KZ Emaus
"Proście o pokój dla Jeruzalemu! Niech żyją w spokoju ci, którzy cię miłują!" (Psalm 122:6)

Temat: Cierpienie bliskich

Autor
Post
Maciek

Data:
31-01-2009 10:11

Drodzy Bracia i Siostry!

Obecnie na świecie wielu chrześcijan jest prześladowanych. Za wiarę w Jezusa Chrystusa są oni zabijani, torturowani, gwałceni, bici, zamykani w obozach koncentracyjnych a w najlepszym razie są dyskryminowani społecznie i ekonomicznie.

Ci dzielni ludzi, którzy nie boją się dla imienia Jezus poświęcić siebie to nasi Braci i nasze Siostry. Dla mnie są oni takimi sami bohaterami wiary jak osoby wymienione w 11 rozdziale Listu do Hebrajczyków. Myślę, że to prawdziwi bohaterowie wiary.
To bohaterowie realni. Bohaterowie, którzy żyją w naszych czasach pod inną szerokością geograficzną. Co ważne zarówno oni jak i my to jedno ciało - Ciało Chrystusowe - Kościół. A skoro\"... jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki; a jeśli doznaje czci jeden członek, radują się z nim wszystkie członki\" (1 Kor. 12:26).

Bracia i Siostry proszę nie przechodźmy obojętnie wobec cierpienia prześladowanych. Błagam pośćmy i módlmy się o naszych Braci i nasze Siostry, którzy cierpią dla imienia Chrystusowego. Proszę módlmy się o to by Bóg ich wspierał, dodał im wiary i ufności.

Proszę również zróbmy coś by również fizycznie pomóc naszym prześladowanym Bracią i Siostrą. Czy nie jest dla nas potwarzą, że świat Islamu potrafi bronić swoich \"męczenników\"; że wspierają ich finansowo; że protestują w ich obronie?

Proszę pomóżmy naszym bliskim, którzy cierpią. Nie okażmy się fałszywymi braćmi i siostrami. Może warto wzorując się na organizacjach świeckich wysyłać listy protestacyjne do ambasad, których kraje prześladują chrześcijan; może warto oficjalne bojkotować produkty z tych krajów; może warto wspierać finansowo i materialnie wierzących z tych krajów?

Proszę nie przechodźmy wobec cierpiącego Brata i cierpiącej Siostry obojętnie.


O sytuacji chrześcijan można przeczytać m. in.:
http://www.gpch.pl/

http://7dni.wordpress.com/2007/03/29/gina-bo-wierza-w-chrystusa-przesladowania-chrzescijan/

http://wyborcza.pl/1,96165,6115607,Misjonarze__ktorzy_irytuja_i_biskupa__i_mullow.html

http://wyborcza.pl/1,76842,5791381,W_irackim_Mosulu_gina_chrzescijanie.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6125042,Chiny__W_Sinkiangu_zatrzymano_51_chrzescijan.html
Mariola

Data:
01-02-2009 22:21

Dzieki Macku za te linki.Przeczytalam je z zaciekawieniem i mysle,ze powinnismy starac sie nie zapominac o tych,ktorzy sa tak mocno doswiadczani i dziekowac,ze mamy tu w Polsce taki spokoj.Mozemy spokojnie czytac Biblie i spotykac sie na zgromadzeniach,a inni za to gina albo sa meczeni,jak bohaterowie wiary ze sredniowiecza,nasi bracia Waldensi czy Hugenoci,zabijani bezlitosnie przez niechrystusowy system religijny.
Maciek

Data:
06-02-2009 21:06

Zajrzyjcie i przeczytajcie:
http://wiadomosci.onet.pl/1911292,11,senat_zaniepokojony_sytuacja_chrzescijan_w_indiach,item.html
http://www.dw-world.de/dw/function/0,,82232_cid_3974853,00.html
http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=27598&s=opoka
http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=258348

Proszę módlmy się za wszystkich ludzi, którzy cierpią dla imienia Chrystusowego.

Proszę poproście w czasie modlitwę za prześladowanych chrześcijan.

Maciek

Data:
06-02-2009 21:19

Jeżeli czytacie po angielsku to zajrzyjcie na stronę:
http://www.persecution.com

Proszę módlmy się za prześladowanych!
Maciek

Data:
07-02-2009 23:20

"Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście" (Hebr. 13:3)
Maciek

Data:
08-02-2009 10:56

W Indiach obecnie około 50.000 chrześcijan żyje w obozach. Ich życie jest bardzo trudne. Tylko raz dziennie otrzymują coś do jedzenia. Nie mają dokąd wracać, gdyż potracili domy. Poza tym powrót do domów może oznaczać dla nich śmierć. Indyjscy Bracia i Siostry uważają, iż zostali opuszczeni przez chrześcijan w Ameryce i Europie. Indie są potężnym państwem i "chrześcijańskie państwa" wolą nie wypominać im łamania praw człowieka, aby nie narazić swoich interesów ekonomicznych.

Pan Jezus powiedział, że Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie (Jan. 13:35). Postarajmy się by po naszych uczynkach było widoczne, że jesteśmy uczniami Chrystusowymi.
Miłość wobec naszych Braci i Sióstr niech ma wymiar realny. Pomóżmy im modlitwą ale też gotówką. Niech prześladowcy Kościoła w Indiach zobaczą, że chrześcijanie rzeczywiście dbają o siebie i są prawdziwym ciałem Chrystusowym.

Nie przechodźmy obojętnie wobec cierpienia naszych Braci i Sióstr. Nie cieszmy się, że to oni cierpią a nie my. Postarajmy się być prawdziwymi Braćmi i Siostrami w Chrystusie. Postarajmy się by nasza wiara nie była martwa. Zróbmy co w naszej mocy by chrześcijanom w Indiach nie zabrakło chleba (Jak. 2:14-17).

Pieniądze na pomoc chrześcijanom w Indiach można wpłać na konto bankowe Polskiej Rady Ekumenicznej (PKO S.A. V O/Warszawa nr 76 1240 1066 1111 0000 0005 9112) w terminie do 15 lutego 2008 r., z dopiskiem „Pomoc dla Indii 2009".

Datki zebrane w Polsce zostaną przekazane ekumenicznej organizacji charytatywnej Action by Churches Together International z siedzibą w Genewie, na realizację programów pomocy dla osób, które w wyniku prześladowań, pozbawione zostały domów i środków do życia.
Maciek

Data:
08-02-2009 10:58

Pamiętajmy by w modlitwie wstawiać się o naszych prześladowanych Braci i Siostry. Mamy przecież obietnicę: Nadto powiadam wam, że jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie (Mat. 18:19).
Uzgodnijmy, że będziemy się się modlić o naszych Braci i Siostry w Indiach.
Jeśli chcesz się przyłączyć do tej modlitwy napisz o tym.
Maciek

Data:
09-02-2009 18:23

Chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią na świecie - tak wynika z raportu o prześladowaniach chrześcijan w latach 2007-08 „Prześladowani i zapomniani". „Rocznie, za wiarę w Jezusa Chrystusa, umiera ok. 180 tys. osób. Oznacza to, że średnio, co minutę każdego dnia za wiarę umiera trzech chrześcijan. Natomiast różnego rodzaju represje dotykają ok. 350 mln ludzi na świecie" - donosi autor raportu, organizacja „Pomoc Kościołowi w Potrzebie".
Maciek

Data:
09-02-2009 22:06

Prześladowanie chrześcijan na świecie:
http://www.download.gpch.pl/idop/Mapa.pdf

+ CZESLAW

Data:
10-02-2009 18:44

+ Pozdrawiam cię Macieju muszę przyznać że bardzo wartościowy temat założyleś, jest w nim '' Cierpienie bliskich '' bardzo dużo Chrystusa.Jest to bardzo chrześcijańskie że Boży Duch ci oznajmił.Myślę że prawdziwy chrześćijanin nie będzie obojęntnym że by się nie pomodlić za nie szcześliwych, za głodnych czy słabych.Tu jest też dużo cierpienia ,a to moż e dotyczyć i dzieci i staruszków.Brdzo jest ten wontek chrześcijański i myslę że czytanie czy ogląndanie to tylko szkoła życia dla nas. A tu należy działać i dać z siebie na prawdę wszystko dla Jezusa Chrystusa i dla Jego Krzyża. Przyjacielu Jezus powiedział * Pokój zostawiam wam, pokój mój daje wam. Nie tak, jak daje świat, ja wam daję. J  14 ,27 Drogi bracie wielu ludzi dla Chrystusa cierpiało i cierpi są to osoby jako by związane z ofiara Krzyża na golgocie gdzie się wszyscy uczymy miłości i szacunku do ludzi gdzie ofiara Jego jest nie zapomniana.W przesladowanym jest Chrystus, w chorym,samotnym, i cierpiąncym.Dla tego niebo się wypełnia męnczenikami i tymi kogo sobie wybrał Bóg.Pozdrawiam cię i życzę tej wiary którą masz,aby była przekazywana innym + Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus ! +                 + JEZUS CIĘ KOCHA ! +
Maciek

Data:
10-02-2009 20:58

W odpowiedzi na apel indyjskiej Caritas oddział hiszpański przeznaczył także 50 tys. euro na pomoc humanitarną chrześcijanom, którzy opuścili swoje domy z powodu prześladowań religijnych w stanie Orisa.

http://wyborcza.pl/1,91446,6257760,Hiszpania__pomoc_dla_Darfuru_i_Orisy.html
Etishu

Data:
13-02-2009 13:52

zadziwia mnie jedna rzecz. jak bardzo mało obchodzi nas cierpienie bliskich. widać to po popularności jaką cieszą się inne tematy, np: cuda w Lakeland, albo Chrześcijańska Grupa Kolarska, a tematem, który ty Drogi Bracie zamieściłeś.
Ciekawe w sumie, który temat zainteresowałby Pana Jezusa?


Maciek

Data:
13-02-2009 18:32

Nie zagoiły się jeszcze całkiem rany po antychrześcijańskich pogromach, do jakich doszło w ubiegłym roku w Indiach, gdy okazuje się, że tych samych osób może dosięgnąć na nowo dyskryminacja związana ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi i samorządowymi w tym kraju. Ogólna Rada Chrześcijan Indii alarmuje, że 70 tysięcy ludzi w stanie Orisa, którzy musieli uciekać ze swych domów w obawie przed hinduistycznymi bojówkami, pozbawione jest jakiegokolwiek dokumentu tożsamości i kart wyborczych, co uniemożliwi im wzięcie udziału w głosowaniu.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20090213&id=wi14.txt
Maciek

Data:
13-02-2009 18:44

Warto przeczytać:

http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200701&nr=16
Maciek

Data:
16-02-2009 18:48

Informacje dotyczące prześladowania chrześcijan w Korei Północnej, Iranie i Arabii Saudyjskiej wynikają z raportu pozarządowej, międzynarodowej i ponadwyznaniowej organizacji Open Doors. Korea Północna znalazła się na czele niechlubnej listy po raz siódmy.

Według Open Doors liczba chrześcijan wyznających swoją wiarę w ,,podziemiu" sięga w Korei pół miliona. Za wyznawanie swojej wiary ludzie są zamykani w obozach pracy, gdyż rządzący krajem dyktator Kim Dzong Il sam uważa się za boga.

Położenie chrześcijan pogorszyło się również w krajach islamskich. We wrześniu 2008 roku w Iranie przyjęto prawo, zgodnie z którym odejście od islamu jest karane śmiercią. Regularnie dochodzi tam do fali prześladowań i zatrzymań członków wspólnot chrześcijańskich.

Ostatnio w wyniku tortur zmarło chrześcijańskie małżeństwo. Równie alarmujące jest położenie wyznawców tej wiary w regionach ogarniętych zbrojnymi konfliktami, jak Afganistan Somalia i Irak. Przemoc, uprowadzenia i wypędzanie chrześcijan są tam na porządku dziennym.

Założona w 1955 roku Open Doors wspiera prześladowanych chrześcijan w 50 krajach świata. Zaopatruje ich między innymi w egzemplarze Biblii, kształci przywódców wspólnot, angażuje się w pomoc uwięzionym i wspiera rodziny zamordowanych chrześcijan.

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/korea_polnocna_iran_i_arabia_saudyjska_tam_przesladuje_sie_89120.html
Maciek

Data:
16-02-2009 19:15

A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. I ustawi owce po swojej prawicy, a kozły po lewicy. Wtedy powie król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, Byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie. Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić? A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i przyodzialiśmy cię? I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie? A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście (Mat. 25:31-40).
Maciek

Data:
16-02-2009 21:48

Naprawdę warto przeczytać:

http://www.download.gpch.pl/bi/gpch_bi_07-01-2009.pdf
Maciek

Data:
16-02-2009 22:01

W Wielkiej Brytanii chrześcijanie bojąc się społecznego wykluczenia nie mówią o swoich poglądach!!!
Przeczytajcie: http://wyborcza.pl/1,91446,6264628,Wlk__Brytania__chrzescijanstwo_zanika_z_powodu_politycznej.html

Maciek

Data:
17-02-2009 21:09

Módl gdziekolwiek jesteś o prześladowanych chrześcijan. Możesz jednak przyłączyć się do innych chrześcijan i modląc się być częścią potężnego krzyku wznoszącego się do nieba za prześladowanych w dniach 6-8 marca 2009.
Możesz modlić się:
- z rodziną
- z grupą młodzieży
- zaprosić inne grupy razem się modlić
- modlić się w kościele

Wielu chrześcijan w tym dniu będzie wołać do Boga z prośbą o wsparcie naszych prześladowanych Braci i Siostry.

Źródło:http://www.odshockwave.org/index.php/home/

Maciek

Data:
17-02-2009 22:02

Korea Północna znalazła się na czele listy krajów prześladujących chrześcijan. Według danych ,,Open Doors" liczba chrześcijan wyznających swoją wiarę w ,,podziemiu" wynosi między 200 a 500 tys. Szef organizacji, Markus Rode powiedział w rozmowie z rozgłośnią ,,Domradio" z Kolonii, że w Korei chrześcijanie za wyznawanie swojej wiary są zamykani w obozach pracy, gdyż rządzący krajem dyktator Kim Dzong Il sam uważa się za boga. ,,Chrześcijanie muszą oddawać cześć i klękać przed wizerunkiem jego zmarłego przed laty ojca, Kim Il Sunga. Nie maja żadnych praw i są rzeczywiście straszliwie prześladowani" - powiedział obrońca praw człowieka.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6287544,Organizacja___Open_Doors___dramatyczne_polozenie_chrzescijan.html
Maciej

Data:
17-02-2009 22:58

Drodzy Bracia i Siostry!

Obrończy praw człowieka twierdzą, że chrześcijanie są rzeczywiście strasznie traktowani.

Proszę módlmy się za nich! Błagam wesprzyjmy tych, którzy dla imienia Chrystusowego znoszą straszne katusze.

Wszystkich, którzy chcą i będą modlić się za prześladowanych chrześcijan proszę o złożenie tej deklaracji na forum lub przesłani mi maila. Może uda nam się ustalić wspólny post i trwały "łańcuch modlitewny".

Proszę również jeśli nie jest Ci obojętny los prześladowanych chrześcijan to zostań ich "ambasadorem" w swojej społeczności i zachęcaj innych do modlitwy.


Maciek

Data:
18-02-2009 13:54

Cały rok szkolny mogą stracić dzieci chrześcijan, którzy stali się ofiarami pogromów w indyjskim stanie Orisa. Konieczność ucieczki ze swych domów i miejscowości przed oprawcami dla ok. 50 tysięcy wyznawców Chrystusa stała się początkiem życia w obozach dla uchodźców czy u krewnych lub znajomych w innych stanach. Ta sytuacja sprawiła, że dzieci nie mogły i od kilku miesięcy nie mogą uczęszczać na zajęcia szkolne.

Antychrześcijańska rewolta, do jakiej dochodziło w stanie Orisa przez dłuższy czas od sierpnia ubiegłego roku, nadal przynosi bolesne skutki dla wyznawców Chrystusa. Pamiętamy o kilkuset osobach zabitych i rannych, a także o kilkudziesięciotysięcznej rzeszy rodzin, które musiały uchodzić ze swych niszczonych przez hinduistów domów. Koczowanie w lasach, zamieszkanie w obozach dla uchodźców, lęk przed kolejnymi aktami przemocy czy wreszcie emigracja do innych stanów sprawiły, że chrześcijańskie dzieci będą musiały powtarzać cały rok szkolny. O tej trudnej sytuacji poinformował, cytowany przez agencję AsiaNews, prezes Ogólnej Rady Chrześcijan Indii Sajan K. George, podkreślając, że może ona dotyczyć setek dzieci. Jednocześnie zwraca uwagę, że dla Kościoła edukacja jest priorytetem jako narzędzie rozwoju i emancypacji biednej ludności. Nie jest tajemnicą, iż działalność edukacyjna Kościoła, szczególnie wśród niższych warstw społecznych, to jeden z powodów agresji hinduistycznych fanatyków w stosunku do chrześcijan. - Wiele ofiar przemocy mówiło, że kiedy byli atakowani, napastnicy celowo wyszukiwali świadectwa i dyplomy, które rwali i w kawałkach palili - stwierdza George. Przypomina, że praca misjonarzy wśród dalitów (ludności spoza kast) od lat była przyczyną niechęci i zazdrości ekstremistów hinduistycznych. - Dławienie edukacji naszych dzieci w Kandhamal jest jednym z ich celów - dodaje. W tym dystrykcie stanu Orisa sytuacja chrześcijan nadal jest niepewna, a potencjalne ataki na nich bardzo możliwe. - Chrześcijanie w Kandhamal są nadal dyskryminowani i mogą stać się obywatelami drugiej kategorii, ponieważ nie mają dokumentów tożsamości i nie mogą korzystać ze swoich podstawowych praw do głosowania - zauważa prezes Ogólnej Rady Chrześcijan Indii. Wybory powszechne w Indiach mają się odbyć w terminie od kwietnia do połowy maja br. Zapewnienia władz, że sytuacja z uchodźcami i obozami dla nich jest opanowana i że wracają oni do domów, Sajan K. George nazywał obłudnymi. Nie mają bowiem do czego wracać, a rekompensaty nie wystarczają na remonty zrujnowanych w czasie prześladowań domów. Poza tym władze nie ujmują w swych "optymistycznych" statystykach uchodźców, którzy nie trafili do oficjalnych państwowych obozów, znajdując schronienie u krewnych, przyjaciół czy emigrując do innych stanów. A to są kolejne tysiące chrześcijańskich rodzin, które nie mogą wrócić do normalnego życia i zapewnić dzieciom godnego bytu.

Źródło:http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20090218&id=wi11.txt
Maciek

Data:
18-02-2009 17:07

Kraje w, których według raportu ,,Open Doors" prześladowani są chrześcijanie. Kolejność wg. natężenia prześladowań:

1. Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna
2. Arabia Saudyjska
3. Iran
4. Malediwy
5. Bhutan
6. Jemen
7. Afganistan
8. Laos
9. Uzbekistan
10. Chiny
11. Erytrea
12. Somalia
13. Turkmenistan
14. Komory
15. Pakistan
16. Katar
17. Wietnam
18. Czeczenia
19. Egipt
20. Zanzibar
21. Irak
22. Azerbejdżan
23. Libia
24. Mauretania
25. Myanmar (Birma)
26. Sudan (Północ)
27. Oman
28. Kuba
29. Brunei
30. Indie
31. Algeria
32. Nigeria(Północ)
33. Djibouti
34. Turcja
35. Kuwejt
36. Sri Lanka
37. Tadżikistan
38. Zjednoczone Emiraty Arabskie
39. Jordania
40. Maroko
41. Białoruś
42. Terytorium Palestyńskie
43. Etiopia
44. Syria
45. Bahrajn
46. Tunisia
47. Indonezia
48. Bangladesz
49. Kenia(Północ, Wschód)
50. Kolumbia (tereny walk)

Źródło: http://sb.od.org/index.php?supp_page=wwl_2008&supp_lang=en&PHPSESSID=2e1f6c15f12c80fc4ce6c521e07407a2

W najbliższym czasie postaram się sukcesywnie zamieszczać opis sytuacji w tych krajach.

Proszę módlmy się o prześladowanych chrześcijan.

Maciek

Data:
19-02-2009 18:19

Rozpoczynam publikację informacji z raportu "Open Doors". Bardzo dziękuję za dokonanie tłumaczenia Alexowi Niebrzegowskiemu.

1. Korea Północna

Korea Północna znajduje się na czele listy [krajów prześladujących chrzesćijan] już szósty raz z rzędu. Rząd w bardzo okrutny sposób obchodzi się ze swoimi przeciwnikami, wliczając w to tych zaangażowanych w działania religijne. Kult jednostki został zbudowany wokół osoby lidera, Kim Dzong-Ila i jego świętej pamięci ojca, Kim Ir-Sena. Społeczeństwo Korei Północnej jest całkowicie odcięte od reszty świata i zależne od reżimu. Panuje tam powszechna opinia, że chrześcijaństwo to zły pierwiastek w socjalistycznym kraju. Północnokoreańskie władze w brutalny sposób sądzą i zabijają bożych ludzi. Chrześcijanie są bici, aresztowani, torturowani a nawet zabijani z powodu swoich wierzeń religijnych. Nasze lokalne źródła szacują, że liczba ukrywających się chrześcijan to 200.000, ale jest wielce prawdopodobne, ze liczba ta sięga 400.000 lub nawet pół miliona wierzących. Co najmniej jedna czwarta chrześcijan jest więziona za swoja wiarę w więzieniach politycznych, z których rzadko uchodzą z życiem. Organizowane są regularne ataki zarówno w Korei Północnej jak i w Chinach by aresztować uciekinierów i tym, którzy im pomagają. Po mimo to chrześcijanie wierne trwają i wciąż marzą o ponownym otwarciu kościołów ich przodków.

Źródło: http://sb.od.org/index.php?supp_page=wwl_top_ten&supp_lang=en&PHPSESSID=f1ff95ec63857e1d5fcc2d02e656479f

Proszę módlmy się o prześladowanych chrześcijan w Korei Północnej (KRL-D)

Proszę módlmy się o to by Bóg spełnił marzenie chrześcijan z Korei Północnej o ponownym otwarciu kościołów

Maciek

Data:
19-02-2009 18:31

Obecnie chrześcijanie w Korei Południowej są prześladowani m.in. za to, że nie oddają czci zmarłemu wodzowi Kim Ir Senowi (Kim Il-Sungowi). Może warto zwrócić uwagę, że Kim Ir Sen urodził się w rodzinie głęboko wierzących protestantów. Ojciec, Kim Hyong Jik, był działaczem chrześcijańsko-narodowej opozycji wobec japońskiej okupacji Korei. Mimo starań, takich jak zapisanie do szkoły misyjnej, nie udało mu się zaszczepić w synu wiary chrześcijańskiej.

A jednak Kim Ir Sen zamiast chrześcijaninem został prześladowcą Kościoła. Smutne.


Maciek

Data:
20-02-2009 23:10

2. Arabia Saudyjska

W Arabii Saudyjskiej obowiązuje szariat [rygorystyczne muzułmańskie prawo religijne]. Od 2007 roku stan wolności religijnej się nie zmienił i jest dalej opłakany. W oparciu o rygorystyczne prawa Islamu, odstępstwo od wiary [muzułmańskiej] lub jej zmiana, jeśli oskarżony się nie powróci na łono Islamu, jest karane śmiercią. W roku 2007 nie stwierdzono żadnych raportów mówiących o egzekucjach za odstępstwo religijne. Wszelkie niemuzułmańskie publiczne nabożeństwa (zgromadzenia) są zakazane. Niemuzułmańscy wierni zaangażowani w takie praktyki ryzykują aresztowaniem, więzieniem, biczowaniem a czasami nawet torturami. Tak jak w roku poprzednim tak i w tym kilku chrześcijan zostało aresztowanych za udział w działaniach religijnych.

Źródło: http://sb.od.org/index.php?supp_page=wwl_top_ten&supp_lang=en&PHPSESSID=f1ff95ec63857e1d5fcc2d02e656479f
Maciek

Data:
21-02-2009 12:23

We wschodnioindyjskim stanie Orisa zginął kolejny chrześcijanin - 19 lutego w lesie koło wioski Rudangia w powiecie Kandhamal znaleziono zwłoki 40-letniego Hrudayanandy Nayaka. Ustalono, że zmarł on dzień wcześniej. Sajan George, przewodniczący Globalnej Rady Chrześcijan Indyjskich (GCIC), powiedział włoskiej agencji misyjnej AsiaNews, że Nayak towarzyszył swej siostrze idącej z Rundagia do odległego 5 km miasta Ghumusar Udayagiri. W drodze powrotnej zatrzymali go ekstremiści hinduscy, po czym mężczyzna zniknął. 19 bm., około godz. 16 tą samą drogą szło kilku chrześcijan z pobliskich wiosek i zauważyli w zaroślach ślady krwi i but. Wiedząc o zniknięciu Nayaka zawiadomili policję, która po przybyciu na miejsce po krótkich poszukiwaniach znalazła jego ciało w pobliskim lesie. S. George podkreślił, że na zwłokach zamordowanego widać było ślady brutalnego pobicia, zanim go zabito.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6302971,Indie__w_stanie_Orisa_zginal_kolejny_chrzescijanin.html
Maciek

Data:
21-02-2009 21:40

Jeżeli leży Ci na sercu dobro prześladowanych chrześcijan módl się o nich.
Poproś również o modlitwę swoją społeczność i swoich przyjaciół.

Plakat zachęcający do modlitwy możesz pobrać z:
http://grupasela.pl/przesladowani

Maciek

Data:
22-02-2009 16:32


Maciek napisał(a):
"Obecnie chrześcijanie w Korei Południowej są prześladowani m.in. za to, że nie oddają czci zmarłemu wodzowi Kim Ir Senowi (Kim Il-Sungowi)"

Przepraszam wkradł się błąd powinno być ""Obecnie chrześcijanie w Korei Północnej są prześladowani m.in. za to, że nie oddają czci zmarłemu wodzowi Kim Ir Senowi (Kim Il-Sungowi)"

Dziękuję za czujność Bożenie. Jeżeli znajdziecie jakieś błędy to informujcie.
Również jeśli posiadacie informacje o prześladowanych chrześcijanach to je zamieszczajcie.

Pozostaje mieć nadzieję, że komunistyczni siepacze nigdy nie zajmą Korei Południowej

Maciek

Data:
26-02-2009 16:15

Do tolerancji wobec chrześcijan w krajach islamskich wezwał Hans-Gert Pöttering, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. ,,Tak jak my respektujemy to, że muzułmanie modlą się u nas w meczetach tak samo chrześcijanie muszą mieć możliwość modlitwy w kościołach w krajach muzułmańskich" - powiedział wczoraj Pöttering podczas ,,społeczno-politycznej Środy Popielcowej" Kościołów katolickiego i ewangelickiego w Niemczech.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6321433,Przewodniczacy_PE_wzywa_do_tolerancji_wobec_chrzescijan.html

Maciek

Data:
26-02-2009 22:40

Publikacji "Korea Północna za zasłoną" m.in. czytamy: "Wolność wyznania i praktyki religijne podlegają ścisłej kontroli. Przed wojną koreańską mówiło się o 200,000 chrześcijan, 120,000 katolików oraz 35,000 buddystów, których następnie zakwalifikowano jako reakcjonistów,surowo karano lub wywłaszczano. Oficjalnie w Korei znajduje się 12,300protestantów, 10,000 buddystów, 15,000 Chondoistów i 3,000 katolików.W przeciwieństwie do zapisu w konstytucji, który mówi o wolności wyznania,aktywność religijna jest pod ścisłą kontrolą, a instytucje religijne prowadziły działalność religijną tylko formalnie. Uważa się, że była to pułapka,aby poddać kontroli wyznawców religii, są jednak osoby, którym udało się przejść prześladowania i zachować wiarę.
Mimo tak licznych prób wykorzenienia religijności nadal wielu chrześcijan przebywa w obozach koncentracyjnych. W 1988 roku w obozie Yodok internowano 70-letnią kobietę wraz z rodziną. Wiadomo było, że kobieta ta jest chrześcijanką. (...) Według amerykańskiego raportu z 2002 r. na temat przestrzegania praw człowieka w Korei Północnej kościoły działające w podziemiu zrzeszają kilka tysięcy chrześcijan, istnieją również niepotwierdzone doniesienia o 400 chrześcijanach, na których wykonano karę śmierci w 2001 roku".

Warto przeczytać całą publikację by zdać sobie sprawę w jakich warunkach żyją nasi Bracia i Siostry w Korei Północnej. Książkę można ściągnąć w formacie PUF ze strony:
http://www.hfhrpol.waw.pl/pliki/AndrzejRzeplinskiKoreaPolnocnaZaZaslona.pdf

Proszę pamiętajmy o prześladowanych chrześcijanach w modlitwach!

Maciek

Data:
26-02-2009 23:06

Według danych amerykańskiego, chrześcijańskiego czasopisma Hilfswerks Open Doors możliwym jest, że Korea Północna trzyma w obozie koncentracyjnym więcej niż milion ludzi, z czego co najmiej 200 tysięcy wśród uwiezionych to chrześcijanie. Jedna czwarta z nich została wsadzona do obozu ze względu na wiarę. Już tylko za posiadanie Bibli może być cała rodzina deportowana. Obozy są tak duże, żę na zdjęciach satelitarnych można je brać za normalne miejscowości. Północno koreański dyktator Kim Jong - Il każe się czcić przez ludność jak pewnego rodzaju Bóg i widzi w chrześcijaństwie duże zagrożenie.

Źródło: http://pl.shvoong.com/internet-and-technologies/w-newspapers/1684201-prze%C5%9Bladowani-chrze%C5%9Bcijanie-p%C3%B3%C5%82nocnej-korei/
Maciek

Data:
26-02-2009 23:11


Maciek napisał(a):
Książkę można ściągnąć w formacie PUF ze strony:
http://www.hfhrpol.waw.pl/pliki/AndrzejRzeplinskiKoreaPolnocnaZaZaslona.pdf

Proszę pamiętajmy o prześladowanych chrześcijanach w modlitwach!
Książkę można ściągnąć w formacie PDF. Za pomyłkę przepraszam.

A przy okazji erraty jeszcze raz proszę o modlitwę za prześladowanych chrześcijan

Maciek

Data:
28-02-2009 20:13

Z artykułu serwisu www.dailynk.com z 9 grudnia 2008 r., wynika iż FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) i inne organizacje złożyły raport stwierdzający, że 40% ludności Korei Północnej cierpi z powodu niedostatku żywności. Na początku 2008 roku, każdy obywatel KRL-D (Korei Północnej) dostawał średnio 350 gramów dziennej racji żywnościowej, parę miesięcy później liczba ta została zmniejszona o 100 gramów.

Nie ulega wątpliwość, że chrześcijanie nie otrzymują nawet takich porcji żywnościowych.

Proszę módlmy się by naszym Bracią i Siostrą nie zabrakło "chleba powszedniego".

Maciek

Data:
28-02-2009 20:42

Okazuje się, że również w Wielkiej Brytanii częstokroć zdarzają się przypadki dyskryminowania osób otwarcie przyznających się do chrześcijaństwa. Zgodnie z rozporządzeniami brytyjskiego ministerstwa zdrowia, które weszły w życie w styczniu, każda próba nawrócenia podjęta przez pracownika placówki medycznej traktowana jest jako wykroczenie. Ofiarą tego przepisu padła pielęgniarka, którą zawieszono za chęć modlitwy za pacjentkę.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6252744,Wlk__Brytania__pielegniarka_zawieszona_za_chec_modlitwy.html

Maciek

Data:
28-02-2009 21:14

W parlamencie Sri Lanki złożony jest projekt ustawy zakazującej nawróceń religijnych. O wprowadzenie zakazu walczy partia buddyjskich mnichów, którzy domagają się ukrócenia ewangelizacyjnej działalności chrześcijan. Ustawa teoretycznie ma zakazywać nawracania na siłę, zawiera jednak wiele dwuznacznych sformułowań, które można by wykorzystać do zablokowania wszelkiej działalności misyjnej i charytatywnej prowadzonej przez chrześcijan.

Maciek

Data:
02-03-2009 18:11

Ciąg dalszy raportu Open Doors o przesładowaniu chrześcijan:

3. Iran

Oficjalną religią Iranu jest Islam a wszystkie prawa i regulacje muszą być spójne z oficjalna interpretacją Szariatu. Pomimo, że chrześcijanie są uznani za mniejszość religijną, która ma zagwarantowana swobodę wyznaniową wielokrotnie zgłaszali fakt bycia wiezionymi, nękanymi i dyskryminowanymi z powodu swojej wiary. Armeńskie i asyryjskie kościoły mogą nauczać w swoich ojczystych językach, ale nie wolno pastorom nauczać ludzi ze środowisk muzułmańskich, w których rozmawia się w języku perskim. Według rygorystycznego irańskiego prawa każdy muzułmanin, który porzuci Islam by przyjąć inną wiarę, zostanie skazany na śmierć. Wiele nabożeństw jest obserwowanych przez służby specjalne. Wierzący, którzy są aktywni w kościołach są poddawani naciskom. Są przesłuchiwani, aresztowani a często także więzieni. Wierzący są prześladowani przez społeczeństwo naciskane przez władze. Mają problem w znalezieniu i utrzymaniu pracy i są natychmiast zwalniani, gdy wychodzi na jaw, ze są chrześcijanami. Także w 2007, liderzy kościoła i Muslim Background Belivers (MBBs) [ Muzułmańskich Środowisk Wyznaniowych -tłumaczenie własne] byli wielokrotnie aresztowani i przesłuchiwani w związku z aktywnością religijną w zaciszu ich własnych domów.
Maciek

Data:
03-03-2009 09:59

W chrześcijańskich mediach krążą Informacje o 4 wierzących skazanych na śmierć (w Korei Północnej) z powodu ich wiary.

 

Według Marka Kellyego z Baptist Press: „Demokratyczna Republika Ludowa Korei Północnej jest powszechnie znana jako kraj, w którym chrześcijanie są prześladowani za swoja wiarę. Ponieważ tamtejszy rząd w pełni kontroluje przepływ informacji tylko nieliczne komunikaty przeciekają na zewnątrz. ‘'

 

Cytując Garyego Bishopa z World Bible Translation Centre w Rozmowie z Mission Network News, Kelly opowiada o ewangeliście skazanym na śmierć za samo posiadanie dwóch koreańskich Nowych Testamentów.

 

Bishop twierdzi, że Koreańczycy wierzący staja się niespokojni jeśli chodzi o posiadanie Biblii.

 

Stwierdził:" Mężczyzna uznany za ewangelistę najpewniej nie dzielił się Dobrą Nowiną z nikim innym jak tylko ze swoja rodziną ale został przyłapany z dwoma Nowymi testamentami więc za skazano go na śmierć." Kelly twierdzi również, że Bishop wspomniał w rozmowie z Mission Network News o sytuacji, w której kobieta wraz z e swoja babką robiły pranie kiedy z kieszeni z ubrania tejże kobiety wypadł Nowy Testament. Ktoś to natychmiast zgłosił i obie kobiety zostały szybko zabite. Także Generał Armii Koreańskiej który się nawrócił został przyłapany na ewangelizowaniu ludzi w swojej jednostce i został zabity przez innego oficera. „

 

Kelly twierdzi, że Bishop wyznał MNN, że pomimo opresji - a być może ze względu na nią - Bóg zdaje się działać.

 

Bishop mówi:" W odpowiedzi na uciskający rząd i panująca ludzka niesprawiedliwość, obywatele zdają się szukać odpowiedzi innej niż proponowana przez ich rząd. I jestem przekonany, że to wywoła sprzeciw ludzi wierzących w Korei Północnej i powiedzą „ Mamy inną odpowiedź, Jest inna droga do wiary."

(tłum. z ang. Alex Niebrzegowski)

Źródło: http://www.worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=53863


Maciek

Data:
03-03-2009 22:04

Wspólne memorandum w sprawie obrony demokracji i wolności religijnej wystosowali chrześcijanie różnych wyznań w Indiach. W stolicy kraju - New Delhi - odbyła się 2 marca konferencja prasowa pod przewodnictwem abp. Vincenta Concessao, podczas której przywódcy religijni wystosowali apel do wszystkich partii politycznych. Inicjatywa ma związek z wyborami parlamentarnymi, które odbędą się w Indiach od 16 kwietnia do 13 maja.

,,Wszystkie partie polityczne powinny uczynić bezpieczeństwo mniejszości religijnych, a w szczególności chrześcijan, priorytetami swoich programów wyborczych" - czytamy w oświadczeniu wydanym wspólnie przez katolików oraz reprezentantów Kościołów ewangelikalnych i protestanckich.

Przywódcy religijni wezwali również liderów politycznych do dołożenia wszelkich starań, aby znaleziono i należycie ukarano odpowiedzialnych za pogromy chrześcijan w drugiej połowie 2008 r. Fala tych prześladowań rozpoczęła się 23 sierpnia, kiedy to zamordowano radykalnego działacza hinduistycznego Swamiego Laxmanandę Saraswatiego. Chociaż do zabójstwa przyznało się ugrupowanie maoistowskie, fundamentaliści hinduistyczni oskarżyli o nie chrześcijan. Pogromy wyznawców Chrystusa zaczęły się na wschodzie kraju - w Orisie, następnie zaś rozlały się także na inne części kraju - stany Madhja Pradeś, Kerala, Karnataka i Ćhattisgarh. Szacuje się, że ok. 60 osób zostało zamordowanych, a ponad 50 tys. ludzi musiało uciec ze swoich miejsc zamieszkania.

Uczestnicy konferencji podkreślili, że do dzisiaj nie aresztowano prowodyrów tych prześladowań - sprawców morderstw, grabieży, gwałtów i ataków na kościoły. Odpowiedzialni za te czyny cieszą się bowiem opieką prawicowych polityków.

Otwierając konferencję abp Concessao, ordynariusz metropolii Delhi, zaznaczył, że nadal w wielu regionach kraju prowadzi się ,,kampanię nienawiści" skierowaną przeciwko mniejszościom religijnym: chrześcijanom i muzułmanom. Nacjonalistyczne partie takie jak Bharatiya Janata (BJP) chcą w ten sposób zapewnić sobie poparcie hinduskich wyborców. Hierarcha zaapelował do członków ugrupowań politycznych, aby stawali w obronie sprawiedliwości i praw człowieka oraz by potępiali każdy akt przemocy na tle religijnym.

Memorandum wzywa polityków również do ochrony praw ekonomicznych i społecznych chrześcijan. Chodzi przede wszystkim o wyznawców Chrystusa pochodzących z niskich kast. W Indiach odmawia się im np. ulg i zasiłków na podstawie faktu, że chrześcijanie uważają wszystkich ludzi za równych, sprzeciwiają się tym samym kastowemu systemowi społecznemu.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6339077,Indie__przed_wyborami_chrzescijanie__apeluja_do_partii.html
Maciek

Data:
05-03-2009 21:59

Warto obejrzeć film o prześladowanych chrześcijanach:
http://www.youtube.com/watch?v=usrFIKVC3CA
http://www.youtube.com/watch?v=CGosDbM6YZI&feature=related

Proszę o modlitwę o prześladowanych chrześcijan

Maciek

Data:
06-03-2009 18:32

Trzech chrześcijan zabitych w erytrejskich więzieniach

Od października 2008 roku trzech chrześcijan uwięzionych za wiarę zginęło w więzieniach wojskowych Erytrei wg Compass Direct News.

Mehari Gebreneguse Asgedom zginął 16 stycznia 2009 roku z powodu przebytych tortur oraz cukrzycy gdy przebywał w karcerze w więzieniu wojskowym Mitire. W styczniu także okazało się, że zginął tam inny chrześcijanin, Mogos Hagos Kiflom, którego śmierć była wynikiem tortur, które miały go zmusić do wyrzeczenia się wiary. Dokładna data jego śmierci nie jest znana.

W październiku Teklesenbet Gebreab Kiflom zginął uwięziony za wiarę w więzieniu wojskowym. Zmarł podobno po tym, jak nadzorcy nie podali mu leków na malarię.

Te śmierci wskazują na ostrą politykę rządu Erytrei wobec wierzących. Są oni często umieszczani w metalowych pojemnikach, rozgrzewających się mocno za dnia a zimnych w nocy. Niemal 1.800 erytrejskich chrześcijan jest zaaresztowanych z powodu wiary i przetrzymywanych na posterunkach, w obozach wojskowych i więzieniach w 12 znanych miejscach w Erytrei. Wśród nich jest ok. 28 duchownych.

Uwięzieni chrześcijanie są regularnie bici, wywierana jest na nich presja psychiczna, aby wyparli się wiary. Policja i władze wojskowe żądają, aby więźniowie powrócili do jednej z 3 "oficjalnych" denominacji chrześcijańskich uznawanych przez rząd. Ale nawet legalnie uznawane denominacje (k.prawosławny,katolicki i luterański) popadły ostatnio w niełaskę, co objawia się zastraszaniem i więzieniem przez służby bezpieczeństwa.

Głos Męczenników (The Voice of the Martyrs) zapewnia pomoc i zachętę prześladowanym wierzącym w Erytrei, wspiera także ich rodziny. Módl się o erytrejskich chrześcijan i ich rodziny oraz proś Boga, by wsparł innych cierpiących wierzących w więzieniach.

Źródło: http://www.persecution.com/topStory_christianDeathsInEritrea.html
Iwona

Data:
07-03-2009 18:26

Założyłam 32 maja temat - prześladowanie chrześcijan. Przeczytało go trochę ponad dwa tysiące osób. Temat prawie równolegle założony pt. Palne papierosów - przeczytało prawie 6 tysięcy osób.
To nie wymaga komentarza.
Wprawdzie mi chodziło jak ja mam się -przygotować do prześladowań. Bo one nadejdą.Temat nie wzbudził zainteresowania a nawet ludzie pisali, że nie chcą o tym myśleć, tylko spokojnie żyć i być wiernym w małym.
Tak napisałam w maju minionego roku:
" Oglądałam ostatnio starą wersje - z lat sześćdziesiątych " Quo Vadis " produkcji USA. Zresztą lepszą od współczesnej polskiej. Żyjemy w czasach ostatnich i powinniśmy być przygotowani na prześladowania, które nadejdą. Prześladowania w dwóch aspektach. Tych obecnych i tych ostatecznych. Jak sie przygotować do nich? I jak radzić sobie z tymi obecnymi. Niby głowę dobrą nauką i wiedzą mamy naładowaną ale teoria i praktyka ?...Wiadomo - Nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić i bardzo sie boje. Jak sie zachowam? czy jak było w Nowym Testamencie----- gdy będą chcieli mnie przeciąć na pół piłą ? A może rzucą lwom na pożarcie? czy tak dzielnie pójdę jak chrześcijanie z Quo Vadis? Cały czas mam przed oczami scenę, w której młoda dziewczyna płacze ze strachu a starsza kobieta mówi do niej " nie bój się, to nie będzie długo trwało. Pan złagodzi nasz ból " Czy jak Piotr ze strachu nie zaprę się Pana? Oczywiście nie ważny jest sposób torturowania. Jednak bólu fizycznego bardzo się boimy! I drugi aspekt : im więcej zrobie dla Boga dzis - tym diabeł bardziej mi dokopie. Złapałam sie ostatnio na tym ( wstydzę sie tego) - że moja żarliwość dla Boga wtedy maleje i żyje bardzo zachowawczo! A naprawdę bardzo już jestem doswiadczana Straszne. Bądź zimny albo gorący bo cię wypluję!

A teraz już głośno jest na temat prześladowań. Musimy zdawać sobie sprawę, że to nas też będzie dotyczyć.!

Dobrze Maćku, że to widzisz.
Maciek

Data:
07-03-2009 20:49

Po raz pierwszy w swojej historii istniejąca od 1975 r. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) zajęła się ,,brakiem tolerancji wobec chrześcijan i ich dyskryminacją". W wiedeńskim Hofburgu trwa spotkanie ,,okrągłego stołu" na ten temat z udziałem ponad 60 przedstawicieli państw, organizacji pozarządowych, uniwersytetów i fundacji, zajmujących się sposobami rozwiązania zagadnień społecznych (think-tanków).

Obrady otworzył 4 marca kierownik mieszczącego się w Warszawie Biura Praw Człowieka OBWE (ODIHR), słoweński dyplomata amb. Janez Lenareie. Powiedział on, że wypracowane przez organizację instrumentarium dotyczące ujawniania i rejestrowania przypadków bezprawia i dyskryminacji powinno objąć również chrześcijan. Ambasador poinformował przy okazji, że w ramach ODIHR podejmowane są również inicjatywy, mające na celu piętnowanie przejawów braku tolerancji wobec Żydów i muzułmanów.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6348109,Austria__pierwsza_konferencja_OBWE_na_temat_dyskryminacji.html
Bożena

Data:
08-03-2009 16:26

Wrociłam z konferencji dla kobiet zorganizowanej w Wiśle przez Chrześcijańską Fundację „Życie i Misja”. Wśród gości była Jackie Harland. Wraz z mężem Davidem, pastorem, służą w kościele Citicoast w Brighton w Anglii. Są założycielami wielu kościołów chrześcijańskich w północnych Indiach i na Bliskim Wschodzie. Na ten cel przeznaczają dochody z biznesu. Przed tygodniem wróciła właśnie z Indii. Opowiadała m.in. że zabicie chrześcijanina kosztuje tam 50 ₤ i to jest standard. Na zgromadzenie wpadają z policją przedstawiciele miejscowych fundamentalistów hinduskich, zakłócając pod byle pretekstem zgromadzenia , strasząc aresztowaniami wszystkich obcokrajowców. Dlaczego ? Wiemy!

Tak więc spotkałam dzisiaj naocznego świadka tego, o czym piszesz, a przede wszystkich tego co zapowiada Słowo Boże. Pozdrawiam . Bożena.


Wiktor Nizio

Data:
11-03-2009 13:19


Bożena napisał(a):

Tak więc spotkałam dzisiaj naocznego świadka tego, o czym piszesz, a przede wszystkich tego co zapowiada Słowo Boże. Pozdrawiam . Bożena.


Jezus wiedzial, ze to czego naucza jest tak idiotyczne, ze ludzie beda sie temu przeciwstawiali. Nowy i Stary Testament wyraznie popiera niewolnictwo - Stary mowi nawet, ze pobicie niewolnika jest calkiem w porzadku pod warunkiem, ze ten ostatni odzyska przytomnosc w ciagu kilku dni od zdarzenia. Biblia nakazuje kamienowanie pogan, homoseksualistow, dzieci naduzywajacych alkoholu i ludzi pracujacych w sobote. Nie jestem zadowolony z tego, ze w Indiach przesladuje sie chrzescijan, ale gdyby w Polsce chciec przestrzegac Biblii, nalezaloby zamordowac miliony ludzi - takze pracownikow sklepow chrzescijanskich otwartych w sobote. Zadna religia nie jest doskonala.

Maciek

Data:
11-03-2009 20:51

Indie: w Karnatace rośnie nienawiść wobec chrześcijan

,,Chrześcijanie to terroryści i bezprawni intruzi, którzy chcą nawrócić całe Indie - to jeden z napisów, które pojawiły się na murach w Bangalurze, stolicy indyjskiego stanu Karnataka. Swoje zaniepokojenie z powodu rosnącej w Indiach nienawiści religijnej wyraził metropolita Bangaluru abp Bernard Moras. Oznajmił on, że slogany to tylko jedna z form agresji wobec wyznawców Chrystusa w Karnatace.

Antychrześcijańskie hasła powypisywano na ścianach budynków w wielu miejscowościach stanu. ,,Hindusi, zjednoczcie się przeciwko chrześcijanom, którzy w swoich szkołach i uniwersytetach przymusowo nawracają na swoją religię" - głosi jedno z nich wymalowane na fasadzie chrześcijańskiej uczelni w Bangalurze. Pod sloganami podpisała się ,,Rada Ochrony Hindusów".

Abp Moras wiąże pojawienie się z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. W Karnatace obywatele pójdą do urn 23 kwietnia. Zdaniem hierarchy, fanatycy hinduistyczni nawołują w ten sposób do bojkotowania chrześcijańskich formacji politycznych i głosowania na partie nacjonalistyczne.

By omówić kwestię antychrześcijańskiej kampanii, metropolita Bangaluru spotkał się z gubernatorem Karnataki - Rameshwarem Takurem. Polityk miał wykazać ,,głębokie zaniepokojenie" z powodu incydentów. Abp Moras napisał również listy do premiera i ministra spraw wewnętrznych w Karnatace, w których wezwał ich do szybkiego znalezienia i ukarania sprawców.

W rozmowie z agencją UCAN hierarcha przypomniał, że podczas fali prześladowań chrześcijan, która rozlała się w Indiach w sierpniu i wrześniu ub.r., w Karnatace zaatakowano 24 kościoły - większość z nich w mieście Mangalur leżącym na brzegu Morza Arabskiego. Zaznaczył, że wypisywanie haseł na murach jest tylko jedną z form agresji wobec chrześcijan. Wyznawcy Chrystusa są bici, szantażowani i szkalowani w mediach. W Mangalurze hinduscy radykałowie zaatakowali 1 marca 400-letni kościół, zniszczyli m.in. statuę św. Bernadetty.
Maciek

Data:
11-03-2009 21:24

Indie: chrześcijanie w Orisie nadal zagrożeni

,,Dramat chrześcijan w indyjskim stanie Orisa wciąż trwa" - donosi abp Raphael Cheenath. Metropolita Bhubaneśwaru, stolicy Orisy, sporządził raport o sytuacji chrześcijan na powierzonym mu terenie. Podał, że do najbardziej poszkodowanego podczas ubiegłorocznych pogromów powiatu Kandhamal nie powróciło jeszcze 40 tys. wyznawców Chrystusa, a 7 tys. osób żyje w Orisie obozach dla uchodźców.

Abp Cheenath zauważył, że indyjskie władze wprawdzie naciskają na uciekinierów, by powrócili do domów, ale w żaden sposób nie starają się zapewnić im bezpieczeństwa. Hierarcha podkreślił, że ci, którzy decydują się na powrót do rodzimych miejscowości napotykają na wiele problemów. Potrzebują np. pomocy prawnej, by odzyskać swoje domostwa i ziemie, które w międzyczasie zajęli już bezprawni lokatorowie. ,,Dzieci, które przeżyły dramat wygnania, upokorzenia, a niekiedy i śmierć swoich bliskich, nie obędą się bez psychologa" - stwierdził metropolita.

Podkreślił także, że nadal nie ukarano winnych pogromów, a wobec chrześcijan stosuje się rozmaite szykany. ,,Ściąga się z nich haracz, zabrania się im chodzenia do kościoła, a ich zwierzchnikom, jak na przykład przewodniczącemu episkopatu kard. Telesphorowi Toppo, nie pozwala się odwiedzać poszkodowanych" - napisał arcybiskup.

