KZ Emaus
"To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny." (1 Jana 5:13)

Temat: Halloween

Autor
Post
Agata

Data:
16-10-2005 09:28

Od września pracuję w szkole podstawowej. To moja pierwsza praca. Dyrektor kazał zorganizować mi szkolny Halloween, czyli coś czego zawsze byłam przeciwnikiem. Nie chcę dzieci interesować tematem dziabłów, duchów i tym podobnych. Myślę, że to miałoby na nie negatywny duchowy wpływ. Z drugiej strony nie mogę odmówić dyrektorowi. Co mam zrobić?
Paweł

Data:
16-10-2005 23:12

Trudno o jakąś praktyczną radę w takim przypadku, szczególnie gdy nie jest się w podobnej sytuacji... z jednej strony czytamy w Słowie Bożym: "Słudzy, bądźcie posłuszni we wszystkim ziemskim panom (...)" (Kolosan 3:22) Ale z drugiej strony gdzie są granice tego posłuszeństwa? Czy w każdym przypadku trzeba je okazywać? Kiedy wymaga to przekroczenia chrześcijańskiego przykazania lub kiedy wiemy, że to się Bogu nie spodoba, wtedy "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi." (Dzieje Apostolskie 5:29) Tak mówi Słowo Boże i tak winniśmy postępować... gorzej jest z praktyką, bo jeśli w naszym życiu pojawia się podobna sytuacja do Twojej to zaczynamy się martwić co to będzie... jeśli pójdę na ustępstwo to z ludźmi sprawa załatwiona, a Pan Bóg to i tak wybaczy przecież... będę pokutował... (ALE! Tak nie można nawet myśleć!) Z kolei jeśli pójdę i powiem jakie jest moje stanowisko to mogą mnie uznać za wariata, nawiedzonego lub jeszcze gorzej... mogę stracić pracę, zaufanie i przychylność kolegów... więc czy mam jakieś wyjście? Osobiście myślę, że najlepszym wyjściem jest poprosić Boga o pomoc w tej sprawie... choć problem nas przerasta i jest jak bezmiar kosmosu to... czy tak Potężny Bóg, Stwórca Wszechświata jest bezsilny wobec problemów Swoich dzieci? Czy nie może nam pomóc w tak drobnych sprawach naszego życia... w tym abyśmy zachowali lojalność wtedy kiedy naprawdę tego pragniemy? Może, zapewniam, że może i chce pomagać.

Jeśli mogę coś doradzić to proponowałbym abyś poprosiła Boga o wsparcie i postarała się taktownie i z szacunkiem porozmawiać z Dyrektorem i przedstawić mu swoje poglądy na temat tej sytuacji. Zapewniam, że efekty takiej szczerej rozmowy mogą niejednokrotnie zaskoczyć :-)

Oczywiście ważne jest też nie tylko to co mówimy, ale też jak mówimy...

"Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, lecz przykre słowo wywołuje złość." - Przypowieści 15:1
"Łagodny język jest drzewem życia (...)" - Przypowieści 15:4
"Cierpliwością można przekonać sędziego, a łagodny język łamie kości." - Przypowieści 25:15
"Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu." - Kolosan 4:6

...to wersety, które mi osobiście trafiły do serca jeśli chodzi o sposób prowadzenia rozmów.

Co do samego Halloween to można oczywiście usprawiedliwiając wszystko (ale chyba nie o to nam chodzi) powiedzieć, że dziś już jest tylko formą dobrej zabawy, że już ma niewiele wspólnego z dawnymi praktykami okultystycznymi, że w zasadzie to już tylko taki radosny dzień, w którym np. dzieci w Australli chodzą od domu do domu zbierając słodycze. Zupełnie zresztą nie zdając sobie sprawy z tego, że ten rytuał był praktykowany przez druidów i ich następców w średniowieczu. Druidowie chodzili od zamku do zamku czyniąc dokładnie to samo. Oni również żądali poczęstunku, jakkolwiek to żądanie dotyczyło wydania im młodej dziewczyny, która miałaby być spalona w ofierze dla szatana... Dziś często patrzy się na ten dzień jedynie przez pryzmat naszej XX wiecznej rzeczywistości, dlatego te praktyki mogą się wydawać nam dość niewinne, ale musimy pamiętać o tym, że Bóg Wszechmogący przyglądał się bezpośrednio pogańskim praktykom, z których się to święto wywodzi. Dlatego Jego punkt widzenia powinien być dla nas najważniejszy. W liście do Efezjan 5:10,11 apostoł Paweł napisał pod natchnieniem: "Dochodźcie tego, co jest miłe Panu i nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie (...)". Tak więc przede wszystkim mamy się starać podobać Bogu i jeśli jakiś ludzki nakaz sprzeciwia się Jego prawu lub przykazaniom to chrześcijanin powinien reagować łagodnie, ale stanowczo. Ale już się chyba powtarzam :-)

Życzę Bożego prowadzenia w tej sprawie
Renata

Data:
28-10-2005 19:55

Agato, na ile aktualny jest Twoj temat, czyli jak rozwiazalas swoj dylemat? Padla tylko jedna odpowiedz, chociaz wejsc troche bylo.

Myślę, ze Paweł postawil w swoim poscie poprzeczke dosc wysoko, a na ile udalo Ci sie to z praktycznej strony? Wszyscy mamy rozne wyzwania od pracodawcow i wciaz brakuje nam praktycznych porad duszpasterskich, w ktorych nie poszlibysmy na kompromis ze swiatem. Prosze odezwij sie :-)
Mark

Data:
12-11-2005 21:40

Proponuję skontaktować się z kuratorium - wg. posiadanych przeze mnie informacji istnieje zakaz "świętowania" tego typu w miejscach publicznych(szkoły itp.) Potwierdzenie znajdziesz w kuratorium.

Odpowiedz

Imię:
Email:
- niewymagane
Treść:
 
kod z obrazka
Kod z obrazka:
 
Wysyłając formularz akceptuję Regulamin forum emaus.zgora.pl
 
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003 - 2012 emaus.zgora.pl
online: 30 • dzisiaj: 827 • wszystkich: 2129803