieniem i wystarczy ,samo Słowo mnie pouczyło ono jest ponadczasowe.Niektórzy lubią manipulować i filozofować,ze to tradycja itd,a skąd wiadomo co Bóg ma na uwadze mówiąc o posłuszeństwie względem aniołów .Dobrą rzeczą jest być wiernym w małych sprawach ,chyba tym nie smucimy Pana.Slowo nie naucza o nakrywaniu głów wogóle,ale szczególnie podczas modlitwy i prorokowania a kobiety niewierzące i poganki tego nie robią .Dlaczego w poprzednich wiekach wierzącym było jasne ze cudzołóstwem jest ponowny związek,kobiety nakrywały głowy ,dziś zaś jest tyle filozofii,dzielenia włosa na czworo i wierzący stracili bojażń ,staje się im wszystko względne.Myślę żeby powrócić na stare ścieżki Pana ,gdzie białe to białe czarne to czarne,dziś jest wiele zamącenia i myślę że takie interpretowanie zgodne z zaspokajaniem swojego sumienia jednak nie daje spokoju .Wróćmy na stare ścieżki Pana.
Jadwiga

Data:
07-02-2010 18:10

Zupełnie nie rozumię wypowiedzi Natalie , jest to dla mnie jakaś dziwna filozofia. A tak naprawdę czy nakrycie głowy podczas modlitwy jest aż tak wielkim problemem.Moim zdaniem najłatwiejszym poleceniem Słowa Bożego i bardzo wyrażnie przekazanym. Dlatego nie mogę zrozumieć buntu i sprzeciwu kobiet.Natalie pisze "Bóg wymaga wiele więcej" a sprzeciwia się tej maleńkości?
Natalie Portman

Data:
07-02-2010 21:47

Nie samo nakrycie jest ważne, ale to, co się za tym kryje. Boży porządek w rodzinie.

Ja naprawdę nie sprzeciwiam się nakrywaniu głow przez kobiety, sama przez wiele lat to robiłam i nawróciłam się w zborze, który to praktykował.

Dlaczego z równą swadą i temperamentem nie dyskutujemy na temat biblijnej uległości żony wobec męża? Jak być dobrą i uległą żoną w biblijnym, a nie cielesnym, religijnym znaczeniu? Czyżby nakrycie głowy uspokajało sumienie?
dociekliwa

Data:
08-02-2010 20:51

Niepokoją mnie wypowiedzi niektórych ..Jest zadane proste pytanie,oczekujemy prostej odpowiedzi.W wielu tematach a także w powyższym udziela się pokrętnych filozoficznych wypowiedzi.To nie nasza sprawa i nie jesteśmy Bogiem aby osądzić osoby, które nakrywają czy nie nakrywają , czym kierują się i czy są pokorne w istocie.My nie możemy tego rozsądzić,bo każdy z nas ma uchybienia,skoro jednak Słowo pisze na ten temat i nie mówi o wątku tradycyjnym ale posłuszeństwa,to rzecz jasna należy tak robić .W międzyczasie Pan pouczy i uświęci nasze serca.
Grażyna

Data:
09-02-2010 19:33

Uważam, że nie można dyskutować, czy kobieta ma nakrywać głowę podczas modlitwy, tylko można być posłuszną temu Słowu lub nie. Tak samo bracia okazują posłuszeństwo temu fr. Słowa Bożego modląc się z odkrytą głową. Dyskusja nie zmienia Słowa, Ono trwa na wieki i jest pożyteczne do nauki.
Jadwiga

Data:
11-02-2010 16:34

Zgadzam sie z Dociekiwa i Grażyną - do Natale nie nakrywamy głów by pokazać innym ze jesteśmy uległe mężowi.Czy bedziemy tez analizować męższczyzn i stwierdzimy ze ezeli nie sa uleglii Chrystsowi to maja założyć czapki podczas modlitwy? Czy i tu nie widać tej zbędnej filozoficznej dyskusjii?No więc niech męższczyzmi założa czapki a niewiasty nie zakładaja nakryć popisując sie swoimi fryzurami bo chyba o to chodzi
.
Natalie Portman

Data:
11-02-2010 17:57

Jadwiga napisał(a"No więc niech męższczyzmi założa czapki a niewiasty nie zakładaja nakryć popisując sie swoimi fryzurami bo chyba o to chodzi"

Jadwigo, nie przypisuj mi poglądów, których nie głoszę. W razie wątpliwości odsyłam do mojej wypowiedzi z dn 17.11.2008

Natalie Portman

Data:
11-02-2010 22:45

"Czy bedziemy tez analizować męższczyzn i stwierdzimy ze ezeli nie sa uleglii Chrystsowi to maja założyć czapki podczas modlitwy?"