Według danych indyjskiego episkopatu, w pogromach - do których doszło w Indiach w drugiej połowie ub.r. - zginęło 81 osób, zniszczono 4677 domów, 236 kościołów i 36 klasztorów. Ponad 50 tys. ludzi musiało też uciec ze swoich miejsc zamieszkania. W sumie antychrześcijańskie zamieszki wydarzyły się w 450 miejscowościach.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6371065,Indie__chrzescijanie_w_Orisie_nadal_zagrozeni.html
Bożena

Data:
12-03-2009 10:27

Do Wiktora Nizio.
Cytujesz moje słowa. Nie zrozumiałeś mnie , czy kpisz ze mnie  ? Proszę, odpowiedz.
Jeżeli tak pojmujesz Słowo Boże , to proszę nie kojarz takiego rozumowania ze mną.
NIGDY!!!! Powtórzę, NIGDY !!!

Marian

Data:
12-03-2009 13:10

Poniżej zamieszczam odnośniki do filmów organizacji Głos Męczenników przedstawiających świadectwa prześladowanych chrześcijan z różnych krajów (polski lektor):

Wiara wypróbowana w ogniu
Dżihad na Wyspach Indonezji

Maciek

Data:
19-03-2009 21:01

Pierwsza grupa prześladowanych irackich chrześcijan dziś w Niemczech

Pierwsza grupa irackich uchodźców wyląduje dziś na lotnisku Langenhagen w Hanowerze. Liczy ona 120 osób, należących przeważnie do chrześcijańskich mniejszości wyznaniowych. Przez dwa tygodnie przybysze z Iraku przebywać będą w obozie przejściowym we Friedlandzie, a następnie rozdzieleni zostaną po różnych krajach związkowych w Niemczech. Uchodźcy otrzymają trzyletnie zezwolenie na pobyt i pracę. Rząd Niemiec wyraził zgodę na przyjęcie 2.500 Irakijczyków. Pozostałych 7.500 ma uzyskać azyl w innych państwach Unii Europejskiej.

Szef MSW Dolnej Saksonii, Uwe Schuenemann, (CDU), oświadczył w wywiadzie dla rozgłośni RBB-Inforadio, że Niemcom zależy na tym, by osoby te jak najszybciej zaczęły zarabiać na swoje utrzymanie oraz żeby się jak najszybciej zintegrowały z niemieckim społeczeństwem. Schuenemann nie wierzy, aby uchodźcy ci mieli jakiekolwiek szanse powrotu do Iraku.

http://www.dw-world.de/dw/function/0,,82232_cid_4111204,00.html
Maciek

Data:
26-03-2009 16:36

Chaldejski arcybiskup Sako: tragiczna sytuacja chrześcijan w Iraku

Chaldejski arcybiskup Kirkuku w Iraku, Louis Sako, ostrzegł przed groźbą całkowitego exodusu chrześcijan z Iraku. - W ciągu minionych pięciu lat chrześcijanie w Iraku wiele ucierpieli - powiedział hierarcha 25 marca na konferencji prasowej w Wiedniu.

Przypomniał, że w tym okresie śmierć poniosło 750 chrześcijan, wśród nich arcybiskup Mosulu, Paulos Faraj Rahho. ,,Kraj opuściło 220 tys. chrześcijan - to dla nas tragedia" - stwierdził arcybiskup Kirkuku. Poprosił o wsparcie dla chrześcijan, ,,aby pozostali w Iraku, albo mogli do niego powrócić".
 
Hierarcha podkreślił, że wprawdzie w ostatnim okresie sytuacja w stolicy kraju, Bagdadzie, a także w Basrze na południu Iraku nieco się ustabilizowała, ale Mosul pozostaje w dalszym ciągu miejscem najbardziej niebezpiecznym dla chrześcijan Iraku.Abp Sako jest od 2003 r. arcybiskupem Kirkuku - diecezji położonej w północnym regionie Iraku, bogatym w złoża ropy naftowej. Pochodzi z Mosulu i bardzo leży mu na sercu sytuacja w jego rodzinnych stronach. Podstawową przyczyną niezmiennie trudnej sytuacji w Mosulu, jest - zdaniem abp. Sako - obecność żyjących tam wahabitów (radykalnego prądu teologicznego w islamie sunnickim, który w Arabii Saudyjskiej ma rangę religii państwowej).

,,Fundamentaliści chcą tam utworzyć wyznaniowe państwo islamskie, a sunnici i szyici uważają, że chrześcijanie są cudzoziemcami" - ubolewał abp Sako.

Jego zdaniem problemem jest także obecność wojsk USA, gdyż wielu Irakijczyków sądzi, że przyszli oni (w pojęciu miejscowej ludności jako chrześcijanie) do Iraku, aby zniszczyć islam. Mimo to wśród chrześcijan panuje obawa o to, co się stanie po zapowiedzianym całkowitym wyjściu wojsk amerykańskich z Iraku. Już teraz bowiem wielkie problemy stwarza brak bezpieczeństwa, bo wojsko i policja są jeszcze za słabe, aby je zagwarantować. ,,Pod rządami Saddama Husajna żyliśmy bezpiecznie, ale w niewoli - teraz mamy wolność, ale problemem jest bezpieczeństwo" - stwierdził abp Sako.

Arcybiskup Kirkuku zaapelował o solidarność z chrześcijanami w Iraku oraz o okazywanie pomocy zarówno uchodźcom, jak i ludności, która pozostała w kraju. Podkreślił, że emigracja chrześcijan, spośród których wielu żyje obecnie w Syrii, Jordanii, Libanie i w Turcji, ,,jest dla Kościoła wielkim wyzwaniem". Wiele rodzin schroniło się również w małych miasteczkach na północy Iraku, gdzie nie mają pracy.

Abp Sako podziękował za okazaną pomoc takim organizacjom, jak ,,Kirche in Not" (Kościół w Potrzebie), Fundacji ,,Pro Oriente" oraz ,,Christian Solidarity International". ,,Realizowane przez was projekty pomagają chrześcijanom przetrwać najtrudniejszy czas" - powiedział arcybiskup Kirkuku. Jednocześnie zaapelował o wywieranie większych nacisków politycznych na Irak. Jego zdaniem bowiem jest ,,hańbą" fakt, że w odniesieniu do chrześcijan w tym kraju nie są przestrzegane podstawowe prawa człowieka.

"Przecież chrześcijanie są takimi samymi obywatelami tego kraju jak inni" - zaznaczył hierarcha. Przypomniał, że chrześcijanie żyją w Iraku od dwóch tysięcy lat . Gdyby ich całkowicie wypędzono, zaprzepaszczona zostanie ważna część kultury i historii Iraku.

Ale chrześcijanie jeszcze nie stracili nadziei. ,,Mamy wiele problemów i wiele nadziei. Nie boimy się, ale chcemy żyć w pokoju z muzułmanami w Iraku, oświadczył abp Sako. Wyraził przekonanie, że dialog z muzułmanami jest możliwy - ,,nie dialog teologiczny, ale dialog o życiu". Ważne jest także, aby muzułmanie, w oparciu o swoją religię też zastanowili się nad nową wizją ,,odpowiedzialnej wolności". Muzułmanie muszą dokonać wykładni Koranu w kontekście współczesnych czasów, uważa chaldejski arcybiskup zwracając jednocześnie uwagę, że ,,muzułmanie żyją jak w VII wieku i to jest problem".

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6428098,Chaldejski_arcybiskup_Sako__tragiczna_sytuacja_chrzescijan.html


Maciek

Data:
29-03-2009 21:31

200 mln chrześcijan jest prześladowanych na całym świecie

Na całym świecie jest obecnie prześladowanych co najmniej 200 milionów chrześcijan. Stały obserwator Watykanu przy genewskiej siedzibie ONZ arcybiskup Silvano Tomasi, podając te dane wyjaśnił, dlaczego Stolica Apostolska nie poparła rezolucji w sprawie obrazy religii, zaproponowanej przez kraje muzułmańskie.

Arcybiskup Tomasi mówił w Radiu Watykańskim, że chrześcijanie są najliczniejszą z grup wyznaniowych cierpiących różnorakie prześladowania. Są to przede wszystkim: stosowanie przemocy i dyskryminacje, do czego dochodzi głównie w krajach, gdzie są oni w mniejszości. Jego zdaniem, za formę prześladowań należy uznać również rezolucje parlamentarne, które godzą w ten czy inny aspekt wiary, gdyż rezultatem tego jest spychanie chrześcijan na margines i rezygnacja z ich wpływu na społeczeństwo.

Arcybiskup Tomasi powiedział, że Watykan nie poparł ONZ-owskiej rezolucji w sprawie obrazy religii ponieważ może ona prowadzić do dyskryminacji mniejszości religijnych. Zaś jej przestrzeganie - jego zdaniem - umożliwi państwu ingerencję w korzystanie przez obywateli z wolności religijnej.

Źródło:http://www.bankier.pl/wiadomosc/200-mln-chrzescijan-jest-przesladowanych-na-calym-swiecie-1930073.html
Maciek

Data:
01-04-2009 15:43

USA: kontrowersyjny raport Departamentu Stanu o krajach łamiących wolność religii

Doroczny raport amerykańskiego Departamentu Stanu nie uznał Iraku, Pakistanu, Wietnamu i Turkmenistanu za kraje łamiące wolność religijną. Wyjaśnień w tej sprawie zażądała Komisja Stanów Zjednoczonych ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF). Wskazała ona ponadto, że od lat nie wyciągnięto sankcji wobec Arabii Saudyjskiej i Uzbekistanu, państw rażąco naruszających prawa religijne.

Choć raport Departamentu Stanu powstał już 16 stycznia, dopiero w zeszłym tygodniu został opublikowany. Stało się to na żądanie USCIRF skierowane do amerykańskiej Sekretarz Stanu Condoleezy Rice. Departament Stanu na liście państw wzbudzających ,,szczególny niepokój" (CPC) umieścił Birmę, Erytreę, Iran, Koreę Północną, Chiny, Arabię Saudyjską i Uzbekistan.

Komisja ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej zwróciła uwagę, że na liście CPC nie znalazł się Irak. Tymczasem, jak wynika z raportu opublikowanego przez tę instytucję w grudniu 2008 r., w kraju tym osoby wyznające inne niż islam religie żyją w ciągłym zagrożeniu życia. ,,Brak efektywnego działania rządu, by chronić te wspólnoty od prześladowań, czyni Irak jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie dla mniejszości religijnych" - czytamy w doniesieniu. W szczególnie trudnej sytuacji pozostają iraccy chrześcijanie, jezydzi i mandaici. Grupom tym - jak wskazuje raport - grozi zanik ze względu na zmagania polityczne między Kurdyjskim Rządem Regionalnym (KRG) i centralnym rządem irackim w Bagdadzie.

Przewodnicząca USCIRF Felice Gaer skrytykowała Departament Stanu, że nie podjął on żadnych sankcji wobec Uzbekistanu i Arabii Saudyjskiej. Kraje te od lat znajdują się na liście CPC. Gaer wyraziła nadzieję, że administracja nowego prezydenta tę sytuację zmieni, a prawa człowieka staną się istotną wartością przy prowadzeniu stosunków dyplomatycznych z krajami z listy CPC.

USCIRF jest oficjalną organizacją konsultacyjną, mającą na celu doradzanie rządowi w sprawach wolności religijnej na świecie. Instytucja ta przedstawi 1 maja przed Kongresem Stanów Zjednoczonych swój raport na rok.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6447419,USA__kontrowersyjny_raport_Departamentu_Stanu_o_krajach.html
Maciek

Data:
11-04-2009 11:59

Chrześcijanie w Oriencie

Wojna z terroryzmem pokazała różne oblicza, ale chyba najbardziej tragicznym jest doprowadzenie do pogorszenia sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie, traktowanych jako zwolenników amerykańskiej i izraelskiej polityki w regionie.

Kiedy w 2003 r. rozpoczęła się wojna w Iraku nikt nie spodziewał się, że jej rezultatem będą nie tylko zniszczenie i ofiary śmiertelne, ale również exodus tysięcy przedstawicieli mniejszości od wieków zamieszkujących Mezopotamię i stanowiących nieodłączny element irackiego społeczeństwa, w tym chrześcijan. Zresztą ataki terrorystyczne, zamachy bombowe na miejsca kultu, zastraszanie, zmuszanie do przejścia na islam, wywłaszczania, trudności ze znalezieniem pracy w sektorze publicznym z powodu wyznania są elementem życia chrześcijan także w Egipcie, Palestynie, Turcji, a nawet w Libanie.

Historia Haythama


Życie tego młodego Irakijczyka to niemal 35-letni dramat całego narodu. Kiedy Haytham był dzieckiem, jego ojciec został ciężko ranny podczas wojny iracko-irańskiej w latach 80-tych. Symboliczna renta, która miesięcznie była równa kilogramowi mięsa i niewielki skrawek ziemi w okolicach Mosulu miał zapewnić rodzinie utrzymanie. Niestety dochód był tak niewielki, że Haytham i jego brat musieli pracować. Sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła po wojnie w Kuwejcie. Studia przypadły na okres sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ i właściwie odcięcia Irakijczyków od świata zewnętrznego. Dlatego po uzyskaniu magisterium z anglistyki Haytham postanowił przez Turcję dotrzeć do Europy. W Grecji został aresztowany i osadzony w warunkach, które bliższe były więzieniom bliskowschodnim niż europejskim. Traktowany w sposób mało humanitarny i poniżający sam poprosił o deportację do Iraku. W 2007 r. sytuacja polityczna nadal była napięta, ale sąsiedni Kurdystan, który od 1991 r. cieszy się szeroką autonomią, a przy tym posiada znaczące dochody z zasobów naturalnych, wydawał się idealnym miejscem dla nauczyciela języka angielskiego. Niestety już na wstępie dziekan, absolwent arabskiego uniwersytetu w Mosulu, w ostrych słowach zaznaczył, że nie zatrudni ani chrześcijan, ani Arabów-muzułmanów. Do Kurdystanu uciekło zresztą wielu chrześcijan, ale tam również nie czują się bezpieczni.
W końcu Haytham rozpoczął pracę jako wykładowca w rodzinnym Mosulu. Jednak atmosfera na uniwersytecie stała się bardzo napięta: dochodziło do sytuacji, w której studenci potrafili z bronią w ręku wymuszać stopnie na egzaminach, coraz częściej zdarzały się porwania, głównie chrześcijan, którzy nie mając wsparcia rodzinnych klanów i nie mogąc liczyć na pomoc policji czy armii, byli zmuszeni do wpłacania okupu. Kiedy w lipcu 2007 r. porwano siedmiu studentów, Hytham zauważył, że także stał się celem, a powroty do domu były coraz bardziej skomplikowane. Kiedy jego przyjaciel otrzymał list od nieznanej muzułmańskiej grupy nawołującej go przejścia na islam pod groźbą śmierci rodzina Hythama postanowiła opuścić Irak i nielegalnie przedostała się do Syrii, a następnie przez góry do Libanu.

Zanik wschodnich kultur


Chrześcijanie w Iraku, przed wojną stanowili od 3-5 proc. ludności, czyli niemal milionową mniejszość religiną oraz etniczną, bo w większości są niearabskimi Asyryjczykami. Zamieszkiwali przede wszystkim w regionie Niniwy, w tym Mosul oraz Bagdad i Basrę. Część wyjechała z Iraku jeszcze podczas rządów Saddama Husajna, między innymi, z powodu ubóstwa spowodowanego sankcjami ONZ oraz przymusowej arabizacji. Jednak od 2003 r. kraj opuściło 40 proc. (w porównaniu do 10 proc. w przypadku innych wspólnot religijnych) liczby, która istniała przed wybuchem wojny, czyli ponad 400 tysięcy osób. Ogromnym szokiem dla całej wspólnoty chrześcijańskiej było porwanie i śmierć chaldejskiego abp. Mosulu Paulosa Faradża Rahho rok temu, a potem zabójstwa kolejnych księży. Niektórzy zdołali bezpośrednio dotrzeć do Europy, jednak duża część, najczęściej nielegalnie dotarła do krajów sąsiadujących: Jordanii, Syrii, a przede wszystkim Libanu, gdzie oczekują na wizy do Europy, USA, Australii albo poprawę sytuacji w Iraku. Żaden z uchodźców nie zamierza osiąść na stałe w Libanie, ale jest to kraj zbliżony kulturowo, gdzie chrześcijanie wciąż stanowią niemal 25 proc. ludności i gdzie mogą swobodnie manifestować swoją religię, poza tym działa tu wiele organizacji, które pomagają uchodźcom. Ponadto większość kościołów chrześcijańskich obecnych w Iraku ma swoje siedziby także w kraju cedrów, jak kościół chaldejski. (patrz ramka)Trudno jest oszacować dokładną liczbę uchodźców z Iraku. Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźcow (UNHCR) podaje, że na terenie Libanu przebywa około 50 tysięcy Irakijczyków, z czego ok. 10 proc. stanowią chrześcijanie. Są to jednak dane szacunkowe, ponieważ większość przebywa nielegalnie, a rejestracja w UNHCR i wydane dokumenty nie zmieniają ich statusu wobec władz libańskich, gdyż Liban nie jest stroną stosownych konwencji, co wynika z historycznych problemów związanych z uchodźcami palestyńskimi. Dlatego osoby przebywające nielegalnie mogą nawet trafić do więzienia.Coraz większy exodus irackich chrześcijan, ich nielegalny statusu uchodźców zmobilizował katolickie i prawosławne Kościoły (patrz ramka) w Libanie do działania nie tylko poprzez pomoc materialną, ale przede wszystkim reprezentowanie ich wobec władz libańskich oraz informację. Z tego też powodu na katolickim uniwersytecie Notre Damme w górach Libanu zorganizowano konferencję pod wymownym tytułem: "Zanik wschodnich kultur. Obecność chrześcijan w Iraku... rozkwit czy koniec istnienia?", której głównym celem była dyskusja na temat chrześcijan na Bliskim Wschodzie w ogóle oraz w Iraku w szczególe.Już pierwszy film dokumentalny przygotowany przez wnuka słynnej Feiruz, chrześcijanki i ikony muzyki orientalnej (zresztą wkład jaki chrześcijanie wnieśli do kultury arabskiej był wielokrotnie podkreślany) zrobił ogromne wrażenie na obecnych przedstawicielach kościołów orientalnych oraz wspólnot muzułmańskich. Film opowiadał o przygotowaniach do wyjazdu chrześcijańskiej rodziny z regionu Mosulu, a cechą charakterystyczną ścieżki dźwiękowej była porażająca cisza. Na twarzach bohaterów wyraźnie zaznaczał się strach i zmęczenie, a przede wszystkim niemoc, że zostali zmuszeni do opuszczenia kraju swoich przodków, kraju za który walczyli i którego wciąż czują się obywatelami. Kropkę nad "I" postawił chaldejski arcybiskup Kirkuku Louis Sako, który w mocnych słowach opowiedział o pogarszającej się sytuacji chrześcijan w Iraku, których utożsamiono z krzyżowcami, oskarżono o bluźnierstwo i politeizm. Jednocześnie przypomniał, że to właśnie chrześcijanie z Mezopotamii pomogli Mahometowi i jego zwolennikom podczas ucieczki z Mekki. Kiedy arcybiskup zarzucił rządowi irackiemu marginalizację roli chrześcijan, brak pomocy i ochrony, a nawet działania przeciwko mniejszościom, konferencję opuścił ambasador Iraku oraz przedstawiciel muftiego Bejrutu. Słowa abp. Sako potwierdziła byłą minister w rządzie irackim Pascale Warde, która zwróciła uwagę na fakt, że w trakcie przygotowywania nowej konstytucji, w końcu pod nadzorem sił koalicji, w ogóle usunięto artykuł dotyczący praw mniejszości, pierwotnych mieszkańców Mezopotamii, którzy zawsze stanowili istotny i komplementarny element irackiej mozaiki, kolebki trzech religii, ziemi gdzie urodził się Abraham. Chrześcijan uznaje się za popierających siły koalicji, z kolei na przykład bahaitów za heretyków islamu. Niestety przedstawiciele mniejszości w Iraku (patrz ramka) nie mogą liczyć nawet na pomoc organizacji międzynarodowych, ponieważ na tle całego społeczeństwa liczbowo są niereprezentatywni. Jednocześnie rodzi się pytanie, skoro muzułmanie domagają sie praw w Europie dlaczego odmawiają takich samych praw chrześcijanom na Bliskim Wschodzie? W przypadku Iraku najważniejsze jest włączenie ich w plan odbudowy kraju, umożliwienie uczestnictwa w życiu politycznym, a przede wszystkim udostępnienie środków i inwestycje w regionach zamieszkanych przez chrześcijan, szczególnie stworzenie projektów irrygacyjnych w regionie Niniwy. Żaden z poznanych uchodźców nie chciał emigracji do państw, które jednak są im obce kulturowo. Woleliby powrócić do kraju, gdyby tylko zapewniono im bezpieczeństwo.Chociaż Dr Muhammad Al Sammak, sekretarz generalny komitetu na rzecz dialogu islamo-chrześcijańskiego, podkreślił, że Prorok zakazywał prześladowania chrześcijan, niestety niektórzy myśliciele muzułmańscy uważają, że na Bliskim Wschodzie nie ma miejsca na inne religie niż islam, nawet jeśli nie jest to zgodne z Koranem.

Projekt Żanah

Sid-El-Bauszrije, przemysłowe przedmieścia Bejrutu, ale także dzielnica, gdzie osiedlają się iraccy uchodźcy, głównie chrześcijanie. Ich nawet 10-letnie dzieci często muszą pracować jak dorośli, tak jak 13-letni Ronak i Stavro, którzy byli tragarzami.
Jeżeli mają szczęście, trafiają do szkoły, ale tutaj często mają ogromny problem z integracją. W odróżnieniu od innych krajów arabskich, w Libanie dzieci rozpoczynają naukę w wieku pięciu lat w języku arabskim oraz języku angielskim i francuskim, w których potem prowadzone są przedmioty ścisłe. Młodzi Irakijczycy, nawet jeśli rodzice mogą ich wysłać do szkół prywatnych, znacznie różnią się poziomem od swoich libańskich równieśników. Nie wynika to tylko z nieznajomości angielskiego, ale także przerw w nauce spowodowanych wojną i powtarzającymi się zamachami bombowymi. W takiej sytuacji dzieci szybko tracą chęć do nauki, a rodzice, często z trudem odnajdujący się w nowej rzeczywistości, nie są w stanie odpowiednio się nimi zająć. Pozostają, więc projekty europejskich organizacji pozarządowych, jak "Żanah", które partycypują w kosztach czesnego (dopiero od niedawna irackie dzieci są akceptowane w libańskich szkołach państwowych), pomagają rodzinom materialnie, wypłacają też zapomogi, żeby dzieci nie musiały pracować, a także organizują zajęcia uzupełniające.Chociaż na boisku mali Irakijczycy zachowują się naturalnie łatwo zauważyć, że przeżyli dramatyczne chwile. Nadia zupełnie nie może sobie poradzić z nauką, jej mama do tej pory nie wróciła do zdrowia, po tym jak jedna z wielu islamskich grup porwała syna. Chociaż po wpłaceniu okupu brat Nadii zdołał dotrzeć do Libanu, to tak traumatyczne doświadczenie na zawsze pozostawiło ślad w życiu rodziny. Ronak, Stavro, Aiden, Rahat pochodzą z Bagdadu i przebywają w Libanie od kilku miesięcy. Chłopcy z przejęciem opowiadają o tym jak wybuchła ich szkoła, Rahat pokazuje blizny na kolanie i opowiada o tym jak jego kolega stracił policzek. Jednak nie traktuje tego wydarzenia jak coś nadzwyczajnego. Niestety wojna wybuchła jak miał pięć lat dlatego amerykańskie wojsko na ulicach, powtarzające się zamachy bombowe, strach, ciągłe zagrożenie były stałym elementem jego życia.

Miejsce chrześcijan

Iraccy chrześcijanie czują się opuszczeni nie tylko przez własne władze, ale także przez społeczność międzynarodową. Taka postawa przypomina sytuację z Libanu lat 80-tych. Jak stwierdziła Greta, która należała do paramilitarnej, maronickiej partii Falanga w Libanie związanej z rodziną Dżemajelów: "Miałam 18 lat jak mój przyjaciel został zabity przez bojówki palestyńskie. Walczyliśmy o nasz kraj. To był najbardziej przerażający okres w moim życiu. Jednak kiedy wyjechałam do Francji nie mogłam przyznać się, że walczyłam jako żołnierz Falangi. Nie wiedzą o tym nawet moje dzieci, bo wtedy i nadal tylko chrześcijan oskarża się o okrucieństwa popełnione w czasie wojny domowej.". Wiele mówi się o masakrze w obozach palestyńskich Sabra i Shatila w latach 80-tych, która niewątpliwie była potworną zbrodnią, chociaż osoby podejrzane o sprawstwo zginęły w niewyjaśnionych zamach bombowych. Natomiast masakra wszystkich chrześcijańskich mieszkańców Damour, pomiędzy Bejrutem a Saidą, przez bojówki palestyńskie pod koniec lat 70-tych właściwie została zapomniana. Chrześcijańskie Siły Libańskie, które wchłonęły Falangę jako właściwie jedyna paramilitarna grupa złożyły broń po zakończeniu wojny, a jej członkowie zostali zmuszeni do emigracji lub znaleźli się w więzieniach. Natomiast palestyńskie obozy są nadal uzbrojone, a Hezbollah właściwie stanowi drugą armię w Libanie. Niestety nawet w mediach zachodnich podważa sie rację bytu chrześcijan w Oriencie, pomimo tego, że są jego pierwotnymi mieszkańcami.Irak opuściła już ponad połowa zamieszkałych tam chrześcijan. Z Libanu od rozpoczęcia wojny 1975-1990 z powodów politycznych, a obecnie także ekonomicznych wyjechało ich tysiące. Od momentu zamachu na byłego premiera Rafika Harirego to przede wszystkim chrześcijańscy politycy i dziennikarze oraz regiony stały się celem zamachów bombowych. Wydaje się, że rola chrześcijan w kraju cedrów będzie istotna dopóty dopóki będą stanowili równowagę dla szyickich i sunickich wspólnot. Tym bardziej, że głębokie podziały bardzo osłabiły ich sytuację na libańskiej scenie politycznej. Chrześcijanie w Palestynie, Egipcie, Turcji a nawet Izraelu czują sie coraz mniej bezpiecznie. W Syrii, która teoretycznie jest krajem laickim nie należy afiszować się ze swoim wyznaniem. Podobnie było w Iraku za czasów Saddama Husajna. Można się jednak obawiać, czy zmiana rządów na przykład w ramach wojny z terroryzmem nie spowoduje tam prześladowań chrześcijan, tak jak to sie stało w Iraku.Niestety polityka zagraniczna wielkich mocarstw wydaje się w ogóle nie brać pod uwagę specyfiki i tysiącletniej cywilizacji Bliskiego Wschodu, a co za tym idzie związanej z nią różnorodności religijnej. Los chrześcijan może stać się kartą przetargową w negocjacjach z Zachodem. W najgorszym przypadku mogą zostać zmuszeni do opuszczenia ziemi, którą ich przodkowie zamieszkiwali od tysięcy lat. Paradoksalnie wzrasta liczba chrześcijan w takich krajach jak Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar, ZEA, którzy z powodów ekonomicznych przybywają tam z Filipin, Indii, czy Etiopii, nie zapominając o pracujących tam Europejczykach i choćby stacjonujących tam wojskach amerykańskich. Pozostaje więc pytanie, jaka przyszłość czeka chrześcijan na Bliskim Wschodzie?

Źródło: http://www.polityka.pl/chrzescijanie-w-oriencie/Lead121,1590,287282,18/

KOCHANI PROSZĘ MÓDLMY SIĘ O NASZYVH PRZEŚLADOWANYCH BRACI I PRZEŚLADOWANE SIOSTRY

Maciek

Data:
12-04-2009 16:47

Irak: chrześcijanie na celowniku

W Iraku znów giną chrześcijanie.


W ostatnich dniach zamordowano tam z zimną krwią pięciu wyznawców Chrystusa. Wiadomość tę potwierdził dla agencji Asianews chaldejski arcybiskup Kirkuku Louis Sako. Jego zdaniem atmosferę grozy może jeszcze zaostrzyć wycofanie się z Iraku wojsk USA, gdyż miejscowe siły nie są w stanie zapanować nad sytuacją. Istnieje obawa, że w ślad za Amerykanami opuści kraj także reszta chrześcijan, których topniejąca grupa czuje się coraz mniej bezpiecznie. Jak się ocenia, obecna fala przemocy nie ma charakteru stricte polityczno-religijnego. „Chrześcijanie zostali wzięci na cel przez organizacje kryminalne, które szukają pieniędzy i mienia - uważa abp Sako. - Niegdyś bandytów kryła Al-Kaida. Teraz, po klęsce ideologii o podłożu religijnym, przemoc odkrywa prawdziwą twarz przestępczości zorganizowanej, szukającej pieniędzy i mordującej bez skrupułów".

Źródło: http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=28641&s=opoka
Maciek

Data:
16-04-2009 10:22

Kościoły znowu płoną w Nigerii

Konflikt na tle religijnym. Procesje wielkanocne stały się pretekstem do kolejnych ataków na nigeryjskich chrześcijan

Do starć doszło w miastach Gwada i Minna na północy kraju, gdzie większość mieszkańców stanowią muzułmanie. W świąteczny poniedziałek na ulicach miast pojawiły się kolorowe procesje roztańczonych i rozśpiewanych chrześcijan. Według świadków na ten widok do ataku ruszyły grupy młodocianych muzułmanów. Ciężko pobitych zostało co najmniej20 chrześcijan.

Po rozpędzeniu procesji napastnicy wtargnęli do kościołów. Najpierw demolowali wnętrza, a potem rozlewali benzynę i podpalali świątynie. Jak twierdzą lokalne media, w miejscowości Gwada spłonęły dwa kościoły. W Minnie chrześcijanom udało się w porę ugasić pożar prawie 100-letniej świątyni.

Gubernator stanu Niger, w którym znajdują się oba miasta, potępił ataki i natychmiast wysłał na miejsce wzmocnione oddziały policji i wojska. Aresztowano co najmniej 120 osób. – Ataki na chrześcijan niestety się zdarzają. Ale wygląda na to, że sytuacja została opanowana i że tym razem udało się uniknąć eskalacji przemocy – mówi „Rz” pastor Istifanus Bahago z Chrześcijańskiego Kościoła Zreformowanego w Nigerii.

W 130-milionowej Nigerii muzułmanie i chrześcijanie to dwie największe grupy religijne. Wystarczy byle pretekst, aby doszło między nimi do konfliktu. W 2002 roku były to wybory MissŚwiata i artykuł w jednej z gazet, w którym autor stwierdził, że sam prorok Mahomet nie oparłby się urodzie uczestniczek konkursu i z pewnością wziąłby sobie jedną z nich za żonę. Wybuchły zamieszki, w których zginęło ponad 100 chrześcijan.

W 2006 roku hasłem do ataku było opublikowanie karykatur proroka Mahometa w europejskiej prasie. Znowu płonęły kościoły, a zabitych chrześcijan liczono w setkach. Natomiast w 2008 roku zamieszki wybuchły, bo muzułmanie nie byli zadowoleni z wyniku wyborów. Mieszkańcy Nigerii podkreślają, że niektóre starcia tłumaczone są nienawiścią na tle religijnym, chociaż w rzeczywistości mają inne podłoże.

– Większość muzułmanów i chrześcijan żyje w zgodzie. Ale tak jak w każdym innym kraju są radykałowie, którzy spróbują wykorzystać byle pretekst do wzbudzania nienawiści. Najłatwiej im to przychodzi właśnie na północy kraju, gdzie muzułmanie stanowią większość i czują się najpewniej – tłumaczy „Rz” Hygi Aghaulo, redaktor naczelny nigeryjskiej gazety „Christian Outlook”.

11 stanów z ponad 30, na które podzielona jest Nigeria, wprowadziło już elementy prawa szarijatu, mimo że konstytucja gwarantuje wolność wyznania. Teoretycznie prawo koraniczne powinno dotyczyć tylko wyznawców islamu, ale próbuje się je narzucać także miejscowym chrześcijanom.

Zdaniem ekspertów na północy kraju za pieniądze państw muzułmańskich powstają setki nowych szkół koranicznych, w których często nauczają radykalni duchowni. Dlatego młodzimuzułmanie są o wiele mniej tolerancyjni od swoich rodziców, którzy przez wiele lat mieszkali w zgodzie z chrześcijanami.

Muzułmanie twierdzą, że to oni są prześladowani, zwłaszcza na południu kraju, gdzie chrześcijanie stanowią większość.

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/67352,291610_Koscioly_znowu_plona_w_Nigerii.html
Maciek

Data:
17-04-2009 13:10

Nigeria: atak muzułmanów na chrześcijańską procesję

Ponad 120 osób zostało aresztowanych podczas zamieszek w miejscowościach Gwada i Minna w środkowowschodniej Nigerii. W Wielki Poniedziałek muzułmanie zaatakowali chrześcijańską procesję i podpalili kościoły.

Jak donosi BBC, w obu miejscowościach - położonych o ok. 150 km. od stolicy kraju Abudży - interweniowały specjalne jednostki policji. Jak na razie nie ma informacji dotyczącej ofiar zamieszek, wiadomo, że licznych rannych przewieziono do szpitala.

Nigeria liczy ok.150 milionów mieszkańców i jest najbardziej zaludnionym krajem Afryki. Ok. 50 proc. obywateli wyznaje islam. Są to w przeważającej części sunnici, działa tam też jednakże mniejszość szyicka. Drugą co do wielkości grupę religijną stanowią chrześcijanie, jest ich ok. 40 proc. Do Kościoła katolickiego należy ok. 19 milionów wiernych, zaś do Kościoła Nigerii - członka światowej Wspólnoty Anglikańskiej - ok. 17 milionów. Funkcjonują tam także baptyści, zielonoświątkowcy i inne Kościoły protestanckie.

Zdaniem korespondentów BBC, większość konfliktów w Nigerii wybucha na tle społecznym i nierównego dostępu do dóbr naturalnych - np. ziemi uprawnej. Wiadomo jednak, że napięcia między muzułmanami a chrześcijanami wzrosły od czasu wprowadzenia w niektórych północnych prowincjach kraju szariatu. Pod koniec lutego w starciach międzyreligijnych w Bauchi życie straciło 11 osób, spalono też 12 świątyń. Także w środkowych częściach państwa dochodzi do niepokojów. W listopadzie ub.r w wyniku walk w mieście Jos między zginęło co najmniej 300 osób.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6501143,Nigeria__atak_muzulmanow_na_chrzescijanska_procesje.html
Maciek

Data:
17-04-2009 13:12

Turcja: szef armii domaga się większych praw dla chrześcijan

Szef sztabu generalnego armii tureckiej zaapelował o większe prawa dla mniejszości chrześcijańskiej w jego kraju. Jak doniosła prasa turecka, w przemówieniu wygłoszonym na forum dorocznego spotkania w Akademii Wojennej w Stambule gen. Ilker Basbug miał powiedzieć, że należy zapytać polityków, dlaczego w parlamencie tureckim nie ma dziś ani jednego chrześcijanina. Przypomniał, że w czasach trwającego do końca 1923 r. ,,Tanzimatu" - reformy Cesarstwa Osmańskiego - było czymś oczywistym, że chrześcijanie stanowili znaczny procent członków parlamentu Turcji.

Najwyższy rangą wojskowy w Turcji ze względu na swoją rolę polityczną w armii należy tradycyjnie do najpotężniejszych ludzi w kraju. Jego zdaniem, niedopuszczalna jest sytuacja, aby wśród 550 posłów Wielkiego Zgromadzenia Narodowego nie było ani jednego chrześcijanina.

Gospodarcza gazeta "Referans" w swoim komentarzu zauważyła, że jeśli armia poważnie traktuje swoją krytykę braku równych praw, może utworzyć kontyngent dla mniejszości w swojej Akademii Kadetów. Gazeta zwróciła w ten sposób uwagę, że również wśród wyższych rangą oficerów armii tureckiej nie ma ani jednego chrześcijanina. Jak utrzymują przedstawiciele mniejszości, chrześcijańscy kandydaci do Akademii Kadetów z reguły otrzymują odmowę bez jakiegokolwiek uzasadnienia.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6505082,Turcja__szef_armii_domaga_sie_wiekszych_praw_dla_chrzescijan.html
Maciek

Data:
17-04-2009 21:57

Korea Północna: niemal całkowity brak wolności religijnej

99,7%, czyli w praktyce cała ludność komunistycznej Korei Północnej nie może swobodnie wyznawać i praktykować swych przekonań religijnych. Stwierdza to Raport 2008 nt. wolności religijnej w Korei Północnej, którego drugie wydanie ogłoszono kilka dni temu w Korei Południowej.

Opracowała go Komisja ds. Pojednania Narodu Koreańskiego, działająca w ramach episkopatu południowokoreańskiego we współpracy z Ośrodkiem Gromadzenia Danych nt. Praw Człowieka w Korei Północnej. Pierwsze wydanie tego raportu, obejmujące dane do końca 2006, ukazało się w ub.r.

Studium opiera się na zeznaniach uzyskanych od 2047 obywateli północnokoreańskich, którym udało się uciec z kraju na Południe w latach 2007-08. Świadkowie opowiedzieli również o 345 przypadkach prawdziwych i właściwych prześladowań religijnych osób, które próbowały okazywać i żyć swoją wiarą. W czterech rozdziałach raport omawia takie zagadnienia jak polityka religijna, wolność praktyk, prześladowania i zapobieganie prześladowaniom.

W latach 1945-60 w wyniku prowadzonej przez reżym komunistyczny gwałtownej kampanii, mającej na celu wykorzenienie religii, wszelka działalność religijna i kultowa w niemal całej Korei Północnej zanikła. W ostatnich latach daje się zauważyć wśród miejscowych mieszkańców przebudzenie w kierunku powolnego pragnienia religijności, która przez całe dziesięciolecia była ,,zamrożona". Nadal jednak rząd odmawia rzeczywistej wolności religijnej i nie zgadza się na jakąkolwiek działalność misyjną bądź wychowawczą, nawet jeśli formalnie przyznaje obywatelom wolność wyznania.

Według Kościoła katolickiego w Korei Południowej, przywrócenie pełnej wolności sumienia i religii na Północy jest niezbędnym krokiem i podstawowym warunkiem dla osiągnięcia prawdziwego pojednania i zjednoczenia Półwyspu Koreańskiego. Nastawienie chrześcijan do ich braci i sióstr na Północy winno się odznaczać ,,prawdą i miłością", pomocą i poparciem, bez zapominania przy tym o otwartych sprawach poszanowania nienaruszalnych praw człowieka - stwierdza Raport.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6511271,Korea_Polnocna__niemal_calkowity_brak_wolnosci_religijnej.html

dag

Data:
19-04-2009 17:27

hmm... dzięki maćku za temat. to fakt...nie dopuszczamy zbyt często do świadomości tych męczenników-ludzi takich jak ja i ty a wystawionych na cierpienia ktorych nie da się pojąć. przyłączam sie do modlitwy za wszystkich cierpiacych swietych i dziękuję Panu ze wlał ci taką gorliwość za tych którzy tak bardzo potrzebują istnieć w naszej świadomości i modlitwach.
Pozdrawiam i modlę się
dag

Data:
19-04-2009 17:31

dodam jeszcze że na pewno we wtorki wieczorami po 20 bede sie modlic m.in. w sprawie prześladowanych. zapraszam więc do duchowej obecności i jednomyślności w tej kwestii
Maciek

Data:
24-04-2009 15:08

W XXI wieku chrześcijanie są paleni żywcem, rozstrzeliwani, bici na śmierć, kobiety gwałcone. Oprócz ekscesów mamy do czynienia ze zorganizowanymi, państwowymi prześladowaniami w 40 krajach świata.

Chrześcijanie – najbardziej dyskryminowana grupa na świecie

W Arabii Saudyjskiej zakazane jest wykonywanie praktyk chrześcijańskich, posiadanie Biblii skutkuje więzieniem. W wielu krajach muzułmańskich przejście na chrześcijaństwo z islamu pociąga karę śmierci. Chrześcijanie są oficjalnie obywatelami drugiej kategorii.

W Korei Północnej posiadanie Biblii jest karane śmiercią

Stale jest prześladowane 200 milionów chrześcijan. Są i ekscesy. W Nigerii spalono żywcem chrześcijańską nauczycielkę wśród okrzyków Allach Akbar. W Indiach żywcem spalono misjonarza za to, że opiekował się trędowatymi. W Trynidad Tobago zamordowano pastora podczas nabożeństwa, w Turcji zamordowano kolporterów Biblii. Chrześcijanie są kamienowani, topieni, że o gwałtach, jako powszechnej niedogodności ich życia, nie wspomnę.

Źródło: http://marekblaszkowski.salon24.pl/673223.html
Maciek

Data:
29-04-2009 19:02


Pakistan: zmarł chłopiec zraniony w ataku talibów na chrześcijańską miejscowość

Zmarł chłopiec zraniony w ataku talibów na chrześcijańską miejscowość Taiser Town w Pakistanie 22 kwietnia. Na wyznawców Chrystusa protestujących przeciwko dewastacji swoich świątyń napadła grupa uzbrojonych mężczyzn. Fundamentaliści podpalili 6 domów i zranili 3 osoby. Jedną z nich był 11-letni Irfan Masih, który po długiej agonii zmarł wczoraj w szpitalu.

W nocy poprzedzającej atak, na ścianach kilku domów dwóch kościołów znajdujących się w miejscowości, znalazły się napisy m.in. o treści ,,Niech żyją talibowie", ,,Chrześcijanie, nawróćcie się na islam", ,,Bądźcie przygotowani na zapłatę Jizia" (podatku dla nie-muzułmanów). Napastnicy zaatakowali, gdy chrześcijanie zaczęli zmazywać napisy i protestować przeciwko wandalizmowi.

Policja nie interweniowała przy zajściu. Po paru godzinach funkcjonariusze aresztowali jednak 5 Pasztunów, mieszkańców sąsiedniego osiedla.

W Taiser Town, położonym na przedmieściach Karachi, mieszka 700 chrześcijańskich rodzin, spośród których 300 stanowią katolicy.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6554643,Pakistan__zmarl_chlopiec_zraniony_w_ataku_talibow.html
Maciek

Data:
29-04-2009 19:04

Chrześcijanie zabici w ataku terrorystycznym


Troje chrześcijan, dwie kobiety i mężczyzna, zostało zabitych 26 kwietnia przez nieznanych sprawców w Kirkuku na północy Iraku. Według policji był to „atak terrorystyczny”.
Zabójcy włamali się do mieszkania Basila Shaby i otworzyli ogień, zabijając go, a także raniąc jego brata Thamira i ojca Yousifa. W tym samym czasie inni uzbrojeni mężczyźni zabili Susan Latif David i jej teściową Munę Banna David.

Podczas dzisiejszego pogrzebu w wypełnionej wiernymi katedrze chaldejski arcybiskup Kikruku Louis Sako potępił te „terrorystyczne i nikczemne zbrodnie”. Zażądał wymierzenia sprawiedliwości ich sprawcom.

31 marca w Kirkuku w czasie napadu rabunkowego poderżnięto gardło innemu chrześcijaninowi, 71-letniemu Sabahowi Azizowi Solaimanowi.

Źródło: http://www.niedziela.pl/wiad.php?p=200904&idw=386

Przed inwazją amerykańską na Irak, w Kirkuku mieszkało prawie 50 tys. chrześcijan. W tym bogatym w ropę naftowa regionie żyją ze sobą Kurdowie, Turkmeni, Chaldejczycy i Arabowie.
Maciek

Data:
29-04-2009 19:13

Pastor i jego żona zginęli od ciosów maczetą

Policja na indonezyjskiej wyspie Sulawesi znalazła ciało pastora i jego żony. Oboje zginęli od ciosów maczetą. Morderstwo może mieć podłoże wyznaniowe – podaje serwis asianews.it.

64-letni Rev Frans Koagow i jego 73-letnia żona zostali znalezieni martwi w sobotę w swoim domu w stolicy wyspy Manado.

Tamtejsza policja twierdzi, że na razie jest za wcześnie, by stwierdzić z całą pewnością, kto mógł dokonać tej makabrycznej zbrodni. Wśród podejrzanych jest dwóch mężczyzn, którzy byli widziani koło domu pastora wcześnie rano.

Z domu pastora nic nie zginęło, co wyklucza motyw rabunkowy zabójstwa.

W Indonezji większość mieszkańców wyznaje islam, jednak na Sulawesi przeważają chrześcijanie, głównie protestanci. Wyspa w ostatnich latach wielokrotnie była miejscem starć między chrześcijanami a muzułmanami.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Pastor-i-jego-zona-zgineli-od-ciosow-maczeta,wid,11073407,wiadomosc.html?ticaid=17f03
Maciek

Data:
07-05-2009 20:09

Pakistan na liście krajów łamiących wolność religijną

Komisja Stanów Zjednoczonych ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) umieściła Pakistan na liście krajów łamiących wolność religijną. ,,Rząd pakistański oddaje władzę uzbrojonym rebeliantom, wyznającym ideologię radykalnego islamu" - czytamy w nowym raporcie USCIRF ogłoszonym 5 maja. Komisja odniosła się w ten sposób do wprowadzenia szariatu w Dolinie Swat w północno-zachodnim Pakistanie.

Szariat, prawo koraniczne regulujące każdą dziedzinę życia, ogłoszono tam 16 marca. To w tym regionie zamordowano w lutym br. polskiego inżyniera Piotra Stańczaka. Wprowadzenie szariatu jest wynikiem umowy, którą zawarł z talibami prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari. Zgodnie z nią, obowiązki sądów cywilnych przejęły sądy religijne, a porządku w okręgu strzeże talibańska milicja. Już wcześniej talibowie w całej Prowincji Północno-Zachodniej, w której leży Dolina Swat, szykanowali wyznawców innych niż islam religii. Po wprowadzeniu szariatu wielu tamtejszych chrześcijan uciekło z regionu w obawie przed prześladowaniami.

W ostatnim czasie do przemocy wobec innowierców doszło także w innych częściach kraju. W miejscowości Taiser Town na przedmieściach Karaczi fundamentaliści zaatakowali 22 kwietnia grupę chrześcijan, zdemolowali 2 kościoły i spalili 6 domów. W wyniku ran zadanych przez napastników umarł 11-letni chłopiec.

Tymczasem pakistański minister ds. mniejszości Szahbaz Bhatti zapewnił, że ,,obecny rząd wierzy w zasady tolerancji, równości i pokojowego współżycia". Bhatti, który jest katolikiem, odrzucił żądania talibów, by nie-muzułmanie płacili ,,dżizia" - podatek obejmujący ,,niewiernych". Wyjaśnił, że wprowadzenia takiego wymogu byłoby niezgodne nawet z prawem muzułmańskim, pakistańskie mniejszości religijne nie należą bowiem do ludów podbitych, lecz ,,są synami tej samej ziemi i pełnoprawnymi obywatelami Pakistanu". Podkreślił też, że konstytucja gwarantuje wolność wyznania.

USCIRF jest komisją federalną, której członków wywodzących się z obu partii mianuje prezydent i Kongres Stanów Zjednoczonych. Ma na celu doradzanie rządowi w sprawach wolności religijnej na świecie. Oprócz Pakistanu na liście krajów ,,wzbudzających szczególny niepokój" (CPC), których rządy tolerują bądź popierają nienawiść religijną, znalazły się: Birma, Chiny, Korea Północna, Erytrea, Iran, Irak, Nigeria, Arabia Saudyjska, Sudan, Turkmenistan, Uzbekistan i Wietnam.

Przewodnicząca USCIRF Felice Gaer wezwała administrację prezydenta Baracka Obamy, aby prawa człowieka stały się istotną wartością przy utrzymywaniu stosunków dyplomatycznych z krajami łamiącymi wolność religii. Komisja opracowała też listę państw, w których dochodzi prawdopodobnie do gwałcenia wolności wyznania. Na ,,podglądzie" znalazły się: Afganistan, Białoruś, Kuba, Egipt, Indonezja, Laos, Rosja, Somalia, Tadżykistan i Wenezuela.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6578397,Pakistan_na_liscie_krajow_lamiacych_wolnosc_religijna.html
Maciek

Data:
07-05-2009 20:11

Indie: wizyta amerykańskiej komisji wolności religijnej budzi nadzieje

Biskupi Indii mają nadzieję, że czerwcowa wizyta w tym kraju członków amerykańskiej Komisji ds. Wolności Religijnej w Świecie przyspieszy wejście na ,,drogę sprawiedliwości" dla prześladowanych chrześcijan w stanie Orisa.

Komisja przygotowuje doroczny raport o stanie wolności religijnej w różnych krajach. W Indiach jej przedstawiciele zamierzają skupić się na Orisie, miejscu najcięższych prześladowań wyznawców Chrystusa w tym kraju, i na stanie Gudżarat, gdzie w 2002 r. prześladowani byli muzułmanie. W obu przypadkach prześladowcami byli hinduistyczni ekstremiści.

Sekretarz generalny Konferencji Biskupów Katolickich Indii abp Stanislaus Fernandes zapewnił, że ,,Kościół nie szuka zemsty". - Jako chrześcijanie przebaczamy i dążymy do pokoju. Kościół pragnie sprawiedliwości, która jest niezbędna dla pojednania, a także stanowi podstawę dla trwałego pokoju i współistnienia między wspólnotami religijnymi - stwierdził metropolita Gandhinagaru.

http://wyborcza.pl/1,91446,6573156,Indie__wizyta_amerykanskiej_komisji_wolnosci_religijnej.html
Maciek

Data:
29-05-2009 14:36

Brytyjski pielęgniarz Anand Roe został zwolniony z pracy po tym, jak zaproponował jednej z pacjentek, by przed wystąpieniem w szpitalnym przedstawieniu udała się do kaplicy. Miało jej to pomóc w przezwyciężeniu stresu. To kolejny przypadek dyskryminacji chrześcijan w brytyjskiej służbie zdrowia. Nie tylko nie wolno artykułować swoich poglądów na temat wiary, ale również zabronione jest noszenie symboli religijnych, w tym krzyżyków na szyi.

