Temat: forum - dialog z niewłaściwymi osobami???
Autor
Post
amadeusz
Data:
28-05-2008 14:10
Data:
28-05-2008 14:10
czytam wszystkie fora i dziwi mnie fakt, że tak wiele tematów dotyczy codziennego życia w naszych Zborach. Spory z Braćmi, spory o Słowo. dlaczego nie rozmawiamy z najbardziej zainteresowanymi, których te problemy dotyczą.
Jeśli nie potrafimy sami się dogadać w sprawach problemowych z Bratem czy Siostrą to przecież nikt inny nam tu nie pomoże.
Tylko my znamy się z bezpośrednich relacji i nikt z Katowic, ani Gdańska nie rozwiąże naszych kłopotów.
Nie piszę tu o rzeczach oczywistych (Biblia; modlitwa), które powinny być pierwszorzędne w rozwiązywaniu problemów, ale o zwykłej rozmowie w miłości.
Pamiętajmy, że nic nie zastąpi nam rozmowy z bliskim w Chrystusie.
ad
Lucy
Data:
29-05-2008 15:49
Data:
29-05-2008 15:49
Czasem bezstronny słuchacz może być bardzo pomocny, albowiem jest bezstronny-powtórzę to. Często patrzymy na problemy innych ludzi,a w podświadomości mamy zakodowane inne może przykre zdarzenia i to rzutuje na nasze spojrzenie obecne. No cóż jesteśmy tylko ludźmi, poza tym może znajdzie się na forum ktoś,kto miał podobne problemy i doradzi z doświadczenia własnego jak rozwiązać ów problem.
Nie uważam,że nasze sprawy są tylko dla nas. Ludzie ze świata powinni widzieć i widzą zresztą,bo tego nie da się ukryć, że chrześcijanie też mają problemy. Ważne jest tylko, jak oni je rozwiązują. I o tym raczej powinniśmy pamiętać, aby nie być zgorszeniem, aby ludzie widząc naszą miłość wzajemną, zobaczyli w nas Jezusa. Myślę,że o wszystkim i z każdym możemy rozmawiać, tylko zawsze powinniśmy pamiętać do kogo należymy i że nie żyjemy sami dla siebie, ale Chrystus w nas i tego świadectwo winniśmy wydawać.Pozdrawiam.
Anka
Data:
29-05-2008 16:46
Data:
29-05-2008 16:46
Masz rację. CZasem jednak wygląda to tak: nie życzę sobie, żebyś do mnie dwonił i ze mną rozmawiał.
To moja prywatna sprawa. Nie wtrącaj się do mojego życia. Jakim prawem pytasz mnie, czemu nie byłam na nabożeństwie. I wtedy ...nie ma już z kim za bardzo gadać...
Speranza
Data:
30-05-2008 23:47
Data:
30-05-2008 23:47
Wiecie, mysle ze za bardzo koncentrujemy sie na sobie ,podczas kiedy nasz przeciwnik dziala i zaciera rece.Ostatnio moje miasto zostalo oblepione dziwnymi plakatami z niedwuznacznym tytulem odnoszacym sie do ,,rogalskiego,, bylo to zaproszenie na bardzo dziwna impreze dyskoteke dla mlodziezy nie bede opisywac szczegolow ktorych dowiedzialam sie ze strony internetowej na temat organizatorow tychze imprez oraz ich MISJI rozumiecie??? oni maja misje aby dojsc do serc mlodych ludzi !!!!!!zacznijmy ratowac mlodych ludzi aby nie wpadli w ich rece i przestanmy uzalac sie nad soba!!!!! stracilismy cel z oczu....ODZYSKAJMY GO!!!!
Anka
Data:
31-05-2008 15:01
Data:
31-05-2008 15:01
Dyskutowanie na forum i dzielenie się uwagami oraz poglądami nie jest użalaniem się nad sobą. Poza tym- dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś już tu pisze i pisze też o złych zjawiskach w kościele, to nic innego poza tym już nie robi...?
Pracuję w szkole i nieraz młodym ludziom głosiłam ewangelię. W tym roku korzystając z okazji( rekolekcje) rozdałam mnóstwo ewangelii. Palnęłam kazanko mojej klasie, aż dziw że rodzice tak cicho siedzą. A teraz niedawno wróciłam z dwóch ewangelizacji. W sąsiednim zborze uruchomiono świetlicę z myślą o namjłodszych, którzy za chwilę już będą starsi- niech się oswajaą ze zborem, może nikt im nie wmówi, że w kaplicy protestanckiej diabeł straszy i chętniej kiedś przyjdą posłuchać Słowa. Robi się różne rzeczy, wszystkiego wymieniać nie bedę- głupio wypisywać takie rzeczy, ale tak często słyszę zarzut, że jak piszę na forum to już nic nie robię, że postanowiłam się torszkę obronić. Głupia ta moja obrona, ale moje chrześcijańskie życie nie kończy się na słowach, zapewniam cię.
Lucy
Data:
31-05-2008 15:08
Data:
31-05-2008 15:08
Tak Speranzo, masz rację.Ostatnio częściej słyszy się o kłótniach wewnątrz kościoła,o problemach wewnątrz kościoła,o tym,że brat czy siostra popadają w grzech. Natomiast prawdziwe przesłanie:"Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody..." jak gdyby odeszło w niepamięć. No cóż,jest też druga strona tego medalu. Jak mają pójść skoro sami potrzebują uzdrowienia. Pomyślmy o tym, w jakim stanie ducha jesteśmy. Czy możemy dać dzisiaj światu nadzieję,zdrową naukę, miłość.Jedno jest pewne. Potrzebujemy przebudzenia, odnowienia naszych relacji z Chrystusem, abyśmy uleczeni i napełnieni Jego mocą mogli dać żywe świadectwo wiary na pożytek ludziom i chwałę naszemu Bogu.
WF
Data:
02-06-2008 19:12
Data:
02-06-2008 19:12
do Anki - czy mozesz podac w jakim miescie , a moze i zborze uruchmiono swietlice interesuje mnie ten temat - jakie sa mozliwosci takiej dzialalnosci .
Anka
Data:
03-06-2008 20:58
Data:
03-06-2008 20:58