Czemu nie, fajny pomysł. Można w zborze mieć w zapasie takie "czapki hańby".
Jadwiga

Data:
12-02-2010 21:34

Przepraszam Natalie ale wpisu z 17.11.2008 to już wogóle nie rozumie - dlaczego atak na długie włosy kobiet czyżby znów apostoł Paweł nie miał racjii zalecając aby kobieta zapuszczała włosy bo przynosi to jej chlubę. Naprawde niektóre wpisy na forum przerażaja. Bądżmy ostrożni w wydawaniu opinii , nie wiem jak patrzac na zdjęcia można tak określać młodych ludzi.Przepraszam juz za dużo sie rozpisałam
Natalie Portman

Data:
15-02-2010 14:50

Jadwigo, Paweł nie zabraniał, aby kobiety miały długie włosy, ale nauczał, żeby kobiety nie powodowały niepotrzebnego zamieszania. Stąd kazał im włosy przykrywać.

W kulturze chrześcijańskiej przez całe stulecia aż do rewolucji seksualnej i epoki hipisów kobiety nie pokazywały się z rozpuszczonymi włosami i odkrytą głową.
Od Gruzji po purytańską Amerykę.
Splatały włosy, zakrywały je kapeluszami, szalami, upinały włosy w kok, stosowały zawoje, czepki. Rozpuszone włosy były zastrzeżone dla kobiet będących na marginesie społeczeństwa; nędzarek, ladacznic i cyganek.

Im kraj był bardziej protestancki, tym rygor skromności był większy. Jeśli ktoś oglądał film "Dziewczyna z perłą" pamięta zapewne, jak bardzo malarz Vermeer musiał się natrudzić, żeby Griet pozowała z odkrytymi włosami.

Uważam, że skromność powinna obowiązywać nie tylko podczas modlitwy, ale na codzień.
zuza

Data:
15-02-2010 20:22

Do Tomasza Jezuity. Prawdziwie wierząca i szanująca się kobieta traktująca z powaga to Słowo ,ma na uwadze również skromny wygląd.Nie spotkałam siostry nakrywającej głowę podczas modlitwy ,która odsłaniała widoki,to się mija z celem.Uważam ze czytając słowo Boże zwracamy się do Pana aby przez swego Ducha pouczał nas w prawdzie.Nie uważam,ze dokumenty Watykańskie mogą nas właściwie nauczać i naprowadzać,to tak na marginesie do Tomasza Jezuity.Żaden człowiek nie może narzucać co jest zalecane jako obyczaj i czy co w słowie jest aktualne a co przebrzmiałą przeszłością.Czytamy ,że kobieta modląca i prorokująca, ma to zalecenie i nie wypada inaczej kobiecie zwracać sie do Boga.Nie pisze aby szanować obyczaje i to tylko dotyczy Koryntianek.Panadto wiadomo jak doktryny Watykanu odbiegają daleko od Biblii,także Tomasz Jezuita nie może powoływać się na ich autorytet.
Jadwiga

Data:
17-02-2010 16:07

ostanie już raczej pytanie do Natalie - czy chrześcijanin ma patrzeć na obyczaje świeckie i z nich brać naukę czy tylko ze Słowa Bożego? Apostł Paweł zalacał kobietom długie włosy a nie jak napisałaś nie zabraniał mieć długizh włsów - chyba jest w tym różnica. No ale rzeczywiście górę biorą zwyczaje "chrzescijańskjie" bo coraz częście widać w grupach uwielbienia męższczyzn zdługimi włosami i z czapką na głowie podczas uwielbienia a kobiety na odwrót krótkie włosy bez nakrycie no i oczywiście spodnie. Smuutno jest patrzeć na to ale Pan Bóg wie najlepiej czemu tak jest - my słabi nie jesteśmy w stanie nic zmienić. Wnaszej słabości jest zwycięstwo ale od Pana. Tak myślę że musimy wnikliwiej czytać Słowo Boże i w prosty sposób przyjmować bez filozofii tego świata.
Kami