Do zdarzenia doszło w uniwersyteckim szpitalu w Leicester, gdzie jedna z pacjentek miała wcielić się w rolę osoby poważnie chorej na serce. By opanowała tremę przed występem, pielęgniarz zaproponował jej wzięcie udziału w nabożeństwie w miejscowej kaplicy. Dla władz szpitalnych zachowanie Andana Roe było "wykroczeniem poza postawę służbową", która nakazuje religijną neutralność. Rzeczniczka placówki, próbując usprawiedliwić decyzję władz, poinformowała, że to kolejny raz, kiedy pielęgniarz działał niezgodnie z wytycznymi mimo wszczętych wcześniej przesłuchań dyscyplinarnych, na które się nie stawił. Andrea Minichiello Williams, szefowa Chrześcijańskiego Centrum Prawnego (CLC), wyraziła niepokój w związku z zaistniałą sytuacją i poinformowała, że jest w trakcie rozważań nad wytyczeniem pozwu przeciwko szpitalowi w Leicester. - Jak to możliwe, że pielęgniarz służący społeczeństwu przez 40 lat zostaje zwolniony, bo na próbie teatrzyku zaproponował komuś udanie się do kościoła? - pytała Williams, dodając, że w angielskim społeczeństwie wypowiedzi o treści religijnej są cenzurowane. Niestety, ale to kolejny raz, kiedy chrześcijanie zatrudnieni w brytyjskiej służbie zdrowia są dyskryminowani ze względu na wiarę. W grudniu ubiegłego roku Caroline Petrie straciła pracę, ponieważ zaproponowała swojej pacjentce, podczas domowej wizyty, modlitwę w jej intencji. Sprawiedliwości stało się jednak zadość i w wytoczonym procesie odniosła zwycięstwo, a w lutym powróciła do pracy w przedsiębiorstwie zajmującym się opieką nad ludźmi w wieku podeszłym. Wobec Helen Slatter, pielęgniarki szpitala w Gloucester, rozpoczęto postępowanie dyscyplinarne, ponieważ nosiła na szyi krzyżyk. Wytyczne brytyjskich placówek medycznych zabraniają noszenia krzyżyków, gdyż ten symbol religijny może być przyczyną infekcji lub któryś z pacjentów mógłby chwycić łańcuszek i skrzywdzić pracownicę. Władze szpitala zapowiedziały, że samotnie wychowująca 15-letnią córkę pielęgniarka zostanie zwolniona z pracy, jeśli nie zgodzi się na noszenie krzyżyka w kieszeni. - Teraz muszę wybrać między moją wiarą i pracą. To okropna sytuacja - skarżyła się Helen Slatter. Według rozporządzenia brytyjskiego ministerstwa zdrowia, każda próba nawrócenia pacjenta przez pracownika placówki medycznej traktowana jest jako wykroczenie. Jak tłumaczy ministerstwo, w miejscach finansowanych z budżetu państwa nie można upowszechniać religii, a jest to spowodowane tym, iż niewierzący lub wyznawcy innych religii mogą poczuć, że ich wolność przekonań zostaje naruszona.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090529&id=sw13.txt
Maciek

Data:
30-05-2009 22:56

Wiedeń: apel o większą pomoc prześladowanym chrześcijanom na świecie

Przedstawiciele organizacji pomocowych mających siedziby w Wiedniu zaapelowali o większe zaangażowanie na rzecz chrześcijan prześladowanych w różnych krajach. Na spotkaniu, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej, zwrócono uwagę, że co roku za swoją wiarę ginie 175 tys. osób, a 75 proc. z nich stanowią chrześcijanie.

Ucisk i prześladowania spotykają chrześcijan przede wszystkim w krajach arabskich oraz w Indiach, Chinach, Korei Północnej i w krajach Ameryki Południowej.

Choć z obliczeń wynika, że 250 milionów chrześcijan na świecie jest prześladowanych ze względu na swą wiarę, świat zachodni zwraca na to za mało uwagi - powiedział podczas spotkania Antonius Leitner z Międzynarodowej Solidarności Chrześcijańskiej (CSI). Zarówno on, jak i inni mówcy zwracali uwagę na potrzebę większego zaangażowania na rzecz prześladowanych chrześcijan. Mają temu służyć petycje, zbiorki pieniężne, modlitwa i aktywna pomoc tam, gdzie żyją cierpiący wyznawcy Chrystusa.

Według Gudrun Kugler z Inicjatywy na rzecz Praw Człowieka ,,Christianophobia", z najnowszych danych ONZ i Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wynika, że coraz bardziej nasilają się również takie zjawiska, jak brak tolerancji wobec katolików, ,,chrystofobia" i negatywne stereotypy.

Koptyjski diakon Victor Elkharat podkreślił, że wolny wybór religii, w tym przypadku chrześcijaństwa, jest problemem bardzo trudnym. Jest wiele przypadków wymuszania na ludziach przejścia na inną wiarę, nawet przy użyciu siły - powiedział koptyjski duchowny. Surowo skrytykował przy tym sytuację religijną w Egipcie, gdzie koptowie są szykanowani na różne sposoby i często muszą dochodzić swoich praw przed sądem.

Herbert Rechberger z organizacji ,,Kirche in Not" (Kościół w Potrzebie) omówił sytuację w krajach pod rządami komunistycznymi, m.in. w Korei Północnej, Chinach, Laosie, na Kubie i w Wietnamie. Jego zdaniem, sytuacja chrześcijan w Chinach poprawiła się nieco, ale w innych krajach, np. w Korei Północnej, jest ,,katastrofalna". Wyznawcy Chrystusa są tam uważani za ,,wrogów państwa" i prześladowani.

Chociaż dyktator Kim Dzong Il ogłosił, jakoby w tym kraju panowała wolność wyznania, władze w dalszym ciągu nie dopuszczają tam do zbierania się na wspólnych modlitwach i nie zezwalają na posiadanie Biblii. Według ,,Kirche in Not", w Korei Północnej aresztowano ok. 50-70 tys. chrześcijan ze względu na wiarę.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6665509,Wieden__apel_o_wieksza_pomoc_przesladowanym_chrzescijanom.html

Andrzej

Data:
05-06-2009 15:19

Witam Cię Maćku,założyłeś bardzo ważny temat ,może najważniejszy ze wszystkich na tym forum ,a mimo to widzę,że mało osób tu zagląda ,chcemy patrzeć tylko na miłe chrześcijaństwo i szczęśliwe ,a przeoczamy przy tym ,że wiele naszych braci i sióstr jest prześladowanych ,mordowanych za wiarę w Pana Jezusa,a przecież prześladowania to część Chrześcijaństwa,zauważyłem ,że mimo wszystko jesteśmy bardzo egoistyczni i większosć patrzy tylko jak zadowolić siebie ,i nie myślimy no co dzień o innych bo tak nam wygodnie ,a przecież Pan przyszedł po to by służyć i pozbył się swojego JA i oddał życie za nas i uwolnił nas od grzechu.Amen.Czuje się źle z myślą ,że ja tu siedzę wygodnie ,a ci maluczcy nigdy tej wygody nie zaznali i cierpią dla Jezusa ,biorą swój krzyż,tak w rzeczywistości to mamy złudne poczucie bezpieczeństwa chyba ,nie bierzemy pod uwagę ,że Chrześcijaństwo jest czymś więcej niż tylko chodzeniem do kościoła,musimy się obudzić z tego snu,byśmy nie byli zdziwieni gdy zacznie się wielki ucisk i Pan przyjdzie i będzie sądził ludzi.Będę się modlił za moich braci i siostry i będę wspominał o nich przed Panem na tyle na ile mogę i pomogę na tyle na ile Pan mnie zechce wysłuchać bo ja sam nie jestem ideałem i w bogu moja nadzieja ,że on doda mi siły i mnie wzmocni i przez krew Jezusa Chrystusa wejdę do królestwa Ojca.Sam jeszcze nie jestem nawet ochrzczony duchem świętym,ale zrobię co w mojej małej mocy by zniszczyć moją choćby jedną cegłe warowni szatana.Pozdrawiam Cię jeszcze raz w miłości Jezusa Chrystusa,módlmy się za nich bo oni są nami,wszyscy jesteśmy jedno.
Maciek

Data:
16-06-2009 15:27

Chiny: trzy lata więzienia za rozdawanie Biblii

Na trzy lata więzienia za drukowanie i bezpłatne rozpowszechnianie Biblii skazany został w Chinach 38-letni Shi Weihan. Wyrok mówi o prowadzeniu przez niego ,,nielegalnych operacji handlowych".

Weihan, który jest właścicielem księgarni, a jednocześnie liderem jednej z protestanckich wspólnot katakumbowych, musi ponadto zapłacić grzywnę wysokości 15 tys. euro. Wraz z nim skazanych zostało dwóch innych chrześcijan, ponieważ, jak stwierdzono, byli wspólnikami wydawnictwa, w którym drukowano Biblie.

Sąd nie przyjął argumentów obrony, że nie można mówić o nielegalnych operacjach handlowych, jeśli coś rozdaje się gratis. Oddalił też wniosek o zwolnienie Weihana z więzienia z powodu zaawansowanej cukrzycy.

Drukowanie Pisma Świętego podlega w Chinach ścisłej kontroli urzędu ds. wyznań, a pozwolenia wydawane są tylko wspólnotom podległym komunistom. Mimo tych ograniczeń i grożących represji chrześcijanie drukują nielegalnie Biblie bądź sprowadzają je potajemnie z zagranicy.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6715022,Chiny__trzy_lata_wiezienia_za_rozdawanie_Biblii.html
Maciek

Data:
16-06-2009 15:34

Choć pakty międzynarodowe i konstytucja gwarantują formalnie wolność religii, faktycznie jednak chrześcijanie w Iranie są obywatelami drugiej kategorii. W myśl nowych rozwiązań prawnych proponowanych przez rząd, odstępstwo od islamu karane będzie śmiercią - alarmuje dzieło Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not).

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6709450,Iran__chrzescijanie_sa_obywatelami_drugiej_kategorii.html
Maciek

Data:
18-06-2009 19:37

Indyjskie władze odmówiły wizy wjazdowej przedstawicielom amerykańskiej komisji zajmującej się badaniem przestrzegania zasad wolności religijnej na świecie. Co roku publikuje ona listę państw, w których wolność ta jest powszechnie łamana. Przed wpisaniem na nią Indii członkowie komisji chcieli przyjrzeć się sytuacji w kilku tamtejszych stanach, gdzie dochodziło do prześladowania chrześcijan. Rzecznik rządu stwierdził, że nie przyznano im wizy, ponieważ „nie była to najlepsza chwila” na taką wizytę.

Źródło: http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=295837
Maciek

Data:
23-06-2009 17:58

Znów grożą chrześcijanom śmiercią


W indyjskim stanie Orisa dziewięciu chrześcijańskim świadkom grożono śmiercią, jeżeli nie wycofają swoich zeznań przeciwko Manojowi Pradhanowi oskarżonemu o 14 aktów przemocy, w tym 7 morderstw, wobec chrześcijan - podała AsiaNews. Jest on członkiem Partii Bharatiya Janata i w ostatnich wyborach został wybrany do parlamentu w Orisie.

Natomiast w miejscowości Neelungia pragnący powrócić do swych domów chrześcijanie zmuszani są przez hindusów do płacenia równowartości około 100 dolarów amerykańskich za powrót i wycofanie oskarżeń przeciwko osobom, które dokonały pogromu na wyznawcach Jezusa. Ponieważ część obozów dla chrześcijan została zamknięta, zmuszeni są oni obecnie do koczowania w namiotach nieopodal swoich wiosek. - Sytuacja jest wciąż niestabilna w wielu obszarach, gdzie nadal nie ma centralnych policyjnych sił bezpieczeństwa - wyjaśnił Sajan K. George, przewodniczący Globalnej Rady Indyjskich Chrześcijan.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20090623&id=wi13.txt
Maciek

Data:
28-06-2009 20:24

Znienawidzeni chrześcijanie

Jedni dyskryminowani są w pracy, inni - w najbardziej skrajnych przypadkach, są mordowani: ponad 200 milionów chrześcijan jest prześladowanych na świecie z powodu swojej wiary. Wśród wszystkich religii chrześcijanie przodują w statystykach ofiar - 9 na 10 morderstw na tle religijnym popełnianych jest na chrześcijanach.

Gerhard Robbers, pochodzący z Trewiru, zagorzały zwolennik walki o prawo do wolności wyznaniowej, zarzuca w oparciu o te liczby niemieckim politykom niewystarczające zaangażowanie: "Z tym zjawiskiem mamy do czynienia od wielu lat, niezależnie od tego jaka partia jest aktualnie u władzy. Niemiecki MSZ pozostawia w tej sprawie zbyt duże pole do popisu Amerykanom. Dopiero od niedawna powoli zaczyna się coś zmieniać" - twierdzi Robbers. To dla niego o tyle przykre, że Niemcy mogą pochwalić się długą tradycją walki o tolerancję religijną.

Boją się "Puszki Pandory"

Prześladowania chrześcijan mają miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie Unii Europejskiej. Wolności wyznania nie przestrzega na przykład kandydująca do Unii Turcja - twierdzi Otmar Oehring z Międzynarodowej katolickiej organizacji charytatywnej "Missio. Tym samym Turcja łamie postanowienia ratyfikowanych przez siebie międzynarodowych konwencji. Zdaniem Oehringa państwa Unii Europejskiej powinny bardziej zdecydowanie upominać się o prawa chrześcijan w Turcji. Jednak, jak twierdzi Otmar Oehring, w niedawnych rozmowach w Brukselii wyraźnie dano mu do zrozumienia, iż nikt nie chce otwierać "Puszki Pandory" dotyczącej wolności wyznana w Turcji.

Liczba chrześcijan spadła w Turcji do 0,15 procent

aka postawa jest nie do zaakceptowania również z punktu widzenia kościoła ewangelickiego w Niemczech. Liczba chrześcijan pochodzenia armeńskiego w Turcji zmalała drastycznie z 20 procent do 0,15 procent - ubolewa Bernhard Felmberg z Rady Kościołów Ewangelickich w Niemczech (EKD). Według niego Niemcy powinny zdecydowanie nagłośnić te liczby. Bez względu na wejście Turcji do Unii Europejskiej, niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych powinno zażądać od Turcji poszanowania wolności wyznania jako jednego z podstawowych praw człowieka. A w razie konieczności zaskarżyć je w Trybunale Praw Człowieka. Zdaniem Flemberga nie wolno z tym czekać aż do momentu gdy Turcja zostanie członkiem Unii Europejskiej. W jego opinii status quo chrześcijan w Turcji, po wejściu do Unii, ulegnie tylko niewielkiej poprawie. I to tylko z wielką niekorzyścią dla samej Unii.

Chrześcijańska solidarność

Chrześcijanie, niezależnie od politycznego zaangażowania, mogą w innej formie niż protest wyrażać swoją solidarność. Gertrud Casel z Konferencji Kościoła i Rozwoju apeluje o modlitwę za prześladowanych -także na forum publicznym. Jak zauważa, istnieje wiele możliwości, by zwracać uwagę na niesprawiedliwość i okazywać cierpiącym prześladowania współbraciom solidarność w duchu chrześcijańskiej miłości.

Oliver Jeske / Monika Lemper

Źródło: http://www.dw-world.de/dw/article/0,,4438995,00.html
Maciek

Data:
04-07-2009 22:06

W PAKISTANIE GINĄ CHRZEŚCIJANIE

rutalne ataki na chrześcijan, w tym na kilkuletnie dzieci, spalone domostwa, rabowany i niszczony dobytek - tak wyglądają pakistańskie miasteczka zamieszkiwane przez wyznawców Chrystusa. Odpowiedzialni za to fanatyczni muzułmanie są bezkarni, chroni ich prawo. Tylko w ciągu ostatnich kilku dni około 600 uzbrojonych w pałki i koktajle Mołotowa muzułmanów spaliło w Pendżabie ponad setkę domów i dziesiątki samochodów należących do chrześcijan. Punktem zapalnym była zwykła kłótnia kierowców na drodze. Prawo szariatu pozwala zlinczować innowiercę na podstawie nieuzasadnionych oskarżeń.

30 czerwca późnym wieczorem miejscowi muzułmanie brutalnie zaatakowali chrześcijan we wsi Bahmani w stanie Pendżab. Sześciuset muzułmanów uzbrojonych w kije, pałki i koktajle Mołotowa, plądrowało domy i pobliski kościół. Sprawcy, przy użyciu butelek wypełnionych benzyną, podpalili kilkadziesiąt budynków, zaś uciekających z pożaru polewali kwasem i okładali kijami - donosi serwis Asia News. Całkowitemu zniszczeniu uległy dziesiątki domów i samochodów. Bandyci zrabowali także należące do chrześcijan pamiątki i co cenniejsze sprzęty. Muzułmanie tłumaczą, że biorą odwet za rzekome bluźnierstwa chrześcijan przeciw Koranowi. Zgodnie bowiem z art. 295b pakistańskiego kodeksu karnego, bluźnierstwa lub obraźliwe słowa skierowane pod adresem islamu lub Koranu grożą karą pozbawienia wolności, a nawet śmiercią. Aby móc zabić człowieka, wystarczą zeznania dwóch muzułmańskich świadków płci męskiej zaświadczających o rzekomej obrazie Koranu. - Jeśli dwóch muzułmańskich mężczyzn powie, że było tak i tak, to jest to wiążące i nikt im nie udowodni, że kłamią. Innowierca nie ma bowiem prawa głosu, gdyż należy do "drugiej kategorii" - zauważa w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Tomasz Korczyński, socjolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, członek stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Punktem zapalnym była sprzeczka, do jakiej doszło między muzułmańskim rowerzystą a chrześcijańskim rolnikiem prowadzącym ciągnik. W całym zajściu chodziło o pierwszeństwo, które prawdopodobnie wymusił rowerzysta. Ten za namową miejscowego immama oskarżył mężczyznę o bluźnierstwo i szkalowanie islamu. To z kolei wystarczyło mieszkańcom wioski do rozpoczęcia ataku na mniej więcej stu chrześcijan mieszkających w pobliżu. - Odbywa się to na takiej zasadzie, że żądny zemsty muzułmanin idzie do swojego immama lub mułły i mówi, że dana osoba, w tym przypadku chrześcijanin, namawiał go do czegoś zakazanego przez Koran lub też że obraził proroka lub świętą księgę. Wówczas immam zwołuje z meczetu kilkuset mężczyzn, którzy czynią pogrom - podkreśla Korczyński.
Pakistańska kościelna Komisja ds. Sprawiedliwości i Pokoju, potwierdzając te informacje, dodaje, że podczas ataku chrześcijanie ponieśli olbrzymie szkody cielesne i materialne. Dziesiątki osób jest poparzonych i pobitych. Jak zauważa dr Korczyński, nie są to incydentalne akcje "bezmyślnego tłumu, który idzie w amoku i niszczy wszystko, co im się nawinie po drodze, ale że jest to dobrze kontrolowana i reżyserowana akcja". - Te rozkazy wychodzą z meczetów, są to ludzie dobrze zorganizowani i ten scenariusz tak jest napisany, aby czynić jak najwięcej spustoszeń. A wszystko na podstawie prawa - dodaje.
W środę odbyło się spotkanie specjalnego komitetu pojednawczego, złożonego z 6 przedstawicieli należących do obu wyznań, którzy mieli za zadanie znalezienie sposobu na pojednanie. Efekt rozmów jest nieznany. Do dziś członkowie komitetu pojednawczego mają sporządzić listę powstałych szkód i znaleźć sposób na rozwiązanie zaistniałego konfliktu - podaje Asia News. Zdaniem komentatorów, z pewnością jednak nie przyniesie ono znaczącej poprawy wzajemnych relacji, gdyż są one niezwykle napięte, zaś państwowe prawo zawsze opowiada się po stronie wyznawców islamu. - Ten pogrom nie jest niczym nowym ani też zaskakującym, ponieważ od około 2005 roku już samo bycie chrześcijaninem w tym kraju jest ogromnym wyzwaniem i osoby te są w niezwykłym niebezpieczeństwie - podkreśla Korczyński. Takim pogromom, jak chociażby ten z Bahmani, sprzyja prawodawstwo pakistańskie, ponieważ od 1989 roku Pakistan jest republiką islamską. - Już samo bycie wyznawcą innej religii niż islam w tym kraju jest już zdradą - dodaje. Jak informuje portal Pakistanchristianpost.com, dyrektorzy Komisji ds. Sprawiedliwości i Pokoju - Emmanuel Yousaf Mani i Peter Jacob, w związku z wtorkowymi wydarzeniami w Bahmani, bojąc się wybuchu kolejnych tego typu masowych ataków, zaapelowali już do pakistańskiego rządu o rozpoczęcie śledztwa w sprawie i zaprowadzenia w rejonie spokoju.
Wtorkowy atak nie jest odosobnionym przypadkiem. Na początku kwietnia, czyli w okresie Wielkiego Tygodnia, kilkuosobowy gang muzułmanów dokonał w wiosce Essangri, niedaleko miejscowości Jaranawala, bestialskiego masowego gwałtu na 9-letniej dziewczynce, którą następnie zamordowano. Policja odnalazła zmasakrowane ciało Nishy w kanale położonym niedaleko jej domu. Do dziś żaden ze sprawców nie został zatrzymany, po trzech tygodniach policja umorzyła śledztwo. - Gdy dochodzą do nas fakty dotyczące śmierci naszych współbraci, wówczas wszyscy o tym mówią. Należy jednak pamiętać o tym, że w Pakistanie na katolików i chrześcijan jest wywierana nieustająca presja, która sprawia, że żyją oni w ciągłym zastraszeniu. Dziewczynki i kobiety są co chwilę zaczepiane i gwałcone, czego nikt nie kontroluje. Jeśliby zaś chrześcijanie chcieli dochodzić swojej sprawiedliwości, wówczas skończyłoby się to masowym atakiem na ich rodziny. To niestety jest standard - zauważa dr Korczyński.
22 kwietnia, czyli niespełna dwa tygodnie później, islamscy fundamentaliści podpalili w miejscowości Karaczi 6 domów i postrzelili 6 osób. Czworo z nich - w tym 11-letni chłopiec, na skutek odniesionych ran zmarło kilka godzin później. Tym razem powodem bestialskiej napaści była próba wymuszenia przejścia na islam. Rozwścieczeni odmową napastnicy zdemolowali miejscowy kościół i zaatakowali kolejną grupę chrześcijan w pobliskim mieście Taiser. Na murach kościoła pozostawili wypisane sprayem hasła: "Chrześcijanie, nawróćcie się na islam!" oraz "Żyj długo islamie". Jak do tej pory, nie ujęto winnych, a policja nadal prowadzi śledztwo. Chrześcijanie w obawie o swoje życie, zmuszeni byli pozostawić swoje domy, ratując się ucieczką. Ci zaś, którzy pozostali, na prośby policji nie opuszczają swoich domów w pojedynkę. Następny taki brutalny napad wydarzył się 1 maja po niesłusznym oskarżeniu 5 chrześcijan o bluźnierstwo przeciwko Koranowi. Wówczas to około 500 uzbrojonych muzułmanów zaatakowało ich współwyznawców mieszkających w wiosce Chak, w prowincji Pendżab. Zdewastowano wiele domów i grożono ich mieszkańcom śmiercią. Prawdopodobnie i tamtejsze zajście skończyłoby się śmiercią naszych współbraci, gdyby na czas nie przybyli pracownicy rządowi. Jednak nawet oni nic nie zrobili w celu ujęcia winnych. - Ci chrześcijanie, oprócz Kościoła, nie mają na kogo liczyć. Władza boi się stanowczo zainterweniować w tych sprawach, gdyż są bardzo silne naciski meczetów na lokalne samorządy. Boją się, że w przypadku udzielenia pomocy chrześcijanom mogą się spodziewać zamachów na swoje życie. To jest kraj terroru - podkreśla Korczyński. O tym, że poszkodowani nie mają co liczyć na pomoc władz, przekonaliśmy się, szukając dokładniejszych informacji o przebiegu zajść w ambasadzie Pakistanu w Polsce. Jej pracownicy nie byli zorientowani w temacie trwającej tragedii swoich obywateli.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090704&id=sw03.txt
Maciek

Data:
04-07-2009 22:07

Sytuację chrześcijan w Pakistanie możemy porównać do tej z Orisy
Przyznanie się do chrześcijaństwa wymaga odwagi

Z ks. Waldemarem Cisłą, dyrektorem polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie, rozmawia Marta Ziarnik

Jak wygląda sytuacja chrześcijan w Pakistanie?
- Bycie chrześcijaninem w Pakistanie stanowi z roku na rok coraz większe wyzwanie i niebezpieczeństwo, co ukazały wtorkowe wydarzenia we wsi Bahmani w stanie Pendżab. Wówczas tłum muzułmanów, sterowany przez imamów nawołujących do pogromów, splądrował i zniszczył kilkaset domów należących do wyznawców Chrystusa. Trzeba pamiętać, że Pakistan to kraj, który należy do jednego z najbiedniejszych i najbardziej niebezpiecznych na świecie. Po śmierci twórcy państwa pakistańskiego Mohammada Ali Jinnaha w 1948 roku kraj obrał kierunek zamieniania się w islamską republikę, w której do głosu doszli przede wszystkim fundamentaliści. Od 1949 roku Pakistan traktuje chrześcijan jak obywateli drugiej kategorii. Oto kilka przykładów braku religijnej wolności w Pakistanie: konwersje z islamu na chrześcijaństwo lub inną religię traktowane są jako zdrada, a konwertyta naraża się na śmierć ze strony swoich bliskich i sąsiadów. Ślub chrześcijańskiej kobiety, która zmieniła wiarę na islam, jest nieważny i może ona ponownie wyjść za mąż. W szkołach przedmiotem obowiązkowym są lekcje Koranu (Qur'an), nawet dla wyznawców innych religii. Zeznania męskiego świadka są więcej warte niż zeznania kobiety, zeznania wyznawcy innej religii, w tym chrześcijanina, są jeszcze mniej wiążące. W końcu chrześcijanie nie mogą zajmować publicznych stanowisk, a także awansować społecznie. Praca, jaką mają do dyspozycji, nie należy do prestiżowych i dobrze płatnych. Akty terroru przybrały na sile po zamachu z 11 września 2001 roku. Miesiąc później, w październiku 2001 roku, sześciu zamaskowanych mężczyzn uzbrojonych w karabiny maszynowe wdarło się do kościoła w Bahawalpurze (stan Pendżab), zabijając 16 katolików. Pięć miesięcy później w stolicy Pakistanu - Islamabadzie, nieznani sprawcy obrzucili granatami kościół w dzielnicy dyplomatycznej, zabijając pięciu ludzi.
Nie sposób wymienić wszystkich tragicznych incydentów. Egzekucje chrześcijan, dyskryminacja w wyniku konwersji, porwania chrześcijańskich dziewczynek, gwałty i śluby na siłę, podpalanie szkół katolickich, eksplozje w kościołach, zabójstwa księży i zastraszanie wiernych są częstymi wydarzeniami w życiu Kościoła w Pakistanie, o czym musimy zawsze pamiętać!

Ilu naszych współwyznawców mieszka w tym kraju?
- Dla Kościoła, który od 2000 lat jest siłą misyjną, dalsza obecność w Pakistanie jest niezbędna pomimo tragicznych wydarzeń. Katolicy w tym kraju są wprawdzie małą, lecz bardzo aktywną wspólnotą. Według oficjalnych danych, udział chrześcijan w muzułmańskim społeczeństwie to 1,3 proc. całej populacji. W kraju żyje 1,2 miliona katolików. Jest to równocześnie ponad milion ludzi żyjących w strachu, narażonych nieustannie na rosnącą przemoc i ataki muzułmanów szerzące się w całym kraju. Mimo wrogości wiara chrześcijan jest silna. W połowie lutego 2006 roku wiele kościołów stało się celem ataków, a pomimo to coniedzielna Eucharystia gromadzi podwójną liczbę osób.

Co dla mieszkającego w Pakistanie chrześcijanina oznacza oskarżenie o bluźnierstwo przeciwko Koranowi i islamowi? Co mówi o tym tamtejsze prawo?
- W nauce prawa (Usul al Fikh) opartej na Koranie, która obowiązuje jako prawodawstwo pakistańskie, paragraf 295b z 1985 roku pozwala na przykład skazać na śmierć osobę oskarżoną przez zeznania dwóch muzułmańskich świadków płci męskiej (qanun-e-shahadat) za obrazę Koranu, a paragraf 295c (z 1991 roku) zabrania obrażania proroka Mahometa z tym samym skutkiem dla skazanego, jak w poprzednim przypadku. Tak zwany dekret Hudud dyskryminuje mniejszości religijne, których wyznawcy są obywatelami drugiej kategorii. Według raportu "All Pakistan Minorities Alliance", w prowincji Sindh i stanie Pendżab od 1986 roku dekret ten skrzywdził łącznie 7500 chrześcijan.

Gdzie leży przyczyna nasilającej się fali przemocy wobec chrześcijan w Pakistanie i dlaczego tak trudno jest wyegzekwować pociągnięcie winnych do odpowiedzialności?
- Politycy, przywódcy kraju, samorządy lokalne, sędziowie i policja nie robią nic, aby ukarać sprawców zamachów i pogromów, co sprawia, że ci czują się bezkarni. Ponadto politycy, urzędnicy wszystkich szczebli są skorumpowani i zastraszeni. Z jednej strony są uwikłani w układy z miejscowymi imamami i terrorystami, inni boją się zemsty i egzekucji. Podam typowy przykład, kiedy w lipcu 2003 roku zastrzelono w Renali 38-letniego księdza katolickiego Georga Ibrahima, który był szanowany nie tylko przez katolików, ale także miejscowych muzułmanów, sprawcy, chociaż znani władzom i policji, nie zostali ukarani. Oburzenie wspólnoty chrześcijańskiej wywołało niekompetentnie przeprowadzone śledztwo, uniemożliwiające odnalezienie czterech sprawców morderstwa. Oprócz tego wspomniane przeze mnie sekciarskie prawo hudud oraz paragrafy w konstytucji wychodzą naprzeciw bandytom, którzy je sprytnie wykorzystują do swoich celów.

Jakiej pomocy najpilniej i najbardziej potrzebują chrześcijanie?
- Jako ludzie wierzący musimy pamiętać, że najważniejszym darem jest nasza modlitwa, która jest najpiękniejszym wyrazem naszej solidarności z nimi, o to zawsze proszą nas biskupi i wierni z tych trudnych regionów. Jako organizacja w ciągu ostatnich trzech lat przeznaczyliśmy na Kościół w Pakistanie 5 milionów złotych, głównie na odbudowę struktur kościelnych, kościołów, seminariów, parafii zniszczonych przez ataki terrorystyczne, wspieramy także seminarzystów i siostry zakonne, których obecność i pomoc najuboższym jest pięknym znakiem świadectwa wiary w Jezusa Chrystusa, miłości do bliźniego i odwagi.

Co dotychczas pakistański rząd zrobił dla poszkodowanych chrześcijan?
- Tak naprawdę chrześcijanie w Pakistanie są zdani tylko na nas. Władze państwowe i lokalne nie robią nic w ich obronie. Przykładem jest sytuacja chrześcijan w sąsiednich Indiach, a dokładniej w indyjskim stanie Orisa, gdzie pomimo obietnic chrześcijanom nie udzielono żadnej pomocy. W przypadku Pakistanu działa to tak samo. Z przykrością należy stwierdzić, że muzułmanie chętnie korzystają z podstawowych praw człowieka w Europie, gdzie są mniejszością, nie przyznają ich natomiast chrześcijanom w krajach przez siebie zdominowanym.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090704&id=po21.txt
Maciek

Data:
04-07-2009 22:14

Drodzy Bracia i Siostry

Obecnie straszne prześladowania dotknęły chrześcijan mieszkających w Pakistanie. Proszę o modlitwę za nich. Proszę poproście również o modlitwę swoje społeczności, Kościoły, Zbory w czasie nabożeństw.
Maciek

Data:
10-07-2009 15:17

W Somalii znów giną chrześcijanie


Somalijscy rebelianci - ekstremiści ścięli siedmiu ludzi, których uznali za "chrześcijan i szpiegów". Egzekucje miały miejsce w mieście Baydhabo (Baidoa) na południu kraju.

Według agencji Reutera, jest to najnowsza akcja wdrażania prawa szariatu przez związany z Al-Kaidą ruch Al-Szabab.

Ugrupowanie to dokonywało już wcześniej podobnych egzekucji w kontrolowanych przez siebie regionach. Dziś doszło zapewne do ścięcia największej liczby ludzi. W tym samym regionie w czerwcu radykałowie ścięli głowy trzem osobom.

Somalia nie ma sprawnie działającego rządu od 1991 roku, gdy obalony został dyktator generał Mohamed Siad Barre. Od tego czasu kraj pogrążony jest w wojnach domowych i sporach klanowych. Uformowany przy pomocy ONZ rząd sprawuje kontrolę tylko w części Mogadiszu.

Od trzech lat przeciwko rządowi występuje kilka muzułmańskich bojówek, w tym Al-Szabab, która oskarżana jest o powiązania z Al-Kaidą. Napięć nie złagodziło nawet objęcie w styczniu urzędu prezydenta przez przywódcę umiarkowanych islamistów Szejka Szarifa Ahmeda, który zgodził się na wprowadzenie w kraju prawa muzułmańskiego (szariatu).

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/11,332175_W_Somalii_znow_gina_chrzescijanie.html
Maciek

Data:
12-07-2009 23:06

Irak: bomby przed kościołami; siedem osób rannych

Siedem osób zostało rannych w niedzielę w Bagdadzie, gdzie przed trzema świątyniami chrześcijańskimi wybuchły bomby - podała iracka policja.

Ładunki wybuchowe ukryte w kartonowych pudełkach eksplodowały w pobliżu wejść do świątyń w dzielnicach Ghadir i Karrada w centrum i we wschodniej części Bagdadu. W dwóch wybuchach nikt nie ucierpiał, w trzecim rannych zostało siedem osób - podała policja.

Rozlew krwi, jaki nastąpił w Iraku po inwazji amerykańskiej w 2003 roku, znacznie osłabł, niemniej przemoc utrzymuje się, zwłaszcza w regionach zamieszkanych przez przedstawicieli różnych grup etnicznych i religii.

Iraccy chrześcijanie, których liczbę szacuje się na ok. 750.000, stanowią niewielką mniejszość w muzułmańskim kraju liczącym ok. 28 mln. ludzi.

Chrześcijanie stają się sporadycznie celem ataków, zwłaszcza w Bagdadzie i Mosulu - mieście na północy Iraku.

Źródło: http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/336365,irak_bomby_przed_kosciolami_siedem_osob_rannych.html
Maciek

Data:
20-07-2009 00:18

Malezja: chrześcijanie aresztowani za próbę ,,nawracania"

Policja w Malezji zatrzymała dziewięciu chrześcijan, ponieważ próbowali oni nawracać muzułmańskich studentów. Choć oficjalnie w Malezji panuje wolność wyznania, jego zmiana jest niezmiernie trudna.

Wraz z proklamowaniem niepodległej Malezji w 1957 r. uznano islam za oficjalną religię państwową, mimo iż muzułmanie stanowią tylko najwyżej połowę społeczeństwa.

W minionych latach strona niemuzułmańska coraz częściej wyrażała zaniepokojenie tym, że wyznawcy innych religii są traktowani gorzej niż muzułmanie.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6828681,Malezja__chrzescijanie_aresztowani_za_probe___nawracania_.html
Maciek

Data:
25-07-2009 14:28

Reżim Kim Dzong Ila morduje chrześcijan

W Korei Północnej dokonano publicznej egzekucji chrześcijanki za rozpowszechnianie Biblii. Takich przypadków jest coraz więcej

33-letnia Ri Hyon Ok została publicznie rozstrzelana w mieście Ryongchon w północno-zachodniej części kraju niedaleko granicy z Chinami - poinformowała koalicja 50 organizacji praw człowieka z Korei Południowej.

Oskarżono ją o rozpowszechnianie Biblii, a także o szpiegostwo na rzecz USA i działalność wywrotową. Egzekucję wykonano 16 czerwca. Zgodnie ze zwyczajem reżim nie oszczędził rodziny zamordowanej. Jej mąż i trójka dzieci zostali wysłani do obozu reedukacyjnego dla więźniów politycznych, skąd często nie ma powrotu.

– Reżim na pewno nie miał dowodów szpiegostwa i ich nawet nie szukał. Po prostu uważa chrześcijaństwo za zagrożenie dla państwa, więc zrównuje je z działalnością szpiegowską – mówi „Rz” John Feffer, ekspert ds. Korei Północnej z Institute for Policy Studies w Waszyngtonie.

Z doniesień chrześcijańskich organizacji Open Doors i Voice of the Martyrs wynika, że jedna trzecia z około 200 tysięcy osób przetrzymywanych w obozach koncentracyjnych to chrześcijanie. Wielu ekspertów uważa, że reżim ostatnio zaostrzył represje wobec wyznawców Chrystusa. Osoby przyłapane na nielegalnych praktykach religijnych są nie tylko zsyłane do obozów pracy, ale coraz częściej torturowane i zabijane. - Władze zaostrzyły represje od końca zeszłego roku.

Zabijają co miesiąc dwóch, trzech chrześcijan - mówi Do Hee-Yun, szef południowokoreańskiej koalicji zrzeszającej organizacje praw człowieka. Komisja śledząca zbrodnie przeciwko ludzkości w Korei Północnej w swoim raporcie z marca informowała, że w mieście Ryongchon aresztowano też inną chrześcijankę Seo Kum Ok, którą oskarżono szpiegowanie obiektów nuklearnych. Aresztowano również jej męża i dwoje dzieci. Wiadomo tylko, że kobietę poddano torturom, dalsze losy rodziny nie są znane.

Wśród setek doniesień o prześladowaniach są też relacje mówiące o grupie chrześcijan wykrytej w jednej z hut, których polewano roztopionym żelazem. Większość relacji pochodzi od osób, którym udało się uciec z Korei Północnej. Doniesienia są jednak niemożliwe do zweryfikowania ze względu na całkowitą izolację kraju. – Represje zaostrzono, bo społeczeństwo za słabo wierzy w boskość obecnego przywódcy Kim Dzon Ila. Może to także być reakcja na aktywniejszą działalność chrześcijan w Korei Północnej – tłumaczy Feffer.

W ostatnich latach wiele zachodnich organizacji próbowało wysyłać do Korei Północnej egzemplarze Biblii ukryte w transportach z żywnością. Z terenu Korei Południowej co roku wypuszczanych jest też kilkadziesiąt tysięcy balonów z wydrukowanymi na nich fragmentami Ewangelii. Wojsko ma rozkaz strzelać do osób, które podnoszą je z ziemi. Na początku lipca akcję przeprowadziła organizacja Voice of Martyrs, która na numery faksów w Korei Północnej rozesłała przesłanie do chrześcijan. W odpowiedzi otrzymała anonimowe pogróżki wysłane najprawdopodobniej z północnokoreańskiej ambasady w Finlandii. „Zaprzestańcie działań, które mogą się dla was źle skończyć” – napisali autorzy listu.

Chrześcijaństwo było niezwykle popularne na Półwyspie Koreańskim, zanim jego północną częścią zaczęli rządzić komuniści. W Korei Południowej chrześcijanie stanowią jedną trzecią społeczeństwa. Chociaż formalnie konstytucja komunistycznej Korei (art. 68) gwarantuje wolność wyznania, to w praktyce religia została uznana za groźną konkurencję dla kultu założyciela państwa Korei Kim Ir Sena i jest bezlitośnie tępiona. W Phenianie stoją co prawda dwa kościoły chrześcijańskie i prawosławna cerkiew, ale wstęp do nich mają jedynie zagraniczni goście.

– Co ciekawe, matka i ojciec Kim Ir Sena byli bardzo religijnymi protestantami. Potem kult przywódcy był w dużym stopniu stworzony na bazie chrześcijaństwa. Świętą rodzinę miał zastąpić ojciec narodu, jego żona i syn. Doktryna dżucze, czyli samowystarczalności, ma także podtekst religijny. Komuniści stworzyli więc własny kult i nie chcą pozwolić, aby cokolwiek go osłabiało – mówi Feffer.

Żródło: http://www.rp.pl/artykul/2,339818.html
Maciek

Data:
25-07-2009 14:29

Proszę o modlitwę za prześladowanych chrześcijan.
Maciek

Data:
25-07-2009 18:09

Mam nadzieję, że w Korei Północnej urzeczywistnią się słowa z Izaj. 9:1: "Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światło wielkie, nad mieszkańcami krainy mroków zabłyśnie światłość".

Proszę módlmy się o nasze Siostry i naszych Braci, którzy płacą za wiarę cenę najwyższą.
Maciek

Data:
25-07-2009 18:14

O wydarzeniach w Korei Północnej można również przeczytać:

http://wyborcza.pl/1,91446,6857895,Korea_Polnocna__egzekucja_za_rozpowszechnianie_Biblii.html

http://www.pardon.pl/artykul/9197/morduja_chrzescijan_w_jerozolimie_wschodu

Proszę módlmy się o to by Bóg ich wsparł.
Maciek

Data:
28-07-2009 21:31

Chrześcijanin oskarżony o zdradę

Alimjan Imit, ujgurski chrześcijanin, stanął przed chińskim sądem oskarżony o zdradę tajemnic państwowych. Organizacja amerykańskich chrześcijan China Aid oskarżyła w związku z tym chińskie władze o prześladowania religijne.
Według China Aid, Imit został zatrzymany jeszcze w styczniu 2008 roku pod zarzutem prowadzenia działalności zagrażającej bezpieczeństwu kraju.

Wcześniej, we wrześniu 2007 r., władze prowincji zadecydowały o zamknięciu tu kilku firm, należących do miejscowych chrześcijan, w tym brytyjskiego koncernu Jirehouse, gdzie pracował Alimjan Imit.

Chińczycy nie podają szczegółów. Sąd w Kaszgarze w zamieszkanej przez w większości muzułmańskich Ujgurów prowincji Xinjiang potwierdził jedynie, iż w mieście trwa proces Alimjana Imita.

Źródło: http://www.tvn24.pl/12691,1611929,0,1,chrzescijanin-oskarzony-o-zdrade,wiadomosc.html
Maciek

Data:
29-07-2009 01:16

Znalazłem fragment fragment "Panoramy" (2009-04-12) poświęcony prześladowaniu chrześcijan. Warto obejrzeć i zastanowić się w jaki sposób możemy pomóc tym, którzy dla imienia Jezusowego cierpią prześladowania.

http://emaus.zgora.pl/index.php?strona=61&id_temat=3086

Maciek

Data:
29-07-2009 13:32

Wkradł się błąd. Link właściwy to:

http://www.youtube.com/watch?v=CLznwom0lN0&hl=pl

Za pomyłkę przepraszam
Maciek

Data:
29-07-2009 22:38

Aktualne informacje o prześladowaniach chrześcijan można znaleźć na strunie Open Doors Polska

http://opendoorspolska.pl
Maciek

Data:
31-07-2009 15:26

Pogrom chrześcijan w Pendżabie

Wczoraj w wiosce Korian w Pendżabie (w Pakistanie), we wschodnim Pakistanie muzułmańskie bojówki zniszczyły 60 domów i dwie świątynie: należące do anglikanów oraz Nowego Kościoła Apostolskiego. Do ucieczki zmuszono około 100 rodzin

Tłum fanatycznych muzułmanów zablokował też przez kilka godzin drogę uniemożliwiając dotarcie policji i straży pożarnej. Przyczyną napięć było najprawdopodobniej oskarżenie chrześcijan o bluźnierstwo wobec Koranu. W niedzielę, 26 lipca przed domem chrześcijańskim w Korian znaleziono strony z pismem islamskim. Grupa muzułmanów oskarżyła rodzinę chrześcijańską o profanację Koranu. Rodzina zaznaczyła, że nie wie jak do czegoś takiego mogło dojść. Wyraziła przypuszczenie, że profanacji mogły dopuścić się dzieci. Chrześcijanie przeprosili za ten przykry incydent.

Mimo to lokalni muzułmanie oskarżyli wspomnianą rodzinę o bluźnierstwo przeciw Mahometowi, które zagrożone jest karą śmierci oraz o bluźnierstwo przeciw Koranowi – zagrożone karą dożywocia.

Politycy chrześcijańscy i przedstawiciele Kościoła katolickiego potępili pogrom i domagają się śledztwa w tej sprawie. Na miejsce pojechał przewodniczący Komisji ds. Dialogu Międzyreligijnego diecezji Faisalabadu, który wyraził głęboki żal z powodu ogromu zniszczeń. Pogrom chrześcijan potępił także przewodniczący prowincji Pendżabu. Nakazał on policji zaprowadzenie porządku i zapewnienie bezpieczeństwa.

Źródło: http://ekai.pl/wydarzenia/swiat/x21667/pogrom-chrzescijan-w-pendzabie/
Maciek

Data:
02-08-2009 20:41

Pakistan: 6 chrześcijan zabitych za rzekomą profanację Koranu

Grupa muzułmanów zabiła 1 sierpnia 6 chrześcijan, w tym 1 dziecko, a kilkunastu raniła w pakistańskiej wiosce Korian, 160 km na zachód od Lahauru. Wyznawcy islamu podpalili także 75 domów i 2 kościoły. Chrześcijańska wioska, w której mieszkało 100 rodzin, została praktycznie zniszczona.

Powodem rozpoczętych 30 lipca trzydniowych ataków były oskarżenia o profanację Koranu przez chrześcijan w czasie ceremonii ślubnej 26 lipca. Według ministra ds. mniejszości Szahbaza Bhattiego, zarzuty wobec wyznawców Chrystusa były bezpodstawne. Poinformował on, że wszyscy zabici to chrześcijanie. Spłonęli oni żywcem.

Pakistańska telewizja pokazała policję rozpędzającą rozgniewany tłum za pomocą gazów łzawiących.

Za profanację Koranu grozi w Pakistanie kara śmierci. Chrześcijanie, stanowiący w tym kraju 3 proc. mieszkańców twierdzą, że prawo przeciw bluźnierstwu jest często wykorzystywane do represjonowania ich wspólnot.

Prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari oświadczył, że to, co się wydarzyło "jest sprzeczne z duchem islamu" i oznacza manipulację prawem. Wysłał do Korianu ministra Bhattiego i ministra ds. praw człowieka Kamrana Michaela, aby w jego imieniu wyrazili solidarność rządu z zaatakowanymi chrześcijanami. Zapewnili oni, że poszkodowani otrzymają zadośćuczynienie za poniesione straty.

Żródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6884565,Pakistan__6_chrzescijan_zabitych_za_rzekoma_profanacje.html
Maciek

Data:
02-08-2009 20:42

Pakistan: pogrom chrześcijan, sześcioro spalonych

Ośmioro chrześcijan poniosło śmierć w zamieszkach, jakie wybuchły w stanie Pendżab we wschodnim Pakistanie. Muzułmańscy ekstremiści spalili tam 75 domów i dwa kościoły. Wyznawców Chrystusa bezpodstawnie oskarżono o profanację Koranu, która zagrożona jest tam karą śmierci.

Do niepokojów doszło w mieście Gojra, gdzie 30 lipca podpalono pierwsze domy. Fala przemocy wobec chrześcijan narastała aż do soboty, kiedy spalono żywcem 4 kobiety, mężczyznę i jedno dziecko. 10 osób odniosło poważne obrażenia, z których dwie zmarły następnie od ran postrzałowych. Droga do miasta została zablokowana, przez co niemożliwa była interwencja służb porządkowych i straży pożarnej, co powiększyło straty. Do ucieczki zmuszono ponad 100 rodzin, które opuściły domy, by ratować się przed spaleniem.

Sprawcami pogromu są członkowie ugrupowania muzułmańskich fanatyków, którego działalność jest w Pakistanie zakazana. Dopuściło się ono już kilku zbrodni na tym terenie. Wszyscy są mieszkańcami miejscowości, która graniczy z chrześcijańską dzielnicą Gojry.

Pakistan jest krajem zamieszkanym przez ponad 160 mln ludzi, z których 75 proc. to muzułmanie. Chrześcijanie są dwuprocentową mniejszością liczącą ponad 3 mln wiernych. Chociaż wyznawcy obu religii zazwyczaj żyją w pokoju, od czasu do czasu dochodzi do prześladowań wyznawców Chrystusa.

Źródło: http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=306990
Maciek

Data:
14-08-2009 23:37

Somalia: chrześcijanie zamordowani za wiarę


Islamiści z organizacji al Szahab ścięli głowy czterem chrześcijańskim pracownikom organizacji pomagającej sierotom w somalijskim mieście Marka, niedaleko Mogadiszu

Chrześcijanie zostali zabici za odstępstwo od wiary i szerzenie nienawiści religijnej. „Wszyscy czterej apostaci mieli szansę nawrócenia się na islam i odzyskania wolności, ale odrzucili tę wspaniałomyślną propozycję” – opowiadał potem jeden ze świadków egzekucji cytowany przez organizację International Christian Concern w Waszyngtonie zbierającą informacje o przemocy wobec chrześcijan na świecie.

Jeden z bojowników – nazywający siebie Seiful Islam („miecz islamu”) – powiedział też rodzinom ofiar, że nie dostaną ciał zabitych, bo „w Somalii nie ma cmentarzy dla niewiernych”.

Bojówkarze z al Szahab to wyznawcy wahabizmu, najbardziej radykalnej wersji islamu, praktykowanej m.in. przez talibów i członków al Kaidy. Według portalu Fox News w wyniku krwawej kampanii antyrządowej przejęli już kontrolę nad dużą częścią kraju.

http://www.rp.pl/artykul/2,348712.html
Maciek

Data:
16-08-2009 14:39

USA: Indie na "czarnej liście" pod względem wolności religijnej

Amerykańska komisja ds. monitorowania wolności religijnej na świecie wciągnęła Indie na tzw. czarną listę. Obejmuje ona kraje, w których mniejszości religijne czy etniczne doświadczają poważnych dyskryminacji. Komisja prosi też prezydenta Obamę o interwencję w tej sprawie u władz w New Delhi. Swą decyzję motywuje nieadekwatną reakcją Indii na pogromy, których doświadczyli w tym kraju muzułmanie w 2002 r. i chrześcijanie w ciągu ostatniego roku.

Jeszcze w maju, w swym dorocznym raporcie, działająca pod patronatem Kongresu komisja mówiła o pozytywnych znakach, które można dostrzec w Indiach. Zapowiedziano przy tym wizytację w stanie Orisa, a w szczególności w obozach chrześcijańskich uchodźców. Władze odmówiły jednak członkom komisji przyznania wiz wjazdowych.

Indyjskie władze są oburzone decyzją waszyngtońskiej komisji. Rzecznik prasowy tamtejszego ministerstwa spraw wewnętrznych, Vishnu Prakash, nazwał ją nieuzasadnioną ingerencją. Natomiast dla rzecznika prasowego indyjskiego episkopatu, ks. Babu Josepha jest to jasny wyraz coraz większego zaniepokojenia wspólnoty międzynarodowej kolejnymi niepowodzeniami Indii w walce z nietolerancją religijną.

W tych dniach mija pierwsza rocznica rozpoczęcia pogromów w stanie Orisa. Istnieją obawy, że znowu dojdzie do antychrześcijańskich wystąpień. Stanowe władze wprowadziły w związku z tym specjalne środki bezpieczeństwa. I tak na przykład do obwodu Kandhamal, gdzie w ubiegłym roku miały miejsce najbardziej brutalne zajścia, ściągnięto dwanaście plutonów policji stanowej i 500 funkcjonariuszy specjalnych sił bezpieczeństwa.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,6929593,USA__Indie_na__czarnej_liscie__pod_wzgledem_wolnosci.html
Maciek

Data:
17-08-2009 19:54

Indie: ponowne ataki na chrześcijan w stanie Karnataka

Pomimo głośnych deklaracji indyjskich władz o wprowadzeniu specjalnych środków bezpieczeństwa w pierwszą rocznicę pogromów, chrześcijanie znowu padli ofiarą hinduistycznych bojówek. Jak informuje 17 sierpnia agencja Ucan, w stanie Karnataka napadnięto na obóz szkoleniowy dla 74 nauczycieli, zorganizowany przez chrześcijańską organizację charytatywną (Seva Bharath Mission India) walczącą z analfabetyzmem wśród dorosłych i dzieci ulicy. 11 sierpnia w nocy członkowie dwóch hinduistycznych bojówek wtargnęli do obozu, pobili jego uczestników, skonfiskowali im Pismo Święte i telefony komórkowe. Najdotkliwiej ucierpieli duchowni. 4 z nich zostało poważnie rannych. Godzinę po ataku na miejsce pogromu przyjechała policja, która udzieliła jednak poparcia hinduistycznym ekstremistom, aresztowała 8 chrześcijańskich duchownych i zamknęła obóz.

Sekretarz regionalnej rady biskupów katolickich, ks. Faustin Lobo stanowczo potępił cały incydent i nazwał go nieludzkim zamachem. Również Krajowa Rada Chrześcijan Indii wyraziła ubolewanie z powodu kolejnego pogromu i przypomniała, że stanowi on poważne naruszenie praw człowieka. Poszkodowani i organizatorzy kursu złożyli już w tej sprawie zażalenie do władz stanu Karnataka, federalnego ministra spraw wewnętrznych oraz Krajowej Komisji Praw Człowieka.

Źródło: http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=310069
Maciek

Data:
21-08-2009 13:47

Zamordowano dwóch chrześcijan w Iraku


W Kirkuku na północy Iraku zamordowano dwóch chrześcijan. Wśród wyznawców Chrystusa wciąż panuje atmosfera zastraszenia. Istnieje obawa, że nowe ataki skłonią kolejnych chrześcijan do ucieczki.

Do ataku na chrześcijan doszło we wtorek. Pierwsza ofiara to Sabah Daud Askar. Zginął po tym, jak stanął w obronie muzułmańskiego dziecka, zagrożonego porwaniem przez czterech napastników. 55-letni mężczyzna został zastrzelony na miejscu.
Drugą ofiarą jest przypadkowy przechodzień, który był świadkiem porwania chrześcijańskiego lekarza, znanego i cenionego przez wszystkich specjalisty - 50-letniego Samira Gorgii. Jest on żonaty i ma dwoje dzieci. Jego los pozostaje nieznany.
W ostatnich miesiącach z Iraku wyemigrowały setki chrześcijańskich rodzin z powodu prześladowań i ataków ze strony islamskich fundamentalistów. Ostatnio fala emigracji nieco osłabła. Część rodzin zaczęła wracać do swoich domów. Pojawiły się też pozytywne znaki budzące nadzieję na przyszłość i spokojne życie wśród muzułmanów. Jednym z nich było zwrócenie Kościołowi trzech katolickich szkół, znacjonalizowanych przez reżim Saddama Husajna. Teraz jednak znowu może nasilić się tendencja do opuszczania kraju przez chrześcijan.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090821&typ=wi&id=wi15.txt
Maciek

Data:
21-08-2009 14:18

USA: młoda muzułmanka przeszła na chrześcijaństwo - "rodzice chcą mnie zabić"


Jutro władze Florydy zadecydują o losach 17-letniej Fathimy Bary - dziewczynki, która cztery lata temu przeszła z islamu na chrześcijaństwo. - Jeśli nakażą mi wrócić do rodziców, oni mnie zabiją - uważa Fathima.
Dziewczyna aktualnie przebywa w domu dziecka w Orlando, gdzie trafiła z pomocą księdza poznanego na Facebooku.

Dorastała w Columbus w stanie Ohio w rodzinie muzułmańskiej pochodzącej ze Sri Lanki. Przyjęła chrześcijaństwo cztery lata temu pod wpływem znajomych ze szkoły. W domu zaczął się koszmar. Przez cały ten czas była bita przez ojca i brata, upokarzana i zmuszana do noszenia chusty zakrywającej włosy. Nie wytrzymała i 19 lipca uciekła.

Teraz obawia się, że ojciec i brat zabiją ją, żeby "zmazać hańbę, jaką okryła rodzinę zmieniając wiarę". Zgodnie z amerykańskim prawem, prawie na pewno zostanie odesłana z powrotem do domu w Ohio - informuje serwis Worldnetdaily.com

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/2029311,12,item.html
Maciek

Data:
21-08-2009 14:24

W Egipcie konwersja pod groźbą niewoli


W Egipcie młode Koptyjki są nagminnie porywane i pod groźbą śmierci zmuszane do konwersji na islam, po czym wydawane za mąż za muzułmanów. Rząd w Kairze udaje jednak, że problemu nie ma i nie podejmuje żadnych działań w tej sprawie. Co gorsze, istnieją poszlaki, że nierzadko w sprawę porwań zamieszane są egipskie służby bezpieczeństwa.

Sprawa dotycząca sytuacji koptyjskiej mniejszości w Egipcie po raz kolejny wróciła na wokandę po tym, jak 15 lipca tego roku zaginęła 15-letnia chrześcijanka Marian Bishay. Dziewczyna wyszła do oddalonej od domu o zaledwie 50 metrów restauracji, z której miała przynieść rodzinie obiad. Jak informuje portal freecopts.net, po jej zaginięciu matka zgłosiła się na komisariat policji w rodzinnym miasteczku Omrania. Funkcjonariusze nawet nie zechcieli wypełnić raportu o zaginięciu dziewczyny. Wzruszając ramionami, starali się jedynie przekonać kobietę, że "w tej sprawie nie da się nic zrobić". Pracujący w Kuwejcie ojciec dziewczyny - Amir Bishay, kiedy dowiedział się o porwaniu, niezwłocznie wrócił do kraju i wraz z całą rodziną rozpoczął poszukiwania Marian na własną rękę. Policja w końcu została zmuszona do sporządzenia raportu. Do tej pory jednak nie chce go pokazać rodzinie, tłumacząc, że sprawa jest jeszcze niewyjaśniona.

Policja utrudnia poszukiwania
Po wielu dniach poszukiwań zrozpaczonym rodzicom udało się wreszcie ustalić trzech domniemanych sprawców porwania - właściciela i dwóch pracowników restauracji, w której była Marian. Jednak policja po krótkim przesłuchaniu mężczyzn wypuściła ich, nie stawiając im żadnych zarzutów. Kilka godzin później rodzina Marian dowiedziała się, że ich wysiłki spełzły na niczym, a mężczyźni uciekli z miasteczka. Bliscy zaginionej nie złożyli jednak broni, prosząc o pomoc dziennikarzy. Bishayowie podkreślają, że w innym przypadku, kiedy to doszło do porwania muzułmańskiej dziewczyny, funkcjonariusze natychmiast zajęli się sprawą i odnaleźli ją po niespełna trzech dniach.
Państwo Bishay kilka razy otrzymywali sprzeczne informacje dotyczące ich córki. Część "anonimowych informatorów" twierdziła, że dziewczyna została zgwałcona i zmuszona do przejścia na islam. Inni z kolei utrzymywali, iż jest ona przetrzymywana w Aleksandrii. Tymczasem jak zauważa cytowany przez portal freecopts.net prawnik Ramsis El Naggar, zgodnie z art. 271 kodeksu, za uprowadzenie nieletniej osoby grozi w Egipcie kara do 15 lat pozbawienia wolności. W przypadku jednak, gdy porwanie łączy się z gwałtem, kara jest surowsza.

Państwo chroni kryminalistów
Do innego porwania koptyjskiej dziewczynki Redy Botros Samaan doszło w Dayrout zaledwie tydzień po uprowadzeniu Marian. Dziewczynka zaginęła w drodze na egzamin. Mamdouh Nakhlah, adwokat i prezes organizacji "Al Kalema", zajmującej się prawami człowieka, podkreśla, że do jego centrum zgłosił się brat zaginionej, zrozpaczony brakiem jakichkolwiek działań władz. Po złożonej przez Nakhlaha w tej sprawie skardze do ministerstwa spraw wewnętrznych wyszło na jaw, że dziewczynka została zmuszona do przejścia na islam.
Przypadków porwań chrześcijańskich dziewcząt w Egipcie jest od kilku do kilkunastu rocznie. Lwia ich część nie kończy się szczęśliwym powrotem do domu. Zastanawia również fakt, że jak do tej pory żaden z porywaczy nie został postawiony przed obliczem Temidy. Cytowany przez portal freecopts.net znany koptyjski działacz i pracownik naukowy z Ośrodka Badania Religijności w Szwajcarii dr Waheed Ala podkreśla, że problem uprowadzanych koptyjskich dziewcząt stanowi jeden z najbardziej skomplikowanych problemów, jakie pojawiają się w stosunkach pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami w Egipcie. - To jest bardzo dziwne, że instytucje państwowe milczą w tej sprawie i co najgorsze - chronią kryminalistów, którzy porywają dziewczęta, oraz że wywierają presję na nas za to, że zwracamy się do wspomnianych instytucji o to, by wypełniały swoje obowiązki i chroniły obywateli - zauważa. Dr Ala potwierdza również, że gdy dochodzi do porwania muzułmańskiej dziewczyny, rządowe agencje bezpieczeństwa natychmiast rozpoczynają poszukiwania i stawiają sobie za główny cel zatrzymanie przestępcy. W przypadku porwań chrześcijanek brakuje jakichkolwiek działań władz. Jego zdaniem, wynika to z faktu, że uprowadzenia dokonywane są we współpracy między finansowanymi przez Arabię Saudyjską stowarzyszeniami a egipskimi służbami bezpieczeństwa. Coraz częściej porwania są zgłaszane przez koptyjskich prawników do różnych organizacji broniących praw człowieka. Jednak egipskie media przedstawiają je najczęściej jako "ucieczkę kochającej się pary". Na dodatek Kair wykorzystuje takie przypadki do wysuwania pod adresem mniejszości koptyjskiej oskarżeń o "działanie na szkodę państwa poprzez jego niesłuszne oczernianie".
Koptowie to chrześcijanie mieszkający w Egipcie na długo przed muzułmańskim podbojem przez Imperium Osmańskie. Przetrwali jedynie dzięki gwarancji ze strony Imperium, że jako odrębna grupa wyznaniowa mogą posiadać własne prawa. Jednak wraz z pojawieniem się w Egipcie muzułmańskich fundamentalistów ich sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna. Społeczna marginalizacja Koptów rozpoczęła się na większą skalę od rewolucji z 1952 roku. Chrześcijanom trudniej było znaleźć pracę. Jak podaje portal Aina.com, na skutek ciężkich represji, jakie dotknęły Koptów w latach 70. XX w., wielu z nich wyemigrowało do Europy Zachodniej i USA. Obecnie na świecie żyje nieco ponad 11 mln Koptów, z czego blisko 7,5 mln w Egipcie, stanowiąc niemal 10 proc. całej tamtejszej populacji. Ich cechą charakterystyczną jest wytatuowany - zazwyczaj na ręce - krzyż. Za założyciela wspólnoty uważa się św. Marka Ewangelistę.

Źrodło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090821&typ=sw&id=sw12.txt
Maciek

Data:
22-08-2009 11:54

FDP potępia pogromy chrześcijan w Wietnamie

Partia FDP potępiła pogromy chrześcijan w Wietnamie, wzywając rząd federalny do zareagowania na ten fakt. Niemcy, zdaniem liberałów, powinny interweniować u władz Wietnamu i zamrozić współpracę rozwojową z Hanoi do chwili zapewnienia przestrzegania swobód religijnych.

Międzynarodowe Towarzystwo na rzecz Praw Człowieka (IGFM) poinformowało o rosnącej przemocy wobec wspólnot wyznaniowych w Wietnamie. Rząd w Hanoi kieruje bojówki do akcji przeciwko chrześcijanom i buddystom. Ekspert FDP do spraw pomocy rozwojowej, Hellmut Koenigshaus, zarzucił rządowi w Berlinie, że najwidoczniej nie zamierza zaprotestować przeciwko tym «wstrząsającym przypadkom». Zwrócił on uwagę, że nawet pełnomocnik rządu federalnego ds praw człowieka nie zajął publicznie stanowiska w tej sprawie. Ten, kto toleruje nietolerancję, ten jest na drodze rezygnacji z praw człowieka, stwierdził polityk FDP, wskazując na szokujące zjawisko, jakim jest wzrost prześladowań mniejszości wyznaniowych w licznych regionach świata.

Źródło: http://www.dw-world.de/dw/function/0,,82232_cid_4590012,00.html
Maciek

Data:
23-08-2009 19:27

Rok po pogromach chrześcijan w Indiach, ich ofiary trafiają do slumsów. Władze stanu Orisa postanowiły bowiem zamknąć obozy uchodźców, gdzie żyli dotychczas ci, którzy z obawy przed hinduistycznymi bojówkami nie mogli powrócić w swe rodzinne strony. Nie wypłacono też odszkodowań za tysiące spalonych domów. Chrześcijanie zaludniają zatem slumsy Bhubaneśwaru, stolicy stanu.

Przed rokiem 23 sierpnia 2008, w prowincji Kandhamal w północnoindyjskim stanie Orissa rozpoczęła się fala pogromów chrześcijańskiej mniejszości. Od tego czasu do dnia dzisiejszego ataki przeciw chrześcijanom w tym regionie nie ustały. Po pierwszych okrutnych aktach agresji, które spowodowały ponad sto ofiar śmiertelnych i tysiące uchodźców, stały się one łagodniejsze, ale do mniejszych i większych aktów przemocy dochodzi aż do dzisiaj.

Klimat zastraszenia i braku bezpieczeństwa nadal daje się wyczuć w wielu miejscowościach tego okręgu, przy czym podobna sytuacja panuje w wielu innych stanach Indii. 11 sierpnia Ogólnoindyjska Rada Chrześcijan poinformowała o napaści na dzieła charytatywne powadzone przez wspólnotę protestancką obwodu Annigere Gadag w stanie Karnataka. Bojówkarze z hinduistycznego ruchu Rasztrija Swajamsevak Sangh zaatakowali pomieszczenia, w których Kościół ewangelicki prowadzi swój program pomocy dzieciom, oskarżając obecnych tam ludzi o dokonywanie przymusowych nawróceń na chrześcijaństwo.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6956085,Indie__Dzien_Pokoju_i_Zgody_w_rocznice_przesladowan.html
Maciek

Data:
27-08-2009 12:15

Pakistan: Policja pobiła chrześcijankę w ciąży


Farzana Bibi, chrześcijanka, którą pracodawca niesłusznie oskarżył o kradzież, straciła dziecko po brutalnym pobiciu jej przez funkcjonariuszy pakistańskiej policji. Po skatowaniu ciężarna kobieta została odarta z ubrań i nago zaciągnięta na posterunek policji. Drugą oskarżoną, muzułmankę, wypuszczono natychmiast, nie robiąc jej krzywdy.

Farzana Bibi pracowała jako pokojówka w domu bogatego muzułmanina w Gujrat, w Pakistanie. Jak informuje portal Aina.org, do zdarzenia doszło pod koniec lipca, w dniu wesela, jakie odbywało się w domu jej pracodawcy. W trakcie przyjęcia doszło do kradzieży biżuterii należącej do krewnych gospodarza. Właściciel domu wezwał policję i wysunął oskarżenia o grabież mienia pod adresem dwóch pracujących u niego gosposi. Kobiety - chrześcijanka Farzana Bibi i muzułmanka o imieniu Rehana - zostały natychmiast aresztowane. Jednak policja wkrótce wypuściła muzułmankę i - mimo braku dowodów - całą winą obarczyła chrześcijankę.
Następnie funkcjonariusze mieli Farzanę Bibi torturować. Na koniec, poobijaną i obdartą z ubrań, zaciągnęli ulicami miasta na posterunek i w takim stanie zamknęli w celi. Mimo że kobieta uskarżała się na ból brzucha, policjanci zignorowali jej skargi i pozostawili w areszcie na kolejne dwa dni. Farzana została odwieziona do szpitala dopiero wówczas, gdy jej stan był krytyczny. Pomoc medyczna została udzielona kobiecie zbyt późno. Na skutek ciężkiego pobicia Farzana straciła dziecko, sama ledwo uchodząc z życiem.
Nazir Masih, jej mąż, natychmiast złożył doniesienie do prokuratury. Wskazywał w nim, że policjanci, nie mając żadnych dowodów winy, pobili jego żonę, i to pomimo jej widocznej ciąży, o której wcześniej poinformowała. - Policjanci torturowali i poniżali moją żonę - powiedział. W odpowiedzi pakistańskie władze rejonowe zobowiązały się do przeprowadzenia dochodzenia i ukarania dwóch funkcjonariuszy odpowiedzialnych za pobicie kobiety, które w konsekwencji doprowadziło do poronienia. Jednak za spowodowanie śmierci dziecka i narażenie życia jego matki policjanci zostali jedynie zawieszeni w pełnieniu obowiązków.
Po przeprowadzeniu śledztwa zostały odsunięte wszelkie zarzuty wobec Farzany. - Fakt, że muzułmańska kobieta oskarżona o to samo, co Farzana, była traktowana jak istota ludzka, po raz kolejny pokazuje, że jeśli nie jesteś muzułmaninem, nie masz w Pakistanie żadnych praw - podkreślił cytowany przez Aina.org adwokat Jeremy Sewall.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090826&id=sw13.txt
Maciek

Data:
05-09-2009 14:11


Pakistan: zamordowano pięciu chrześcijan

Pięciu wyznawców Chrystusa zostało zamordowanych w pakistańskiej miejscowości Kweta. Uzbrojeni napastnicy chcieli wymusić haracz za ochronę chrześcijańskiego sklepu.

,,Masakry chrześcijan nie należy łączyć z zamieszkami wywołanymi przez ekstremistów muzułmańskich w Pendżabie" - stwierdził prefekt apostolski Kwety. W wywiadzie dla dziennika ,,L'Osservatore Romano" o. Victor Gnanapragasam OMI powiedział, że zbrodni dokonała banda kryminalistów, która terroryzuje okolicę i wymusza pieniądze.

,,Same słowa nie zapewnią bezpieczeństwa chrześcijanom w Pakistanie, którzy zawsze pozostaną niewielką mniejszością w tym kraju" - oświadczył abp Lawrence Saldanha. Kierujący katolicką komisją sprawiedliwości i pokoju hierarcha wyraził głębokie rozczarowanie postępowaniem władz, które ociągają się z osądzeniem winnych masakry w Godżra w Pendżabie.

,,Mimo, że upłynął już miesiąc od krwawych antychrześcijańskich zamieszek, żaden z oskarżonych nie został ukarany - stwierdził pakistański arcybiskup. - Obawiam się, że winowajcy unikną kary, a sprawa trafi na półkę". Policja zatrzymała, co prawda, 103 muzułmanów biorących udział w zamieszkach, ale ich przesłuchania przeciągają się. Aresztowanym zarzuca się spalenie żywcem 10 chrześcijan oraz ponad stu domów należących do wyznawców Chrystusa. Ofiary krwawych zamieszek posądzono o bluźnierstwo, które w Pakistanie karane jest śmiercią.

Natomiast Światowa Rada Kościołów zwróciła się do pakistańskiego rządu o gwarancje bezpieczeństwa dla wszystkich mniejszości religijnych w tym kraju. Osławiona ustawa o bluźnierstwie przerodziła się bowiem w łatwy sposób wywoływania prześladowań i represji wobec innowierców - czytamy w odezwie Rady. Ekumeniczna organizacja zaapelowała o pilną zmianę prawa, by uniemożliwić kolejne nadużycia.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,7004022,Pakistan__zamordowano_pieciu_chrzescijan.html
Maciek

Data:
08-09-2009 11:53

Artykuł o sytuacji chrześcijan w Korei Płn.: http://ewangelia.com/index.php/front/Artykuly/Odlegly-kraj
Maciek

Data:
22-09-2009 11:29

Laos: nasilają się prześladowania chrześcijan

Nową falę antychrześcijańskich prześladowań rozpoczęły władze komunistycznego Laosu. 3. września policja aresztowała chrześcijanina, którego oskarżono o działalność wywrotową z powodu wyznawanej wiary. Na kolejnym uwięzionym władze chciały wymusić wyrzeczenie się wiary, ale ten odmówił, za co został wyrzucony z wioski. W ubiegłą niedzielę policja otoczyła jeden z kościołów i zabroniła wiernym uczestnictwa w nabożeństwach.

W wielu miejscowościach laotańskie władze lokalne zabraniają chrześcijanom posyłania dzieci do szkół. Odmawia się im także dostępu do wody, do opieki zdrowotnej i ochrony. Wyznawców Chrystusa próbuje się uczynić pariasami, czyli wykluczyć z systemu kastowego, który nadal funkcjonuje w życiu społecznym Laosu.

Jak informuje agencja Asianews, władzom w Wientian nie zależy już na otrzymywaniu z zewnątrz pomocy humanitarnej, czego warunkiem było zapewnienie tolerancji religijnej. Obecnie komunistyczne władze Laosu nawiązały bliskie relacje z krajami totalitarnymi, między innymi z Chinami, od których uczą się wielu metod kontroli i walki z chrześcijaństwem.

Szacuje się, że w roku ubiegłym prześladowania w Laosie objęły ponad 500 osób. Polegają one na wykluczeniu społecznym, wypędzaniu z wiosek, pozbawianiu posiadanego majątku, najczęściej niewielkiego. Często stosowaną karą jest konfiskata bydła, równoznaczna z utratą środków do życia. Władze stosują też odmowę wydawania dokumentów tożsamości, co w totalitarnym państwie eliminuje z życia społecznego.

http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=30240&s=opoka
Maciek

Data:
27-09-2009 17:47

Pakistan: chrześcijańskie dzieci będą musiały uczyć się islamu.

W pakistańskich szkołach pojawi się kolejny obowiązkowy przedmiot: nauka islamu. Zdaniem władz, na lekcje powinni na uczęszczać także uczniowie nie wyznający religii muzułmańskiej, czy należący do mniejszości religijnych w tym kraju. Według nowej podstawy programowej, w szkołach publicznych lekcje poświęcone filozofii oraz wiedzy o społeczeństwie mają opierać się na tekstach pochodzących wyłącznie z tradycji muzułmańskiej.
Tak więc na chrześcijan w Pakistanie spadło nowe prześladowanie. Faktycznie ich dzieci będą indoktrynowane i namawiane na zmianę wiary.
Proszę módlmy się o:
- dzieci z chrześcijańskich rodzin
- rodziców
- katechetów (nauczycieli szkółek niedzielnych.
Niech Bóg ich wzmacnia i niech ochrania serca dzieci przed przyjęciem diabelskiej nauki.

Żródło:http://www.tvn24.pl/12691,1621275,0,1,lekcje-islamu-beda-obowiazkowe,wiadomosc.html i http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/artykul114782.html
Maciek

Data:
27-10-2009 22:11

USA: raport Departamentu Stanu o naruszaniu wolności religijnej


Nie słabną prześladowania za wiarę - czytamy w dorocznym raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu o naruszaniu wolności religijnej. Na czarnej liście znalazło się tym razem 8 państw: Korea Północna, Iran, Chiny, Arabia Saudyjska, Sudan, Uzbekistan, Erytrea i Birma.

W raporcie zauważa się pewien postęp w rozwoju dialogu międzyreligijnego. Nie ma natomiast znaczącej poprawy, jeśli chodzi o respektowanie wolności religijnej. Wręcz przeciwnie, w niektórych krajach sytuacja pod tym względem stale się pogarsza. Tak jest na przykład w Iranie, gdzie w ciągu ostatnich 9 miesięcy nasiliła się dyskryminacja względem wszystkich praktycznie mniejszości religijnych. Obejmuje ona również chrześcijan, którzy formalnie rzecz biorąc mają status religii chronionej.

W Chinach poprawia się jedynie sytuacja wspólnot kolaborujących z reżimem. Trwają natomiast prześladowania grup religijnych nie uznawanych przez państwo. Amerykański raport wspomina w tym kontekście o katolickim Kościele podziemnym.

Stałym bywalcem na czarnej liście Departamentu Stanu jest Arabia Saudyjska, która w ogóle nie uznaje wolności religijnej. Nie lepiej jest również w zdominowanym przez muzułmanów północnym Sudanie, gdzie panuje bezwzględne prawo koraniczne. W Erytrei i Uzbekistanie w ubiegłym roku ze względów religijnych trafiły do więzienia tysiące ludzi. Nierzadko są oni torturowani i zmuszani do wyrzeczenia się wiary.

W Korei Północnej natomiast liczbę takich więźniów sumienia szacuje się na co najmniej 150 tys. Komunistyczny reżim uznaje ich za największych wrogów państwa i dlatego stosuje wobec nich najbardziej drastyczne środki - czytamy w dorocznym raporcie na temat naruszania wolności religijnej w świecie.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,7192912,USA__raport_Departamentu_Stanu_o_naruszaniu_wolnosci.html
Maciek

Data:
27-10-2009 22:13

"Dobrze udokumentowany jest fakt, że chrześcijanie różnych wyznań to grupa religijna najbardziej dyskryminowana. Ponad 200 mln z nich znajduje się w trudnych sytuacjach ze względu na powodujące ich dyskryminację struktury prawne i kulturowe".

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,7192914,Abp_Migliore_w_ONZ__chrzescijanstwo_to_religia_najczesciej.html
Maciek

Data:
31-10-2009 22:13

„(…) prawdziwi chrześcijanie nie wodą z kranu ale krwią ochrzczeni
co idziecie jak owce między wilki
wstydzę się was kiedy biegam od siebie do siebie
grymaszę na niewinne cierpienie
lekkomyślnie poważny
umawiam się aż z trzema lekarzami żeby nie umrzeć
kiedy nie chcę być chlebem zmielonym dla Boga”
J. Twardowski, Owce między wilki

Żyjemy w czasach, w których niezwykle trudno być chrześcijaninem. Dzisiaj w wielu krajach chrześcijanie nie wodą z kranu, lecz własną krwią są chrzczeni. Według danych różnych organizacji obrony praw człowieka, rocznie za wiarę w Jezusa Chrystusa śmiercią męczeńską umiera około 180.000 osób.

Apostoł Jan w Apokalipsie pisze: „I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta. A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli. I głosem donośnym tak zawołały: Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi? I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, by jeszcze krótki czas odpoczęli, aż pełną liczbę osiągną także ich współsłudzy oraz bracia, którzy, jak i oni, mają być zabici.” (Obj. 6:11). Słowa tej wizji doskonale pasują do naszych czasów. Na świecie jest obecnie około 190 krajów. Chrześcijanie są prześladowani w przeszło 50 krajach, to oznacza, że prawie czwarta część świata prześladuje wyznawców Chrystusa. Chrześcijanie są zabijani wszelkimi dostępnymi środkami. Można zostać ściętym mieczem za to, że uwierzyło się w Chrystusa, można zostać również z tego powodu zagłodzonym, paść ofiarą eksperymentów z bronią biologiczną lub chemiczną, rozszarpanym przez zwierzęta, można również zostać zgwałconym lub pozbawionym dorobku swojego życia.
Każdego dnia, o każdej godzinie, a nawet minucie dopełnia się liczba współsług, którzy są zabijani bo wierzą, że w Jezusie Chrystusie jest pełnia życia i zbawienia. O skali tego zjawiska niech świadczy to, że co trzy minuty ginie jeden z Jego wyznawców.

My Polacy gdy myślimy o chrześcijaństwie zapominamy, że jest to wiara męczenników. W chrześcijaństwie nie ma miejsca na kompromis, relatywizm, permisywizm lub wiele innych modnych izmów. Przesłanie Jezusa Chrystusa jest proste. Ci, którzy wierzą w Niego muszą być gotowi do zapłacenia najwyższej ceny – ceny swojego życia. Jezus Chrystus mówi wyraźnie: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi” (Mar. 8:34b-38).
W tych słowach zawarta jest kwintesencja chrześcijaństwa. Słowo „chrześcijanin” oznacza człowieka, który należy do drużyny Jezusa, który jest Jego zwolennikiem. Tak więc, bycie chrześcijaninem nie oznacza nic innego jak kroczenie drogą, którą wyznaczył Pan. W takim podejściu męczeństwo stanowi integralny element chrześcijaństwa. Tak jak Jezus bezkompromisowo podchodził do głoszenia prawd wiary tak i my mamy czynić. Dobrze wiemy jaką zapłatę od ludzi otrzymał za swoją naukę – śmierć na krzyżu. My również musimy zdawać sobie sprawę, że na tym świecie, w ziemskiej rzeczywistości wielu ludziom nie będzie podobała się ani nauka o Chrystusie, ani biblijna nauka o moralności. Nie oczekujmy od ludzi wdzięczności, ani dobrego słowa.

Niestety w naszych umysłach pokutuje obraz łatwego, nic nieznaczącego chrześcijaństwa. Chrześcijaństwa bez poświęceń, bez wyrzeczeń. Chrześcijaństwa , w którym każdy może żyć jak mu się podoba, wiary, która może współistnieć z łamaniem zasad moralnych. Nasz polskie chrześcijaństwo niestety w większości jest łatwe, bezmyślne, bezrefleksyjnie. Kolejna religia ludowa przyjęta siłą bezwładu. Kolejna religia, gdzie święta zamiast być przeżyciem duchowym stają się przeżyciem konsumpcyjno-gastronomicznym.

W krajach muzułmańskich, Korei Północnej, Wietnamie, Chinach czy też w Indiach nie jest łatwo być chrześcijaninem. To tam żyją męczennicy. To oni zdają praktyczny egzamin wiary. Egzamin ten polega na tym, że w sytuacji zagrożenia życia, zdrowia czy też majątku nie wyprzemy się wiary w Jezusa Chrystusa. W Islamie, w sytuacji realnego zagrożenia życia, gdy muzułmanin nie jest w stanie się obronić może wypowiedzieć „słowo niewiary”. Chrześcijaństwo nie dopuszcza takiej ewentualności. Dzieje się tak, gdyż chrześcijanie mają żyć tak, jak ich Pan, a Ten mając możliwość uniknięcia cierpienia i śmierci na krzyżu, pozostał wierny swemu powołaniu.

A jakie jest Twoje chrześcijaństwo? Czy możesz dzisiaj szczerze powiedzieć: „… wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych” (Flp. 3:7-11)?

Cytaty z Pisma Świętego pochodzą z Biblii Tysiąclecia.

Źródło: ewangelia.com
Maciek

Data:
02-11-2009 21:03

Każdego roku w listopadzie chrześcijanie na całym świecie łączą się w modlitwie za chrześcijan, braci i siostry, którzy znoszą prześladowania jedynie z tego powodu, że wyznają Jezusa Chrystusa jako swojego Pana. Międzynarodowy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół został zaplanowany na 8 listopada. Zaznacz ten dzień w swoim kalendarzu, poinformuj swój kościół, powiedz swoim znajomym o wyjątkowej możliwości modlenia się za chrześcijańską rodzinę i przypomnij cierpiącym wierzącym, że nie są pozostawieni samym sobie.

Źródło:http://www.gpch.pl/index.php/bi/118-miedzynarodowy-dzien-modlitwy-za-przesladowany-kosciol
Maciek

Data:
06-11-2009 15:13

200 mln chrześcijan prześladowanych

Spośród 2,2 mld wyznawców Chrystusa na świecie ok. 200 mln jest poddawanych różnym formom prześladowań. Każdego roku za wiarę ginie ok. 170 tys. chrześcijan. Statystycznie biorąc, na świecie co 3 minuty ginie chrześcijanin. Nagminnie łamie się również prawo do wolności religijnej. W ponad 70 krajach 350 mln chrześcijan poddawanych jest różnym formom dyskryminacji. Te wszystkie zatrważające liczby przypomina „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, w związku z obchodzonym po raz pierwszy 8 listopada Dniem Solidarności z Kościołem Prześladowanym.
Sytuacja chrześcijan na świecie staje się coraz dramatyczniejsza. Najwięcej prześladowań notuje się w Azji. W Pakistanie chrześcijanie nie czują się chronieni przez rząd tego kraju. W miejscowości Gojra na początku sierpnia tego roku zabito 11 wiernych i podpalono ponad 40 chrześcijańskich domów. W Indiach w ciągu pięciu lat znacznie wzrosły prześladowania chrześcijan. W stanach Madhya Pradesh i Chhattisgarh przemoc wobec chrześcijan nasiliła się zwłaszcza w latach 2005-06. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2009 r. stan indyjski Karnataka doświadczył co najmniej 43 aktów antychrześcijańskich – informuje „Kirche in Not”. Według informacji AsiaNews, chrześcijanie w Indiach są paleni, a kapłani – porywani, torturowani i mordowani. Prześladowania chrześcijan mają miejsce również w Iraku, Korei Północnej i Chinach. Brutalne prześladowania chrześcijan, o czym informuje AsiaNews, dokonywane są w większości krajów muzułmańskich, takich jak: Arabia Saudyjska, Iran, Jemen, Afganistan.

Źródło: http://www.niedziela.pl/warto_przeczytac.php?doc=20091106&nr=1
Maciek

Data:
06-11-2009 23:17

Współcześnie w 75 krajach na świecie dochodzi do prześladowań chrześcijan (zob. Mapa prześladowanego Kościoła na www.pkwp.org), oznacza to, że w co trzecim kraju na świecie łamie się podstawowe prawo człowieka do wolności religijnej (zgodnie z art. 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka). Od początku pojawienia się chrześcijaństwa na ziemi zamordowano ok. 70 milionów chrześcijan: z każdym rokiem liczba męczenników rosła, w roku 40 r. n.e. - 1.000 osób, w 50 r. n.e. 1.400, w 150 r. n.e. - 40.500, w 200 r. n.e. 217.800, w 250 r. n.e. 1.171.000, a w 300 r. n.e. 6.299.000.

W XX wieku, tj., od 1900 roku do 2000 roku wieku zamordowano za wiarę 45 milionów chrześcijan, co stanowi 65 wszystkich zabójstw od początku pojawienia się chrześcijaństwa. Innymi słowy w XX wieku każdego dnia ginęło średnio 1246 chrześcijan. To jest - 455.000 chrześcijan rocznie. Odnośnie do tego faktu, liczba szacowana przez współczesne organizacje chrześcijańskie oraz świeckie (takie jak Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Voice of the Martyrs, ICC, Release International, Word Evangelical Alliance, raport ONZ Human Rights Commission, waszyngtońskie Centrum Wolności Religijnej, Ontario Consultants on Religious Tolerance), a więc od 150 do 170 tysięcy zamordowanych rocznie chrześcijan jest liczbą ,,skromną", chociaż, co oczywiste, nie można wobec niej przejść obojętnie. Są to szacunki, niemniej jest to liczba ,,bezpieczna", to znaczy, zaniżona, ponieważ w takich krajach jak Erytrea, Afganistan, Somalia, Laos, Tadżykistan, Uzbekistan czy Kolumbia, gdzie nie ma jednoznacznego spisu ludności, ,,zawieruszenie się" 10.000 czy 20.000 osób to błahostka.

Dyktatorzy, czy ludzie różnych partii politycznych dość często ukrywają zabójstwa pod przykrywką tajemniczych zgonów w wyniku ,,wypadków", ,,chorób", ,,zaginięć", zabójstw dokonywanych w celach, aresztach domowych (np. śmierć bp. Johna Hana Dingxiana), obozach koncentracyjnych (w Chinach działa nielegalny handel narządami wewnętrznymi więźniów, przede wszystkim chrześcijan).

W Erytrei w ciągu tygodnia służby bezpieczeństwa potrafią zorganizować i przeprowadzić z pełnym sukcesem łapankę, w której do więzień wojskowych trafia 10.000 chrześcijan, ich los jest nieznany, gdyż nikt się nimi nie interesuje, w związku z czym można ich bezkarnie zabić, zagłodzić, torturować, okaleczać, gwałcić. Dziesiątki tysięcy chrześcijan mordowanych jest rocznie w samej Korei Północnej, a włączając w to pogromy chrześcijan w Nigerii północnej (gdzie w ciągu jednego tygodnia ataków muzułmanów na chrześcijan ginie kilkaset osób), Sudanie (w tym kraju, podobnie jak w Etiopii i Somalii nadal krzyżuje się ludzi, armia pustynna prezydenta Al-Bashira - Janjaweed najeżdża wioski na południu Sudanu zamieszkałe przez chrześcijan i dokonuje masakr setek ludzi każdego miesiąca), w Pakistanie (zgodnie z tzw. prawem o bluźnierstwach kara śmierci obowiązuje za obrazę osoby Mahometa, a dożywocie za znieważenie Koranu, co tłum wściekłych fanatyków wykorzystuje do pozbycia się z sąsiedztwa chrześcijan), w Indiach (w pogromach w sierpniu 2008 r. z rąk hinduistów zginęło 100 osób), egzekucjach dokonywanych na katolikach w Kolumbii (kapłanach, pastorach, liczby tego kraju są również zatrważające, wojna domowa zabrała już 40.000 istnień ludzkich), w Ugandzie (ale też w Sudanie oraz Demokratycznej Republice Konga) Armia Bożego Oporu (LRA) pod rozkazami Josepha Kony'ego w ciągu 20 lat wymordowała 100 tysiące chrześcijan. Na Filipinach (wojna domowa separatystów marksistowskich i islamskich zabiła do 40.000 chrześcijan, w Nepalu chrześcijanie masakrowani są z trzech stron: przez maoistów, hinduistów i buddystów. Tak więc liczba zabitych znowu się powiększa.

Inną przyczyną tak dużej liczby umierających chrześcijan jest ich exodus z Iraku. Liczebność chrześcijan w Iraku w latach 80., jak podają dane z ostatniego spisu ludności z 1987 r., była zbliżona do 1,4 mln osób. Obecnie uległa gwałtownemu zmniejszeniu. Zgodnie z najnowszymi szacunkami waha się w okolicy 400.000 wiernych. Minimum 800.000 chrześcijan opuściło Irak po załamaniu się poziomu bezpieczeństwa publicznego, mającym miejsce po upadku reżimu Saddama Husseina. Oprócz faktu, że jest to największa migracja naszego tysiąclecia, dokonuje się ona w cieniu brutalnych zabójstw na biskupach, kapłanach i świeckich, a więc ofiar wojny religijnej prowadzonej przez muzułmanów.

Wiele ofiar pochłaniają wojny religijne na Sri Lance. W kraju funkcjonują, podobnie jak w 6 stanach Indii tzw. prawa antynawróceniowe, to znaczy, że buddysta nie może zmienić wiary a konflikty między hinduistami i buddystami są okazją do załatwiania swoich prywatnych spraw przez bandytów a mnisi buddyjscy dokonują zabójstw na kapłanach i pastorach.

Mało znane są, ponieważ zręcznie utajane tzw. honorowe zabójstwa w świecie islamu (Afganistan, Algieria, Arabia Saudyjska, Bangladesz, Indonezja, Mauretania). Zabójstwa te są ukrywane, ponieważ zgodnie z prawem zabicie apostaty nie należy do czynu podlegającego karze, jest nawet swoistym bohaterstwem. Eksterminacja katolickich montanardów w Wietnamie (zabójstwa na zlecenie są również codziennością katolików w Wietnamie, o czym szeroko informuje katolicki portal informacyjny AsiaNews), ludobójstwo chrześcijan w Birmie (zgodnie z założeniem junty chrześcijańscy Karenowie mają zniknąć całkowicie z tych terenów), polityka ,,wielkiego głodu" dyktatora z Zimbabwe, Roberta Mugabe (ofiarą padają przede wszystkim katolicy i anglikanie), zabójcza działalność egipskich fundamentalistów powiązanych z Al-Kaidą zatrważa, ale zatrważa przede wszystkim brak relacji zachodnich mediów, wielu dziennikarzy bowiem bagatelizuje te problemy, nie widząc jawnej eksterminacji setek tysięcy ludzi każdego roku, a także polityków.

Brak informacji to brak zaistnienia faktu, a przecież kraje prześladowań są całkowicie izolowane i zamykane dla zachodnich dziennikarzy. Wypieranie chrześcijan z Ziemi Świętej, zabójstwa na zlecenie dokonywane przez Hamas w Strefie Gazy, czy na Zachodnim Brzegu Jordanu, betonowy mur rozbudowywany przez Izrael zamykający ich jak w klatce doprowadziły do tego, że w ciągu 60 lat liczba chrześcijan spadła do 1,5. Czy wśród 170 tysięcy zabitych chrześcijan są dzieci, kobiety, starcy, mężczyźni umierający z głodu i chorób podczas Exodusu z Iraku? TAK! Czy są w tej liczbie zabijani przez północną armię muzułmanów w Sudanie? TAK. Czy są w tej liczbie zabijani przez ekstremistów z LRA, TAK, ponieważ jest to wojna przeciwko chrześcijaństwu również (rebelianci napadają na bezbronnych zgromadzonych na modlitwie w kościołach), czy wśród wliczanych do tego ludobójstwa dokonywanego w różnych częściach naszego globu wliczana jest cicha eksterminacja katolików, prawosławnych i protestantów w Erytrei, Laosie, Wietnamie, Chinach, Birmie, Somalii? TAK.

Liczba 170 tysięcy chrześcijan zabijanych co roku jest liczbą zaniżoną, ale pewną, co potwierdzają liczne źródła często nie powiązanych ze sobą agencji prasowych i informacyjnych różnych wyznań chrześcijańskich. Tragedia chrześcijan jest cicha, bo nie ma osób, które by o tym informowały. W czasie masakr w Rwandzie, gdzie w ciągu trzech miesięcy zamordowano ok. 900.000 tysięcy ludzi świat Zachodu również nie interesował się losem zabijanych Tutsi, kiedy dokonywano masakry w Srebrenicy ok. 8.000 muzułmańskich mężczyzn i chłopców przez zbrojne oddziały Serbów w zaledwie 4 dni żadne oddziały europejskich żołnierzy nie zareagowały, nabrano tylko wody w usta. O ile masakry w Rwandzie i Bośni zostały napiętnowane i uznane, o tyle pogromy chrześcijan w 75 krajach świata są niewidzialne, a nawet bagatelizowane. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym jest tym właśnie momentem, który ma przebudzić sumienia sytych Europejczyków.

Źrodło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7231082,Pomoc_Kosciolowi_w_Potrzebie__w_75_krajach_na_swiecie.html
Maciek

Data:
07-11-2009 00:21

Do posłuchania i refleksji: http://www.gpch.pl/index.php/bi/169-teledysk-podaj-im-dlon
Maciek

Data:
09-11-2009 21:41

Polecam do obejrzenia i przemyślenia: http://gpch.pl/index.php/bi/168-nie-porzuceni
Iwona

Data:
29-11-2009 20:10

Kochany Maćku

Jesteś niesamowitą osobą. Napisz proszę coś o sobie? Przybliż nam - nam słabiej widzącym i słyszącym - swoją nieprawdopodobną dusze i serce. Ile masz lat, czym na co dzień się zajmujesz? I może coś jeszcze napisz.....co uznasz, że chcesz i możesz o sobie powiedzieć....

Niech Bóg Cie błogosławi


EWA

Data:
03-12-2009 20:36

Gdy siostra cierpi cierpią jej bliscy, a gdzie są członkowie zboru patrzą z boku tak wygląda miłość
Maciek

Data:
14-12-2009 23:17

Erytrea: 3000 chrześcijan w więzieniach

W więzieniach w Erytrei przebywa obecnie 3 tys. chrześcijan. Donosi o tym sprawozdanie Rady Praw Człowieka ONZ ONZ-owski raport na temat łamania praw człowieka.

Wynika z niego, że marksistowski reżim tego wschodnioafrykańskiego kraju wtrącił do więzień z powodów politycznych 20 tys. osób.

Przeszkoleni przez chińskich komunistów lewicowi przywódcy erytrejscy regularnie prześladują chrześcijan. W 1998 r. reżim dyktatora Izaaka Afwerkiego upaństwowił katolickie szkoły i służbę zdrowia. W ubiegłym roku ogłosił, że rekwiruje majątek kościelny, czyniąc go kapitałem narodowym.

Tymczasem raport Światowej Solidarności Chrześcijan (CSW), przedstawiony ONZ-owskiej Radzie, z zaniepokojeniem opisuje poważne naruszenia praw człowieka w Erytrei. Wymienia m.in. stosowanie tortur, arbitralne uwięzienia na nieokreślony czas, ograniczanie wolności słowa, religii i przekonań, rekrutację dzieci-żołnierzy, nadużycia wobec poborowych kobiet i nieokreślony czas obowiązkowej służby wojskowej. Zarzuty te przedstawiono delegacji Erytrei, wedle której w ich kraju panuje wystarczająca swoboda wyznania, a wolność prasy jest nie do pogodzenia z erytrejską kulturą.

Do ostatniej fali prześladowań chrześcijan doszło w Erytrei w listopadzie. W jej wyniku aresztowano 90 wyznawców Chrystusa w różnych miejscowościach.

Źródło: http://ekai.pl/wydarzenia/swiat/x23941/erytrea-chrzescijan-w-wiezieniach/
Maciek

Data:
14-12-2009 23:18

,,Kirche in Not": chrześcijanie najczęściej prześladowaną grupą religijną na świecie


Znaczna liczba chrześcijan na świecie nie może w sposób swobodny wyznawać swojej wiary. Podkreśliło to międzynarodowe katolickie dzieło pomocy ,,Kirche in Not" (Kościół w Potrzebie) przy okazji obchodzonego 10 grudnia Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka.

Według eksperta ,,Kirche In Not" ds. praw człowieka, Bertholda Elstera, chrześcijanie stanowią ok. 80 proc. wszystkich prześladowanych ze względu na religię. Liczące ok. dwóch miliardów wiernych chrześcijaństwo jest pod względem liczby wyznawców największą religią świata. Dlatego - uważa Elster - inne religie oraz ugrupowania polityczne starają się ograniczyć przemocą jego wzrost.

Najbardziej chrześcijanie są obecnie prześladowani w Iraku, gdzie uważani są za wrogów przez wszystkie strony konfliktu. Ekstremiści zarówno szyiccy jak i sunniccy terroryzują i zastraszają chrześcijan, a ponieważ są oni mniejszością niemającą żadnej ochrony, stanowią również łatwy cel dla band kryminalistów. Przyszłość chrześcijaństwa w Iraku jest szczególnie zagrożona - podkreślił w Monachium ekspert ds. człowieka. Poinformował, że kraj, niegdyś zamieszkany przez ponad milion chrześcijan, w ciągu minionych lat opuściło ponad 750 tys. spośród nich.

Jednocześnie Elster zauważył, że zmalał ucisk wobec chrześcijan stosowany przez ideologie ateistyczne. Ma to związek z jednej strony z upadkiem komunizmu i otwarciem na Zachód krajów, które pozostały pod rządami komunistycznymi, zwłaszcza w Chinach. ,,Ten kraj, podobnie jak Kuba, musi w chwili obecnej walczyć z wieloma poważniejszymi wyzwaniami niż z religią" - stwierdził ekspert ,,Kirche in Not".

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7339461,__Kirche_in_Not___chrzescijanie_najczesciej_przesladowana.html
Maciek

Data:
14-12-2009 23:20

Co roku na świecie giną tysiące prześladowanych chrześcijan. Dlaczego tak trudno trafić na film, który by o tym mówił?

– Media zamiast pokazywać prześladowania chrześcijan w świecie, czyli to, co powinno obchodzić 90 proc. Polaków – jako ochrzczonych i związanych z kulturą chrześcijańską – chętniej informują o walce z homofobią, z antysemityzmem – mówi Agnieszka Dzieduszycka, autorka wielu dokumentów o sytuacji chrześcijan na świecie, w tym tragedii chrześcijańskiej mniejszości w Sudanie.

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/2,403455.html
Maciek

Data:
16-12-2009 15:04

Osiemdziesiąt procent wszystkich ofiar dyskryminacji religijnej na świecie to wyznawcy Chrystusa. Takie dane przynosi tegoroczny raport Pomocy Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not).

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7365396,Nasz_Dziennik__Musimy_bronic_swoich_praw.html
Maciek

Data:
07-01-2010 10:11

Straciła pracę, bo obiecała pomodlić się za uczennicę

Nauczycielka Olive Jones z miejscowości Weston-super-Mare w hrabstwie Somerset została zwolniona za to, że obiecała pomodlić się za chorą uczennicę. Kierownictwo szkoły dopatrzyło się w tym elementów "przymuszania dziecka" do praktyk religijnych - informuje BBC.

54-letnia Jones uczyła matematyki dzieci, które z powodu choroby nie mogły uczęszczać do szkoły i nauczyciel przychodził do nich. Niewierzący rodzice dziewczynki poskarżyli się, że Jones powiedziała dziewczynce, iż będzie się za nią modlić, i opowiedziała jej o cudownych uzdrowieniach i swoich refleksjach na temat wiary.

25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była zbyt chora, by mieć lekcję. W kilka godzin po wizycie szkoła zakomunikowała pani Jones, że po pięciu latach pracy nie będzie więcej potrzebna. "Jestem zdumiona, że w kraju o tak silnej chrześcijańskiej tradycji, jak Anglia tak trudno jest mówić o wierze - cytuje ją BBC. - Gdybym dopuściła się jakiegoś wykroczenia, to potraktowano by mnie tak samo" - dodała. Zaprzeczyła zarazem zarzutowi przymuszania dziecka do praktyk religijnych.

Dyrekcja szkoły zakomunikowała nauczycielce, że "dzielenie się z dziećmi własnymi przekonaniami religijnymi może być uznane za równoznaczne z przymuszaniem". Sprawę mają zbadać lokalne władze.

W lutym bieżącego roku pielęgniarka Caroline Petrie, także z Weston-super-Mare, została zawieszona przez pracodawcę za to, że wyraziła gotowość pomodlenia się za pacjentkę. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem i Petrie została przywrócona do pracy.

Źródło: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67734,7385857,Stracila_prace__bo_obiecala_pomodlic_sie_za_uczennice.html
Maciek

Data:
07-01-2010 10:28

Prześladowania chrześcijan - Korea Północna na pierwszym miejscu

W żadnym innym kraju na świecie chrześcijanie są w sposób bezwzględny prześladowani jak to ma miejsce w Korei Północnej - stwierdza w najnowszym raporcie ,,Weltverfolgungsindex 2010" o prześladowaniu wyznawców Chrystusa pozarządowa międzynarodowa organizacja chrześcijańska ,,Open Doors" (Otwarte Drzwi). Według jej danych na całym świecie w 2009 r. z powodu wyznawanej wiary było prześladowanych 100 mln chrześcijan.