Data:
21-05-2011 17:22

Na stronie Radia Pielgrzym są dwa przeciwstawne artykuły dotyczące nakrywania głów, więc każdy sam może sobie wyrobić zdanie:

http://pielgrzym.shoutcast.com.pl/index_Ksiazki%20i%20artykuly%20elektroniczne0.php
Pszczoła

Data:
28-05-2011 09:56

Witam.
Przeczytałam ten długi wątek i głupio mi się zrobiło- wchodziłam pod różnymi nickami. Nie robiłam tego celowo, po prostu nie czytałam od początku i zapominałam, pod jakim nickiem pisałam wcześniej. Pszczoła- Anka- Betruska to ja- czyli ta sama osoba. Zainteresowanych przepraszam za to niedopatrzenie.
Anna

Data:
02-06-2011 23:08

Witam serdecznie w Panu naszym Jezusie Chrystusie,
Wiem, ze dawno nikt tu nie pisal, ale pragne udzielic odpowiedzi na temat tego pytania, ktore zadala DANUTA.
Droga siostro, jestem chrzescijanka od niedawna, nie jestem jeszcze w pelni obeznana w Slowie Boze, poniewaz aby zrozumiec wszystko co jest napisane w nim nie wystarczy ludzkiego zycia. Czytajac Slowo Boze kazdego dnia Bog odkrywa nam cos nowego. Jesli chodzi o pytanie czy nalezy nakrywac glowy podczas modlitwy lub na zebraniu to jest napisane, ze trzeba i w pelni sie z tym zgadzam. Jak przyszlam do wiary zywej w Chrystusa nie wiedzialam nic o nakrywaniu glowy pomimo to, ze widzialam iz wszystkie siostry maja nakryte glowy podczas nabozenstwa lecz zadna z nich ani moj przyszly maz, ktory byl juz wierzacy nie skrytykowal mnie ani nie osadzil. Sam Pan Bog pewnego dnia objawil mi to i od tamtej chwili zaczelam nakrywac glowe przy kazdej modlitwie, nabozenstwie. Pokladam nadzieje w Jezusie Chrystusie, ze pewnego dnia objawi tez to Tobie, jesli tylko bedziesz pragnela calym swym sercem. Nie przejmujcie sie krytyka innych poniewaz Pan patrzy w serce kazdego czlowieka i nie potepi was za to, ze jeszcze sa nie zrozumiale dla was niektore miejsca pisania w Slowie Bozym.
Chwala Panu Bogu
Tomek S.

Data:
07-06-2011 22:29

Niektórzy uważają, że kobiety powinny nakrywać głowy podczas modlitwy (i prorokowania), a ponieważ jest napisane "bez przestanku się módlcie", cały czas powinny mieć nakrytą głowę. I mają! Tak mamy, wybaczcie "islam-bis".
Piotr / goszen.pl

Data:
27-01-2012 20:25

"Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie."
(1kor11.14-15) Słowo mówi o że Kobieta powinna nakrywać głowę ale widzimy że to nie chusta lub coś takiego ale długie zapuszczane włosy są jej okryciem, dlatego zgodnie z tym Słowem, kobieta nie powinna obcinać swych włosów, jak i mężczyzna z kolei nie powinien zapuszczać włosów. A to nie jakaś nowa doktryna ale nienaruszalne Słowo Boga
Pszczoła

Data:
30-01-2012 22:10

A jeśli nie nakrywa, to niech się strzyże....

Czyli- nakrycie oznacza długie włosy.
Ergo- jeśli nie nakrywa( nie ma długich włosów), to niech się strzyże.
I wychodzi nam elegancka bzdura.

Po drugie- ma nakrywać podczas modlitwy i prorokowania. Mężczyzna zaś ma odkryć
swoją głowę na czas modlitwy i prorokowania.

Jeśli nakrycie=długie włosy, to mężczyzna może zapuścić włosy( mieć nakrycie), kiedy
nie modli się i nie prorokuje, a kobieta może nosić krótkie na czas, kiedy się nie modli i
nie prorokuje. I mamy kolejny absurd.