W publikowanym każdego roku raporcie Korea Północna po raz ósmy zajęła pierwsze miejsce w tej statystyce. Odnośnie prześladowania chrześcijan drugą pozycję zajął Iran, przed Arabią Saudyjską na miejscu trzecim.

W ośmiu krajach w pierwszej dziesiątce dominującą religią jest islam. Muzułmanie nie mogą w nich swobodnie wybierać religii, którą chcą wyznawać. Ten kto porzuca islam bardzo często jest potępiony przez własną rodzinę.

Założona w 1955 r. przez pochodzącą z Holandii Anne van der Bijl ,,Open Doors" wspiera prześladowanych chrześcijan w 50 krajach świata. Zaopatruje ich m. in. w egzemplarze Biblii, kształci przywódców wspólnot, angażuje się w pomoc uwięzionym i wspiera rodziny zamordowanych chrześcijan.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,7425304,Przesladowania_chrzescijan___Korea_Polnocna_na_pierwszym.html

Polecam również do przeczytania artykuł o sytuacji w Korei Północnej: http://www.radiopielgrzym.pl/Odlegly-kraj.html
Maciek

Data:
10-01-2010 13:27

Prześladowania chrześcijan nikogo nie interesują

Szykany, dyskryminacja a nawet pogromy - z takimi zagrożeniami muszą zmagać się chrześcijanie w wielu krajach muzułmańskich na świecie. Tymczasem, jak zauważa "Wall Street Journal", nikogo na chrześcijańskim Zachodzie to nie obchodzi.

Gazeta powołuje się na raport organizacji Open Doors, według którego osiem na dziesięć krajów świata, gdzie chrześcijanie są najbardziej prześladowani, to państwa islamskie.

"WSJ" wskazuje, że w Iranie przejście na chrześcijaństwo zagrożone jest karą śmierci, a w Arabii Saudyjskiej publiczny kult innych niż islam religii jest zakazany.

Ucieczka chrześcijan

W konsekwencji "niegdyś kwitnące wspólnoty chrześcijańskie w świecie islamu" szukają schronienia "w bezpieczniejszych przystaniach, często w Europie czy USA" - pisze gazeta.

Dzieje się tak nawet w ważnych ośrodkach religijnych jak Betlejem - tu, zauważa "WSJ", "chrześcijańska większość w dużym stopniu uciekła po dojściu do władzy w latach 90. represyjnych rządów Jasera Arafata i pojawieniu się islamistycznych grup takich jak Hamas".

Chrześcijanie mogą zarazem, zdaniem "WSJ", w pobliskim Izraelu "swobodnie i otwarcie praktykować swą religię".

"Wydaje się naturalne, przy przynajmniej nieco uwagi poświęcano na Zachodzie ciężkiemu losowi tych chrześcijan. Tymczasem, uwaga wydaje się nieustannie skoncentrowana na 'islamofobii' (...). Tolerancja Zachodu dla jego dużych społeczności muzułmańskich ostro kontrastuje z dogmatycznością świata islamskiego i prześladowaniem w nim mniejszości religijnych" - podkreśla "WSJ".

Przemoc codzienna

Artykuł "Wall Street Journal" nawiązywał do niedawnego ataku w Egipcie na grupę chrześcijańskich Koptów, w którym zginęło kilka osób. W piątek w innym muzułmańskim kraju - Malezji - nieznani sprawcy podpalili kilka chrześcijańskich kościołów.

Źródło: http://www.tvn24.pl/12691,1637189,0,1,przesladowania-chrzescijan-nikogo-nie-interesuja,wiadomosc.html
Maciek

Data:
10-01-2010 20:53

W Iranie znowu aresztuje się chrześcijan

Teheran, 10.01.2010

Nowa fala aresztowań dotknęła irańskich chrześcijan. W dniach bezpośrednio poprzedzających Boże Narodzenie i zaraz po nim (21 i 29 grudnia) w aglomeracji stołecznego Teheranu policja przerwała dwa domowe nabożeństwa i uwięziła cztery osoby. 16 grudnia w Meszhedzie na północnym wschodzie kraju została zatrzymana przez siły bezpieczeństwa Hamideh Najafi.

Podczas przesłuchań domagano się od tej konwertytki z islamu powrotu do wyznawanej poprzednio religii i wyjawienia nazwisk osób głoszących Ewangelię. Zarzucono jej kontakt z zagraniczną siecią telewizyjną, co uchodzi tam za przestępstwo polityczne. Za dowody winy uznano posiadane przez nią książki, płyty kompaktowe i wiszące na ścianach jej domu ręcznie malowane obrazy Chrystusa. Domagano się też od niej, by podpisała oświadczenie, że ma zaburzenia psychiczne, przy czym grożono pobiciem jej męża. 30 grudnia trybunał rewolucyjny skazał ją na trzy miesięczny areszt domowy. Na rozprawie nie mogła mieć adwokata. Małżeństwu odebrano początkowo możliwość opieki nad chorą dziesięcioletnią córką. Ze względu na stan jej zdrowia zgodzono się później, by pozostała z rodzicami, żądając jednak od nich wyrzeczenia się wiary w Chrystusa.

W Iranie nie są to jedyne przypadki prześladowań religijnych. W mieście Sziraz na południu kraju krótko po Bożym Narodzeniu zatrzymano przynajmniej ośmiu chrześcijan, których jednak po niewielu godzinach zwolniono. Natomiast w Rasht więziony jest od połowy października pastor Yousef Nadarkhani, żonaty i ojciec dwojga kilkuletnich dzieci. W irańskim mieście Fashan jeszcze w lipcu aresztowano sześciu chrześcijan. Ostatni z nich został zwolniony w listopadzie.

Źródło: http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=31523&s=opoka
Maciek

Data:
11-01-2010 11:53

Malezja: kolejny atak na kościół chrześcijański


W Malezji doszło dziś do dziewiątego już od piątku ataku na kościół chrześcijański. Jego celem stał się zbór lokalnego Kościoła protestanckiego, Sidang Injil Borneo, w stanie Negri Sembilan w środkowej części kraju. Sprawcy ataku pozostają nieznani.

Jak donosi agencja AFP podpalono drzwi świątyni. Na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się dalej. W obliczu zaniepokojenia społeczności międzynarodowej malezyjskie władze tłumaczą odmowę zezwolenia chrześcijanom na stosowanie w odniesieniu do Boga imienia Allah specyficzną sytuacją w swej ojczyźnie.

W Kuala Lumpur sekretarz generalny w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych spotkał się dziś z dyplomatami, wyjaśniając, że choć chrześcijanie w Indonezji czy na Bliskim Wschodzie mogą używać na określenie Boga imienia ,,Allah", nie jest to możliwe w Malezji, gdzie jest inna wrażliwość muzułmanów. Jego zdaniem może to prowadzić do pomyłek i sprzyjać konwersjom na chrześcijaństwo, na które nie zezwala malezyjskie prawo. We wspomnianym kościele Sidang Injil Borneo w liturgii sprawowanej po malajsku na określenie Boga używane jest właśnie imię ,,Allah".

Malezja liczy 28 mln mieszkańców, z których 60 proc. wyznaje islam, a 10 proc. należy do różnych odłamów chrześcijaństwa. Kwestia używania imienia Boga wywołała także napięcia w relacjach między malajską większością a mniejszościami chińską i indyjską, wyznającymi m.in. hinduizm i buddyzm.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,7439659,Malezja__kolejny_atak_na_kosciol_chrzescijanski.html
Maciek

Data:
11-01-2010 21:08

Szymański: UE milczy w sprawie agresji wobec chrześcijan

Catherine Ashton obiecała podczas dzisiejszego przesłuchania w Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego w Brukseli, że wolność religijna, jako jedno z fundamentalnych praw człowieka będzie ważnym czynnikiem relacji Unii Europejskiej z krajami trzecimi. Podczas dzisiejszego przesłuchania na stanowisko szefowej unijnej dyplomacji polski poseł do PE Konrad Szymański zarzucił UE milczenie w sprawie łamania wolności religijnej na świecie.

Wskazał, że jednym z podstawowych praw człowieka coraz częściej atakowanym na świecie jest wolność religijna. "Mamy do czynienia z coraz liczniejszymi wypadkami okrutnych, i zwykle krwawych prześladowań chrześcijan w Egipcie, w Pakistanie, w Wietnamie, Malezji, a nawet w demokratycznych Indiach. Mamy do czynienia z prawnymi ograniczeniami działalności kościołów chrześcijańskich w Rosji i na Białorusi, a także w Chinach. Unia Europejska milczy w tej sprawie i dlatego pytam, czy zamierza Pani to zmienić i postawić sprawę wolności religijnej wśród kluczowych zadań polityki zagranicznej UE?" - powiedział Szymański.

Ashton odpowiedziała, że uznaje wolność religijną za jedno z podstawowych praw człowieka oraz, że w relacjach z krajami trzecimi będzie się opierała na tej zasadzie.

"Trudno powiedzieć cokolwiek innego biorąc pod uwagę fakt, że wolność religijna jest potwierdzona w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ. Będziemy się uważnie przyglądali, czy Catherine Ashton zdoła wyciągnąć realne wnioski z tej deklaracji i faktycznie przerwie milczenie UE w sprawie prześladowania chrześcijan na świecie" - komentuje Szymański.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7442016,Szymanski__UE_milczy_w_sprawie_agresji_wobec_chrzescijan.html
Maciek

Data:
28-01-2010 15:52

Największe prześladowanie chrześcijan w historii

Obecnie mamy do czynienia z "największym w historii prześladowaniem wyznawców chrześcijaństwa" - stwierdził Markus Rode, szef niemieckiego oddziału działającej na rzecz praw chrześcijan organizacji Open Doors. - Około 100 milionów chrześcijan na świecie staje się ofiarami przemocy ze względu na swoją wiarę - stwierdził w rozmowie z gazetą "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Także amerykański politolog Jonathan Fox zwraca uwagę, że "na jedno państwo, w którym sytuacja chrześcijan się poprawia, przypadają dwa albo trzy kraje, w których się ona pogarsza". Z kolei stojący na czele frakcji chadeckiej w niemieckim Bundestagu Volker Kauder zauważa, że represje wobec chrześcijan na świecie powinny stać się "tematem europejskiej polityki zagranicznej". Oczekuje on, że rząd federalny zaprosi na rozmowy ambasadorów tych państw, w których odnotowano szczególnie intensywne ataki na wyznawców chrześcijaństwa.
Według danych Open Doors najbardziej bezlitośnie chrześcijanie są prześladowani w Korei Północnej, a także w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Somalii, na Malediwach, w Afganistanie, Jemenie, Mauretanii, Laosie i Uzbekistanie.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100125&typ=wi&id=wi13.txt
mariola

Data:
31-01-2010 22:54

Maćku, dziekujemy ci bardzo za te wstrząsające relacje. Oby nas, wolnych (na razie) od prześladowań chrześcijan, one mocno poruszyły do modlitwy i działań na rzecz zaprzestania "Neronowych" mordów i nieludzkiego traktowania tych biednych ludzi w więzieniach, nieprzypominających naszych więzień, ale klatki dla zwierząt. Módlmy się kochani bracia, którym nie jest obojętny los przesladowanych, zabijanych i więzionych braci w Chrystusie, aby ich sytuacja uległa poprawie i aby zaprzestano tego bestialstwa na Ciele Chrystusa!

"Pamietajcie o więźniach, jakbyście WSPÓŁWIĘŹNIAMI byli."Hebr.13,3
Maciek

Data:
02-02-2010 23:42

Prezydencie Obama, pomóż chrześcijanom


15-letnia chrześcijanka z Egiptu napisała list do prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy z prośbą o pomoc, w związku z prześladowaniami, jakie dotknęły jej rodzinę i współwyznawców ze strony większości muzułmańskiej. Poruszający list Diny El-Gohary, który ma zwrócić uwagę na wyjątkowo ciężki los chrześcijan w tym kraju, wywołał wielkie poruszenie wśród międzynarodowej społeczności internetowej.

"Panie prezydencie Obama, jesteśmy w Egipcie mniejszością. I jesteśmy traktowani naprawdę bardzo źle. Pan mówi, że mniejszość muzułmańska jest w USA traktowana bardzo dobrze, dlaczego więc nas nie spotyka to samo?" - pisze dziewczynka po arabsku do Baracka Obamy. "Jesteśmy uwięzieni we własnym domu, ponieważ islamscy duchowni wzywają do zamordowania mojego ojca, teraz także rząd przygotowuje dla nas nowe więzienie, tak więc będziemy uwięzieni we własnym kraju" - czytamy dalej.
Jak podkreśla Dina, silnej wiary nauczyła się od swojego ojca Mahera El-Gohary, który doświadcza niesprawiedliwości wobec chrześcijan już od 35 lat. Szykany wobec niego rozpoczęły się niemal w tym samym dniu, kiedy przyjął chrzest i został włączony do kościoła koptyjskiego. Obecnie wraz ze swoją córką żyją jak uchodźcy, co chwilę zmieniają miejsce zamieszkania, aby uniknąć śmierci z rąk muzułmanów. Wśród lokalnych społeczności rozpuszczono plotki, że są chorzy psychicznie lub opętani przez demony. Wobec Mahera wypowiedziano także fatwę, wzywając do przelania jego krwi. Taką nienawiść wśród muzułmanów wywołuje fakt, że El-Gohary jako były wyznawca Allaha nawrócił się na chrześcijaństwo. A to wszystko w kraju, którego konstytucja gwarantuje poszanowanie wolności religijnej.
Abdul Aziz Zakareya, islamski duchowny i wykładowca uniwersytecki, komentując decyzję El-Gohary'ego stwierdził, że nawróceni na chrześcijaństwo, tacy jak Maher, powinni być zabijani przez władze. To właśnie on wezwał do wypowiedzenia fatwy.
W wywiadzie, którego Maher udzieli w ubiegłym roku, stwierdził, że większość Egipcjan nie jest w stanie dostrzec nic poza islamem. - Jeśli odrzucasz islam, wstrząsasz ich przekonaniami i od razu stajesz się apostatą i niewiernym. Mogę zobaczyć w oczach muzułmanów, jak bardzo moje nawrócenie ich boli - powiedział wówczas. Jednocześnie dodał, że jest bardzo zmęczony ciągłą ucieczką, zmianami mieszkań czy kościołów, w których uczestniczy we Mszach Świętych tak, aby uniknąć śmierci.
Ponadto krajowe władze nie uznają konwersji El-Gohary na chrześcijaństwo. We wszystkich dokumentach identyfikacyjnych w rubryce "wyznanie" ma on wpisane - islam. W zeszłym roku po raz kolejny złożył w urzędzie odpowiednie dokumenty, prosząc o zmianę tegoż zapisu i o przyjęcie imienia Piotr - tego ze chrztu. Decyzja sądu była jednak odmowna, gdyż jego chrzest uznano za "nieprawomocny", stąd w świetle prawa jest on nadal muzułmaninem. Wkrótce także jego córka otrzyma dowód osobisty, i jak podkreśla, nie chce on, by miała w nim taki sam wpis. Dodaje, że jest ona chrześcijanką i jest z tego dumna.
Ojciec i córka czekają na odpowiedź amerykańskich władz. Wiadomo, że rząd USA jest poinformowany w kwestii rodziny El-Gohary. W raporcie Departamentu Stanu na temat wolności religijnej na świecie z końca 2009 roku sprawa ta jest szczegółowo opisana. Społeczność internetowa oczekiwała, że prezydent Barack Obama odniesie się do problemu w swoim orędziu. Jednak tego nie uczynił.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100129&typ=sw&id=sw22.txt
Maciek

Data:
02-02-2010 23:45

Polecam do obejrzenia materiał o sytuacji chrześcijan w Egipcie: http://free-media.pl/?p=4388
Maciek

Data:
03-02-2010 15:19

Indie: hinduiści przeciwni wizycie obserwatorów UE w Orisie

Hinduiści z Orisy próbują zablokować rozpoczynającą się dziś (02 lutego 2010) kilkudniową wizytę obserwatorów Unii Europejskiej. Delegacja ma zbadać na miejscu rozmiary zniszczeń poczynionych w czasie pogromów chrześcijan, do jakich doszło dwa lata temu w tym indyjskim stanie. Hinduiści zwrócili się już do rządu, by uniemożliwił obcokrajowcom przyjazd do Orisy. W strefie objętej zamieszkami sytuacja nie wróciła do normalności. Setki chrześcijan, którym spalono domy, nadal mieszkają na ulicy, a inni, zastraszeni, obawiają się o życie.

Reakcja hinduistów, oskarżanych o regularne prześladowanie chrześcijan, nie dziwi strony kościelnej. Według niej protestują dokładnie ci, którzy dwa lata temu uczestniczyli w zamieszkach. ?Teraz próbują ukryć swoje agresywne oblicze ? powiedział jeden z miejscowych księży. ? Zamieszki odkryły też inną sprawę. Rząd nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa ludziom. To, co wydarzyło się w Orisie, nie jest sprawą wewnętrzną Indii. Doszło bowiem do pogwałcenia praw człowieka w skali światowej?.

Źródło:http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=354081
Maciek

Data:
04-02-2010 00:19

Wszelki zainteresowanych pomoc prześladowanym chrześcijanom polecam prenumeratę Biuletyn Głosu Prześladowanych Chrześcijan. O szczegółach dowiecie się na: http://www.gpch.pl/index.php/akcje/29-informowanie/66-prenumerata

Jeżeli chciałbyś wesprzeć finansowo prześladowanych Braci i prześladowane Siostry to szczegółów dowiesz się na: http://www.gpch.pl/index.php/akcje/30-wsparcie/63-pomoz-przeladowanym

Ze swojej strony zachęcam wszystkich do szczodrości.
marek

Data:
04-02-2010 10:17

http://www.youtube.com/watch?v=YQ-EbYkdNRg&feature=player_embedded

Maciek

Data:
04-02-2010 22:50

Turkmenia: policja pomaga imamom w prześladowaniu chrześcijan

W Turkmenii trwają prześladowania chrześcijan, przede wszystkim protestantów, zbierających się na modlitwie bez zgody państwa. Agencja Forum 18 z siedzibą w Oslo, śledząca stan wolności religijnej na świecie, podała, że w ostatnich tygodniach doszło w różnych miastach tego kraju do napaści policjantów, prowadzonych przez miejscowych imamów, na zgromadzenia modlitewne protestantów.

W czasie takich akcji funkcjonariusze fotografują zebranych, następnie zabierają ich na posterunki policyjne, gdzie są oni przez wiele godzin przesłuchiwani; ponadto policjanci zabierają znalezione na miejscu Biblie i inne materiały chrześcijańskie.

Według Forum 18, w mieście Daszoguz w północno-wschodniej części Turkmenii (w pobliżu granicy z Uzbekistanem) mufti (zwierzchnik muzułmanów) tego regionu Rowszen Allaberdijew poprowadził 20 grudnia oddział policji przeciw miejscowym baptystom, należącym do wspólnoty Path of Faith (Szlak Wiary), zebranym na niedzielnej modlitwie. Agenci zrobili zdjęcia wszystkim 22 wiernym, którzy tam byli i których następnie zabrano na posterunek i wiele godzin tam przesłuchiwano oraz skonfiskowali ponad 100 egzemplarzy Pisma Świętego i innych książek chrześcijańskich. Niektórzy z zatrzymanych ze strachu podpisali zobowiązanie, że nie będą już chodzić na spotkania chrześcijańskie.

Uzasadniając te działania, władze podkreślają, że istnieje zakaz organizowania spotkań religijnych przez grupy, nie mające zezwolenia państwowego. Wielu wiernych zwraca natomiast uwagę, że pragną się podporządkować tym rozporządzeniom i składają podania o rejestrację, ale przez całe miesiące, a nieraz nawet lata nie otrzymują ani zgody, ani nawet odpowiedzi na swoje prośby. W tej sytuacji proszą jedynie, aby mogli się spotkać na wspólnej modlitwie.

28 stycznia w miejscowości Gurbansoltan-eje koło Daszoguzu policja przerwała spotkanie z okazji urodzin jednego z wiernych, które odbywało się w domu prywatnym, następnie wylegitymowała i przesłuchała wszystkich obecnych. Pastora Jurija Rozmietowa i jego matkę zabrano na komendę policji i tam przez wiele godzin ich przetrzymywano.

Forum 18 zwraca uwagę, że podobne działania podejmowano wielokrotnie również w mieście Mary w środkowej Turkmenii. Agenci tajnej policji często nachodzą i całymi godzinami przesłuchają wiernych miejscowej wspólnoty zielonoświątkowej Pace al Mondo (Pokój Światu), którzy - choć kilka razy prosili o rejestrację - dotychczas jej nie otrzymali. Policjanci naciskają na nich, aby podpisali deklaracje o wyrzeczeniu się chrześcijaństwa.

Pod koniec stycznia miejscowy pastor Ilmurad Nurlijew otrzymał bez żadnych wyjaśnień zakaz opuszczania kraju. Wyciągnięto go nawet z samolotu, którym zamierzał odlecieć za granicę.

Zajmująca ponad 488 tys. km kw. Turkmenia (lub Turkmenistan) jest postsowiecką republiką położoną w Azji Środkowej. Większość spośród ok. 5 mln jej mieszkańców wyznaje islam sunnicki. Chrześcijanie stanowią niespełna 2 procent ludności. Kościół katolicki, liczący oficjalnie nieco ponad stu wyznawców, tworzy tam od 29 września 1997 misję ,,sui iuris", którą od początku kieruje polski oblat o. Andrzej Madej.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7529506,Turkmenia__policja_pomaga_imamom_w_przesladowaniu.html
Maciek

Data:
09-02-2010 11:10

Europoseł Szymański: chrześcijanie najbardziej przesladowaną społecznością na świecie

,,Chrześcijanie są dziś najczęściej prześladowaną społecznością na świecie" - powiedział KAI europoseł Konrad Szymański. Parlament Europejski w przyjętej przytłaczającą większością głosów rezolucji wyraził zaniepokojenie atakami na chrześcijan 21 stycznia podczas sesji na temat łamania praw człowieka na świecie. PE w Strasburgu zajął się sprawą zamieszek antychrześcijańskich w Malezji i zabójstw na tle religijnym, do jakich doszło w Egipcie.

,,Chrześcijanie dzisiaj są najczęściej atakowaną społecznością religijną i świat zaskakująco milczy w tej sprawie - zwrócił uwagę poseł Parlamentu Europejskiego Konrad Szymański. - Wydaje się, że jest to temat niemodny. Robimy wszystko, aby świat zachodni, Unia Europejska, ONZ odważniej upominali się o los tych ludzi, ponieważ jeżeli nie będziemy alarmowali, to gdzieś w ukryciu, w ciszy, poza uwagą opinii światowej, będą dokonywały się krwawe zdarzenia.

Dlatego państwa i organizacje międzynarodowe powinny, chroniąc prawa człowieka, muszą odważniej stawać w obronie chrześcijan - dodał poseł Szymański. - My, będąc w sytuacji niezwykle komfortowej w świecie zachodnim mamy prawo i obowiązek upominania się o to, by wszystkie nasze środki, wszystkie dostępne środki, również politycznego nacisku były używane w momencie kiedy widzimy, że poszczególne rządy lekceważą tą sprawę - uważa europoseł.

Co roku ponad 170 tys. chrześcijan pada ofiarą prześladowań. Problem prześladowań dotyczy też chrześcijan w Wietnamie, Indiach, Chinach i w większości państw muzułmańskich, ostatnio szczególnie w Pakistanie i w Turcji.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,7541604,Europosel_Szymanski__chrzescijanie_najbardziej_przesladowana.html
Maciek

Data:
18-02-2010 15:30

W Iraku giną chrześcijanie


Krew chrześcijan znów popłynęła w Mosulu. Tylko w ostatnich kilku dniach zginęło trzech wyznawców Chrystusa, dwóch zostało rannych, a jeden został uprowadzony. Wspólnoty chrześcijańskie w tym mieście prześladowane są przez uzbrojone gangi, a rząd nie robi nic, aby powstrzymać ataki.

Nasilenie ataków na chrześcijan wiąże się z rozpoczętą właśnie kampanią przed wyborami do parlamentu (7 marca). Wczoraj rano w Mosulu ostrzelano dwóch studentów chrześcijańskich, udających się na zajęcia. Jeden z nich zginął, drugi został ranny. W poniedziałek natomiast zamordowano kupca - katolika obrządku syryjskiego, w niedzielę sprzedawcę - katolika obrządku chaldejskiego. Raniono też jego brata. Z kolei 13 bm. gang porwał chrześcijanina Sabaha Al Dahhana. Porywacze zażądali za niego wysokiego okupu.
Jak podaje agencja AsiaNews, za prześladowaniami chrześcijan w większości stoją lokalne gangi, ale mają one także tło polityczne. Chrześcijanie żyją w panice i próbują opuszczać miasto. Świadkowie prześladowań zwracają uwagę, że przestępcy nie są kryminalistami, ale wykonują plany polityczne. Chodzi o zastraszenie wspólnoty chrześcijan. Jak podkreślił w rozmowie z agencją AFP diakon Kościoła syryjskiego Hazem Girgis, w Iraku zawsze przed wyborami dochodzi do ataków na chrześcijan. Zamachowcom chodzi o "oczyszczenie" Mosulu z chrześcijan, a siły porządkowe nie są w stanie albo nie chcą zapewnić im bezpieczeństwa. Chrześcijanie będą interweniować, aby rząd przerwał falę prześladowań. Pomóc w tym może ekumeniczna rada zwierzchników religijnych, która powstała właśnie w Iraku. Ma ona być wspólnym głosem chrześcijan tego kraju.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100217&typ=wi&id=wi12.txt
Maciek

Data:
24-02-2010 13:17

Chrystus wyszydzany w elementarzu


Chrystus trzymający w jednej ręce piwo, w drugiej papierosa - taki bluźnierczy wizerunek znajdują indyjskie dzieci ze szkół podstawowych w swoich elementarzach. Pod obrazkiem znalazł się podpis "idol". Zdecydowane protesty chrześcijan zaowocowały wycofaniem książki ze sprzedaży, ale też naraziły ich na silną falę ataków. Płoną świątynie chrześcijańskie.

W indyjskim stanie Meghalaya, w którym blisko 70 proc. ludności stanowią chrześcijanie, setki osób publicznie wyraża oburzenie z powodu publikacji wyszydzającej Chrystusa i Jego wyznawców.
Elementarz wprowadziło na rynek wydawnictwo Skyline Publications. - Jesteśmy głęboko wstrząśnięci obojętnością wydawcy. Jak można okazywać tak całkowity brak szacunku dla religii? - podkreśla ks. abp Dominic Jala z diecezji Shillong w północno-wschodnich Indiach. - Wystarczy pomyśleć, jak może to wpłynąć na rozwój uczniów w tym wieku - dodaje.
Dzieci, które mają nauczyć się pisania litery "i", pod hasłem "idol" znajdują sprofanowany wizerunek Pana Jezusa - z piwem i papierosem. Kiedy zauważyły to pracujące w szkole zakonnice ze Zgromadzenia Matki Bożej w mieście Shillong, natychmiast poinformowały władze o tym skandalu.
Kościół katolicki w Indiach zakazał korzystania w swoich placówkach edukacyjnych nie tylko z haniebnego elementarza, ale także ze wszystkich książek wydawnictwa z New Delhi.
- Zwróciliśmy się do katolickich szkół w Indiach o wycofanie książek i wezwaliśmy do bojkotu wszystkich pozycji Skyline Publications. Zamieszczenie takiego obrazka jest czymś niedopuszczalnym i gwałci wszelkie zasady szacunku i dialogu - podkreślił o. Babu Joseph, rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Indii. - Jezus Chrystus jest w centrum wiary chrześcijańskiej i życia chrześcijańskiego. Próba wyszydzenia Jego wizerunku jest wykroczeniem i stoi w sprzeczności z duchem tolerancji religijnej w Indiach - dodał o. Joseph cytowany przez agencję Fides.
Do protestu katolików przyłączyli się także lokalny rząd oraz protestanci. Domagają się od wydawcy przeprosin i wycofania całego nakładu. Ampareen Lyngdoh, minister edukacji w stanie Meghalaya, zadeklarował pilne podjęcie kroków prawnych wobec wydawcy. - Podręcznik miał uczyć dzieci patrzenia na Chrystusa z czcią, a zamiast tego szokuje - podkreślił Lyngdoh.
Władze stanowe zdecydowały już o konfiskacie podręczników, które trafiły do szkół prywatnych w stolicy stanu Meghalaya. Śledztwo w tej sprawie wszczęła policja, gdyż na Skyline Publications ciąży zarzut obrazy uczuć religijnych. W efekcie samo wydawnictwo zapewniło, że wycofuje podręcznik ze sprzedaży.

Chrześcijanie na celowniku
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Niektóre indyjskie media zaangażowały się w rozpowszechnianie sprofanowanego wizerunku Chrystusa, a w ślad za tym nasiliły się protesty chrześcijan. W stanie Pendżab w północno-zachodnich Indiach, gdzie w ostatnich miesiącach dochodziło do krwawych ataków na katolików, na ulicach miasta Jalandhar pokazywany był obraz powiększony do rozmiarów plakatu. Natychmiast pojawiły się apele do władz, by nakazały jego usunięcie. Do starć doszło w mieście Batala w dystrykcie Gurdaspur, kiedy kilku młodych chrześcijan usiłowało usunąć te same plakaty porozklejane na zdominowanym przez hinduskich kupców rynku. Chrześcijanie zostali zaatakowani przez grupę hinduskich ekstremistów, którzy z zapałem godnym lepszej sprawy usiłowali nie dopuścić do zdjęcia plakatów. W ciągu kilku godzin zamieszki ogarnęły całe miasto. Liderzy ruchów ekstremistycznych "Bajrang Dal" i "Shiv Sena" wyszli uzbrojeni na ulice, podżegając do przemocy przeciwko chrześcijanom. W wyniku ataków podpalono dwa kościoły protestanckie, pracujący w nich pastorzy zostali pobici, a ich domy splądrowano. Według serwisu Asia News, podpalono także najstarszy i najbardziej znany w mieście budynek należący do wspólnoty chrześcijańskiej - zbór Armii Zbawienia. Dokonały tego hinduistyczne bojówki, które krążyły po ulicach i demolowały również sklepy stanowiące własność chrześcijan. Władze Pendżabu, obawiając się powtórki z masakry w stanie Orisa, wprowadziły godzinę policyjną i nakazują chrześcijanom - dla ich bezpieczeństwa - pozostanie w domach. Jednak sytuacja się zaognia - zwłaszcza po tym, jak policja aresztowała kilku chrześcijan, oskarżając właśnie ich o "udział w zamieszkach". Natomiast żadnych konsekwencji nie wyciągnięto do tej pory wobec hinduskich ekstremistów nawołujących do przemocy.
Indie od września 2008 r. są areną bestialskich prześladowań chrześcijan. Zginęły już setki wyznawców Chrystusa, a tysiące innych - w obawie przed kolejnymi atakami - zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów.

Źródło:http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100224&typ=sw&id=sw02.txt
mariola

Data:
24-02-2010 19:36

Maciek, to okropne, te szyderstwa i te zbrodnie. jakże musimy być wdzięczni, że możemy bez przeszkód się spotykać i czytać Słowo Boże. Nikt nas nie zmusza do opowiedzenia się po stronie Chrystusa. A tak mało w nas wdzięczności.

Dziękujemy Panie Jezu za spokój w naszym kraju, a dopomóż naszym kochanym braciom na całym świecie, którzy przelewają swoją krew na świadectwo dla Ciebie.
Maciek

Data:
01-03-2010 13:15

Chrześcijanie najbardziej prześladowaną wspólnotą religijną

Malezja, Nigeria, Iran, Pakistan czy Afganistan ? to kilka przykładów państw, w których są prześladowani chrześcijanie. Dlatego dzisiaj [28 marca 2010 - Maciek] po raz pierwszy Kościół ewangelicki przypomina o ich sytuacji na całym świecie.

?Chrześcijanie są najczęściej prześladowaną wspólnotą religijną? ? obwieszcza niemiecki Kościół ewangelicki. Dlatego dzień 28 lutego proklamował Dniem Prześladowań Chrześcijan. Parafie ewangelickie informują dzisiaj na nabożeństwach o prześladowaniach chrześcijan w Iraku. Niespełna rok temu Niemcy rozpoczęli przyjmowanie 2500 uchodźców irackich w ramach ?Programu Przesiedlania?.

Większość z nich jest chrześcijanami, jak Adel Toma. Adel przyjechał z rodziną kilka tygodni temu do obozu przejściowego dla uchodźców we Friedlandzie niedaleko Getyngi. ?Mój syn padł ofiarą ataku na ulicy i doznał ciężkich obrażeń. Próbowano go nawet porwać. Miałem w Bagdadzie warsztat samochodowy, i tam obrzucano mnie, jako chrześcijanina, obelgami i grożono mi. Znajomi chrześcijanie, którzy mieszkali w sąsiedztwie, zostali zamordowani?- opowiada irański uchodźca.

Ucieczka przed prześladowaniami

Kiedy zagrożono wysadzeniem w powietrze jego domu, sprzedał wszystko i uciekł z rodziną do Syrii. Tam, tak jak w Jordanii żyją setki tysięcy uciekinierów. Adel należy do grupy szczęśliwców, którym udało się wyjechać do Europy. Unia Europejska postanowiła w ubiegłym roku przyjąć 10 tys. uciekinierów z Iranu. ?Na to naciskał także Kościół? ? przypomina bp Martin Schindehütte odpowiedzialny w niemieckim Kościele ewangelickim za kontakty zagraniczne.

W Iraku żyło kiedyś 1,2 mln chrześcijan. Ich liczba zmniejszyła się o połowę. Także w wielu innych państwach islamskich chrześcijanie są prześladowani. Uciekają do innych krajów, ponieważ nie mają perspektyw życiowych, nie są w stanie stworzyć dla siebie i swych rodzin podstaw egzystencji. W Turcji na przykład 100 lat temu 25 procent społeczeństwa stanowili chrześcijanie, dzisiaj zaledwie 0,2 procent.

Dzień Prześladowanych Chrześcijan

Proklamując Dzień Prześladowanych Chrześcijan Kościół ewangelicki w Niemczech stawia kropkę nad ?i?. Żaden z krajów, jak Turcja, Egipt czy Indonezja, które są politycznymi partnerami Zachodu, nie zechcą na pewno być krytykowane, jako ?prześladowcy chrześcijan?. Ale prześladowania te przybierają na sile na całym świecie ? zaznacza bp Martin Schindehütte.

? Nadszedł czas, żeby publicznie zająć w tej sprawie jasne stanowisko i zamanifestować z determinacją nas stosunek do prześladowań religijnych. Oczywiście nie znaczy to, że dotychczas nikt z nas w Kościele ewangelickim nie interesował się tymi prześladowaniami. To był w ostatnich latach jeden z naszych czołowych tematów?.

To, że tylko niemieccy protestanci bez katolików obchodzić będą dzisiaj Dzień Prześladowanych Chrześcijan, ma przyczyny czysto organizacyjne ? zapewnia biskup. ?Niełatwo nam było zorganizować się i zegrać nawet w łonie naszego kościoła.?

Ucieczka ostatnią szansą

Protestanci chcą pomóc prześladowanym chrześcijanom w ich krajach pochodzenia. Ucieczka powinna być dla nich ostatnią z możliwości - zaznacza bp Schindehütte. Adel Toma podziela tę opinię. Także on został w Bagdadzie tak długo, jak to było możliwe:

?Tam się przecież urodziłem, tam jest moja ojczyzna. Opuszczałem Bagdad z ciężkim sercem. Kiedyś tam bardzo dobrze mi się powodziło?.

Ironia historii: akurat prezydenta USA George Busha, który próbował uzasadnić krucjatę przeciwko Saddamowi Husseinowi i terroryzmowi w Iraku chrześcijańskimi wartościami, iraccy chrześcijanie winią za prześladowania. ?Za czasów Saddama wiodło nam się lepiej. Kiedyś było nie do pomyślenia, żeby nas napadać na ulicy. Mogliśmy chodzić do kościoła. Za czasów Saddama najbardziej napiętnowani byli Kurdowie i Turkmeni, ale nie chrześcijanie?.

Źródło: http://www.dw-world.de/dw/article/0,,5298517,00.html
Maciek

Data:
10-03-2010 16:10

Kolejna rzeź chrześcijan w pobliżu Jos Drukuj Email

7 marca po północy muzułmańscy pasterze z plemienia Fulani zaatakowali trzy zamieszkane przez chrześcijan wioski w pobliżu miasta Jos. Jak powiedziała jedna z ocalałych z pogromu osób: "W środku nocy obudziły nas odgłosy wystrzałów i zanim dowiedzieliśmy się, co się dzieje, nasze domy stanęły w ogniu, a oni zaczęli siec ludzi". Według innych świadków rzezi, napastnicy krzyczeli "Allach Akbar", wdzierali się do domów i zabijali ludzi, w tym kobiety i dzieci, przy pomocy noży i maczet. W pogromie zginęło około 500 mieszkańców wiosek Dogo Nahawa, Zot i Rastat. Spłonęło też około 75 domów.

Źródło:http://radiopielgrzym.pl/Kolejna-rzez-chrzescijan-w-poblizu-Jos.html
Maciek

Data:
13-03-2010 22:32

Religijne starcia w Egipcie. Dziesiątki rannych

Muzułmanie zaatakowali w weekend ośrodek koptyjski i spalili kilka domów należących do chrześcijańskich Koptów w północno-zachodnim Egipcie. Ranne zostały 23 osoby. Miejscowy biskup utrzymuje, że do ataku podżegał radykalny muzułmański kaznodzieja.

Zamieszki zaczęły się w piątek, gdy grupa młodych mężczyzn obrzuciła kamieniami ośrodek kościelny w Mersa-Matruh na wybrzeżu śródziemnomorskim. Następnie ataki przeniosły się na pobliskie domy i samochody, które zostały zniszczone.

Koptowie, którzy stanowią ośmiomilionową grupę chrześcijańską w 80-milionowym Egipcie, generalnie żyją w pokoju z muzułmanami, lecz niekiedy padają ofiarą przemocy z ich strony. Obrońcy praw człowieka mówią, że ataki na Koptów stają się coraz częstsze, co pokazuje, że rząd w Kairze nie jest w stanie uporać się z napięciami na tle religijnym w społeczeństwie, w którym radykalizm religijny przybiera na sile.

Szef miejscowej policji Hussein Fekry powiedział w sobotę egipskiej telewizji, że starcia nie były ostre, a wywołała je budowa ogrodzenia wokół ośrodka społeczności koptyjskiej.

Koptyjski biskup, ojciec Bejemy jest zdania, że napastnicy zastosowali się do piątkowego kazania w pobliskim meczecie, w którym nawoływano do dżihadu, czyli świętej wojny z niewiernymi.

- Jeśli ogrodzenie stanowi rzeczywisty problem, to jestem gotów je usunąć - powiedział duchowny, który jednocześnie wyraził obawę, że sytuacja może być znacznie poważniejsza i dopiero czas pokaże, jak jest naprawdę.

Przedstawiciel policji powiedział, że aresztowano 20 muzułmanów i chrześcijan podejrzanych o udział w zamieszkach.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7658669,Religijne_starcia_w_Egipcie__Dziesiatki_rannych.html
MARIA

Data:
21-03-2010 15:12

"Międzynarodowa organizacja Voice of the Martyrs na pierwszym miejscu krajów, w których prześladuje się chrześcijan, wymienia Koreę Północną. W obozach koncentracyjnych, według szacunków organizacji, przebywa tam nawet około 50 tysięcy chrześcijan. W kraju tym nie mogą również swobodnie pracować księża katoliccy ani pastorzy z kościołów protestanckich."

- http://wiadomosci.wp.pl/gid,12058168,title,Masakra-chrzescijan-w-Nigerii,gpage,9,img,12058436,galeria.html


"Ponad sto milionówwierzacych w Chrystusa na jednej-piatej czesci globu cierpi przesladowania z powodu swojej religii.

Jedna z takich osób był australijski misjonarz Graham Stewart Staines, który pracował przez wiele lat w Indiach. Został spalony zywcem wraz ze swoimi dwoma synami w stanie Orissa.
Był baptysta, który poswiecił swoje zycie tredowatym. Przestepcy pochwycili go
w samochodzie, kiedy jego synowie - siedmio i dziesiecioletni - jeszcze spali - i podłozyli ogien.
Jego zona Gladyshas otwarcie przebaczyła mordercom: "Jestem daleka od karania osób,
które były odpowiedzialne za smierc mojego meza i moich dwojga dzieci. Ale mam nadzieje i tego własnie pragne, aby zaczeli załowac i zmienili sie..."

Kazdy z przesladowanych chrzescijan ma te same obawy, które mielibysmy i my - kazdy z nich ma własne plany i marzenia, które sa brutalnie niszczone. A jednak ich miłosc do Boga jest silniejsza od pragnien posiadania ziemskich dóbr, ich wiara w Boga okazuje sie wazniejsza i prawdziwsza ni, wszystko, czego doswiadczyli. Mozemy byc dumni z takich sióstr i braci!"

- fragm. z listu do Europy

Kochani! Na co dzien myslimy o naszych problemach, o tym jak mamy w zyciu pod tzw.gorke i smiemy uzalac sie nad soba i wlasnym zyciem.Dopiero kiedy czytajac takie historie i patrzac na tego typu zdjecia , uswiadamiamy sobie jak wielkie szczescie mamy. Nie zyjemy w strachu i leku kazdego dnia o wlasne zycie i zycie naszych bliskich...nie cierpimy glodu , upokorzen.
Mi dzis jest wstyd za sama siebie...tak czesto zdarza sie zapominac o wdziecznosci ,jaka na co dzien powinnam okazywac za to co posiadam...

Modlmy sie wszyscy o naszych Braci i Siostry,ktorzy sa przeciez tacy sami jak my, a tak bardzo cierpia...
Dzisiejszy swiat zwariowal , ja myslac o tym wszytskim nie potrafie sobie uzmyslowic tego co ma miejsce w naszym owczesnym swiecie.To tak bardzo boli!
Dopoki nie czytamy i nie widzimy jak to w rzeczywistosci wyglada, nie zdajemy sobie zupelnie z tego sprawy. Dlatego Kochani rozsylajmy tego typu wiadomosci do wszytskich ludzi, nie milczmy! Nie zapominajmy o tym co tak wazne, co tak istotne!!!
Od dzis i ja przylaczam sie do goracej modlitwy o wszytskich Chrzesijan,ktorzy nie maja prawa wyboru, zyja w cierpieniu, glodzie i ponizenizeniu...
Modlmy sie aby Bog dodal im sil! Modlmy sie rowniez o Nas samych , abysmy stali sie bardziej godnymi milosci dziecmi naszego Pana!
Dziekuje Wam ,ze jestescie.
Dziekuje, ze moglam tutaj podzielic sie moimi myslami i przylaczyc sie do wspolnej modlitwy ...

Maciek

Data:
24-03-2010 08:21

Pakistan. Chrześcijanka zgwałcona, jej mąż spalony

W Pakistanie miał miejsce kolejny akt terroru wobec chrześcijan. Jego ofiarą stało się chrześcijańskie małżeństwo, które odmówiło przejścia na islam.
Do tragedii doszło w Rawalpindi bliźniaczym mieście stołecznym Pakistanu. Chrześcijańskie małżeństwo od dłuższego czasu było nękane groźbami ze strony swego pracodawcy, który żądał od nich porzucenia chrześcijaństwa i przejścia na islam.

Stanowcze odmowy doprowadziły do podpalenia chrześcijanina przez podburzony tłum oraz gwałtu na jego żonie. Mężczyzna przebywa obecnie w szpitali z 80 proc. poparzeniami i lekarze uznają jego stan za krytyczny. Władze zapowiedziały śledztwo i pociągnięcie winnych do odpowiedzialności.

To nie pierwszy przypadek przemocy użytej wobec chrześcijan w Pakistanie. W ubiegłym roku doszło do pogromów w pakistańskim stanie Pendżab. Radykałowie islamscy oskarżyli wówczas grupę miejscowych chrześcijan o zbezczeszczenie Koranu. Obrońcy praw człowieka twierdzą, iż zarzut był sfingowany i wykorzystany wyłącznie do użycia przemocy w celu zastraszenia wspólnoty chrześcijańskiej.

Chrześcijanie byli w ubiegłym roku atakowani w Pakistanie siedmiokrotnie. Kraj ten jest republiką islamską, w której muzułmanie stanowią większość. Wspólnota chrześcijańska liczy w Pakistanie niecałe trzy miliony wiernych.

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pracodawca_zazadal_od_chrzescijan_przejscia_na_islam_130607.html
Maciek

Data:
24-03-2010 08:38

Podpalony pakistański chrześcijanin Arshed Masih zmarł w szpitalu w Rawalpindi pod Islamabadem.
Proszę o modlitwę za jego żonę, która została zgwałcona na oczach trójki dzieci. Proszę również o modlitwę o dzieci. Niech Bóg pobłogosławi i wzmocni tą rodzinę.

Nie wiem jak wy ale ja chciałbym pomóc tej kobiecie i dzieciom finansowo i zastanawiam się jak to zrobić. w końcu: "Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem i Ojcem jest to: nieść pomoc sierotom i wdowom w ich niedoli i zachować siebie nie splamionym przez świat" (Jak. 1:27)
Maciek

Data:
06-04-2010 21:29

Święta wojna

Trwa wojna. Okrutna i bezwzględna. Codziennie pochłania ofiary. Jednak doniesienia z jej frontów bardzo rzadko pojawiają na się w czołówkach prasowych, czy też w głównych wydaniach serwisów informacyjnych. Ofiarami tej wojny niewiele interesują się obrońcy praw człowieka. Jednak najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że krewni ofiar, którzy mieszkają z dala od linii frontu, wydają się być nad wyraz obojętni i bierni wobec cierpień swych bliskich. To naprawdę dziwna wojna.

Więcej na: http://www.radiopielgrzym.pl/wita-wojna.html
Maciek

Data:
07-04-2010 10:20

sposoby zabijania chrześcijan nie różnią się dzisiaj zbytnio od stosowanych w przeszłości. W Sudanie, Etiopii, Ugandzie także i dziś krzyżuje się ludzi. W Pakistanie i Indiach robi się z chrześcijańskich dzieci żywe pochodnie. W Korei Północnej prowadzi się biologiczne eksperymenty na katolikach i protestantach. W Iraku, Afganistanie i Indonezji odcina się im głowy, w Nigerii masakruje się dzieci i kobiety maczetami, rozpruwa ciężarne. Każdego roku 250 mln chrześcijan cierpi krwawe prześladowania w ponad 75 krajach (począwszy od dyskryminacji na polu administracyjnym, w pracy, wśród sąsiadów, po pobicia, gwałty, tortury i śmierć włącznie), co stanowi jedną trzecią wszystkich państw naszego globu. Panorama prześladowań wydaje się nie mieć granic. Można powiedzieć, że istnieją cztery jej główne źródła: wojujący islam, który jest obecny nie tylko w krajach arabskich, ale też w Pakistanie, Indonezji, Nigerii, na Malediwach, Malezji czy Bangladeszu; totalitaryzmy komunistyczne obecne w Chińskiej Republice Ludowej, Laosie czy Wietnamie oraz wszelkie dyktatury, jak te w Zimbabwe i Birmie; fundamentalizm hinduistyczny, w takich krajach jak Indie, Nepal oraz buddyjski na Sri Lance i Bhutanie.

Źródło:http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/echo-13-2010-przesladowania.html
Maciek

Data:
09-04-2010 23:21

W Sejmie zaprezentowano raport nt. prześladowań chrześcijan

Ponad 40 polskich parlamentarzystów miało wczoraj okazję zapoznać się z raportem nt. prześladowań chrześcijan na świecie. Inicjatorami spotkania w gmachu Sejmu, w którym wziął udział również bp Zbigniew Kiernikowski, byli posłowie związani z Katolickim Radiem Podlasie oraz sekcja polska organizacji ?Pomoc Kościołowi w Potrzebie?.

?Rocznie 170 tys. chrześcijan ginie za wiarę ? powiedział dyrektor ?Pomocy Kościołowi w Potrzebie?. ? Często ta prawda jest przemilczana. Tam, gdzie chrześcijanie są mniejszością borykają się z naprawdę potężnymi problemami. Jako przykład drastyczny przypomnijmy sytuację w Arabii Saudyjskiej, gdzie nie ma żadnego symbolu religijnego, żadnego Kościoła, przypomnijmy Chiny, Koreę, Wietnam. To są kraje, gdzie dzisiaj mamy bardzo poważne problemy i gdzie Kościół katolicki stara się jak może ulżyć doli ludzi wierzących, którzy tam żyją? ? dodał ks. Waldemar Cisło.

Podczas spotkania zapowiedział on, że tegoroczny Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, obchodzony w drugą niedzielę listopada, poświęcony będzie Irakowi.

Źródło: http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=32544&s=opoka
marek

Data:
17-04-2010 08:22

Wczoraj skrajni buddysci spalili w Indiach 20 kościołów. Dziś planują atak na prowincje Olisabang . Chcą zabić 200 misjonarzy i zniszczyc ich placówki.
PILNIE , potrzeba modlitwy za naszych braci w wierze , którzy własnie teraz chowaja sie po wioskach.
Módlcie sie gorąco o chrześcijan!
ardi

Data:
18-04-2010 11:37

Nie ma nawet takiej prowincji w Indiach!! ta wiadomosc jest falszywa, nawet jest to napisane w internecie. Kochani! zanim zamiescice jakas wiadomosc tego typu w Internecie, prosze sprawdzcie, czy moze nie jest falszywa i zmyslona .
marek

Data:
18-04-2010 22:12

ardi-sprawdziłem to co napisałeś, masz racje to jest fałszywa wiadomośc.
Przepraszam Wszystkich, ale ja też dostałem taką wiadomośc od syna pastora i uwierzyłem mu.
Pozdrawiam
Moderator

Data:
19-04-2010 22:17

Być może ta wiadomość nie jest sprawdzona i prawdziwa, ale fakt prześladowania Chrześcijan w Indiach jest niepodważalny.
Pamiętajmy o naszych siostrach i braciach, którzy mieszkają w Indiach. Wierzymy przecież, że jesteśmy jednym Kościołem - i mamy przywilej wspierać naszymi modlitwami innych wierzących. Zachęcamy do tego nie tylko z okazji tego typu akcji sms-owych...


mariola

Data:
21-04-2010 18:57

Przepraszam, że coś dodam od siebie. Ja już się nauczyłam, ze tak nagłych i pilnych smsów nie przesyłam dalej. Juz nieraz były takie i był to chwyt. Musimy sie nauczyć, zeby nie powielać tego typu rzeczy, tylko przyjmowac na spokojnie, rozwazyć i zastanowić się nad prawdopodobieństwem. Niestety wielu z naiwności i szczerości chrześcijan korzysta, co jest smutne.
ewa

Data:
09-05-2010 04:28

..dlaczego to jest dla was dziwne,ze przesladuja chrzescijan?, przeciez my biali przesladujemy muslimanow,....zapytacie jak? a juz samym tym ze zgadzacie sie na wojne,niesprawiedliwa wojne.Tyle ludzi,niewinnych dzieci tam ginie a my tu ...zachowujemy sie jakbysmy nic nie wiedzieli....i zdumiewa nas ...ta niechec do bialego czlowieka...no dziwne...dziwne...
Maciek

Data:
15-06-2010 22:38

Filipiny: znów chrześcijanie ofiarami

Działający na południu Filipin islamscy rebelianci bestialsko zamordowali trzech chrześcijan. Do wydarzenia doszło 11 czerwca na wyspie Basilan, gdzie działa ugrupowanie zbrojne Abu Sajefa związane z międzynarodową islamską siatką terrorystyczną. Trzej mężczyźni zbierali drewno w pobliżu miejscowości Maluso, gdy zostali zaskoczeni przez rebeliantów. Chrześcijan porwano, a następnie ścięto. Filipińskie wojsko odnalazło głowy ofiar; trwa poszukiwanie reszty ciał.