Ech, czytanie ze zrozumieniem to widzę dziś prawdziwy kunszt. Czego się jednak nie
robi, żeby Pismo dopasować do swojego rozumienia..
Piotr

Data:
01-02-2012 22:19

Jeśli to jest "elegancka bzdura", to jak nazwać to, że Paweł na jednym miejscu mówi: "kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę", a na drugim "niech się strzyże", czy to nie jest zaprzeczenie?
Otóż jeśli u kobiety zapuszczane włosy są chlubą, to strzyżone mogą być tylko hańbą - to chyba proste.
"Niech się strzyże" to nie zachęta do strzyżenia włosów, bo musielibyśmy wtedy stwierdzić że Słowo sobie przeczy.
To nie przyzwolenie na ścinanie włosów przez kobiety odmawiające noszenia chusty, jak to sobie ktoś może wyobrażać... (swoją drogą, dlaczego chrześcijanki, które chcą być posłuszne Słowu w ogóle miały by czegoś odmawiać, jeśli jest to nakazem Pańskim...?)

1kor11.6 "Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę."

Tutaj jest powiedziane, "niech się strzyże" ale jest POWIEDZIANE RÓWNIEŻ, że być ostrzyżoną, lub ogoloną jest dla niej HAŃBIĄCĄ RZECZĄ co dla Pawła musiało być oczywiste, dlatego też jego końcowy wniosek w tym wierszu był ten sam co na początku - "niech nakrywa głowę" (jej okryciem z wiersza 15)

1kor13-15 ?(13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.?

Zauważ proszę, że w 13 wierszu jest mowa o nakryciu głowy, a kontynuując ten wątek w wierszu 14 jest mowa o włosach..., a w 15 wierszu jest otwarcie powiedziane co jest okryciem jej głowy.

Nie wiem jak mogę to przedstawić bardziej jasno. Mogę tylko zakończyć wierszem 16:
?A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.?

Tomek

Data:
03-02-2012 11:57

A tak dla odmiany.
Mężczyzna ma się modlić z odkrytą głową.
Wiecie ja kiedy na zewnątrz jest siarczysty mróz to mam baaardzo okrytą głowę.
Mamy się też modlić ciągle, trwać w modlitwie...
Tak więc idąc do pracy modlę się z nakrytą głową.
I nie mówcie proszę że modlitwa poza cichym czasem czy spotkaniami nie przystoi.
Modlitwa to styl życia w czy bez przykrycia... (Głowy rzecz jasna)
Pszczoła

Data:
05-02-2012 09:34

Przeczytaj w kontekście. Fragment z Koryntian mówi o wspólnych zebraniach- wtedy
mamy przestrzegać nakazu Pawłowego. Jak sobie idziesz sam w siarczysty mróz i masz
ochotę modlić się do Pana, to śmiało. Ja w domu sama też głowy nie nakrywam. Ale jak
jestem na zgromadzeniu, albo jest nas więcej, to nakrywam.

A myśląc w ten sposób, jaki Ty zaprezentowałeś, dochodzimy do absurdów. Już
widywałam niewiasty, które przez każdym łykiem kawy nakrywają głowę, bez względu
na to, gdzie się znajdują, bo należy się modlić przed jedzeniem. To legalizm- zupełnie
niepotrzebny.
Grzegorz

Data:
07-02-2012 22:00

Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją.I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. 1Kor.4-5.Jest w tych wersetach słowo nakrycie,definicja słowa; położyć coś na czymś lub na kimś,osłaniając kogoś lub coś.....Czyż sama natura nie poucza was,że mężczyźnie,jeśli zapuszcza włosy przynosi to wstyd.A kobiecie,jeśli zapuszcza włosy,przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.1Kor.14-15.W tych wersetach jest słowo okrycie,definicja słowa;np.otulić płaszczem.Zwróćcie uwagę że wersety 14 i 15 są zdaniem pytającym.Zadajcie sobie pytanie czy słowa przykrycie i okrycie to jest jedno i to samo.
Tomek

Data:
13-02-2012 12:17

Masz rację, Pszczoła, że sprawa dotyczy zgromadzeń. Z kontekstu również wynika że chodzi o to aby kobiety zamężne, w tamtych czasach, w Koryncie podczas gromadzeń właśnie, nakrywały głowy.
Wynika również że ani Paweł ani zbory Boże nie mają w zwyczaju upierać sie przy swoim 1Kor.11:16
Pszczoła

Data:
14-02-2012 08:02

Ależ Paweł pisze "jeśli chcecie, to się upierajcie przy swoim( że mężczyźni nakrywają, a
kobiety nie nakrywają), ale my nie mamy zwyczaju się przy swoim upierać i będziemy
Bożych zaleceń przestrzegać( u nas niewiasty głowy zakryją, a mężczyźni odkryją
podczas modlitwy i prorokowania na zgromadzeniach).

Jeśli więc ktoś chce- niech się przy s w o i m upiera. Ja wolę przestrzegać nakazu
Pawłowego, B o ż e g o , bo całe Pismo jest natchnione przez Boga i do nauki
pożyteczne:)
Tomek

Data:
15-02-2012 13:51

Ja też nie mam zamiaru upierać się przy czymś niezgodnym ze słowem. Po prostu tak te fragmenty odbieram. I nadal uważam że codzi tam o nieupieranie sie jako takie. Uważam że Paweł mówi przez to że krnąbrność, nieposłuszeństwo,upór, nie należą ani do jego ani do zborów Bożych zwyczaju...
Remigiusz Bisak

Data:
19-02-2012 21:00

proszę przeczytać ten artykuł z otwartością serca i ze... zrozumieniem...
http://www.dobranowina.net.pl/czytelnia/34-polemiki/80-nakrywanie-glow.html
... i to tyle...
pozdrawiam
Bartek

Data:
20-02-2012 18:25

Witam,
ja chciałbym dorzucić w tym temacie dwa pytania/problemy, które ostatnio stały się dla mnie aktualne.
1. Wg greki i Biblii Gdańskiej (także uwspółcześnionej BG) w wersecie 10 rozdziału 11 napisane jest dziwne sformułowanie: "Dlatego kobieta powinna mieć na głowie [znak] w ł a d z y , ze względu na aniołów" (UBG). Stąd moje pytanie co to znaczy "na głowie (znak) władzy"? Czy w takim razie chusta jest tym "znakiem"? Może włosy?
2. Dlaczego ten "znak" jest ze względu na aniołów, a nie na męża/braci? Co oni (aniołowie) widzą i czego się uczą (?) przez to?
Pozdrawiam
Bartek
Rozalia

Data:
25-02-2012 22:38

Bartku i wszyscy zainteresowani....
Ten fragment Słowa Bożego oznacza dokładnie to...że jeżeli kobiety na zgromadzeniach przykrywają głowy zgodnie z zaleceniem Pawłowym....MANIFESTUJĄ TYM AKTEM,ZE WYZNAJA I AKCEPTUJĄ BOZY PORZĄDEK W KOŚCIELE JEZUSA.
A na ten zamanifestowany ZNAK spoglądają aniołowie,otrzymując prawo(władzę) do pewnych działań w świecie duchowym względem tego zgromadzenia,a szczególnie niewiast.Przy czym ,zwróćcie uwage,że nie jest określony rodzaj aniołów(wiemy,ze demony -tez sa upadłymi aniołami).
A więc jeśli nie masz męża...to (pastor?),Chrystus.Jeśli masz to mąż,Chrystus. Aniołowie spoglądają jak funkcjonuje zgromadzenie i otrzymują prawo ingerencji.Z przykrościa nalezy zauwazyć,ze siostry ,które posunęły sie za daleko w płaszczyznach służby przeznaczonych dla braci we większości głow nie przykrywają.To też o czymś śiadczy.Pozdrawiam.
chrześcijanka

Data:
12-03-2012 17:57

Remigiusz Bisak... tak znam ten kulturowy kontekst. Niestety takie zrozumienie Słowa domunuje w kościołach :( czyli list do koryntian jest tylko do koryntian, do filipian - do filipian itd. itd. Co pisze na początku listu do Koryntian? Jest to list do WSZYSTKICH: "...zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym..". Stanowisko W. Gajewskiego jest mi osobiście znane i nie mogę sie z nim zgodzić.
Paweł

Data:
13-03-2012 19:29

Polecam cały cykl na temat roli mężczyzny i kobiety w Kościele, który wyjaśnia tło i znaczenie tego biblijnego zwyczaju, który został odrzucony dopiero w latach 70-tych minionego stulecia (w okresie wejścia feminizmu do Kościoła). Przez ponad 19 stuleci wszyscy chrześcijanie zgodnie trzymali się tego zwyczaju a dzisiaj to temat do dyskusji. Link do kazań: http://kzwejherowo.pl/viewpage.php?page_id=2 W odtwarzaczu, na dole, na pasku SEARCH ARCHIWE należy wpisać tytuł kazań bez polskich znaków, czyli: NAKRYWANIE GLOW Życzę miłego słuchania i przemiany!
Paweł