Incydent zbiegł się z obchodzonym na Filipinach dniem niepodległości. ?Śmierć tych trzech parafian uczyniła gorzkim i przykrym to święto ? stwierdził miejscowy biskup Martin Jumoad. ? Nie mamy tu wolności?. Podobne wydarzenie z porwaniem i ścięciem trzech osób miało na Basilanie miejsce również przed tygodniem.

Źródło: http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=400377
Maciek

Data:
15-06-2010 22:40


Indie: chrześcijanie znów ofiarą ataków w Orisie
KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA
2010-06-14, ostatnia aktualizacja 2010-06-14 18:20
Indyjski stan Orisa ponownie staje się areną przemocy względem wyznawców Chrystusa. W ostatnich dniach doszło tam do kilku ataków na chrześcijan.

8 czerwca w okręgu Nuapada grupa sześciu hinduistów zaatakowała 19-letniego chrześcijanina, Bhakta Bivara. Ekstremiści pobili go i zaciągnęli do swojej świątyni, by poddać go rekonwersji na hinduizm. Następnie zdemolowali jego dom i spalili znalezione w nim cztery Biblie. Celem napastników byli również rodzice Bivara, którzy dzięki nieobecności w domu uniknęli agresji. Świadkowie twierdzą, że ekstremiści mieli na celu wymordowanie całej rodziny chrześcijańskiej. Zadowolili się jednak torturowaniem i poniżeniem syna. Policja interweniowała drugiego dnia. Na krótko aresztowano pięciu sprawców. Będą odpowiadać z wolnej stopy. Wszyscy są dwudziestolatkami.

Do drugiego epizodu antychrześcijańskiego doszło 9 czerwca w okręgu Deogarh. Fundamentaliści zaatakowali małżeństwo dalitów, które przyjęło wiarę w Chrystusa. Pobito również trzech gości, którzy wzięli udział w uroczystościach dziękczynnych za uzdrowienie chorego dziecka. Tym razem nie wezwano policji, a uczestnicy zdecydowali się nie ścigać sprawców.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,8013626,Indie__chrzescijanie_znow_ofiara_atakow_w_Orisie.html

Maciek

Data:
09-07-2010 15:16

Koreańczyk zamordowany przez komunistów za posiadanie Biblii

Północnokoreański ewangelik, 50-letni Son Jong-nam zmarł w wyniku okrutnych tortur w więzieniu w Phenianie, ponieważ znaleziono przy nim Pismo Święte.

Son Jong-nam przepracował przez 10 lat w służbie ochrony prezydenta. Dosłużył się stopnia starszego sierżanta. W 1997 jego żona, będąca w ósmym miesiącu ciąży, została aresztowana za to, że obarczyła dyktatora Kim Dzong-ila odpowiedzialnością za katastrofalny głód, który dotknął cały kraj. Podczas przesłuchań bito ją po brzuchu, powodując poronienie. Rozczarowany i przerażony Son i jego rodzina zdołali uciec w 1998 r. do Chin, gdzie po 7 miesiącach jego żona zmarła. On sam zetknął się tam ze wspólnotą protestancką, która pomogła mu przeżyć tragedię. Nawrócił się wówczas i postanowił poświęcić się całkowicie ewangelizacji swej ojczyzny.

Po kilku latach nauki i odpowiednim przeszkoleniu powrócił do Korei Północnej z 20 egzemplarzami Biblii i innymi materiałami religijnymi. Niemal natychmiast jednak został schwytany i ? jak opowiada jego brat ? osadzony w obozie karnym. Torturowano go tam, musiał ?wyznawać? swoje winy i zginął w listopadzie 2008. Son Jung-hun dowiedział się o jego śmierci dopiero kilka tygodni temu od innego dysydenta. ?Sądzę, że religia odmieniła zupełnie jego życie. Marzył o otwarciu wolnego Kościoła w Phenianie, gdzie mógłby głosić Ewangelię? ? wspominał męczennika jego młodszy brat.

Komunistyczna Korea Północna formalnie zapewnia wolność religijną swym mieszkańcom, w rzeczywistości jednak stosuje okrutne prześladowania ludzi każdej wiary. Dotyczy to zwłaszcza chrześcijan, gdyż władze uważają ich za wyznawców religii ?zachodniej?, kojarzonej w znacznym stopniu ze Stanami Zjednoczonymi. W całym kraju zezwala się jedynie na kult ?Ukochanego Wodza?, dyktatora Kim Dzong-ila i jego ojca ? ?Wieczystego Przewodniczącego?, Kim Ir-sena.

W stolicy kraju ? Phenianie istnieją trzy świątynie: dwie protestanckie i katolicka, nie ma tam jednak duchowieństwa. Wielu analityków uważa, że budynki te stanowią jedynie makiety dla ?zamydlenia oczu? tych nielicznych turystów, którzy odwiedzają miasto.

Źródło: http://ekai.pl/wydarzenia/x30921/koreanczyk-zamordowany-przez-komunistow-za-posiadanie-biblii/
Maciek

Data:
10-07-2010 09:38

Islamskie bojówki nękają chrześcijan

Muzułmańscy duchowni powołali w Indonezji oddziały milicji przeznaczone do zapobiegania nawróceniom na chrześcijaństwo. Bojówki miałyby śledzić i ścigać osoby, które próbują ewangelizować.

"Olbrzymi plakat przedstawiający młodego chrześcijanina z okularami na nosie, na tle meczetu, z zaciskającą się na jego szyi pętlą i podpisem: 'Ten człowiek zasługuje na karę śmierci', sukcesywnie zamykane kościoły. Islamska milicja do ścigania nawróconych na chrześcijaństwo rozpoczyna swój pierwszy dzień treningu" - tak codzienne życie w Indonezji opisuje dziennik "The Jakarta Post". Mimo że do wszystkich tych wydarzeń dochodzi zaledwie 10 km od stolicy kraju i trafiają one na czołówki lokalnych gazet oraz są głównym tematem niemal wszystkich portali społecznościowych, to jednak nie zajmują uwagi przedstawicieli najwyższych władz.
- Dokładnie widać, że jest to zagrożenie dla demokracji - tłumaczy to zjawisko analityk Arbi Sanit. Jak zauważa, liderzy krajowych władz rzadko kiedy odnoszą się do kwestii, które mogą w negatywnym świetle stawiać religię islamską. Dzieje się tak dlatego, że ich władza opiera się w dużym stopniu na poparciu ugrupowań islamskich. Także największe partie w obecnym parlamencie są partiami o podłożu muzułmańskim. - Zdobycie popularności i poparcia jest dla nich ważniejsze niż wywieranie nacisku i ściganie tych, którzy w ewidentny sposób łamią prawo - dodaje Sanit.
Według konstytucji, Indonezja jest formalnie krajem świeckim z dużym odsetkiem muzułmanów. Państwo szczyci się długą tradycją tolerancji religijnej. To się jednak zmienia. Coraz większy wpływ na życie publiczne zyskują radykalne ugrupowania islamskie. Do takich należy przede wszystkim Islamski Front Obrońców (FPI) słynący nie tylko z prześladowania chrześcijan, ale także niszczenia miejsc kultu oraz ataków przy pomocy kijów bambusowych i kamieni na przedstawicieli innych wyznań. Obecnie jego głównym celem stali się wyznawcy Chrystusa z miejscowości Bekasi, przedmieścia Dżakarty. Jest to miejscowość, w której spory odsetek stanowi ludność napływowa, która przybyła do stolicy Indonezji w poszukiwaniu pracy. Osiedlając się w tej części kraju, przywozili ze sobą swoje tradycje, przyzwyczajenia, a także religię. "To rozwścieczyło konserwatywnych islamskich duchownych. Część z nich zaczęła korzystać z nabożeństw, aby ostrzec swoich wiernych, by ci szczególnie zwrócili uwagę na przypadki prozelityzmu" - pisze "The Jakarta Post". "Kiedy więc autobus z 14 osobami podjechał 30 czerwca pod dom Henry'ego Sutanto, przewodniczącego Fundacji Chrześcijańskiej, plotki rozeszły się szybko, że on, a także Andreas Sanau, czyli człowiek, którego wizerunek znalazł się na plakacie z meczetem, planują masowy chrzest" - czytamy w gazecie.
- Powinien zostać stracony - mówi o szefie fundacji Murhali Barda przedstawiciel lokalnej siatki FPI. - Chciał przeprowadzić masowy chrzest - dodaje nieprzekonany. Dzień później powołano 10-osobową grupę składającą się z młodych ochotników, którzy będą pełnić rolę milicji zajmującej się "śledzeniem i zniechęcaniem" osób, które próbują porzucić islam. W następnych dniach masowo zgłaszali się kolejni wolontariusze. Ostatecznie oddziały "milicji moralności" w Bekasi liczą 1500 osób. W ubiegły weekend bojówka rozpoczęła "trening". - Robimy to, aby zasiać strach w sercach chrześcijan, którzy zachowują się w ten sposób. Jeśli nie będą chcieli przestać tego robić, jesteśmy gotowi z nimi walczyć - dodaje. W ramach antychrześcijańskich treningów młodzi milicjanci odbywają szkolenia fizyczne i zdobywają wiedzę o islamie. Ich głównym zadaniem ma być "obrona islamskiej wiary i wskazywanie ludziom prawdziwej ścieżki".
Jak podkreślają przedstawiciele społeczności chrześcijańskiej, powołanie takich oddziałów doprowadzi jedynie do wywołania ogólnego poczucia strachu, nerwowości i niepotrzebnych niepokojów. - Rząd musi chronić wszystkich obywateli przed takimi anarchistycznymi akcjami. To wynika z konstytucji - podkreśla ksiądz Andreas Yewangoe, przewodniczący Indonezyjskiej Wspólnoty Kościołów. Apele chrześcijańskich duchownych na niewiele się jednak zdają. Zamknięto już dwa kościoły w tym roku. Z miasta usunięto pomnik trzech kobiet, ponieważ islamscy bojówkarze uznali, że symbolizuje on Trójcę Przenajświętszą. Kilka tygodni wcześniej zamaskowani, ubrani na czarno młodzi ludzie zaatakowali katolicką szkołę, po tym jak na jednym z blogów pojawiły się sugestie, że jest to placówka "bluźniercza". Takie historie niezwłocznie trafiają na czołówki gazet i bulwersują opinię publiczną, także w internecie. Ostatnio petycję w obronie chrześcijan podpisało 50 tys. osób. Jednak władze praktycznie nic nie robią w tej sprawie. Strach przed muzułmanami bierze górę.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100710&typ=sw&id=sw11.txt
Maciek

Data:
07-08-2010 17:22

Ciała ośmiu cudzoziemskich lekarzy, sześciu Niemców i dwóch Amerykanów, znaleziono w piątek w afgańskiej prowincji Badachszan - powiedział w sobotę przedstawiciel lokalnej policji. Zabici byli członkami chrześcijańskiej organizacji pomocowej ze Szwajcarii.

Misja Pomocy Międzynarodowej (IAM), chrześcijańska organizacja świadcząca usługi medyczne w Afganistanie, oznajmiła, że zabici to prawdopodobnie członkowie jej zespołu, który pojechał do prowincji Nuristan na zaproszenie mieszkańców. Po zakończeniu pracy lekarskiej grupa wracała do Kabulu - podała IAM na swojej stronie internetowej.

Afgańscy talibowie ogłosili w sobotę, że zabili dziewięciu cudzoziemców, "chrześcijańskich misjonarzy", którzy przewozili Biblię w języku dari i tworzyli mapę pozycji talibów. Rzecznik talibów powiedział agencji AFP, że ich patrol zabił dziesięciu ludzi, w tym dziewięcioro obcokrajowców - pięciu mężczyzn i cztery kobiety.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,8225370,Afganistan_Lekarze_z_Niemiec_i_USA_zabici_w_Badachszanie.html
http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=413959

Maciek

Data:
07-08-2010 21:34

Nie ustają prześladowania chrześcijan w Korei Północnej. Agencja Asianews doniosła o aresztowaniu w tym skansenie stalinizmu 23 uczestników tajnego spotkania wyznawców Chrystusa. Trzej z nich, uznani za przywódców, zostali następnie skazani na śmierć i niezwłocznie rozstrzelani. Według agencji do wydarzenia tego miało dojść w połowie maja.

Źródło:http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=413960
Maciek

Data:
10-08-2010 23:51

Dzień protestu przeciw prześladowaniu chrześcijan

Pakistańscy chrześcijanie ogłosili środę, 11 sierpnia, czarnym dniem. Będą manifestować przeciwko aktom przemocy ze strony islamskich ekstremistów

Oficjalnie 11 sierpnia jest w Pakistanie Dniem Mniejszości. Władze ustanowiły to święto, by podkreślić, że zależy im na pokojowym współżyciu wszystkich wyznań religijnych.

?Jak możemy obchodzić w Pakistanie Dzień Mniejszości, kiedy nasi niewinni bracia są zabijani przez islamskich bojowników, nasze kobiety padają ofiarą zbiorowych gwałtów i są przymusowo nawracane na islam?? ? pyta lider Chrześcijańskiego Kongresu Pakistańskiego dr Nazir Bhatti, cytowany przez ?Pakistan Christian Post?. Jego organizacja zapowiedziała, że we wszystkich większych miastach kraju odbędą się dziś wiece i manifestacje przeciwko coraz częstszym aktom przemocy wobec wyznawców Chrystusa. Jednym z głównych haseł jest żądanie zniesienia prawa przeciw bluźnierstwu, które służy islamskim radykałom jako narzędzie do terroryzowania mniejszości.

Chrześcijanie będą się też domagać ukarania winnych masakry w Gojrze. 31 lipca 2009 roku siedmioro wyznawców Chrystusa zostało spalonych żywcem przez tłum podjudzony przez islamistów. Podpalono kościoły i zniszczono około 50 domów. ?Mordercy niewinnych dzieci, mężczyzn i kobiet są na wolności i chodzą po ulicach Gojry w prowincji Pendżab? ? podkreślił Bhatti.

Do ostatnich zamieszek na tle religijnym doszło w lipcu tego roku w Fajsalabadzie. Dwaj protestanci bracia Raszid i Sajid Emanuel zostali oskarżeni o obrazę proroka Mahometa w rozdawanych przez nich broszurkach. Postawiono ich przed sądem na podstawie prawa przeciw bluźnierstwu, nie doczekali jednak wyroku. Zostali zastrzeleni, gdy wychodzili z gmachu sądu po rozprawie. Po zabójstwie chrześcijanie zaczęli obrzucać kamieniami sklepy muzułmanów, na co wyznawcy islamu odpowiedzieli atakiem na chrześcijańską dzielnicę Warispura. ? Chrześcijanie są postrzegani jako związani z Zachodem, z USA, i stąd cały kłopot ? mówi pakistański biskup Joseph Coutts.

Mniejszości religijne i obrońcy praw człowieka od dawna wzywają władze do zniesienia prawa przeciw bluźnierstwu, które przewiduje nawet karę śmierci za znieważenie islamu. Na jego podstawie nikt nie został dotychczas skazany na śmierć, ale dziesięciu oskarżonych zamordowano, zanim sądy zdążyły wydać wyroki. Dziesiątki osób, którym zarzucono bluźnierstwo, uciekły z Pakistanu bądź żyją w ukryciu. Oskarżenie o obrazę islamu jest często środkiem do wyrównania osobistych porachunków.

Komentatorzy wskazują, że przed 2008 rokiem w czasie około dziesięcioletnich rządów wojskowych władze nie dopuszczały do zamieszek na tle religijnym. Pod rządami cywilów w ciągu ostatnich dwóch lat sytuacja stale się jednak pogarsza. Politycy nie chcą się narażać islamistom, a często wykorzystują ich do swoich celów. Nielegalne organizacje islamistyczne mają w miastach biura, w których rekrutują nowych członków i drukują materiały propagandowe.

http://http://www.rp.pl/artykul/67352,520668_Dzien_protestu_przeciw_przesladowaniu_chrzescijan.html
Maciek

Data:
16-08-2010 21:37

Korea Płn.: rozstrzelano troje chrześcijan

W Korei Północnej aresztowano 23 osoby, które brały udział w podziemnych nabożeństwach. Troje z nich rozstrzelano, a pozostałych wywieziono do obozu pracy w Yodok. O całym wydarzeniu, do którego doszło w połowie maja, poinformowały 11 sierpnia watykańskie środki przekazu.

Agenci służb specjalnych odkryli w połowie maja kościół domowy w Kuwal-dong w powiecie Pyungsung w prowincji Pyongan na zachodzie kraju. Na nabożeństwo zebrało się tam 23 chrześcijan. Wszystkich ich aresztowano, a troje spośród nich po bardzo długich przesłuchaniach rozstrzelano. Władze wzięły ich prawdopodobnie za przywódców grupy. Pozostali chrześcijanie trafili do obozu pracy w Yoduk, w którym przebywają przede wszystkim więźniowie polityczni.

Wiadomości o aresztowaniu i straceniu grupy chrześcijan północnokoreańskich potwierdziła internetowa sieć uchodźców z Północy - North Korea Intellectuals Solidarity.

Rządzona od ponad 60 lat przez komunistów Korea Północna jest krajem, w którym dochodzi do największych prześladowań chrześcijan. Kolejne miejsca na tej liście zajmują Iran i Arabia Saudyjska. Według niektórych ocen, w północnokoreańskich obozach pracy przebywa prawie 70 tys. wiernych. Reżim prześladuje nie tylko chrześcijan, złapanych na wyznawaniu wiary w podziemiu, ale również ich rodziny. Trafiają za to do więzień i obozów pracy.

Według źródeł, na które powołuje się włoska agencja misyjna AsiaNews, o działalności chrześcijan "podziemnych" w Korei Północnej dowiedziano się od niektórych członków tych grup, którzy znaleźli się w Chinach w poszukiwaniu pracy. Ich zdaniem, władze komunistyczne obawiają się szerzenia religii. "Ale nie da się tego uniknąć, zważywszy na coraz bardziej pogarszającą się sytuację gospodarczą w kraju; ludzie zaczynają odkrywać na nowo wiarę" - twierdzą informatorzy agencji.

W kraju tym nie ma wolności religijnej. Oficjalnie w stolicy - Phenianie istnieją tam trzy kościoły chrześcijańskie: jeden katolicki i dwa protestanckie oraz 3-4 świątynie buddyjskie. Dane te trudno jednak sprawdzić, a ich liczba waha się zależnie od świadectw tych, którym udało się dostać do Korei.

Formalnie władze zezwalają jedynie na kult "Umiłowanego Wodza" i "Wiecznego Prezydenta" - Kim Ir Sena i jego syna - Kim Dzong Ila. Po zakończeniu wojny domowej w lipcu 1953 wojsko komunistyczne zmasakrowało prawie 200 tys. mieszkających na Północy katolików oraz spaliło wszystkie kościoły i klasztory. Według AsiaNews obecnie w całym kraju żyje najwyżej 200 katolików, przy czym wszyscy są w bardzo podeszłym wieku.

Źródło:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,8241174,Korea_Pln___rozstrzelano_troje_chrzescijan.html
Maciek

Data:
22-08-2010 01:27

Czołowy przedstawiciel Wysokiego Komisariatu ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) uważa, że utrzymujące się w Iraku prześladowania chrześcijan doprowadzą do ich całkowitego wypędzenia z kraju. - Chrześcijanie, podobnie jak inne mniejszości, są systematycznie atakowani - powiedział w wywiadzie dla ukazującego się w Berlinie ,,Tagesspiegel" przedstawiciel UNHCR w Jordanii, Imran Riza. Skrytykował, że USA są całkowicie bezsilne, a Unii Europejskiej zarzucił, że nie dotrzymuje obietnic.

Według Rizy tym prześladowaniom mogłyby położyć kres tylko władze irackie i naród tego kraju. Rząd jest przecież rządem wszystkich Irakijczyków. Szerzy się jednak podejrzenie, że istnieje zamiar wyeliminowania chrześcijan. Przedstawiciel UNHCR przypomniał, iż zadaniem rządu w Bagdadzie jest rozwianie tych podejrzeń. Przypomniał, że wspólnoty irackie należą do najstarszych wspólnot chrześcijańskich w ogóle.

Z szacunków UNHCR wynika, że tylko do Jordanii uciekło 450 tys. Irakijczyków. Większość uchodźców nie wierzy w to, że kiedyś będą oni mogli powrócić w swoje strony rodzinne i żyć bezpiecznie w Iraku.

Źródło:http://wyborcza.pl/1,91446,8278994,UNHCR_obawia_sie_o_los_wspolnoty_chrzescijanskiej.html
Maciek

Data:
29-08-2010 22:28

Czy pomoc humanitarną można wykorzystać do prześladowania chrześcijan? Okazuje się, że tak. W Pakistanie, który został dotknięty tragicznymi skutkami powodzi, muzułmańscy urzędnicy dyskryminują mniejszości religijne przy rozdziale niezbędnych do przeżycia środków.

Jak alarmują wolontariusze związani z Kościołem, dystrybucją większości darów, jakie napływają ze świata do południowego Pendżabu, zajmują się organizacje islamskie. Chrześcijańskich uchodźców, których jest ponad 200 tys., często się ignoruje. Celowo nie są oni rejestrowani i tym samym nie trafiają do nich jakakolwiek pomoc medyczna czy produkty żywnościowe.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100828&typ=wi&id=wi02.txt
Maciek

Data:
08-09-2010 15:50

Zwracam się z prośbą o włączenie w akcję na rzecz pomocy dla Kim Kyung Ila.

Kim Kyung Il jest uciekinierem z Korei Północnej. Od 2002 r. przebywa w chińskim więzieniu. Jest zagrożony deportacją do swego kraju, gdzie czeka go śmierć.

O Kim Kyung Ilu można przeczytać na: http://gpch.pl/index.php/wiezniowie/411-kim-kyung-il-chiny

W jaki sposób możemy mu pomóc?

1.Poprzez modlitwę oraz wysyłając do niego list.

2. Wysyłając do niego list.

Przesyłając listy do chrześcijan, którzy są więzieni pomagamy im. Po pierwsze władze widzą, że losem tych ludzi intersuje się wiele osób na świecie i dzięki temu dochodzi nawet do zwolnień z więzień.
Po drugie wzmacniamy naszych Braci psychicznie i duchowo, gdyż widzą, że w swoim cierpieniu nie są osamotnieni.

Proszę o to byś przesłał/a list do Kim Kyung Ila. W końcu koszt znaczka pocztowego do Chin to jedyne 2,50 zł.

Wzory listów oraz adres znajdziesz na: http://www.download.gpch.pl/listy/list-KimKyungIl.pdf

Proszę nie bądź obojętny. Wyślij list do naszego Brata i módl się za niego.

Maciek

Data:
10-09-2010 12:21

Zachęcam do włączenia się w kampanię na rzecz zniesienie prawa przeciw bluźnierstwu w Pakistanie, którą koordynuje w naszym kraju katolickie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. 30 czerwca prezes PKWP ks. Waldemar Cisło złożył na ręce Ambasador Pakistanu w Polsce petycję w tej sprawie. Obecnie zbierane są podpisy poparcia dla tej petycji, które we wrześniu będą przekazane do Ambasady Pakistanu jako załącznik do niej.

Z treścią petycjo można się zapoznać na: http://www.pkwp.org/upload/pdf/Petycja0001.pdf

Podpisy poparcia dla tej petycji można składać na: http://www.pkwp.org/kampanie/pakistan_potrzebuje_sw._weroniki/formularz_pakistan/
Maciek

Data:
17-09-2010 21:20

Zachęcam do zakupu i lektury książek o prześladowanych chrześcijanach.
Książki znajdziecie na stronie Głosu Prześladowanych Chrześcijan:
http://www.gpch.pl/index.php/ksiazki-i-am
Maciek

Data:
17-09-2010 21:47

Pamiętaj o tym, że:

- 170.000 chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Jezusa Chrystusa
- co 3 minuty ginie chrześcijanin
- 200.000.000 chrześcijan jest na świecie brutalnie prześladowanych
- w ponad 70 krajach chrześcijanie są prześladowani
- co najmniej 350.000.000 chrześcijan poddawanych jest różnych formą dyskryminacji

i ... módl się za naszymi Siostrami i Braćmi
Maciek

Data:
20-09-2010 14:18

Organizacja Open Doors publikuje każdego roku Światową Listę Obserwacyjną, obejmującą 50 krajów, w których prześladowania chrześcijan są najsilniejsze.

Oto państwa, które w 2010 r. zajęły na liście Open Doors pierwsze dziesięć miejsc:

Korea Północna

Pierwsze miejsce na Światowej Liście Obserwacyjnej Open Doors zajmuje niezmiennie Korea Północna, gdzie wszelka aktywność religijna jest traktowana jako zamach na socjalistyczne fundamenty tego kraju. Sytuacja chrześcijan jest obecnie skrajnie trudna, mimo tego że północno-koreański reżim stopniowo traci kontrolę nad społeczeństwem, a stan zdrowia Kim Dzong Ila uległ pogorszeniu. Władze Korei mobilizują wszystkie siły, aby utrzymać społeczeństwo w ryzach i zdusić każdy przejaw działalności chrześcijańskiej. Prowadzone są specjalne kampanie mające na celu rozbicie systemu handlu ulicznego, a przy okazji wykrycie i zabicie ludzi wyznających potajemnie Chrystusa. W Korei Północnej chrześcijanie są poddawani najokropniejszym torturom. Testuje się na nich m.in. nowe rodzaje broni chemicznej i biologicznej. Jednak mimo tych nieludzkich warunków, chrześcijaństwo rozwija się w tym kraju, a okazji do usłyszenia ewangelii jest coraz więcej, zwłaszcza w miastach położonych blisko granicy z Chinami.

Iran

Przez Iran przetaczają się fale aresztowań chrześcijan. W 2009 r. odnotowano 85 takich przypadków. Wydaje się, że w ten sposób rząd Iranu próbuje odwrócić uwagę społeczeństwa od problemów wewnętrznych i pokazać, że panuje nad sytuacją. Większość aresztowanych osób była źle traktowana w więzieniu. Znaczna część z nich została, co prawda, wypuszczona z aresztu, jednak prowadzone jest przeciwko nim postępowanie sądowe i mogą być skazani w dowolnym momencie. Wypuszczeni na wolność chrześcijanie są często śledzeni i nękani przez służbę bezpieczeństwa. Te aresztowania wywołują niepewność jutra pośród chrześcijan. W 2009 r. władze irańskie zamknęły także kilka kościołów, ponieważ w nabożeństwach uczestniczyli nowo nawróceni chrześcijanie, którzy porzucili islam.

Arabia Saudyjska

Kraj ten zajmuje stale wysoką pozycję na liście Open Doors, ponieważ nie istnieje w nim wolność religijna. Obywatele Arabii Saudyjskiej mogą wyznawać tylko islam, a system prawny oparty jest na szariacie. Zmiana religii i związane z tym odejście od islamu jest karane śmiercią, jeżeli konwertyta nie zmieni swej decyzji. W 2009 r. nie odnotowano jednak żadnego przypadku śmierci chrześcijanina z powodu wyznawanej wiary.

Somalia

Od stycznia 2009 r., kiedy kraj ten opuściły wojska etiopskie, sytuacja chrześcijan w Somalii stale się pogarsza. Toczy się tam wojna domowa między rządem tymczasowym, uznawanym przez społeczność międzynarodową, a islamistycznymi bojówkami Al-Szabab i Hizbul Islam. Na terenach kontrolowanych przez rząd wprowadzono prawo szariatu w celu zyskania przychylności społeczeństwa. Zarówno rząd, jak i bojówkarze monitorują chrześcijan. Ekstremiści z Al-Szabab urządzają wręcz polowania na chrześcijan, zabijając ich, bijąc lub zmuszając do ucieczki.

Malediwy

Na archipelagu Malediwów islam jest oficjalną religią państwową i wszyscy obywatele muszą być muzułmanami. Chrześcijanie w tym kraju są obiektem systematycznych prześladowań: prawo zabrania praktykowania innej religii niż islam, rząd uważa się za obrońcę i protektora islamu, kościoły nie mogą istnieć, zabronione jest sprowadzanie materiałów chrześcijańskich, społeczeństwo podlega ścisłej kontroli, a nie-muzułmanie są dyskryminowani. Na Malediwach żyje jedynie garstka tubylczych chrześcijan, którzy praktykują swoją wiarę w ukryciu.

Afganistan

Sytuacja chrześcijan w Afganistanie jest bardzo trudna. Z jednej strony islam jest religią państwową w tym kraju, z drugiej walczący z rządem talibowie biorą sobie często za cel pracowników chrześcijańskich organizacji pomocowych i miejscowych chrześcijan. Chrześcijanie są poddawani silnej presji swych rodzin i społeczeństwa. Muzułmanie, którzy nawrócili się do Chrystusa, spotykają się z groźbami przemocy i śmierci. Chrześcijanie są dyskryminowani w szkole i w pracy, wielu z nich nie odważa się zatem publicznie wyznawać swej wiary.

Jemen

Konstytucja Jemenu gwarantuje z jednej strony wolność religii, jednak z drugiej uznaje islam za religię państwową, a szariat za źródło prawa. Pracujący w Jemenie imigranci mogą żyć zgodnie ze swoją wiarą, jednak obywatele tego kraju nie mogą nawrócić się chrześcijaństwo. W 2009 r. sytuacja w tym kraju uległa pogorszeniu. Doszło tam, między innymi, do porwania i zamordowania kilkorga obcokrajowców, chrześcijańskich pracowników służby zdrowia. Odnotowano też przypadki konfiskaty literatury chrześcijańskiej.

Mauretania

Mauretania jest islamską republiką. Rząd tego kraju ogranicza wolność religijną, nękając chrześcijan i zabraniając publikowania nie-islamskich materiałów religijnych. W 2009 r. miejscowa policja dokonała dwu masowych aresztowań chrześcijan (35 osób w lipcu i 150 osób w sierpniu). Zatrzymani chrześcijanie byli w areszcie torturowani. Innym zagrożeniem dla chrześcijan w tym kraju są islamskie bojówki. Jedna z nich zamordowała w 2009 r. pracownika chrześcijańskiej organizacji pomocowej.

Laos

Rząd Laosu jest źle nastawiony do chrześcijan, uważając ich za agentów USA, działających na szkodę kraju. Chrześcijanie są inwigilowani i dyskryminowani przez prawo tego kraju. Kościół w Laosie nie może swobodnie prowadzić działalności socjalnej. Chrześcijanie są szykanowani w swoich rodzinach i społecznościach, zwłaszcza ci, którzy porzucają religię przodków. Bywa, że chrześcijanie, którzy nie chcą się wyprzeć wiary w Jezusa, są wypędzani ze swych wiosek wraz z żonami i dziećmi. Dochodzi ponadto do okazjonalnych aresztowań, a nawet zabójstw chrześcijan. W 2009 r. zniszczono także kilka kościołów.

Uzbekistan

Sytuacja w zakresie wolności religijnej stale się pogarsza w tym kraju. W ostatnim czasie odnotowano liczne przypadku policyjnych nalotów na miejsca zgromadzeń, aresztowań chrześcijan, nakładania na nich grzywien i konfiskaty literatury. Krewni przymuszają chrześcijan do nawrócenia się na islam. Kościołom protestanckim odmawia się rejestracji, by mogły legalnie działać. Ich członkowie są przedstawiani w mediach jako sekciarze i sataniści, używający narkotyków i pieniędzy, by nawracać ludzi na chrześcijaństwo.

/Źródło: Open Doors: World Watch List 2010/
Maciek

Data:
22-09-2010 22:05

Zachęcam do obejrzenia materiału "Rzeczpospolitej" o prześladowaniu chrześcijan w Algierii:
http://www.rp.pl/artykul/539304.html
Maciek

Data:
06-10-2010 14:15

Trzy czwarte mieszkańców Ziemi żyje w krajach, w których znacząco ogranicza się swobodę religijną: od zakazu budowania świątyń i edukacji religijnej przez utrudnienia w zawieraniu małżeństw aż po pobicia, gwałty i zabójstwa. Prześladowani są wyznawcy wszystkich religii, ale najokrutniej chrześcijanie.

? Na 100 ofiar nienawiści religijnej aż 75 to wyznawcy religii chrześcijańskich ? mówił wczoraj Mario Mauro, chadecki eurodeputowany z Włoch. Razem z Konradem Szymańskim z PiS zorganizował w Brukseli publiczną debatę na temat prześladowania chrześcijan, na którą przybyli politycy, naukowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, a także duchowni.

Źródło:http://www.rp.pl/artykul/545496-Chrzescijanie-wolaja-o-pomoc.html
Maciek

Data:
06-10-2010 23:32

Informacje zaprezentowane podczas konferencji zorganizowanej w Parlamencie Europejskim przez Konrada Szymańskiego i Mario Mauro niepokoją. Według danych organizacji międzynarodowych (m.in. Open Doors a także amerykańskiego Departamentu Stanu), aż 100 mln chrześcijan rocznie podlega różnego typu dyskryminacji. Każdego roku 170 tysięcy z nich cierpi bezpośrednio z powodu swoich przekonań. Co najmniej 75 proc. prześladowań religijnych na całym świecie jest skierowana przeciwko chrześcijanom.

Prześladowania przebierają rozmaite formy - od zakazu odprawiania rytuałów religijnych po morderstwa i palenie kościołów, co ma miejsce coraz częściej na pograniczu pakistańsko-indyjskim, czy w Algierii. Są kraje, w których rządy próbują chronić chrześcijan, ale spotykają się z agresją społeczeństwa (np. Indie), ale są też takie, w których rządy na agresji wobec chrześcijan budują swój kapitał polityczny (vide Algieria).

Zastanawiać może jedno - gdzie są wtedy obrońcy praw człowieka, którzy tak żarliwie dopominają się o prawa mniejszości? Przecież chrześcijanie np. w Indonezji są mniejszością. I są dyskryminowani. Dlaczego wolność religijna jest rozumiana jako wolność dla wszystkich - z wyjątkiem chrześcijan? Pomóc mogłaby Unia Europejska, która nie tylko co roku sporządza raport o przestrzeganiu praw człowieka, ale ma też do dyspozycji instrumenty natury finansowej. Wiele z krajów, w których chrześcijanie są prześladowani, jest objętych polityką sąsiedztwa i dąży do zacieśnienia relacji z Brukselą, bądź jest zainteresowanych umową o wolnym handlu z Unią. Nic nie stoi na przeszkodzie by to wykorzystać, uzależniając podpisywanie kolejnych umów od respektowania praw chrześcijan.

Źródło: http://www.wprost.pl/ar/212393/W-obronie-chrzescijan/
Maciek

Data:
07-10-2010 17:31

Warto upominać się o prześladowanych wyznawców Chrystusa. Przekonali się o tym obrońcy dwóch algierskich chrześcijan-konwertytów. Przed dwoma tygodniami zostali oni zatrzymani przez policję, a dziś pod silną presją opinii międzynarodowej wyszli na wolność. Hocine Hocini i Salem Fellak to dwaj chrześcijanie ewangelikalnii, którzy zostali aresztowani 21 września za nieprzestrzeganie islamskiego postu ramadanu. Prokurator, który zażądał dla nich trzech lat więzienia, nie przyjął po prostu do wiadomości, że nie są już muzułmanami. Sprawa dwóch konwertytów zyskała wielki rozgłos w Algierii i we Francji. W ich obronie stanęło m.in. kilkunastu posłów Parlamentu Europejskiego. Zdaniem miejscowych obserwatorów to właśnie ta presja zadecydowała o wczorajszej decyzji algierskiego sądu.

Źródło: http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=428341
Maciek

Data:
18-10-2010 00:08

13 listopada 2010 odbędzie się w Warszawie I Ogólnopolska Konferencja GPCh: Prześladowania chrześcijan. Fakt czy fikcja?
Szczegóły na: http://gpch.pl/index.php/akcje/29-informowanie/427-konferencja-gpch-przesladowania-chrzescijan-fakt-czy-fikcja

ZACHĘCAM DO UCZESTNICTWA

Maciek

Data:
19-10-2010 13:14

12-letnia pakistańska chrześcijanka Lubna Masiha została najpierw brutalnie zgwałcona przez grupę muzułmanów, a następnie zabita. Z życiem uszła rok starsza od niej dziewczyna Kiran Nayyaza zgwałcona przez islamskiego nastolatka. Zaszła z nim jednak w ciążę. To tylko ostatnie przypadki wykorzystywania seksualnego chrześcijańskich dziewcząt, do których w Pakistanie dochodzi praktycznie codziennie.

Źródło: http://www.pkwp.org/2010/pakistan_brutalny_gwalt_i_morderstwo_malej_chrzescijanki/
Maciek

Data:
19-10-2010 13:31

Jednym z krajów w którym chrześcijanie są prześladowani "systemowo" jest Iran. Życie irańskich chrześcijan naznaczone jest ciągłym zagrożeniem, niesprawiedliwym prawem i ustawicznym terrorem. Żyją oni na marginesie na marginesie społecznym i ekonomicznym. Ponad to towarzyszy im świadomość,że żyjąc pełnią chrześcijańskich zasad, wyznając Jezusa Chrystusa i świadczyć o nim na co dzień, mogą stracić zdrowie, wolność a nawet życie.

Iran jest teokracją muzułmańską i w związku z tym surowo zabronione jest publiczne wyznawanie Jezusa Chrystusa. Islam jest religią państwową, a prawo oparte na zasadach szariatu utrudnia dzień powszedni obywateli Iranu, którzy są związani z Kościołami i wspólnotami chrześcijańskimi. Przy czym, wspólnoty protestanckie nie są w ogóle uznawane w tym kraju, a Kościoły katolicki, asyryjski, czy ormiański są marginalizowane i "tolerowane".

Jeśli chrześcijanie realizują nakaz misyjny to łamią zasady irańskiej konstytucji i przepisy prawa, które precyzyjnie określają, że nakłanianie do apostazji (porzucenia islamu) jest karane śmiercią, wówczas tzw. zapis konstytucyjny o tolerancji religijnej staje się fikcją, a do działania wkracza tzw. policja moralności, służby odpowiedzialne za prawowierność religijną. Jeżeli chrześcijanie uprawiają swój kult w odosobnieniu, to są oni ?tylko" represjonowani i dyskryminowani, np. zamęczani stałymi przesłuchaniami, inwigilowani, odwiedzani przez odpowiednich urzędników troszczących się o porządek publiczny. Natomiast protestanci nie mają nawet prawa do spotkań modlitewnych w domach prywatnych. Uczestnictwo w nabożeństwie modlitewnym, podczas którego czyta się Słowo Boże, dzieli się swym świadectwem, błogosławi i dziękuje Panu Bogu, należy do działań ryzykownych; zagrożenie jest poważne, a spotykających się na wspólnej modlitwie można nazwać bohaterami.

W Iranie nie mamy już tylko i wyłącznie do czynienia z tzw. fundamentalistami-fanatykami, ale z prześladowaniem państwowym, zalegalizowanym prześladowaniem chrześcijan. Bowiem chrześcijanie, niezależnie od swej denominacji są wykluczeni poza margines społeczny przez urzędników państwowych. Chrześcijanie nie mają szans na godziwą pracę, znaczna część z nich jest notorycznie bezrobotna, żyją w ciężkich warunkach egzystencjalnych, chociaż z punktu widzenia np. wykształcenia, powinni należeć do elity społeczeństwa. Nawrócenia z islamu na chrześcijaństwo są zakazane, Kościoły zamykane, uczestnicy spotkań modlitewnych aresztowani, przetrzymywani, torturowani, upokarzani, publicznie kompromitowani.

Proszę módlmy się z naszych irańskich Braci i Siostry.
Maciek

Data:
21-10-2010 22:49

Przywódca muzułmański był zaszokowany tym, co zobaczył. Chrześcijański ewangelista ?Andrzej? siedział w jego jadalni i jadł posiłek z jego rodziną. Zdumienie było tym większe, że wyznaczył on ostatnio dużą nagrodę za zabicie tego właśnie chrześcijanina. Teraz jednak ?Andrzej? jest w jego domu i mówi jego bliskim o Jezusie. ? Co się tu dzieje? ? wrzasnął. ? Co ten niewierny wróg Allacha robi w moim domu?

? Zaprosiłam go tutaj ? rozpoczęła synowa ? ponieważ wraz ze swoim Jezusem uzdrowił on twojego syna ? mojego męża. Twój syn chorował od osiemnastu lat ? mówiła dalej w pośpiechu ? ale dzisiaj ?Andrzej? przyszedł i modlił się za niego. Włożył na niego ręce i teraz jest zdrowy! Jezus go uzdrowił!

Przywódca muzułmański widział radość na twarzy swojego syna, opowiadającego o tym, jak choroba opuszczała jego ciało. Po raz pierwszy od wielu miesięcy wstał z łóżka. Po raz pierwszy od osiemnastu lat nie odczuwał bólu.

Gniew ojca ustąpił miejsca uczuciu ulgi i szczęścia. Nie uwierzył w Chrystusa tego dnia, ale stał się sojusznikiem chrześcijan w tym rejonie i pomógł wielu z nich uniknąć więzienia i prześladowań. Człowiek, który kiedyś wyznaczył nagrodę za głowę ?Andrzeja?, teraz witał go z otwartymi ramionami.

Chrześcijaństwo stanowi osobiste doświadczenie w rodzaju ?sprawdź to sam?. Gdy ojciec muzułmanin wszedł do swojego domu, ?Andrzej? nie wygłaszał trzypunktowego kazania na temat trójjedynego Boga. Nie gromił jego żony i dzieci za to, że wierzą w Allacha. Spożywał z nimi posiłek, a wcześniej modlił się razem z nimi. Na potwierdzenie, że Bóg jest żywy, mieli puste łóżko chorego. My również musimy pamiętać, że prawdy Boże są oczywiste same w sobie. Jako posłańcy mamy tylko mówić i czynić to, co słuszne. Nie musimy niczego udowadniać. Nasze zadanie polega po prostu na głoszeniu Ewangelii innym ludziom. Jezus zaś pociągnie ku sobie ich serca. Niech dowody świadczące o realności Chrystusa mówią same za siebie.

Jedno z 365 świadectw prześladowanych chrześcijan zamieszczonych w książce ?Bezgraniczne oddanie Chrystusowi?, wydanej przez Wydawnictwo I AM.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/swiadectwa/365-bangladesz-moc-dobrej-nowiny
Maciek

Data:
25-10-2010 23:29

Chrześcijański pastor został skazany w Iranie na śmierć za przestępstwo określone jako ?zbrodnia myślowa". Uwięziono także innych członków jego wspólnoty. Żonie pastora grożono karą dożywotniego więzienia. Mają dwoje małych dzieci.

Z dotyczących tej sprawy doniesień na blogach w sieci wynika, że pastor Youcef Nadarkhani, odpowiedzialny za jedną z największych irańskich wspólnot protestanckich został w sobotę, 2 października skazany na śmierć za apostazję przez XI Izbę Karną Sądu Prowincji Gilan. Ta wiadomość została przekazana prawnikowi pastora Nasserowi Sarbaz. Według źródła informacji zakomunikowano mu to ustnie. Po ogłoszeniu wyroku pastor Youcef został przeniesiony z więzienia Lakan do innego miejsca odosobnienia, którym zarządza policja polityczna Iranu. Pastor Youcef został aresztowany w październiku 2009 r., ponieważ protestował przeciwko decyzji zobowiązującej do poddania jego syna nauczania Koranu.

Iran oficjalnie przyjął Kartę Praw Człowieka. Irańska konstytucja uznaje prawo wolności religijnej. Według prezydenta Iranu Mahmouda Ahmadinedżada w Iranie nie ma zbrodni myślowych. Petycja do rządu irańskiego o uwolnienie więźniów w wielu językach:

www.petitiononline.com/IRANPET/petition.html

Petycja skierowana do prezydenta Iranu Ahmadinedżada zawiera prośbę o niezwłoczne uwolnienie: pastora Youcef Nadarkhani, Fatemeh Pasandideh, Fatemeh Kojouri Tork (żony pastora Behrouz), Mehdi i Mina Kerbalayi oraz ich matki Nahid, brata Afshin, siostry Mahsa, brata Mid, siostry Nasrin, pastora Behnam Irani, pastora Behrouz Sadegh.

http://www.worthynews.com/ informuje, że pastor Youcef zostanie stracony, gdyż dwóch sędziów zgodnie uznało go za ?zasługującego na karę śmierci".

W lipcu pastor Youcef Nadarkhani był zatrzymany wraz z żoną Fatemeh Pasandideh w mieście Raszt w północno-zachodnim Iranie z powodu działalności chrześcijańskiej, twierdzą irańscy chrześcijanie.

Zwierzchnik protestanckiego ruchu ?Kościół Iranu", do którego należą wspólnoty domowe z całego kraju, poinformował Worthy News, że sędziowie ?podpisali już" islamskie rozporządzenie, które może doprowadzić do skazania Nadarkhani'ego na karę śmierci w następstwie dalszego śledztwa. Pastor z uwagi na własne bezpieczeństwo zastrzega sobie zazwyczaj anonimowość.

Wiadomość o karze śmierci przysłoniła radość z powodu uwolnienia dwóch chrześcijan z ?Kościoła Iranu" - mężczyzny i kobiety oraz spodziewane w tym tygodniu zwolnienie za kaucją dwóch innych członków tej wspólnoty, określanych jedynie jako ?bracia Mehdi i Afshin".

INNE ZATRZYMANIA

Worthynews.com informuje o grupie ośmiu członków ?Kościoła Iranu" zatrzymanych 18 czerwca, według informacji przełożonego pastora. Jedna z tych osób, identyfikowana jako żona pastora Fatemeh Kojouri Tork, znajdowała się 13 lipca w oficjalnym więzieniu Evin w Teheranie. W tym samym czasie jej mąż Behrouz Sadegh Khanjani był izolowany w więzieniu służb bezpieczeństwa w południowo-zachodnim mieście Sziraz, twierdzi chrześcijański przywódca.

Wciąż nie wiemy nic o Behrouzie Khanjani...

Irańscy chrześcijanie wyrażają także obawy w związku z informacjami o innych zatrzymaniach, w tym, o pojmaniu w ubiegłym miesiącu w mieście Karaj (20 km na zachód od Teheranu) pastora Behnam Irani.

Wielu wiernych przypuszczalnie było źle traktowanych, donosi źródło informacji.

?Uzyskaliśmy informacje, że (siły bezpieczeństwa) używają środków chemicznych, aby wydobyć z chrześcijan zeznania" - twierdzi przełożony pastor.

Urzędnicy irańscy nie komentują doniesień, stwierdziło źródło informacji.

WŁADZE ZANIEPOKOJONE

Wortheynews.com informuje także, że grupy wiernych łączą sankcje karne z obawami władz, wywołanymi rozwojem wspólnot i rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa wśród muzułmanów tego kraju.

Według źródeł protestanckich liczba członków wspólnot protestanckich w Iranie wzrosła z 500 wiernych w 1979 r. do co najmniej 100.000.

Prezydent Mahmoud Ahmadinedżad otwarcie oświadczył, że rząd powinien powstrzymać rozwój ruchu wspólnot domowych w Iranie.

Według obowiązującej w Iranie interpretacji islamu ?apostazja", albo oficjalne porzucenie religii są karane śmiercią.

Jedna z organizacji obserwujących prześladowania chrześcijan donosi, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia chrześcijaństwo w Iranie wyraźnie się rozwija. Łącznie w Iranie może być nawet około 450.000 chrześcijan.

Grupa ta informuje, że rząd z rozmysłem stara się powstrzymać ten rozwój i uniemożliwić chrześcijanom praktykowanie swej religii.

Wprawdzie wspólnotom związanym z mniejszościami, takimi jak Ormianie czy Asyryjczycy pozwala się nauczać swych członków we własnych językach, nauczanie ludzi o pochodzeniu muzułmańskim (posługujących się językiem perskim) jest jednak surowo zabronione.

Wykonanie na pastorze Youcef kary śmierci miało nastąpić do 24 października.

Źródło: http://www.pkwp.org/2010/iran_pastor_skazany_na_smierc_za_zbrodnie_myslowa/
Maciek

Data:
30-10-2010 15:41

21 lipca o 22:30 w miejscowości Afgoye, 30 km od Mogadiszu, zamordowano Osmana Abdullaha Fataho, członka podziemnego kościoła w Somalii. Jest to kolejne spośród wielu zabójstw dokonanych na chrześcijanach przez muzułmańskich bojówkarzy z Al-Szabab, w ramach prowadzonej kampanii eliminowania osób porzucających islam na rzecz Chrystusa.

Jak podają źródła, bojówkarze wtargnęli do domu Fataho i zastrzelili go na oczach jego żony i dzieci. Fataho był chrześcijaninem od wielu lat, mocno zaangażowanym w służbę niewielkiej, działającej potajemnie społeczności. Miejscowi chrześcijanie podejrzewają, że ktoś doniósł bojówkarzom o wierze Fataho. Napastnicy uprowadzili jego żonę i czworo dzieci: Alego Dauda (5 l.), Fatumę Safię (7 l.), Sharifa Ahmeda (10 l.) i Nurę Said (15 l.). Żona została później zwolniona pod warunkiem, że zostawi dzieci, które mają być szkolone na żołnierzy. ?Wiemy, że wzięli dzieci, aby robić im pranie mózgu, aby zmienić ich drogę życia z chrześcijańskiej na muzułmańską, i aby nauczać ich Koranu? ? powiedział jeden z informatorów.