Data:
13-03-2012 19:36

Na stronie http://kzwejherowo.pl/viewpage.php?page_id=2 można posłuchać 4 kazań na ten temat wyjaśniających szczegółowo znaczenie tego biblijnego zwyczaju. Został on odrzucony przez ewangelicznych chrześcijan dopiero w latach 70-tych minionego wieku w wyniku akceptacji skrajnego feminizmu w Kościele. Aby odsłuchać kazań na dole odtwarzacza, na pastku SEARCH ARCHIWE należy wpisać tytuł serii kazań bez polskich znaków, czyli: NAKRYWANIE GLOW. Zachęcam do uważnego przesłuchania tych kazań i głębokiej refleksji nad kierunkiem współczesnego Kościoła.
Remigiusz Bisak

Data:
13-03-2012 19:59

dziękuje Bogu za to, że pomimo tak wielu różnic, rożnych poglądów i zapatrywań na to co "mówi a co nie mówi pismo" jesteśmy jeszcze w stanie wspólnie spotykać się na zgromadzeniach i może nawet, jak już się tak zupełnie niechcący zdarzy, popatrzeć sobie w twarz i przywitać w imieniu tego... któremu te wszystkie "teologiczne problemy" chluby i chwały zapewne nie przynoszą... ... i nie pozostaje mi właściwie nic innego dodać, jak tylko to co już zostało dawno temu napisane, i co zapewne do końca istnienia kościoła na ziemi będzie aktualne... (Rzym 14-15)
Stanislaus

Data:
20-03-2012 18:04

Chrzescijństwo - to nie judaizm i nie religia! Bóg jest ten sam ,ale nie to samo pole dzisiejszej cywilizacji! Bóg nie jest dyktatorem ani GESTAPO! BÓG jest absolutną miłością nie zrozumiałą dla tych, co go wykorzystują i na jego miłości zdobywają dobra doczesne! Uważajcie !- Jam JESTEM !- mówi PAN! Człowiek was nie zbawi -Tylko JEZUS CHRYSTUS! ALLELUJA!!!!!!!!!! Misjonarze są i będą ! Ale jacy? i dla kogo? Jam Stanislaus ,przed Panem stoję i zapytuję!
Piotr

Data:
30-03-2012 10:47

Drogie Siostry i ukochani Bracia! Pragnę przytoczyć dwa wersety z rozważanego tematu: 1 Kor. 11:4-5 (BW) 4. Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją. 5. I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. i dać pytanie, jak najprościej zrozumieć te słowa (tak jak dziecko)? Dlaczego tak wielu moich przyjaciół ze zborów mówi, że pismo jest absolutnym autorytetem i nie podlega zmianie czasu a w tym "małym" nakazie nie chcą być posłuszni? Czy nie napisane jest, że lepsze jest posłuszeństwo niż ofiara (1 Sm 15:22)? Czy to naprawdę jest takie trudne aby przykrywać głowę? Nawet jeśli założymy, (choć nie jestem tego zdania) że już nie ma takiej potrzeby (przedawniło się ?!) to co jeśli się mylimy? Nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem jak czary! (1 Sm 15:23) Czy naprawdę warto ryzykować przed obliczem Boga, który jest ogniem trawiącym (Hbr 12:29) a nie tylko miłością jak niektórzy by chcieli go widzieć. Na koniec dla wszystkich, którzy uważają to za nakaz Pawła a nie Boży piszę tak jak On i myślę, że wszyscy mamy pragnienie i utożsamiamy się ze zborami Bożymi do których też kierowane są słowa Boże między innymi w listach. 1 Kor. 11:16 (BW) 16. A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże. Chciałbym również przytoczyć wszystkim zwolennikom teorii, że list do Koryntian był napisany tylko do Koryntian przypomnieć werset z początku tego listu do kogo jest on adresowany. 1 Kor. 1:2 (BW) 2. Zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym: Życzę wszystkim czytającym aby utożsamiali się z odbiorcami tego listu, aby byli poświęceni w Chrystusie Jezusie Panu naszym. AMEN.

Odpowiedz

Imię:
Email:
- niewymagane
Treść:
 
kod z obrazka
Kod z obrazka:
 
Wysyłając formularz akceptuję Regulamin forum emaus.zgora.pl
 
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003 - 2012 emaus.zgora.pl
online: 27 • dzisiaj: 821 • wszystkich: 2129797