Według relacji chrześcijańskiego przywódcy, który 22 lipca wziął udział w pogrzebie Fataho, jeden z krewnych zabitego wspomniał, że stał się on celem ataku bojówkarzy z powodu porzucenia islamu. Wydarzenie to wzbudziło strach wśród wierzących. Ośmiu przywódców podziemnego ruchu chrześcijańskiego zostało zmuszonych do tymczasowego przeniesienia się w inny rejon w obawie przed zabójstwem ze strony rebeliantów, których intencją jest zniszczenie każdego, kto wyznaje chrześcijaństwo.

Wspierajmy w modlitwie żonę Fataho i jego dzieci, cierpiące po śmierci ich męża i ojca. Prośmy Pana, aby sprawił, by dzieci mogły powrócić do matki. Módlmy się za wszystkich wierzących w Somalii, szczególnie tych nawróconych z islamu, którzy podążają za Jezusem pomimo wielkiego ryzyka. Prośmy Boga, aby wzmocnił swój kościół w Somalii, by mógł wytrwać w tak silnych prześladowaniach.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/432-somalia-zabojstwo-chrzescijanina-i-porwanie-jego-czworga-dzieci
Maciek

Data:
04-11-2010 13:54

Każdego roku w listopadzie chrześcijanie na całym świecie łączą się w modlitwie za chrześcijan, braci i siostry, którzy znoszą prześladowania jedynie z tego powodu, że wyznają Jezusa Chrystusa jako swojego Pana. Międzynarodowy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół został zaplanowany na 14 listopada. Zaznacz ten dzień w swoim kalendarzu, poinformuj swój kościół, powiedz swoim znajomym o wyjątkowej możliwości modlenia się za chrześcijańską rodzinę i przypomnij cierpiącym wierzącym, że nie są pozostawieni samym sobie.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/akcje/39-modlitwa/118-miedzynarodowy-dzien-modlitwy-za-przesladowany-kosciol
Maciek

Data:
07-11-2010 18:43

Obecnie na świecie są 2 miliardy chrześcijan, z czego ? według Ośrodka Wolności Religijnej w Waszyngtonie ? 200 milionów spotyka się z przemocą wynikającą z wyznawanej przez siebie religii, a 350 milionów odczuwa dyskryminację na tle prawnym w kraju, w którym żyje.

Z prześladowaniami mają do czynienia m.in. na Bliskim Wschodzie. W zeszłą niedzielę doszło do zamachu terrorystycznego w kościele w Bagdadzie, którego dokonała grupa powiązana z Al.-Kaidą. W jego wyniku zginęły 52 osoby.

Spośród wszystkich uchodźców z Iraku, aż 40 procent to chrześcijanie. Utożsamiani z ?krzyżowcami?, którzy najechali kraj w ramach religijnej koalicji, którą tak naprawdę koalicją polityczną i z wiarą ma niewiele wspólnego.

- Za zbrodnie ?krzyżowców? zapłacą nasi, tutejsi chrześcijanie. I to jest wymiar ideologiczny, ale jest też bardziej przyziemny wymiar, tzn. tych ludzi się bardzo często wywłaszcza. To są często dobrze wykształceni i nie najgorzej prosperujący, za Saddama Husajna, ludzie. W związku z tym, zabranie im majątku jest zwyczajnie opłacalne ? tłumaczy Tomasz Terlikowski, naczelny serwisu Fronda.pl.

Pomimo tego, że w Iraku stacjonują wojska państw zachodnich, chrześcijanie nie mogą zbytnio liczyć na ich pomoc, gdyż ci pierwsi obawiają się posądzenia o prowadzenie wojny ze względów religijnych.

- Atakują ich muzułmanie ponieważ współpracują, w ich umysłach, są reprezentantami Zachodu, a ludzie Zachodu ich nie bronią, żeby nie było wrażenia, że przyszli tutaj z misjami. Są podwójnie zostawieni sami sobie ? podsumował naczelny Frondy.pl.

Źródło: http://www.polskieradio.pl/9/313/Artykul/273494,Przesladowania-chrzescijan-pod-okiem-zachodnich-wojsk
Maciek

Data:
10-11-2010 09:51

Co najmniej trzy osoby zginęły, a około 30 zostało rannych w zamachach bombowych i atakach moździerzowych na chrześcijan w Bagdadzie - poinformowały w irackie służby bezpieczeństwa.
Według źródła w ministerstwie spraw wewnętrznych, które cytuje agencja Reutera, zamachowcy zdetonowali co najmniej 14 przydrożnych ładunków wybuchowych.

BBC podaje na swojej stronie, że ataki nastąpiły w pięciu regionach, w których występuje silna mniejszość chrześcijańska. Według irackiej policji zginęły trzy osoby a 32 zostały ranne.

To nie pierwszy taki atak, do jakiego doszło ostatnimi czasy w Bagdadzie. 10 dni temu w ataku na katolicką katedrę zginęło 52 osób.

Źródło: http://www.tvn24.pl/-1,1681735,0,1,bombami-w-chrzescijan,wiadomosc.html
Maciek

Data:
12-11-2010 13:30

Chrześcijanie prześladowani i mordowani w krajach pozaeuropejskich są ofiarami nienawiści ich mieszkańców do Zachodu ? pisze na łamach ?Corriere della Sera? publicysta mediolańskiego dziennika, Angelo Panebianco.

?Wspólnoty chrześcijańskie, choć złożone z Pakistańczyków, Irańczyków, Irakijczyków bądź Egipcjan, jak ma to miejsce w przypadku wspólnot na Bliskim Wschodzie, są tam obecne od czasów, gdy nie było jeszcze islamu. Jednak przez swych nieprzyjaciół są kojarzone ze światem zachodnim, uważane za jego piątą kolumnę? ? stwierdza włoski politolog.

Dlatego ? jak podkreśla ? ?zabicie chrześcijanina ma dużą wymowę symboliczną: eliminuje ?nieczystą? obecność, usuwa ją z obszaru, który w oczach mordercy oraz tych, którzy przyklaskują zbrodniom, należy się osobom praktykującym inną religię, a jednocześnie jest ciosem, zadanym znienawidzonym ludziom Zachodu?.

Profesor Panebianco z ubolewaniem stwierdza, że ?ludzie Zachodu udają jednak że nic się nie stało, udają, że nie widzą i nie rozumieją?. Tymczasem ? pisze publicysta ?Corriere della Sera? ? powinniśmy być wielce zaniepokojeni, ponieważ ?nasz brak zainteresowania służy kręcącym się po świecie fanatykom do wydania oceny na nasz temat?.

?To, co widzą, może skłonić ich do uznania, że jesteśmy słabi i chylący się ku upadkowi i że nie ma zatem powodu, by zaprzestać rzezi? ? ostrzega publicysta największego włoskiego dziennika.

Źródło: http://ekai.pl/wydarzenia/z_prasy/x35063/ofiary-nienawisci-do-zachodu/
Maciek

Data:
13-11-2010 11:01

Asia Bibi, chrześcijanka z Pakistanu i matka dwójki dzieci, została 7 listopada 2010 r. skazana na karę śmierci za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Nałożono na nią także grzywnę w wysokości równej w przeliczeniu około 3160 zł, co odpowiada dwuipółrocznym zarobkom robotnika w Pakistanie.

Jest ona pierwszą kobietą skazaną na śmierć za bluźnierstwo przeciw Mahometowi. Jej proces trwał ponad 16 miesięcy. Dla Asii Bibii i jej bliskich, którzy liczyli na jej szybki powrót do domu z więzienia, wyrok ten jest szokujący i druzgocący. Choć dotychczas nikt skazany na śmierć za bluźnierstwo w Pakistanie nie został stracony, to jednak Asia Bibi może teraz spędzić wiele lat w straszliwych warunkach panujących w celi śmierci, oczekując na rozpatrzenie jej ewentualnej apelacji przez Sąd Najwyższy.

Istnieje obawa, że wyrok na Asię Bibi może stanowić niebezpieczny precedens. Inna chrześcijanka, Martha Bibi, jest obecnie postawiona przed sądem w Lahore także za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi.

Módlmy się za Asię Bibi i jej bliskich, aby Pan wzmocnił ich w tych jakże trudnych chwilach. Prośmy Boga o jej szybkie uwolnienie. Módlmy się za wszystkich chrześcijan w Pakistanie, aby Bóg obdarzył ich siłą do wytrwania i niezłomną nadzieją. Prośmy Boga, aby otworzył serca pakistańskich muzułmanów na światło Ewangelii.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/448-pakistan-asia-bibi-skazana-na-smierc
Maciek

Data:
13-11-2010 21:15

Polecam do obejrzenia i przemyślenia:

http://www.youtube.com/watch?v=oUFeGcEQ1XM
Maciek

Data:
20-11-2010 22:41

Podczas swojej wizyty w Turcji Prezydent Niemiec Christian Wulff poruszył m.in. temat sytuacji mniejszości chrześcijańskiej w kraju. O wpływ przemówienia Prezydenta na przyszłość chrześcijan w Turcji oraz ich obecną sytuację, międzynarodowa organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie zapytała protestanckiego Pastora Wolfganga Haede z miasta Izmit.

Pastor Haede jest autorem książki ?Mój szwagier -męczennik" opublikowanej przez wydawnictwo Neufeld. Wywiad przeprowadził Volker Niggewoehner.

PKWP: Pastorze Haede czy był Pan zadowolony z przemówienia Prezydenta RFN?

Pastor Haede: Byłem bardzo zadowolony z tego, że zajął on wyraźne stanowisko wobec sytuacji
chrześcijan w tym kraju. Również pozytywnie odebrałem to, że poruszył mniej znane problemy np. uznania parafii przez gminy jako podmioty i trudności w utrzymaniu kościołów, tak samo brak możliwości w kształceniu nowych kleryków.

PKWP: Było coś o czym prezydent Wulff zapomniał?

Pastor Haede: Powinien mocniej zaakcentować to, że do wolności religijnej należy również możliwość zmiany wyznania. Każdy człowiek musi mieć możliwość podzielenia się swoją wiarą, zmiany swej religii według własnego sumienia, ludzie którzy tego pragną powinni mieć możliwość zmiany wyznania.

PKWP: Turcja chce wejść do Wspólnoty Europejskiej i dlatego musi spełnić standarty dotyczące praw człowieka i wolności wyznaniowej.Czy w ostatnich latach zaszły jakieś poprawy?

Pastor Haede: Jak najbardziej. Jeszcze kilka lat temu było rzeczą niemożliwą, aby chrześcijańskie wspólnoty mogły uchodzić za jednostki prawne. Teraz jest to możliwe w formie stowarzyszenia. Niemniej jednak dla nas, protestantów jest bardzo trudno budować nowe kościoły, a nawet wynajmować. Poprawiła się sytuacja prawna, ale praktyka jest nadal w tyle. Sytuacja prawna, ta na [papierze, jest lepsza niż rzeczywistość społeczna.

PKWP: Czy Turcja jest na dobrej drodze do wolności wyznania?

Pastor Haede: Ciekawy jest fakt, że Turcja już od dłuższego czasu dopuszcza wolność wyznaniową. Pod koniec lat osiemdziesiątych Sąd Najwyższy wydał orzeczenie stwierdzające, że do prawa wolności wyznania należy również prawo propagowania swojego wyznania oraz gromadzenia się. Z drugiej strony brakuje przepisów wykonawczych i jasnych opinii wysokich władz. A więc, istnieje niepewność prawna w tej kwestii i wciąż dochodzi do prześladowań chrześcijan, szczególnie na niższych poziomach administracyjnych.

PKWP: Może pastor podać jakiś przykład tej ?niepewności prawnej"?

Pastor Haede: Wielu Turków wierzy, że zabronionym jest rozmawiać w miejscach publicznych o swoim wyznaniu. Ale już od dawna tak nie jest. Znam chrześcijan, którzy w Istambule rozmawiali na temat swojej wiary, a którym policja chciała tego zabronić. Z pomocą adwokata udało się to szybko wyjaśnić. Takie przypadki pokazują nam, że nawet policja nie ma pojęcia o sytuacji prawnej.

PKWP: To brzmi jakby w Turcji było dużo samowolk...

Pastor Haede: Zasadniczo tak. Nie tak dawno Stowarzyszenie Kościołów Protestanckich przedstawiło raport, w którym ukazano problemy zachodzące przy kupnie lup próbie wynajęcia pomieszczeń przeznaczonych do nabożeństw. Istnieją przepisy dotyczące minimalnej wielkości powierzchni takiego pomieszczenia lub działki ,co stwarza wspólnotom protestanckim duże problemy finansowe. Poza tym władza pracowników administracyjnych na niższym poziomie jest tak duża, że przy wystąpieniu osobistych uprzedzeń do chrześcijan i chrześcijaństwa, wnioski są odrzucane.

PKWP: A więc chrześcijanie nie są tu poważani?

Pastor Haede: Rok lub dwa lata temu były przeprowadzone badania w różnych regionach Turcji na temat tego, ?co ludzie myślą o chrześcijanach". Niestety okazało się, że opinia publiczna w Turcji ma jak najgorsze zdanie na temat chrześcijan. Ludzie w Iranie, Indonezji i w Egipcie wyrażali się znacznie lepiej o chrześcijanach niż w Turcji.

PKWP: Skąd bierze się ta zła opinia o chrześcijanach?

Pastor Haede: Powody tego są kompleksowe. W Turcji uprzedzenia wobec chrześcijan były przez lata dystrybuowane i ugruntowywane przez władze polityczne, choć dziś wygląda to dużo lepiej. Od czasu do czasu mają miejsce rzeczywiste kampanie medialne przeciwko chrześcijanom, a także lat udostępnia się uczniom podręczniki szkolne z błędnymi informacjami na temat chrześcijan i chrześcijaństwa. To będzie dopiero teraz korygowane.

PKWP: Czy istnieje związek pomiędzy obrazem chrześcijaństwa a gwałtownymi atakami na chrześcijan w Turcji?

Pastor Haede: Tak, na pewno. W przypadku zamordowania mojego szwagra Necati Ayadin i dwóch innych pastorów protestanckich w Malatya w kwietniu 2007 r., lokalne gazety mogły się przyczynić do ich śmierci. Nakręciły bowiem spirale nienawiści nagłówkami typu: ?Teraz misjonarze przybyli do Malatya". Operowano tutaj przy tym całkowicie przesadzonymi liczbami, np. , że powstanie 46 nowych protestanckich kościołów w Malatya.

PKWP: Tamtejsi mordercy pochodzili z środowiska nacjonalistycznego. Jaki związek ma nacjonalizm z takimi zbrodniczymi czynami?

Pastor Haede: Rzeczywiście można powiedzieć, że przemoc skierowana wobec chrześcijan występuje częściej z pobudek nacjonalistycznych aniżeli religijnych. Jednakże często jest to mieszanka religii i nacjonalizmu. Najbardziej rozpowszechniona opinia jaka krąży obecnie to taka, że prawdziwy Turek musi być muzułmaninem.

PKWP: Taki stosunek jest główną przeszkodą do prawdziwej wolności wyznaniowej?

Pastor Haede: Tak. Wierzę, że jeżeli będzie można zaakceptować to, że Turek, który dobrowolnie, z całego serca zdecyduję się przejść na chrześcijaństwo, nie jest zdrajcą narodu, ale może kochać swój kraj, tak samo jak muzułmanin, wówczas zrobimy ogromny krok naprzód.

Źródło: http://www.pkwp.org/2010/chrzescijanie_w_turcji_sytuacja_prawna_jest_lepsza_niz_rzeczywistosc_spoleczna/
Maciek

Data:
24-11-2010 22:20

Itan Wali, Pakistan (CNN) - W tej wsi w prowincji Punjab w Pakistanie płacząca 12-letnia dziewczyna zastanawia się, czy rząd Pakistanu wkrótce powiesi jej matkę.

"Zawsze, gdy widzę jej zdjęcie płaczę," Isham Masih powiedział CNN. "Chcę z powrotem moja mamę. O to sie modle."

W tym miesiącu sąd skazał matkę Isham, 45-letnia Asia Bibi, na śmierć, nie dlatego, że kogos zabiła, zraniła lub okradła, ale po prostu dlatego, że coś powiedziała.

Prokuratorzy twierdzą, że Bibi, która jest chrześcijanka, złamała surowe prawa Pakistanu dotyczace bluźnierstwa przez obrazę islamu i proroka Mahometa, przestępstwo zagrożone karą śmierci lub dożywotniego pozbawienia wolności zgodnie z kodeksem karnym.

Rzekomy incydent wydarzyl sie w Pakistanie się w czerwcu 2009 roku, kiedy Bibi, pracujac na polu, zbierała owoce w wiosce dwie godziny na zachód od Lahore. Prokuratorzy twierdzą, że gdy Bibi zanurzyla kubek w wiadrze wody pitnej w czasie przerwy na lunch, jej współpracownicy skarżyli się, że woda była skażona przez nie-muzułmanina.

Akta sądowe pokazują ze kobiety wdaly sie w burzliwa dyskusje.

Mafia Satar powiedziała, że byla tam i słyszała obelgi Bibi.

"Powiedziała, że Mahomet mial robaki w ustach przed śmiercią," co oznacza, ze nie byl prorokiem.

Duchowny miasta, Qari Muhammad Salim, zgłosił incydent na policję, która aresztowała Bibi. Po prawie 15 miesiacach więzienia skazano ja na kare śmierci.

"Kiedy usłyszałem decyzje moje serce zabolalo," powiedzial CNN mąż Ashiq Masih.

Masih zaprzecza jakoby jego żona obraziła Mahometa. Powiedział, że groźby śmierci zmusiły go i jego córki, z ktorych jedna jest niepełnosprawna, do opuszczenia wioski.

Źródło: http://www.cnn.com/2010/WORLD/asiapcf/11/18/pakistan.blasphemy/index.html?hpt=C1
Maciek

Data:
24-11-2010 22:22

Asia Bibi jest wolna. Skazaną na karę śmierci za bluźnierstwo przeciwko Mahometowi chrześcijankę ułaskawił dzisiaj i uwolnił prezydent Pakistanu, Asif Ali Zardari.

Asia Bibi zawsze zapewniała o swojej niewinności. W rozmowie z przedstawicielami władz powiedziała, że była przez swoich oskarżycieli zgwałcona, jeszcze przed oddaniem jej w ręce policji.

Po uwolnieniu została ze względów bezpieczeństwa przewieziona w nieznane miejsce.

Kobieta przebywała w więzieniu od 18 czerwca 2009 r., a 7 listopada br. skazano ją na karę śmierci według obowiązującego w Pakistanie nieludzkiego prawa o bluźnierstwie. W obronie matki pięciorga dzieci występowali zarówno umiarkowani muzułmanie, jak i chrześcijanie w wielu krajach świata. O jej uwolnienie apelował Benedykt XVI.

Żródło: http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,3810,skazana-za-bluznierstwo-asia-bibi-uwolniona.html

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA MODLITWY!!!
Maciek

Data:
01-12-2010 20:41

Dzisiaj smutną informację przekazał Głos Prześladowanych Chrześcijan:

"W związku z doniesieniami na temat uwolnienia skazanej na śmierć pakistańskiej chrześcijanki Asii Bibi, jakie w zeszłym tygodniu pojawiły się w mediach, pragniemy poinformować, że wbrew zapowiedziom prezydent Pakistanu na razie jej nie uniewinnił i wciąż pozostaje ona w więzieniu. Przeciwko jej uwolnieniu lub złagodzeniu wyroku w całym Pakistanie gwałtownie protestują fundamentaliści islamscy. Z obawy o swoje bezpieczeństwo mąż Asii Bibi wraz z dziećmi opuścili dom i przebywają w ukryciu. Cały czas toczy się walka o wypuszczenie Asii Bibi na wolność. Jej uwolnienia domagają się pakistańscy chrześcijanie oraz środowiska umiarkowanych muzułmanów.

Będziemy monitorować przebieg wydarzeń i na bieżąco informować o rozwoju sytuacji.

Módlmy się o siłę wytrwania dla Asii Bibi, która przeżywa obecnie niezwykle trudne chwile.


Wstawiajmy się także za jej mężem i dziećmi, aby Bóg zapewnił im ochronę przed atakami zła.

Prośmy Boga, aby nieludzkie prawo o bluźnierstwie przeciwko islamowi, na mocy którego Asia Bibi została niesłusznie skazana na śmierć, zostało zniesione.

Wołajmy do Pana, aby serca prześladowców chrześcijan w Pakistanie otwarły się na światło Ewangelii.

Zespół GPCh"



Maciek

Data:
02-12-2010 19:35

Śmierć przez powieszenie lub dożywotnie więzienie i tortury grożą dwóm Afgańczykom oskarżonym o porzucenie islamu i przejście na chrześcijaństwo.

Musa Sajjed, 45-letni ojciec sześciorga dzieci i pracownik Czerwonego Krzyża, oraz 50-letni Ahmad Szah zostali aresztowani w Kabulu jeszcze pod koniec wiosny. Prowadzący śledztwo prokurator Din Mohammed Kureiszi pochwalił się w niedzielę, że sąd nad przechrztami jest bliski.

- Musa Sajjed już się przyznał, a na Ahmada Szaha też mamy dowody - powiedział prokurator. - Porzucenie islamu i przejście na inne wyznanie jest według naszego prawa zbrodnią.

Rzeczywiście, taki zapis jest w konstytucji przyjętej po obaleniu reżimu talibów w 2001 r., uznawanych za fanatyków religijnych, i ustanowieniu w Kabulu nowego rządu prezydenta Hamida Karzaja. Nowa konstytucja, uznając międzynarodowe prawa i obyczaje, stwierdza, że najważniejszym w Afganistanie prawem jest jednak Koran. Ten zaś porzucenie islamu uznaje za najcięższą zbrodnię.

Musa Sajjed i Ahmad Szah zostali aresztowani kilka dni po awanturze, jaką wywołał w Afganistanie krótki film nadany przez jedną z miejscowych telewizji. Ukryta kamera podpatrzyła, jak w jednym z kabulskich domów grupa afgańskich mężczyzn modli się po persku do chrześcijańskiego Boga, a kilku zostaje ochrzczonych.

Oburzeni posłowie zażądali, by władze natychmiast znalazły i surowo ukarały winnych. Pewien poseł z Heratu od razu domagał się, by odszczepieńców powiesić na którymś z głównych placów stolicy.

Władze przeprowadziły więc śledztwo, w wyniku którego aresztowano dwóch mężczyzn, a dwóm chrześcijańskim organizacjom dobroczynnym - amerykańskiej Church World Service i norweskiej Church Aid - zarzucono, że próbują nawracać Afgańczyków na chrześcijaństwo, i kazano wynosić się z kraju.

Proces przechrztów przyprawi o ból głowy prezydenta Karzaja. Dogadzając afgańskiej ulicy, uważającej go za marionetkę zagranicznych sił, narazi się na oburzenie Zachodu. Ulegając z kolei naciskom Zachodu, da rodakom kolejny dowód na to, że jest jedynie wykonawcą rozkazów Waszyngtonu, Londynu czy Brukseli.

W 2006 r. innego przechrztę uratowali od stryczka prezydenccy lekarze, uznając nieszczęśnika za niespełnego rozumu. Abdurrahman został wywieziony z Afganistanu i wyjechał do Włoch, które udzieliły mu azylu.

Prokurator Din Mohammed Kureiszi przyznał, że na polecenie Karzaja oskarżenie przeciwko chrześcijanom zostało wycofane z sądu i odesłane do prokuratury. - Naciskają na nas z góry - powiedział. - To sprawa wyjątkowej wagi. Namawialiśmy ich, by ponownie przeszli na islam, ale odmówili. Może sąd poprosi ich o to raz jeszcze?

Krewni Musy Sajjeda alarmują, że nawet bez sądu może nie przetrwać pobytu w areszcie - jest poddawany torturom przez śledczych i bity przez współwięźniów. W przemyconym zza krat grypsie Musa Sajjed twierdzi, że drugi oskarżony Ahmad Szah to policyjny szpicel, który tropił w Kabulu chrześcijan.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75477,8751517,Afganistan_karze_za_porzucenie_islamu.html
Maciek

Data:
02-12-2010 19:59

W artykule " Gazety Wyborczej" o prześladowaniu chrześcijan w Afganistanie pojawia się słowo "przechrzta". Według "Słownika języka polskiego" słowo to oznacza: "pogardliwie: osoba, która zmieniła wiarę, neofita".

Ciekawe, że w "chrześcijańskim" kraju dziennikarze używają pogardliwych słów na określenie odważnych ludzi, którzy za wiarę w Jezusa Chrystusa gotowi są zapłacić najwyższą cenę.

Smutne.
Maciek

Data:
02-12-2010 20:27

Gdy czytam różne informację o prześladowanych chrześcijanach. Gdy widzę obojętność "chrześcijańskich" krajów wobec ich cierpienia oraz wobec wiary i Jezusa, to przypominają mi się słowa Jezusa Chrystusa:

"Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; Ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie" (Mat. 10:32-33).
Maciek

Data:
09-12-2010 00:30

Somalia: Morderstwo młodej chrześcijanki


25 listopada, Nura Mohamed Farah, 17-letnia dziewczyna, która zmieniła wiarę z islamu na chrześcijaństwo, została zastrzelona z zemsty za swoją ?zbrodnię względem islamu" w regionie Galgadud.

Dziewczyna uciekła z domu, z wioski Bardher (region Gedo), ponieważ była torturowana przez rodziców, którzy nie zaakceptowali jej wyboru.

Pod koniec listopada dwóch niezidentyfikowanych mężczyzn zamordowało ją strzałami z pistoletów (w klatkę piersiową i w głowę). Źródła podają, że było to morderstwo ?honorowe" przeprowadzone na żądanie rodziny.

Źródło: http://www.pkwp.org/2010/somalia_morderstwo_dziewczyny/
Maciek

Data:
14-12-2010 15:28

18 września w okręgu Meung w północnym Laosie policja aresztowała trzydziestu pięciu młodych chrześcijan. Grupa ta była bardzo aktywna w dzieleniu się ewangelią i przyprowadziła wiele osób do Pana.

Trzydzieści osób, w tym matkę czteromiesięcznego dziecka, wypuszczono już na wolność. Los pozostałych pięciu zatrzymanych budzi poważny niepokój. Chrześcijanie więzieni w Laosie są bowiem bardzo źle traktowani przez władze. Poddaje się ich intensywnym przesłuchaniom i torturom. Są często trzymani w izolatkach. W niektórych przypadkach wierzący otrzymują roczne i dłuższe wyroki więzienia. Rodziny więzionych chrześcijan także bywają szykanowane.

Módlmy się o uwolnienie tych wierzących. Prośmy Boga, by dał im wytrwałość w cierpieniu dla Niego. Wołajmy o odwagę i mądrość dla laotańskich chrześcijan do dzielenia się miłością Chrystusową w obliczu prześladowań.

(Źródło: VOM Nowa Zelandia)

Za: http://gpch.pl/index.php/bi/459-laos-aresztowanie-chrzescijan
Maciek

Data:
18-12-2010 19:25

17.12.2010 Wietnam: Pobicie pastora i zniszczenie szkoły biblijnej



Protestancki pastor i działacz na rzecz praw człowieka, Nguyen Hong Quang został pobity w mieście Ho Chi Mingh City przez ?nieznanych" sprawców 16 grudnia b.r.

Dodatkowo, jego szkoła biblijna ulokowana w dystrykcie 2. została zmiażdżona przez buldożery. 500 milicjantów, żołnierzy i strażaków zdemolowało własność pastora o godz. 7.00 czasu lokalnego. Pastor Nguyen Hong Quang, który przewodzi wspólnocie chrześcijańskiej mennonitów został dotkliwie pobity przez nieznanych sprawców. Pastor i aktywista na rzecz praw człowieka był już wcześniej prześladowany.

W 2004 r. został aresztowany za rozprowadzanie nielegalnej propagandy antyrządowej, czyli literatury chrześcijańskiej. Milicja przeszukała jego mieszkanie, okradła i aresztowała. Następnie całkowicie zdemolowała i zniszczyła jego dom. W 2005 r. pastor został zwolniony z aresztu. Obecny atak był dokładnie zaplanowany i skoordynowany.

Aktualnie los pastora jest nieznany.

Źródło: http://www.pkwp.org/2010/wietnam_pobicie_pastora_i_zniszczenie_szkoly_biblijnej/
Maciek

Data:
18-12-2010 23:34

Drogie Siostry i Bracia,

zachęcam do wysłania e-maila do prezydenta Pakistanu z prośbą o ułaskawienie Asii Bibii.

Maila można wysłać na adres: publicmail@president.gov.pk

Oto gotowy wzór listu do prezydenta Pakistanu:


To Mr Asif Ali Zardari,
The President of Pakistan


Mr. President,

Asia Bibi?s death sentence is not just a sentence, it is a State crime. Therefore I hope you will not permit that, not only because of your sense of justice but also because it is badly affecting the reputation of your country.

Please intervene as soon as possible to reduce pain Asia Bibi and her family are suffering. Moreover the constant deliberate persecution of Pakistani Christians through the law on blasphemy is offending the Almighty God more than any human being.

Sincerely

(podpis: imię i nazwisko)
Maciek

Data:
21-12-2010 00:25

Chiny: Łapanka w Changsha


12 grudnia 2010 r. milicja i urzędnicy religijni przeprowadzili łapankę w Changsha, prowincja Hunan.

Aresztowano wszystkich pastorów wspólnoty protestanckiej.

Źródło:http://www.pkwp.org/2010/chiny_lapanka_w_changsha/
Maciek

Data:
23-12-2010 19:33

Rzeczpospolita: Wigilia łez, agresji i strachu

O fali przemocy z okazji Bożego Narodzenia, której ofiarami są chrześcijanie w Indiach, Pakistanie, Indonezji i Iraku pisze na łamach "Rzeczpospolitej" Marcin Szymaniak.

W przededniu świąt w wielu częściach Indii doszło już do ataków na chrześcijan. M.in. 18 grudnia hinduscy fundamentaliści skatowali w Bombaju dwóch kolędników, których oskarżyli o to, że śpiewając kolędy, obrazili hinduizm. Jak podał portal Asia News, władze indonezyjskiego miasta Bogor na wyspie Jawa zakazały katolikom odprawiania mszy bożonarodzeniowych. Agencja Fides donosi, że tegoroczne Boże Narodzenie będzie szczególnie ciężkie dla chrześcijan w Pakistanie. Radykalne organizacje islamskie zjednoczyły siły i szykują masowe demonstracje antychrześcijańskie w Wigilię. Głównym postulatem będzie żądanie wykonania kary śmierci na Asii Bibi, chrześcijance skazanej na powieszenie za obrazę islamu, wciąż walczącej o uniewinnienie. Iraccy chrześcijanie sami odwołali uroczystości bożonarodzeniowe w Kirkuku, Mosulu i Basrze. - Nikt nie może lekceważyć gróźb al Kaidy - tłumaczy arcybiskup Louis Sako.

Cały artykuł: http://www.rp.pl/artykul/582915_Wigilia-lez--agresji-i-strachu.html
Maciek

Data:
24-12-2010 00:30

Święta prześladowanych ? Asia Bibi z Pakistanu i chrześcijanie z Bagdadu

Pakistańska chrześcijanka Asia Bibi, matka pięciorga dzieci, przebywa w więzieniu już półtora roku. Została bezpodstawnie oskarżona o bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Na mocy obowiązującego w Pakistanie prawa o bluźnierstwie została w listopadzie 2010 r. skazana na śmierć. Istniała nadzieja, że prezydent Pakistanu Asif Ali Zadari ułaskawi ją, lecz sąd zabronił mu tego, argumentując, że władza wykonawcza nie może stosować prawa łaski, gdy dana sprawa wciąż toczy się w sądzie.

Wyrok skazujący Asię Bibi na śmierć wywołał falę oburzenia w społeczności międzynarodowej. Wiele kościołów i organizacji domaga się jej natychmiastowego uniewinnienia i uwolnienia oraz zniesienia hańbiącego prawa o bluźnierstwie, które jest na coraz szerszą skalę wykorzystywane do prześladowania mniejszości religijnych, w tym chrześcijan. Tylko w zeszłym roku ponad 110 osób zostało oskarżonych o obrazę proroka Mahometa.

Ekstremiści islamscy nie mają jednak zamiaru złożyć broni. Zapowiadają nasilenie fali protestów w całym kraju, mających na celu niedopuszczenie do zmiany prawa o bluźnierstwie i uniewinnienia Asii Bibi. Jej mąż, Ashiq Masih otrzymuje pogróżki przez telefon i wraz ze swoimi dziećmi musi przebywać w ukryciu. Radykalni muzułmanie grożą, że jeśli Asia Bibi zostanie uniewinniona, to sami wymierzą jej sprawiedliwość. Wyznaczono nawet nagrodę w wysokości 6 tys. dolarów za jej zabicie.

W związku z tym wzrastają obawy o bezpieczeństwo Asii Bii oczekującej na rozprawę przed Sądem Najwyższym. Ks. Samson Delawar, otrzymujący pogróżki od anonimowych osób za to, że pomaga Asii Bibi (sam także został postrzelony w 1997 r., a jego kościół został doszczętnie spalony w 2005 r), stwierdził: ?Ona także może zostać zamordowana w więzieniu ? w każdej chwili. Wszystko może się wydarzyć?. Obawy te nie są bezpodstawne. 19 lipca 2010 r. zamaskowani mężczyźni zastrzelili dwóch innych chrześcijan oskarżonych o bluźnierstwo, braci Rashida i Sajida Emmanuelów, gdy w policyjnym konwoju byli przewożeni do więzienia. Choć jak dotąd nikt skazany na śmierć za bluźnierstwo w Pakistanie nie został stracony, gdyż wyroki zostały uchylone przez sądy wyższej instancji, to jednak od chwili, gdy w 1986 r. prawo o bluźnierstwie zostało zaostrzone, zamordowano 34 osoby związane ze sprawami o bluźnierstwo, w tym wielu chrześcijan. Wśród ofiar byli zarówno oskarżeni, ich krewni, a nawet sędzia, który wydał uniewinniający wyrok. W niektórych przypadkach śmierć następowała w więzieniu w niewyjaśnionych okolicznościach.

Módlmy się o bezpieczeństwo i siłę wytrwania dla Asii Bibi i jej najbliższych oraz o jej jak najszybsze uwolnienie i połączenie z rodziną.

Módlmy się o chrześcijan w Pakistanie, aby Bóg obdarzał ich mocą potrzebną do stawienia czoła prześladowaniom.

Prośmy Boga o nawrócenie pakistańskich muzułmanów, zwłaszcza tych wywodzących się z ugrupowań ekstremistycznych.

Wołajmy do Pana, aby nieludzkie prawo o bluźnierstwie zostało zniesione w Pakistanie.

***

W czasie nadchodzących świąt Bożego Narodzenia pamiętajmy o milionach naszych braci i sióstr, żyjących w krajach, w których za wierność Chrystusowi spotykają ich prześladowania.

W związku z pogróżkami ze strony powiązanych z Al-Kaidą terrorystów wiele kościołów chrześcijańskich w Bagdadzie zostało zmuszonych do odwołania swoich bożonarodzeniowych nabożeństw. Od 31 października 2010 r., gdy w wyniku zamachu na tamtejszy kościół zginęło 53 chrześcijan, w obawie o swoje życie Bagdad opuściło ok. 1000 rodzin chrześcijańskich.

Złączmy się z nimi w naszych modlitwach, gdy zasiądziemy z naszymi bliskimi i przyjaciółmi przy świątecznym stole.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/473-swieta-przesladowanych-asia-bibi-z-pakistanu-i-chrzescijanie-z-bagdadu
Maciek

Data:
31-12-2010 00:44

Co najmniej dwoje chrześcijan zginęło, a 12 osób odniosło obrażenia w czwartek wieczorem w sześciu zamachach na domy chrześcijańskie w kilku dzielnicach Bagdadu - poinformował przedstawiciel irackiego MSW.

Najkrwawszy zamach miał miejsce w dzielnicy Ghadir w centrum Bagdadu, gdzie około godz. 20 (18 czasu polskiego) eksplodował ładunek wybuchowy domowej roboty, zabijając dwoje chrześcijan i raniąc trzy osoby, w tym jednego chrześcijanina.

W pozostałych zamachach nikt nie zginął. Jedna z bomb wybuchła w ogrodzie domu chrześcijańskiej rodziny w dzielnicy Jarmuk (zachód Bagdadu), raniąc jedna osobę.

Troje chrześcijanin odniosło obrażenia, gdy eksplodował ładunek wybuchowy w dzielnicy Karrada (centralna część Bagdadu). W tej właśnie dzielnicy znajduje się katedra katolicka, gdzie podczas mszy przeprowadzono 31 października zamach, zabijając 44 wiernych i 2 duchownych.

Z 800 tys. chrześcijan, którzy mieszkali w Iraku przed amerykańską inwazją z 2003 r., pozostała w tym kraju zaledwie połowa.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8888717,Zamachy_na_chrzescijan_w_Bagdadzie__Dwoch_zabitych_.html#Scene_1
Maciek

Data:
04-01-2011 15:25

Nie widać końca męczeństwa chrześcijan w Bagdadzie. Uzbrojony mężczyzna wtargnął 2 stycznia do mieszkania irackiej chrześcijanki, którą zastrzelił na miejscu. O tym tragicznym wydarzeniu poinformował iracki minister spraw wewnętrznych. Rafah Toma mieszkała samotnie w podmiejskiej stołecznej dzielnicy, Al-Wahda. Po zabójstwie sprawca okradł mieszkanie chrześcijanki, choć, jak zaznaczył iracki minister motyw zabójstwa był religijny.

Zaledwie 30 grudnia w zamachach bobowych, których celem byli iraccy chrześcijanie, zabito dwóch z nich, a 16 odniosło obrażenia. Władze w Bagdadzie obiecują cały czas pomoc w zapewnieniu większego bezpieczeństwa wyznawcom Chrystusa. Zamachowcom nie przeszkadza to jednak w przeprowadzaniu kolejnych polowań na irackich chrześcijan.

Źródło: http://pkwp.org/news/2011/irak_smierc_chrzescijanki/
Maciek

Data:
05-01-2011 00:26

Kraje europejskie mają prawo żądać od muzułmanów szacunku dla chrześcijan - uważa minister Radosław Sikorski. Polska dołączy do inicjatywy kilku ministrów spraw zagranicznych krajów UE, które zaapelują do szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton o ochronę chrześcijańskich mniejszości religijnych w krajach islamu.

- W najbliższym czasie ministrowie spraw zagranicznych kilku krajów UE wystąpią z listem do szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton. Ministrowie chcą, by unijna minister spraw zagranicznych zaangażowała się w sprawie obrony chrześcijańskich mniejszości religijnych w krajach muzułmańskich. Polska przyłączy się do tej inicjatywy.

- Jesteśmy w daleko zaawansowanych rozmowach z kilkoma krajami w UE, by wspólnie wysłać list do wysokiej przedstawiciel Ashton, w którym będzie prośba, by koordynowała ona bardziej energiczne kroki UE w obronie mniejszości religijnych w państwach Bliskiego Wschodu, przede wszystkim mniejszości chrześcijańskich - powiedział dziś rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki.

Sikorski: mamy prawo żądać od muzułmanów szacunku dla chrześcijan

Rzecznik zaznaczył, że polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski stwierdził w grudniu na posiedzeniu unijnych ministrów spraw zagranicznych, że tak jak państwa muzułmańskie proszą kraje europejskie o respektowanie praw mniejszości religijnych muzułmańskich, tak kraje europejskie mają równe prawo, a nawet obowiązek zwracać się do nich z żądaniami respektowania nie tylko praw, ale też bezpieczeństwa mniejszości chrześcijańskich w ich krajach. Bosacki dodał, że polski głos był pierwszym na radzie szefów MSZ UE w sprawie fali ataków na chrześcijan.


Źródło: http://emaus.zgora.pl/index.php?strona=61&id_temat=3086
Maciek

Data:
06-01-2011 22:56

Nigeria

Wielu chrześcijan zostało zabitych i rannych w serii zamachów bombowych i ataków na kościoły, do jakich doszło w nigeryjskich stanach Plateau i Borno.

W Wigilię Bożego Narodzenia w mieście Jos, będącym stolicą stanu Plateau, który jest położony na pograniczu muzułmańskiej północy i chrześcijańskiego południa kraju, doszło do wybuchu sześciu bomb w chrześcijańskich dzielnicach Gada Biyu i Unguwar Rukuba. Bomby zostały podłożone w pobliżu kościoła i zatłoczonych miejsc, w których chrześcijanie robili ostatnie przedświąteczne zakupy. Zginęło około 30 osób, a ponad 50 zostało poważnie rannych.

W tym samym czasie w mieście Maiduguri w stanie Borno około 30 napastników uzbrojonych w noże i koktajle Mołotowa napadło do Kościół Baptystyczny Victory, zabijając pastora Bulusa Marwę i czworo innych chrześcijan oraz podpalając budynek kościoła. Z kolei w Kościele Chrystusowym Nigerii (COCIN) w Sinimari w wyniku wybuchu bomby zginął członek ochrony kościoła. Oprócz ofiar śmiertelnych 25 osób odniosło rany. Z obawy o swoje bezpieczeństwo wielu chrześcijan w Jos i Maiduguri nie wzięło udziału w bożonarodzeniowych nabożeństwach. Do zamachów przyznało się islamskie ugrupowanie Boko Haram. Stawia ono sobie za cel zaprowadzenie islamskiego prawa szariatu w całej Nigerii, a jego nazwa znaczy ?Zachodnia edukacja to grzech?.

Chrześcijanie w stanie Plateau padali ofiarą skrytobójczych napaści przez cały rok 2010. Uzbrojone grupy muzułmanów pod osłoną nocy napadły na wiele wiosek chrześcijańskich, zabijając setki chrześcijan, w tym kobiety i dzieci. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że nasilające się akty przemocy wobec chrześcijan mają na celu ich zastraszenie i zmuszenie do opuszczenia stanu Plateau, co pozwoliłoby muzułmanom przejąć kontrolę nad tym najbardziej na północ wysuniętym nigeryjskim stanem, w którym wciąż dominują chrześcijanie.


Za: www.gpch.pl
Maciek

Data:
07-01-2011 18:01

Iran aresztuje misjonarzy

Władze Iranu aresztowały grupę chrześcijańskich misjonarzy w prowincji Teheran i zapowiadają dalsze zatrzymania ? poinformował gubernator stołecznej prowincji, Morteza Tamaddon. Według organizacji Christian Solidarity Worldwide, zatrzymani to wyznawcy ewangelikalnej wspólnoty z liderami i pastorami.

W wypowiedzi dla rządowej agencji prasowej IRNA urzędnik nie podał tożsamości aresztowanych, nie jest także jasne, czy są oni cudzoziemcami czy Irańczykami, lub może stanowią grupę mieszaną.

Tamaddon nie wyjaśnił także, co ma na myśli określając ruch, do którego należą zatrzymani, jako ?nienormalny? i ?zdeprawowany?. Osoby te porównał do talibów, ?którzy niczym pasożyt wkradli się do islamu?. ?W imieniu chrześcijaństwa stworzyli ruch z poparciem Wielkiej Brytanii? ? dodał gubernator, podkreślając, że grupa ta miała charakter konspiracyjny.

W zdominowanym przez islamskich szyitów Iranie mieszka około 300 tys. chrześcijan. Większość z nich należy do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. W tym kraju niemuzułmanie mają teoretycznie wolność wyznania, zakazana jest natomiast jakakolwiek działalność misyjna i prozelityzm.

Dzieło Pomocy Prześladowanym Chrześcijanom Open Doors umieszcza Iran od wielu lat wśród czołówki krajów, w których wyznawcy Chrystusa są najbardziej prześladowani. W raporcie za rok 2010 kraj ten znalazł się na drugim miejscu, za Koreą Północną.


Źródło:http://ekai.pl/wydarzenia/swiat/x37157/iran-aresztuje-misjonarzy/
Maciek

Data:
07-01-2011 18:14

07.01.2011 Pakistan: Śmierć przyjaciela chrześcijan


Obrońcy Mahometa nie żartują. Dotkliwie przekonał się o tym gubernator pakistańskiej prowincji Pendżab, który zabiegał o uwolnienie Asii Bibi. Za obronę chrześcijanki stracił życie. Zastrzelił go jeden z jego ochroniarzy w samym centrum Islamabadu. Jak wykazała sekcja zwłok, ciało pakistańskiego polityka przeszyło 27 kul. Zabójca oddał się w ręce policji i podał motywy zbrodni: ?Salman Taseer był bluźniercą i poniósł karę przeznaczoną dla bluźnierców" - powiedział 26-letni ochroniarz.

Salman Taseer miał 65 lat. Był jednym z liderów prezydenckiej Ludowej Partii Pakistanu. Zabiegał o reformę prawa przeciwko bluźnierstwu oraz starał się o ułaskawienie Asii Bibi, pochodzącej z Pendżabu chrześcijanki, która została skazana na śmierć za obronę swej wiary. Sędziowie doszukali się w tym obrazy Mahometa i Koranu. Dodajmy, że jeden z lokalnych polityków muzułmańskich w Pendżabie wyznaczył nagrodę za zabicie Taseera w wysokości 230 tys. dolarów.

Jak podają pakistańskie media Muntaz Qadri, zabójca gubernatora nie jest fundamentalistą, choć odznacza się wielką pobożnością. Należy do umiarkowanego ruchu muzułmańskiego Dawat-i-Islami. Ma 5 braci i 4 siostry. Od trzech lat jest żonaty, niedawno został ojcem. Na dwa dni przed zamachem ostrzegł swych kolegów ochroniarzy, że zastrzeli Taseera. Zapewnił jednak, że dobrowolnie odda się w ręce policji.

Źródło: http://pkwp.org/news/2011/pakistan_smierc_przyjaciela_chrzescijan/
Maciek

Data:
10-01-2011 00:11

Open Doors każdego roku opracowuje listę krajów, w których prześladowania chrześcijan są najbardziej dotkliwe. Listę krajów znajdziecie na:

http://www.youtube.com/watch?v=QnDmJ2ji88Q&feature=player_embedded

http://www.opendoorsusa.org/persecuted-christians/persecuted-country-profiles/

Proszę o modlitwę za prześladowane Siostry i prześladowanych Braci.
Yockos

Data:
14-01-2011 22:38

Witam serdecznie.
Nie miałem okazji napisać na tym forum, jednak zdecydowałem sie po przeczytaniu kilku dyskusji i tematów jakie podjeto. Uważam, że wszystkie są ważne jednak całego świata nie uzdrowimy. Proponuje obejrzeć zdjęcia archiwalne i pierwszych zborowników. Odzwierciedleniem stanu duchowego był obaz tych osób. Aby słuzyć Bogu i mieć wszelką moc nalezy się zatrzymać obejrzeć wstecz i zadać pytanie jak ja się zminiłem w relacjach z Bogiem. Wtedy kiedy naprawimy swoje drogi będziemy mogli stanąć w obronie innych, tych z zagranicy również. Idąc przed boga ofiarując mu siebie jesteśmy jak ofiara skąłdana za zasłoną aby nasza ofiara była przyjęta musi być czysta i święta. Proponuję dołączyć się do prowadzonych modlitw za cierpiących współbraci zawsze o 21.00 takie modlitwy już są. Zaczynamy walczyć w postach i modlitwach za domowników wiary.
serdecznie pozdrawiam i jestem za co kolwiek ustalicie bo to dobra cząstka

Maciek

Data:
17-01-2011 23:28

Około 70 chrześcijan zostało aresztowanych w Iraku od świąt Bożego Narodzenia. Są to zazwyczaj członkowie tak zwanego Kościoła domowego, a zatem wspólnot ewangelikalnych, które spotykają się po domach, aby ustrzec się przed prześladowaniami. Chrześcijanie ci, jako grupy nastawione ze swej natury na ewangelizację, z samej swej definicji są w Iranie uważani za wrogów państwa. Działalność misyjna jako skłanianie muzułmanów do konwersji jest tam bowiem karana śmiercią.
Wśród aresztowanych znaleźli się również przedstawiciele Kościoła ormiańskiego, który należy do

uznawanych przez państwo mniejszości religijnych. Ormianie żyją tam bowiem od zarania chrześcijaństwa, a zatem dłużej niż islam. Ze względu na informacyjną blokadę kraju nie są znane okoliczności poświątecznych łapanek. Jednakże, jak podkreśla członek oficjalnej komisji USA ds. wolności religijnej na świecie, atak na chrześcijan ewangelikalnych nie jest niczym nowym. Jako ewangelizatorzy są oni dla irańskich władz wrogiem kraju ? podkreśla Leonardo Leo.

Źródło: http://www.pkwp.org/news/2011/iran_lapanki_chrzescijan/
Maciek

Data:
23-01-2011 19:11

Afganistan: Chrześcijanie w Afganistanie są zagrożeni karami tak dotkliwymi jak kara śmierci, jeśli nie zdecydują się przejść z powrotem na islam

Shoaib Assadullah został aresztowany 21 października za przekazanie Biblii człowiekowi, który potem doniósł na niego do władz. W więzieniu nie przydzielono mu żadnego adwokata i Aiden Clay przedstawicielka International Christian Concerns (ICC), która jest obecnie w Nairobi w Kenii, powiedziała agencji OneNewsNow, że sędzia wydał ostateczny wyrok w tej sprawie pod koniec grudnia 2010 r.

Według relacji Clay: ?Assadullahowi powiedziano, że albo zostanie skazany na karę śmierci lub na 20 lat pozbawienia wolności za apostazję czyli przejście z islamu na inną wiarę".

Chrześcijanin miał stawić się w sądzie 4 stycznia 2011 r., ale rzecznik ICC mówi, że rozprawa nigdy się nie odbyła, głównie z powodu presji międzynarodowej. Sąd nie ustalił jeszcze nowego terminu rozprawy. Clay jest szczególnie rozczarowany tą sytuacją, ponieważ amerykańska krew jest przelewana na ziemi afgańskiej po to, by każdy człowiek był tu wolny.

?Miejmy nadzieję, że USA nie wycofają się z Afganistanu jeszcze przez kilka lat. Ale gdyby opuścili oni dzisiaj ten kraj, to bardzo szybko powróciłby do Afganistanu ekstremizm, który był obecny w czasach rządów talibów", jak przewiduje Clay, zwracając uwagę, że połowa kraju nadal stosuje prawo szariatu (prawo islamskie). Dlatego też Clay zachęca do większej modlitwy wiernych i wywierania nieustannej presji na rząd Afganistanu w sprawie uwolnienia Shoaib Assadullaha.

Źródło: http://www.pkwp.org/news/2011/afganistan_chrzescijanie_w_afganistanie_sa_zagrozeni_karami_tak_dotkliwymi_jak_kara_smierci_jesli_nie_zdecyduja_sie_przejsc_z_powrotem_na_islam/
Maciek

Data:
09-02-2011 23:39

09.02.2011 AFGANISTAN: ZA KONWERSJĘ NA CHRZEŚCIJAŃSTWO ŚMIERĆ

Sekretarz generalny NATO stanął w obronie prawa Afgańczyków do konwersji na
chrześcijaństwo. ?Niech mi będzie wolno powiedzieć, że kara śmierci oraz wszelkie
inne sankcje względem tych, którzy nawracają się na inną religię, są całkowicie
sprzeczne z tym, czego broni NATO, a mianowicie z prawami człowieka,
praworządnością, wolności i demokracją" - oświadczył Anders Fogh Rasmussen.

Sekretarz generalny Paktu Północnoatlantyckiego wystąpił w obronie 45-letniego
Musy Sayeda, ojca sześciorga dzieci, który w maju ubiegłego roku został zatrzymany
za przyjęcie wiary chrześcijańskiej.

Zgodnie z afgańską konstytucją grozi mu za to kara śmierci bądź dożywocie. Lokalne
źródła donoszą też o okrucieństwach, których doświadcza w więzieniu chrześcijański
neofita. ?Będę domagał się od afgańskiego rządu, aby szanowano prawa człowieka"
- zapewnił Rasmussen.

http://pkwp.org/news/2011/afganistan_za_konwersje_grozi_smierc/
Maciek

Data:
12-02-2011 15:29

Somalia: Bojownicy Al-Shabaab przeprowadzili rytualne zabójstwo chrześcijanki uznanej za "odstępczynię".


7 stycznia b.r., na obrzeżach Mogadiszu w Somalii zginęła z rąk militarnego skrzydła islamskich ekstremistów al-Shabaab za wiarę chrześcijańską, matka czwórki dzieci, donosi jej krewny.

36-letnia Asha Mberwa zginęła o 17:15 we wsi Warbhigly. Jej krewny, który chce zachować anonimowość w rozmowie telefonicznej z Compass Direct News, powiedział że, islamscy ekstremiści z powstańczej grupy, aresztowali ją na zewnątrz jej domu. Następnie bojownicy podcięli jej gardło na oczach mieszkańców wioski, którzy obserwowali rytuał w charakterze świadków. Kobieta zmarła.

Asha Mberwa wzięła ślub z Abdinazir Mohammed Hassanem w 1993 r., mieli czworo dzieci, w wieku 12, 8, 6 i 4 lat. Jej męża nie było w domu w momencie, kiedy została zatrzymana. Dla celów bezpieczeństwa, pobyt jej rodziny został utajniony. 5 stycznia b.r. jej mąż dzwonił do niej, aby uzgodnić szczegóły dotyczące ucieczki całej rodziny. Ekstremiści Al Shabaab, którzy kontrolują dużą część Mogadiszu, przechwycili ich rozmowę, z której dowiedzieli się, że rodzina miała zamiar konwertować się na chrześcijaństwo. Jej krewny dodał, iż Mberwa uważała, że jej życie i życie członków rodziny jest w niebezpieczeństwie. ?Asha otrzymywała pogróżki" od al-Shabaab. Jej mąż, Abdinazir Mohammed Hassan uciekł w nieznane miejsce. Do swojej żony powiedział, że ?dobry Samarytanin" w Mogadiszu zaopiekuje się ich czworgiem dzieci. Dzieci są w szoku, nadal płaczą za matką.

Bojownicy al-Shabaab kontrolują większość południowej i środkowej Somalii oraz rozpoczęli kampanię pozbywania się z kraju ukrywającej się ludności chrześcijańskiej. Powstańcy al-Shabaab, których liczba jest szacowana od 3000 do 7000 tysięcy usiłowali narzucić rygorystyczną wersję szariatu, czyli prawa muzułmańskiego na całe społeczeństwo. Ta grupa regionalnego sądu szariatu jest jednym z odłamów, które pojawiło się po usunięciu Unii Trybunałów Islamskich przez siły etiopskie, od czasu przejęcia przez nie władzy w Somalii w 2006 r. Mówi się, że ma ona związki z al-Kaidą i została uznana za organizację terrorystyczną przez kilka zachodnich rządów.

Rząd tymczasowy w Mogadiszu, walczący o utrzymanie kontroli nad krajem traktuje chrześcijan trochę lepiej, niż powstańcy al-Shabaab, jednak prezydent Sheik Sharif Sheikh Ahmed uważający się za umiarkowanego muzułmanina, nadzoruje wprowadzenie w życie islamskiego prawa szariatu, karzącego śmiercią tych, którzy odstępują od islamu.

Źródło:
Maciek

Data:
01-03-2011 23:13

27.02.2011 Afganistan: Chrześcijanin uratowany dzięki internautom

W Afganistanie został wypuszczony na wolność jeden z dwóch chrześcijańskich neofitów, aresztowanych za porzucenie islamu. 46-letni Sayed Mussa, ojciec sześciorga dzieci, spędził w więzieniu dziewięć miesięcy. Za apostazję groziła mu kara śmierci. Do jego uwięzienia przyczyniła się afgańska telewizja, która potajemnie nagrała podziemne spotkania chrześcijan w Kabulu. Jego uwolnienie przypisuje się natomiast intensywnej kampanii medialnej, zwłaszcza w internecie, która skłoniła zachodnich dyplomatów do nacisków na władze w Kabulu. Brak jednoznacznych informacji na temat daty uwolnienia afgańskiego chrześcijanina. Niektóre źródła podają, że stało się to dopiero wczoraj (26 lutego), inne natomiast twierdzą, że Mussa wyszedł z więzienia już w poniedziałek i uczyniono to bez rozgłosu, aby mógł zbiec zagranicę.

W więzieniu pozostaje jeszcze przynajmniej jeden chrześcijański neofita Shoaib Assadullah Musawi. Został aresztowany w listopadzie ubiegłego roku za to, że dał swemu przyjacielowi Ewangelię. Jak podkreślają organizacje broniące praw człowieka, wolność religijna gwarantowana przez afgańską konstytucję jest fikcją. Zgodnie bowiem z tą samą ustawą zasadniczą sędziowie mogą według własnego uznania odwoływać się do prawa koranicznego, a to za konwersję na chrześcijaństwo czy bluźnierstwo względem Mahometa przewiduje karę śmierci.

Źródło: http://pkwp.org/news/2011/afganistan_chrzescijanin_uratowany_dzieki_internautom/
Maciek

Data:
02-03-2011 10:34

Nieznani sprawcy zastrzelili dziś (2 marca 2011 r) pakistańskiego ministra ds. mniejszości Shahbaza Bhattiego - poinformowała policja. Do zamachu doszło, kiedy minister wychodził z domu do pracy.

Reprezentujący m.in. mniejszości religijne Bhatti, który sam był chrześcijaninem, w przeszłości otrzymywał już groźby od islamistów. Sprzeciwiał się też kontrowersyjnej ustawie penalizującej bluźnierstwo.

Policja podała, że do ataku doszło, kiedy minister wychodził z domu do pracy. Polityk zmarł po przewiezieniu do szpitala. Funkcjonariusze sprawdzają, czy Bhatti, jedyny chrześcijanin w pakistańskim rządzie, był głównym celem zamachu.

Ustawa dotycząca bluźnierstwa znalazła się w centrum uwagi w listopadzie, kiedy pakistański sąd skazał na jej podstawie chrześcijankę i matkę czwórki dzieci na karę śmierci.

5 stycznia gubernator prowincji Pendżab Salman Taseer, który również sprzeciwiał się ustawie i wnioskował o ułaskawienie skazanej kobiety, został zastrzelony w Islamabadzie przez własnego ochroniarza.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9187684,Pakistan__zamachowcy_zastrzelili_ministra_ds__mniejszosci.html
Maciek

Data:
30-03-2011 21:25

26.03.2011 UZBEKISTAN: ULOTNA WOLNOŚĆ RELIGIJNA W UZBEKISTANIE

Według źródeł agencji prasowej MMS, Natalya Pitirimov wraz z księgowym
Towarzystwa Biblijnego z Uzbekistanu zostali oskarżeni o złamanie prawa i
sprowadzenie dwóch Biblii oraz Biblii dziecięcej w 2008 r. i 2010 r. Ministerstwo ds.
Religii, które nadzoruje cenzurę literatury religijnej nie zezwala na wydanie Biblii,
pomimo apeli lokalnych kościołów. Według sędziego, wspólnota nie złożyła wniosków
na czas i dlatego Biblia musi zostać odesłana za granicę na koszt Towarzystwa
Biblijnego. Joel Griffith ze Słowiańskiego Towarzystwa Gospel twierdzi, że jest to
kolejny krok do zmniejszenia religijnej wolności - ?To działanie stanowi zaledwie
wstęp do ciągle wzrastających restrykcji religijnych wobec Kościoła. Ta sytuacja jest
bardzo niepokojąca". Władze argumentują, że konfiskata Biblii była związana z
faktem, iż Towarzystwo Biblijne nie wypełniło podania do Ministerstwa ds. Religii na
czas. Dodatkowo uważają, że nie ma potrzeby sprowadzania Biblii do Uzbekistanu,
ponieważ ?elektroniczna wersja jest dostępna w Internecie".

Griffith uważa, że to bzdury. ?Spójrzcie co się stało w Egipcie, w jaki sposób
wyłączono im Internet. Twierdzą, że jest dostępna wersja elektroniczna, ale pojawia
się pytanie ile osób ma dostęp do Internetu w tej części świata? Nawet jeżeli
możesz zrobić to teraz, nie ma żadnej gwarancji, że będziesz miał zapewniony
wstęp jutro". Średnie wynagrodzenie w Uzbekistanie wynosi 10$ dziennie i Internet
jest niedostępny dla przeciętnej osoby. Tylko zarejestrowane Kościoły mają prawo
do drukowania lub importowania materiałów. Literatura religijna jest często
konfiskowana podczas policyjnych nalotów, a następnie niszczona. Według Griffitha
rząd Uzbekistanu przyjął stanowisko niechętne wobec wielu religijnych grup. ?Rząd
obawia się religijnego ekstremizmu. Zwłaszcza, że cześć podlegająca wcześniej
Związkowi Radzieckiemu jest zdecydowanie muzułmańska, władza obawia się
wszelkich wpływów fundamentalistów. Uważa, że należy kontrolować wszystkich".
To czyni sytuację chrześcijan bardzo ciężką.

?Ktokolwiek podejmuje się pracy duszpasterskiej w tej części świata, a zwłaszcza w
Uzbekistanie, musi to robić tak dyskretnie jak to tylko możliwe". Uzbekistan zajmuje
11 miejsce w rankingu Open Doors spośród wszystkich krajów, które dopuszczają się
prześladowania chrześcijan. Griffith twierdzi, że to nie pierwszy raz, kiedy
chrześcijanie są celem ataków: ?Mieliśmy już kilka przypadków, że pastorzy z rożnych
parafii mieli problemy z policją".

http://pkwp.org/news/2011/uzbekistan_ulotna_wolnosc_religijna_w_uzbekistanie/
Maciek

Data:
06-04-2011 22:49

Do celi śmierci za rozmowę o chrześcijaństwie

Ponieważ rozmawiał z muzułmaninem o swojej wierze, chrześcijanin z Erytrei trafił do
celi śmierci ? informuje katolicka agencja "Zenit" powołując się na internetowy portal
"Asmarino Independent". Mussie Eyob został aresztowany 12 lutego w meczecie
Haya-Roda w Jeddah.

Eyob, który od dwóch lat jest chrześcijaninem prowadził m.in. spotkania religijne dla
pracowników ambasady Erytrei w Arabii Saudyjskiej. Został aresztowany podczas
odwiedzin meczetu Haya-Rodaweil ponieważ rozmawiał z muzułmaninem o wierze
chrześcijańskiej, co w Arabii Saudyjskiej, w której panuje surowa forma islamu
sunnickiego, jest zakazane i może podlegać nawet karze śmierci.

Od lat Arabia Saudyjska znajduje się na czele światowej listy krajów, w których
bezwzględnie prześladuje się wyznawców Chrystusa. Według raportu
międzynarodowego Dzieła Pomocy Prześladowanym Chrześcijanom Open Doors za
rok 2010 znajduje się ona na miejscu czwartym.

Według opinii lekarzy Mussie może stanąć przed sądem. Obecnie przebywa on w
słynnym więzieniu Briman o zaostrzonym rygorze i czeka na wyrok. Krewni i
przyjaciele, którzy go odwiedzają mówią, że jest ?relatywnie opanowany?. Jednak
nie kryją obaw o jego zdrowie i proszą w jego imieniu o pomoc prawną w czasie
procesu.

Jak zauważa Asmarino Independent w Arabii Saudyjskiej często zdarza się, że
więźniowie są dotkliwie bici podczas przesłuchań a wyznawcy innych religii zmuszani
do przejścia na islam. Ponadto kraj ten przoduje także w statystyce o największej
liczbie wykonywanych kar śmierci. Organizacja obrony praw człowieka ?Amnesty
International" ocenia, że obecnie w celach śmierci saudyjskich więzień przebywa co
najmniej 141 osób, z których 104 to obcokrajowcy z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu.

Oprócz Mussie Eyoba w wiezieniu od miesięcy przebywa dwóch chrześcijan z Indii,
którzy wcześniej byli muzułmanami, co jest jeszcze cięższym przestępstwem i karane
jest śmierci.

Źródło: http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,5153,do-celi-
smierci-za-rozmowe-o-chrzescijanstwie.html
Maciek

Data:
17-04-2011 17:36

7.04.2011 PAKISTAN: TŁUM MUZUŁMANÓW ATAKUJE CHRZEŚCIJAŃSKĄ WIOSKĘ

Atak miał miejsce o poranku w Khokarki, niedaleko miasta Gujranwala (Pendżab).
Setki chrześcijan musiało się ratować ucieczką ze swoich domów.

Setki muzułmanów zaatakowało wioskę chrześcijan pod zarzutem bluźnierstwa.
Według źródeł AsiaNews atak wywołany był dyskusją między chrześcijaninen
Mushtaq Gillem a lokalnymi muzułmanami, którzy oskarżyli Mushtaqa Gilla i jego syna
o bluźnierstwo. 60-letni Mushtaq i jego syn mieli rzekomo obrazić świętą księgę
muzułmanów Koran. Policja aresztowała chrześcijan, po tym, jak niektórzy
muzułmanie oskarżyli ich o zniszczenie kilku stron Koranu znalezionych blisko ich
domu. Mushtaq Gill jest wicedyrektorem Christian Technical Training Center (Cttc),
instytucji związanej z seminarium teologicznym w Gujranwala. Po aresztowaniu,
Mushtaq i jego syn zostali przetransportowani do aresztu i poddani przesłuchaniu.
Według lokalnych źródeł całe wydarzenie wywołało panikę wśród okolicznych
chrześcijan, gdyż rodziny podejrzanych zostały poddane zastraszeniu i groźbom.
Gujranwala i sąsiadujący z tym miastem obszar jest areną działalności ekstremistów
islamskich, którzy mają przełożenie na ludność muzułmańską.

Stale dochodzi tu fizycznych ataków na chrześcijan i ataków na kościoły. 5 kwietnia w
Chak Jhumra (Faisalab, Pendżab), inny chrześcijanin, Arif Masih, został aresztowany
przez policję pod zarzutem podarcia Koranu. Muzułmańska wspólnota wówczas
obroniła chrześcijanina przed morderstwem, ponieważ był on ofiarą osobistej
vendetty. Według danych Narodowej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju Kościoła
katolickiego (NCJP), miedzy rokiem 1986 a sierpniem 2009 w wyniku obowiązującej
ustawy o bluźnierstwie zostało poszkodowanych 964 osób, z czego 479 to
muzułmanie, 119 to chrześcijanie, 340 wyznawców ahmadyzmu, 14 hinduistów oraz
10 innych religii. Fałszywe oskarżenia wywołują falę prześladowań, które dotykają
całe miasta i wsie.

Źródło:
http://pkwp.org/news/2011/pakistan_tlum_muzulmanow_atakuje_chrzescijanska_wi
oske/
Maciek

Data:
18-04-2011 23:11

18.04.2011 CHINY: CHIŃSKA MILICJA ARESZTOWAŁA CHRZEŚCIJAN, KTÓRZY MODLILI
SIĘ PUBLICZNIE

Milicja komunistyczna aresztowała wczoraj protestanckich liderów Shouwang w
Pekinie. Aresztowano ponadto 50 członków wspólnoty, którzy publicznie modlili się w
niedzielę. Akcja komunistów wywołała obawy, że w czasie Świąt Wielkanocnych
dojdzie, jak zawsze do nasilenia się antychrześcijańskich działań. Władze reagują z
coraz większą paniką na wszelkie wystąpienia publiczne, bojąc się powtórki z
jaśminowej rewolucji w Tunezji dlatego od lutego zaostrzyły akcje przeciwko opozycji
aresztując działaczy i aktywistów na rzecz praw człowieka oraz chrześcijan.
Zaatakowana wspólnota protestancka Shouwang w Pekinie jest jedną z większych
w stolicy, grupująca 1.000 członków.

Ostatnio milicja eksmitowała ich z ich własności, więc członkowie postanowili
odprawić nabożeństwo niedzielne na zewnątrz kościoła (w dzielnicy Zhongguancun).
Gdy tylko zaczęło się nabożeństwo nadciągnęły oddziały milicji, które siłą załadowały
modlących się ludzi do podstawionych ciężarówek i przetransportowały do różnych
aresztów. To samo stało się tydzień temu, gdy milicja zatrzymała 169 członków tej
samej wspólnoty przetrzymując ich przez cała noc w aresztach. Pastor Jin Jin
Tianming został zwolniony z aresztu, ale dopiero po 12-godzinnym przesłuchaniu.
Pastor Li Xiaobai oraz jego żona zostali aresztowani w niedzielę w nocy i byli
przetrzymywani przez kilka godzin. Pastor Zhang Xiaofeng otrzymał ?opiekę? służb
bezpieczeństwa, a obecnie Li i Jin przebywają w areszcie domowym.
(AsiaNews/PKWP/opr. TMK)

Źródło:
http://pkwp.org/news/2011/chiny_chinska_milicja_aresztowala_chrzescijan_ktorzy_
modlili_sie_publicznie/
Maciek

Data:
07-06-2011 22:36

ALGIERIA: Nakaz zamknięcia siedmiu kościołów

22 maja gubernator prowincji Bidżaja poinformował przewodniczącego Kościoła
Protestanckiego Algierii (EPA) o konieczności zamknięcia siedmiu kościołów w tej
prowincji z uwagi na to, że nie spełniają one wymogów rozporządzenia z 2006 r.,
które reguluje praktykowanie religii innych niż islam. Kościoły EPA nie są obecnie w
stanie spełnić warunków tego rozporządzenia, ponieważ Ministerstwo Spraw
Wewnętrznych i Spraw Religijnych zwleka z odpowiedzią na wniosek o rejestrację
EPA. Bez legalnej rejestracji EPA nie może ubiegać się o zarejestrowanie swoich
budynków kościelnych jako miejsc kultu religijnego.

Módlmy się o cofnięcie nakazu zamknięcia kościołów i o to, by praktyka ich zamykania
nie rozprzestrzeniła się na inne części kraju. Módlmy się o doprowadzenie do
rejestracji EPA. Módlmy się też za urzędników zajmujących się tą sprawą, aby
postępowali sprawiedliwie i nawrócili się do Jezusa.

Źródło: http://www.gpch.pl/index.php/bi/549-algieria-nakaz-zamkniecia-siedmiu-
kosciolow
Maciek

Data:
08-06-2011 09:46

Islamistyczna partia polityczna Jamiat-Ulema-e-Islami zwróciła się do Sądu
Najwyższego Pakistanu o stwierdzenie, że niektóre fragmenty Biblii są "bluźniercze".
Jeśli sąd spełni to żądanie, następnym krokiem muzułmanów będzie złożenie
wniosku o oficjalne zakazanie rozpowszechniania i posiadania Pisma Świętego w tym
kraju. Pakistańscy chrześcijanie nie kryją oburzenia i odczytują te działania jako
prowokację.

Zaniepokojenie wnioskiem islamskiego ugrupowania, które dąży do zakazu Biblii,
wyraził pakistański biskup Sebastian Francis Shah z archidiecezji Lahore. - Teraz
potrzebujemy najbardziej modlitwy i cierpliwości - podkreślił cytowany przez agencję
CNA. Ekstremistyczne ugrupowanie muzułmańskie przekonuje, że chrześcijańskie
Pismo Święte zawiera "bluźnierstwa" i "pornografię" i na tej podstawie domaga się
orzeczenia Sądu Najwyższego w tej sprawie. Te fałszywe oskarżenia zdecydowanie
odrzucają pakistańscy wyznawcy Chrystusa. - My, chrześcijanie, żyjemy w Pakistanie
i mamy prawo do naszej Biblii - podkreśla ks. bp Shah, dodając, że z powodu
kampanii przeciw Pismu Świętemu ludzie są wstrząśnięci i zaskoczeni. Jednocześnie
ksiądz biskup wzywa wiernych do spokoju. Tłumaczy, że te działania ekstremistów to
przede wszystkim prowokacja wymierzona w chrześcijan. - Myślę, że jeśli nie damy
się sprowokować, sprawa ucichnie - przekonuje.

Sytuacja chrześcijan w Pakistanie jest bardzo ciężka. Raz po raz stają się oni
ofiarami ataków i przemocy. Źródłem wielu prześladowań jest w dużej mierze
pakistańskie "prawo o bluźnierstwie", na podstawie którego fałszywie są oskarżani
wyznawcy Chrystusa. Przeciw temu powszechnie nadużywanemu prawu od lat
protestują chrześcijanie. Niestety, federalny minister ds. mniejszości Shahbaz Bhatti i
gubernator Pendżabu Salman Taseer zostali zabici, kiedy wyrazili swój sprzeciw
wobec prawa o bluźnierstwie.

Antyzachodnie i antychrześcijańskie nastroje w Pakistanie nasiliło zabicie Osamy bin
Ladena. Zagrożenie atakami sprawiło, że w maju szkoły i chrześcijańskie instytucje
były zamknięte, a lokalne kościoły specjalnie strzeżone.

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110608&typ=wi&id=wi03.txt
Maciek

Data:
14-06-2011 14:46

Średnio co pięć minut na świecie ginie za wiarę jeden chrześcijanin. Wskazał na to w specjalnym dokumencie austriacki odłam Międzynarodowej Solidarności Chrześcijańskiej (Christian Solidarity International - CSI).

Organizacja wezwała rząd swego kraju do większych działań na rzecz wolności religijnej. Musi to być widoczne zwłaszcza w stosunkach z krajami Bliskiego Wschodu ? podkreśla austriacka CSI.

W przyszłości należy starać się wpływać na utrzymanie wolności religijnej, łącząc to z sankcjami gospodarczymi, oświadczył sekretarz generalny organizacji Elmar Kühn. - Nie wystarczą tylko słowa, nie można pozostawać bezczynnym w sytuacji, gdy są prześladowani chrześcijanie, a ich kościoły podpalane ? zaapelował.

Ocenia się, że rocznie, z powodu wiary traci życie 105 tys. chrześcijan, przy czym nie wszyscy z nich giną na skutek wojen. Przy tej okazji Kühn powołał się na wypowiedź przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego (OWCS), metropolity wołokołamskiego Hilariona, który niedawno zwrócił uwagę, że rocznie na świcie ginie około miliona dzieci, które są ofiarami prześladowania chrześcijan.

Źródło: http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,5983,co-piec-minut-na-swiecie-ginie-chrzescijanin.html
Maciek

Data:
20-06-2011 16:24

Eunice i Owen Johnsowie, małżeństwo Brytyjczyków, od 2007 r. bezskutecznie starający się o ponowne uzyskanie statusu rodziny zastępczej, mimo że w przeszłości z powodzeniem opiekowali się dużymi grupami osieroconych dzieci. Tymczasem w lutym br. Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii podtrzymał wniosek o pozbawienie Johnsów prawa do zastępczego rodzicielstwa ze względu na ich tradycyjne chrześcijańskie poglądy na temat homoseksualizmu.

Rozgoryczeni Johnsowie nie kryli swojego oburzenia: "Wszystko, co chcieliśmy, to ofiarować troskliwą rodzinę dziecku będącemu w potrzebie. Mamy dobrą historię pracy jako rodzice zastępczy. (...) Zostaliśmy pozbawieni prawa o ubieganie się o opiekę, ponieważ wyznajemy moralne poglądy oparte na naszej wierze i czujemy się odsunięci na bok, ponieważ jesteśmy chrześcijanami wyznającymi normalne, powszechne poglądy w kwestii etyki seksualnej".

Jednak zdaniem sędziów ochrona przed dyskryminacją z powodu orientacji seksualnej powinna "nadpisać i unieważnić prawo chroniące przed dyskryminacją na tle religijnym".

Wyrok sądu był więc jedynie logicznym następstwem oficjalnego stanowiska, jakie w sprawie Johnsów wyraziła państwowa Komisja Praw Człowieka i Równości (EHRC), stwierdzając, że dziecko nie może "zostać zainfekowane moralnymi chrześcijańskimi wierzeniami".

Źródło: http://fakty.interia.pl/prasa_przewodnik_katolicki/news/witajcie-w-chrzescijanskiej-europie,1655182,4255
Maciek

Data:
14-07-2011 13:15

IRAN: Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok śmierci dla pastora Nadarkhaniego

Według uzyskanych przez nas informacji Irański pastor Yousef Nadarkhani, o którego uwolnienie walczymy od zeszłego roku, oczekuje na egzekucję po przegranej apelacji w sprawie ciążącego na nim wyroku śmierci. Sąd Najwyższy w mieście Kom podtrzymał wyrok na rozprawie, która odbyła się 29 czerwca. Prawnicy pastora Nadarkhaniego mają dopiero otrzymać pisemne potwierdzenie tej decyzji. Uważają oni jednak, że w obecnej sytuacji może on zostać stracony w każdej chwili ? chyba że wyprze się swojej wiary. Pastor Nadarkhani został oficjalnie skazany na śmierć w listopadzie 2010 r. W grudniu minionego roku jego obrońcy złożyli apelację.

Do aresztowania pastora Nadarkhaniego doszło w październiku 2009 r., gdy zaprotestował przeciwko przymusowemu nauczaniu Koranu w szkołach irańskich. Z czasem zmieniono ciążące na nim zarzuty i oskarżono go o apostazję (odejście od islamu) i ewangelizowanie muzułmanów. Pastor Nadarkhani prowadził kościół w mieście Reszt w północnej prowincji Gilan. Ma żonę i dwóch małych synów. Ostatni raz egzekucję przywódcy kościoła wykonano w Iranie w grudniu 1990 r., gdy został powieszony pastor Hossein Soodman.

Włącz się w akcję pisania listów w obronie pastora Nadarkhaniego. Szczegóły, wraz z wzorem listu w języku polskim i angielskim, są dostępne w dziale Akcje wsparcia.

Módl się:

- aby Bóg wypełnił pastora Yousefa Nadarkhaniego i jego rodzinę swoim pokojem, który przewyższa wszelki rozum (Flp 4,7);
- aby władze Iranu powstrzymały się przed wykonaniem wyroku i ułaskawiły pastora Nadarkhaniego;
- aby rząd Iranu zakończył trwającą obecnie kampanię prześladowań wymierzonych w chrześcijan oraz inne mniejszości religijne.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/564-iran-sad-apelacyjny-podtrzymal-wyrok-smierci-dla-pastora-nadarkhaniego
Maciek

Data:
15-08-2011 11:08

Pomóż uwolnić Asię Bibi

Asia Bibi, pakistańska chrześcijanka, wystąpiła w obronie swej wiary, kiedy
muzułmańscy współpracownicy szydzili z niej i próbowali zmusić ją do przejścia na
islam. Została za to oskarżona o bluźnierstwo i skazana na śmierć przez
powieszenie. Przebywa obecnie w więzieniu, oczekując na decyzję sądu w sprawie
swej apelacji od wyroku.

Ponad 150 tysięcy chrześcijan w Pakistanie podpisało się pod petycją żądającą
sprawiedliwości dla ofiar prześladowań, między innymi dla Asii Bibi. Możesz teraz
dołączyć swój głos do tej prośby, podpisując petycję na witrynie:
www.CallForMercy.com

Organizacja The Voice of the Martyrs ma nadzieję zebrać pod nią milion podpisów z
całego świata. Petycja zostanie dostarczona do ambasady Pakistanu w
Waszyngtonie.

Każdy podpis jest wołaniem o miłosierdzie.

Zachęcamy więc do podpisania petycji w sprawie Asii Bibi.

Petycja w języku angielskim jest zamieszczona na witrynie:
www.CallForMercy.com

Dla osób nie znających języka angielskiego, które chciałyby podpisać się pod petycją,
podajemy poniżej jej tłumaczenie.

PETYCJA O MIŁOSIERDZIE DLA ASII BIBI
Jego Ekscelencja, Pan Asif Ali Zardari
Prezydent Islamskiej Republiki Pakistanu
Ja, niżej podpisany, z całym szacunkiem proszę o natychmiastowe zwolnienie Asii Bibi
z więzienia w Pakistanie oraz o uchylenie ciążącego na niej oskarżenia o
bluźnierstwo i wyroku śmierci. Prosimy Pana o miłosierdzie dla naszej siostry w
Chrystusie.
Prosimy, by pozwolił Pan tej żonie i matce wyjść na wolność i wrócić do męża i dzieci.

Aby podpisać się pod tą petycją, zamieszczoną na witrynie www.CallForMercy.com,
należy wypełnić pola umieszczone pod jej treścią:
FIRST NAME (Imię)
LAST NAME (Nazwisko)
ADDRESS (Ulica i numer domu)
CITY (Miasto)
STATE (Stan - z rozwijalnej listwy należy wybrać: Other, czyli Inny)
ZIP / Postal (Kod pocztowy)
COUNTRY (Kraj - z rozwijalnej listwy należy wybrać: Poland, czyli Polska)
EMAIL (Adres e-mail)

Po wypełnieniu pól należy nacisnąć przycisk SUBMIT THE PETITION, aby potwierdzić
swój podpis pod petycją.

W oknie, które pojawi się po naciśnięciu przycisku ?Submit?, będzie podziękowanie
oraz zachęta do dokonania wpłat na pomoc prześladowanym chrześcijanom.

Źródło: http://www.gpch.pl/index.php/akcje/48-akcje-wsparcia/575-pomoz-uwolnic-
asie-bibi

Maciek

Data:
17-08-2011 15:02

Zachęcam do odwiedzania polskie strony Open Doors: http://www.opendoors.pl/
Maciek

Data:
21-08-2011 18:10

Organizacja The Voice of the Martyrs ma nadzieję zebrać milion podpisów z całego
świata pod petycją o uwolnienie Asi Bibi.

Do tej pory 373 Polaków podpisało się pod petycją. Jak na 38 milionowy "chrześcijański
kraj" taka liczba ludzi to nawet nie jest garstka. Jako Polakowi jest mi wstyd

Jeśli nie przyłączyłeś się do tej akcji to zrób to teraz i zachęć swoich znajomych:
http://www.callformercy.com/
Maciek

Data:
01-09-2011 22:54

CHINY: Atak na członków kościołów domowych

11 sierpnia około 100 funkcjonariuszy otoczyło mieszkanie pastora Lu Jingxianga w
mieście Mingguang w prowincji Anhui, gdzie odbywał się letni obóz dla dzieci. Pastor
Lu i trzej gościnnie przebywający tam chrześcijańscy przywódcy zostali zabrani na
posterunek policji za prowadzenie ?niezarejestrowanego, nielegalnego spotkania?.
Dyrektor miejscowej szkoły podstawowej i średniej zanotował nazwiska wszystkich
dzieci obecnych w domu pastora Lu. Pastor Lu i trzej inni przywódcy zostali później
zwolnieni. Wieczorem przed nalotem lokalni funkcjonariusze rozsiali pogłoski, że
pastor Lu ukrywa w domu narkotyki i członków kultu.

13 sierpnia trzech liderów kościoła domowego w mieście Suqian w prowincji Jiangsu
zostało skazanych na pięć dni aresztu administracyjnego. W zeszłym miesiącu Shi
Enhao, pastor tego kościoła, został skazany na dwa lata ?reedukacji przez pracę?.
Synowi pastora Enhao, Shi Yongyangowi, jego córce, Shi Yumei, i jego zięciowi,
Zhangowi Quanshengowi, prawdopodobnie także grozi aresztowanie.

Módlmy się, aby chińscy wierzący doświadczali osobistego Bożego pocieszenia i
ochrony w obliczu prześladowań. Módlmy się, aby nasilenie prześladowań
spowodowało wzrost odwagi wśród wierzących (Dz 4:29-31). Prośmy Boga, aby
doprowadził do nawrócenia tych, którzy nękają Jego lud w Chinach (Dz 9:1-9).

Źródło: http://www.gpch.pl/index.php/bi/592-chiny-atak-na-czlonkow-kosciolow-
domowych
Maciek

Data:
21-09-2011 14:46

Uzbekistan ? odważne głoszenie własnych przekonań mimo prześladowań

Open Doors informuje, że chrześcijanie w Uzbekistanie odważnie mówią o swojej wierze pomimo prześladowań.

?Poczułam jak Bóg uwalnia mnie od strachu? - mówi 63-letnia chrześcijanka, będąca na celowniku tajnej policji

(Open Doors) ? Aresztowanie za udział w nabożeństwie? Grzywna za posiadanie więcej niż jednej Biblii? Co u nas jest nie do pomyślenia, może przydarzyć się chrześcijanom w Uzbekistanie. Rzeczywistością 63-letniej mieszkanki Uzbekistanu jest trwanie każdego dnia w wierze w Chrystusa mimo prześladowań.

Babcia wielu wnuków na spotkanie wybrała często odwiedzaną restaurację, aby rozmowa z osobą pochodzącą z Zachodu nie rzucała się tak bardzo w oczy innych. Włosy Leny poszarzały, zmarszczki okrążają jej oczy, a jej głos jest łagodny. W minionych latach zakładała wiele kościołów podziemnych. W obecnym czasie prowadzi siedem mniejszych grup. Zupełnie przypadkiem wspomina o tym, że wielokrotnie była już jedna nogą w więzieniu: ?Raz policja przyszła do mojego domu, dokładnie wtedy kiedy zebraliśmy się z innymi chrześcijanami na nabożeństwo. Wszyscy trafiliśmy na posterunek policji. Oczywiście bardzo się baliśmy?. Lena nie postrzega prześladowania w kategoriach problemu ? dla niej stanowi ono szansę. ?Poczułam, jak Bóg uwolnił mnie od strachu i darował mi pokój? ? mówi. Opowiedziała policjantom o Ewangelii i o tym, co Bóg dla niej zrobił. Przypomina sobie słowa pewnego policjanta, który wyczerpany powiedział tylko: ?Zlikwiduj tę grupę?. Jeszcze tego samego dnia wszyscy chrześcijanie zostali wypuszczeni.

Boża obietnica

Skąd pochodzi ta odwaga, by bronić własnych przekonań? Na to Lena ma tylko jedną odpowiedź: Bóg przygotował ją na to. Cytuje rozdział 41 Księgi Izajasza, gdzie w dziesiątym wersecie Bóg mówi: ?Nie bój się, ponieważ Ja jestem z tobą. Umacniam cię i wspomagam?. Każdy chrześcijanin mieszkający w Uzbekistanie ma swoją własną historię. Lena zna takich, którzy opuścili kraj, kiedy represje były zbyt uciążliwe. Ona sama mieszkała przez jakiś czas za granicą. Czuła jednak, że Bóg wyznaczył jej misję w Uzbekistanie. Z tego powodu wróciła do ojczyzny. Dzisiaj prowadzi spotkania biblijne, pomagając szczególnie dzieciom i młodym chrześcijanom zrozumieć lepiej tę Świętą Księgę. Krótko po spotkaniu z Leną Open Doors otrzymała niepokojącą wiadomość. Tajna policja bacznie śledzi każdy krok Leny. Jeden członek jej kościoła był przesłuchiwany w jej sprawie. Open Doors prosi o modlitwę za tę aktywną chrześcijankę.

Intencje modlitewne

- Dziękujmy za to, że Lena silnie wierzy Bogu i angażuje się w wielu kościołach domowych w Uzbekistanie.
- Módlmy się, aby policja nie wywierała na niej presji i by mogła kontynuować swoją służbę.
- Módlmy się za bezpieczeństwo Kościołów domowych i chrześcijan muzułmańskiego pochodzenia. Kraj zajmuje dziewiąte miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań wśród krajów, gdzie chrześcijanie są szczególnie prześladowani i dyskryminowani.
- Módlmy się, aby dzieci, które muszą wychowywać się w atmosferze ciągłego zagrożenia, mogły rozwijać swoją wiarę i otrzymywały wsparcie.

Źródło: http://www.opendoors.pl/przesladowania/wiadomosci/2011/09/1034642/
Maciek

Data:
23-09-2011 23:13

Somalia: Chrześcijanin uprowadzony i stracony

?Będziemy za nim tęsknić? ? mówi lider wspólnoty z Somalii

Znów smutne wieści z Somalii: w południowo- zachodniej części kraju chrześcijanin
muzułmańskiego pochodzenia został uprowadzony i zamordowany. Jak donosi
Compass Direct, Juma Nuradin Kamil został uprowadzony 21 sierpnia,
przypuszczalnie przez zwolenników radykalnej islamskiej grupy Al Shabaab. Dnia 2
września po intensywnych poszukiwaniach członkowie jego działającej w podziemiu
wspólnoty znaleźli jego ciało przy ulicy na obrzeżach miasta Hudur (w regionie
Bakool). Oprawcy położyli głowę Jumy na jego piersi. Mężczyzna niewątpliwie był
przez jakiś czas obserwowany przez islamistów. Trzy lata temu były muzułmanin
nawrócił się na wiarę chrześcijańską. ?Dla Al-Shabaab nie jest niczym niezwykłym
ściąć głowy tych, których podejrzewają o przejście na chrześcijaństwo. Bardzo
tęsknimy za Jumą.? mówi miejscowy lider wspólnoty. Organizacja pomocy Open
Doors, która na całym świecie wstawia się za prześladowanymi i dyskryminowanymi
chrześcijanami, prosi o modlitwę zarówno za rodzinę Jumy Nuradin Kamila, jak i za
miejscowych chrześcijan, którzy mogą spotykać się tylko w ukryciu.

Islamiści chcą wprowadzenia surowego, islamskiego systemu prawnego

Wschodnioafrykańska Somalia zalicza się do państw, gdzie chrześcijanie są
szczególnie zagrożeni. Na opracowanej przez Open Doors liście państw, w których
prześladowania są największe, Somalia zajmuje piąte miejsce. Pośród około
dziewięciu milionów muzułmanów mieszka mała garstka chrześcijan. Praktykują
swoją wiarę w ukryciu. Nie dalej jak w kwietniu tego roku członkowie Al Shabaab
zamordowali na południu Somalii 21-letniego chrześcijanina tuż przed jego domem.
Hassan Adwe Adan z Shalambod także był chrześcijaninem muzułmańskiego
pochodzenia. Na początku stycznia 36-letnia Asha Mberwa z miejscowości
Warbhingly również została zabita z powodu wiary chrześcijańskiej. Matce czwórki
dzieci przecięto gardło na oczach sąsiadów.

Zwolennicy radykalnej islamskiej grupy Al Shabaab mają konkretny cel. Chcą zrobić z
Somalii państwo islamskie. Organizacja terrorystyczna, która pozostaje w kontakcie z
Al Kaidą, kontroluje większą część południowej i centralnej Somalii. Dąży ona do
obalenia tymczasowego rządu i przeforsowania surowych zasad szariatu
(islamskiego systemu prawnego). Al Shabaab ma od trzech do siedmiu tysięcy
członków.

Pamiętaj!
13 listopada obchodzimy Światowy Dzień Modlitwy za prześladowanych chrześcijan.

Źródło: http://www.opendoors.pl/przesladowania/wiadomosci/2011/09/1034959/
Maciek

Data:
28-09-2011 22:24

IRAŃSKI SĄD UTRZYMAŁ WYROK NA PASTORA

Irański pastor Youcef Nadarkhani, który odmówił wyrzeczenia się wiary w Chrystusa,
czeka na egzekucję w irańskim więzieniu w prowincji Gilan. W środę wyrok skazujący
za apostazję od islamu został podtrzymany przez sąd apelacyjny. Mężczyzna może
zostać stracony jeszcze w środę lub w czwartek - donosi FOX News.

34-letni pastor Nadarkhani, który utrzymuje że nigdy nie był muzułmaninem jako
dorosły, ale ma islamskie korzenie, musi wyrzec się wiary w Jezusa Chrystusa -
orzekł irański sąd.

Irańczyk odmówił. - Do czego miałbym wracać? Do bluźnierstwa sprzed mojej wiary w
Chrystusa - powiedział pastor w środę. Gdy sąd powiedział, że chodzi o powrót do
religii jego przodków, Nadarkhani odrzekł "nie mogę".

Youcef Nadarkhani został skazany na śmierć za apostazję we wrześniu 2010 r. na
podstawie pism islamskich duchownych (w tym ajatollaha Chomeiniego) pomimo
faktu, że w systemie karnym Iranu nie ma takiego przestępstwa - informuje Amnesty
International. Ostatnia podobna egzekucja miała miejsce w tym kraju w 1990 r.

Chrześcijański pastor może zostać stracony już w środę lub w czwartek - alarmują
obrońcy praw człowieka. - Iran jest nieprzewidywalny. Nie wiemy, co może się stać.
To bardzo realna groźba, ale nie możemy powiedzieć dokładnie [kiedy może zostać
stracony] - powiedziała Kiri Kankhwend, rzeczniczka organizacji Christian Solidarity
Worldwide.

Źródło: http://www.tvn24.pl/-1,1719024,0,1,nie-moge-nie-wyrzekl-sie-chrystusa-
czeka-go-smierc,wiadomosc.html
Maciek

Data:
29-09-2011 09:43

Sytuacja irańskiego pastora Youcefa Nadarkhaniego stała się niezwykle dramatyczna.
Pomimo wielu podejmowanych akcji protestacyjnych, nawet przez Sejm RP, może on
zostać w każdej chwili stracony. Módlmy się o jego uwolnienie. (Dz. Ap. 12,1-5)
Maciek

Data:
29-09-2011 22:45

IRAN: Egzekucja pastora Youcefa Nadarkhaniego coraz bliżej!

Jak już wcześniej informowaliśmy, w lipcu Sąd Najwyższy zlecił sądowi w Raszt
ponowne rozpatrzenie sprawy Youcefa Nadarkhaniego, irańskiego pastora, który
otrzymał karę śmierci za odstępstwo od islamu, celem sprawdzenia, czy był on
wcześniej praktykującym muzułmaninem. Po przeprowadzeniu dochodzenia
orzeczono, że chociaż Youcef Nadarkhani nie był praktykującym muzułmaninem,
zanim został chrześcijaninem, to jednak jest winny odstępstwa, ponieważ ma
muzułmańskich przodków.

Począwszy od 25 września w Trybunale Rewolucyjnym w prowincji Gilan toczy się
ostateczna rozprawa w sprawie Youcefa Nadarkhaniego. Jeżeli trybunał stwierdzi, że
był on wcześniej muzułmaninem i w związku z tym jest apostatą, orzeczenie Sądu
Najwyższego mówi wyraźnie, że wyrok powinien zostać wykonany, chyba że Youcef
Nadarkhani wyrzeknie się wiary w Jezusa jako Zbawiciela i Pana. Sędziowie już
dwukrotnie żądali od pastora wyrzeczenia się wiary, ale za każdym razem odmówił.
Adwokaci zaangażowani w tę sprawę sądzą, że będą mogli odesłać ją ponownie do
Sądu Najwyższego. Z uwagi na podstępne działania rządu irańskiego nie można mieć
jednak gwarancji, że to się powiedzie. Tym bardziej, że nie jest to zgodne z
normalną procedurą sądową.

Zgodnie z hadisami, islamskimi tradycjami używanymi do interpretacji prawa,
odstępcy daje się trzy dni na wyrzeczenie się wiary. Jeśli sędziowie postąpią w tej
sprawie zgodnie z prawem szariatu, pastor Youcef Nadarkhani zostanie stracony w
tym tygodniu.

Morale Youcefa Nadarkhaniego jest wysokie i niezłomnie opowiada się on za
Jezusem Chrystusem. Przynośmy go dalej przed Boży tron. Módlmy się, aby pozostał
niezachwiany w swojej wierze i każdego dnia doświadczał obecności i pokoju Jezusa.
Módlmy się, aby jego żona Fatemeh i ich dwaj synowie czerpali od Jezusa pociechę i
nadzieję, że ich rodzina się wkrótce połączy. Módlmy się, aby wszyscy zaangażowani
w tę sprawę urzędnicy postępowali w tym przypadku sprawiedliwie. Księga
Przypowieści 21:1

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/611-iran-egzekucja-pastora-youcefa-
nadarkhaniego-coraz-bliej
Maciek

Data:
01-10-2011 09:18

"Każdego więc [powiedział Jezus], który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed
Ojcem moim, który jest w niebie" (Mat. 10:32). Pastor Youcef Nadarkhani nie bał się
wyznać imienia Jezus przed sądem w Iranie pokazał w ten sposób, że jest prawdziwym
uczniem Chrystusa.
My zaś pokażmy, że jesteśmy prawdziwym ciałem Chrystusowym i módlmy się o
wolność dla naszego Brata Youcefa w końcu "... jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim
wszystkie członki" (1 Kor. 12:26a)
Maciek

Data:
12-10-2011 10:57

IRAN: Kolejne odroczenie w sprawie Youcefa Nadarkhaniego

Wydanie pisemnego orzeczenia w sprawie pastora Youcefa Nadarkhaniego, planowane na 10 października 2011 r., zostało ponownie opóźnione przez sąd w prowincji Gilan.

Według Mohammeda Dadkhaha, adwokata pastora Nadarkhaniego, powodem opóźnienia jest skierowanie sprawy do Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, co jest bardzo nietypowym posunięciem dla sądu. Ajatollah w swoim przemówieniu wygłoszonym 19 października 2010 r. ostrzegał Irańczyków przed ?siecią kościołów domowych?, które ?zagrażają islamowi i zwodzą młodych muzułmanów?.

Prosimy o dalszą modlitwę za pastora Youcefa

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/616-iran-kolejne-odroczenie-w-sprawie-youcefa-nadarkhaniego
Maciek

Data:
12-10-2011 11:33

W niedzielę 9.10.2011 doszło do rzezi chrześcijan w Egipcie. Chrześcijańskie ofiary niedzielnej masakry w Egipcie zginęły okrutną śmiercią, wiele z nich pod gąsienicami wojskowych transporterów.

Wszystko zaczęło się od ataku uzbrojonych w miecze islamistów na tysiąc osobową demonstrację Koptów (chrześcijan egipskich) protestujących w kairskiej dzielnicy Maspero przeciwko zburzeniu kościoła pod Asuanem, zbudowanego jakoby nielegalnie (nowe budynki kościelne można stawiać w Egipcie tylko wówczas, gdy stare nie nadają się do użytku).

Do miejsca starć przybyły oddziały policji i wojska, które zamiast bronić chrześcijan zaczęły z nimi walczyć! A egipska telewizja państwowa wezwała ludność,by ruszyła bronić swoją armię, na którą jakoby napadli chrześcijanie. Do Maspero ruszyły tłumy. Zajścia zmieniły się w rzeź. Zarazem wojsko przerwało nadawanie programu telewizyjnego prywatnej telewizji, która nie wzywała ludności do walki z chrześcijanami, lecz po prostu na żywo relacjonowała, co się dzieje.

Efektem masakry jest śmierć 26 chrześcijan.

Niestety po rewolucji, która miała miejsce w Egipcie nastąpił wzrost wpływów nielegalnych wcześniej fundamentalistów islamskich i napaści na chrześcijan nasiliły się.

Proszę o modlitwę za egipskich chrześcijan.
Maciek

Data:
18-10-2011 16:08

Nigeria: ponad 100 zabitych chrześcijan w Jos

Wymordowano wiele rodzin ? ci, którzy przeżyli zmagają się z traumą.

"Musimy żyć w tym horrorze, i nie wiemy zupełnie co jeszcze może się zdarzyć", mówi pastor Dagai z Vwang Kogot. Chrześcijanie w centralnym nigeryjskim stanie Plateau nie mają spokoju. Więcej jak 100 chrześcijan zostało zabitych przez muzułmańskich ekstremistów pod koniec września w okolicach Jos. Często mordowano całe rodziny.
Open Doors od lat wspiera w tym regionie wdowy, sieroty, chrześcijańskie wspólnoty. Prosimy o modlitwę za pogrążone w traumie rodziny ofiar jak i tych, którzy doznali jakichkolwiek obrażeń podczas ataku.

Wieczorem 9. września radykalni muzułmanie uzbrojeni w maczety i broń palną napadli na miejscowość Vwang Kogot zamieszkałą głównie przez chrześcijan.
14 ludzi zostało zabitych, w tym kobieta w ciąży. Uśmiercono kilku członków rodziny Danboyi i kilku z nich uprowadzono. Wiadomo już, że sprawcami ataku byli członkowie plemienia Fulani. Fulani w większości są muzułmanami prowadzącymi koczowniczy styl życia i posiadający bardzo dobrą wiedzę lokalną i orientację w terenie.

Ofiarą ataku padły również dzieci

Gyang Badung stracił swoją żonę, 4 dzieci, matkę, babcię i bratanka. 2 jego synów przeżyło, ale przybywają teraz w szpitalu. Również Mallam została wdową w tym dniu. Jej jedyne dziecko, syn został zabity. Pastor Dachung Dagai z kościoła "Church of Christ in Nigeria" w Vwang Kogot mówi, że ta wieś została zaatakowana już po raz trzeci w tym roku. Pastor bezskutecznie domagał się zajęcia tą sprawą przez rząd.


Prośby modlitewne:

? Módlmy się za rodziny zamordowanych jak i tych, którzy donieśli obrażeń podczas ataku. Wszyscy oni mają niewyobrażalnie ciężkie przeżycia za sobą i doznali ogromnej traumy. Niech Bóg wzmacnia ich swoją miłością i uzdrawia ich dusze z tej traumy.
? Módlmy się za młodzież i młodych mężczyzn zarówno tych, którzy zaatakowali jaki i tych, którzy się bronili. Cały czas dochodzi do prowokacji i odwetów. Atmosfera jest bardzo napięta.
? Módlmy się sie za chrześcijan w Nigerii, którzy chcą żyć zgodnie ze Słowem Bożym i w miłości Jezusa Chrystusa. Oni chcą żyć w pokoju z etnicznymi muzułmanami.

Źródło: www.opendoors.pl
Maciek

Data:
09-11-2011 11:50

Wietnam: lokalne władze niszczą chrześcijan

Gangi atakują chrześcijan z rozkazu lokalnych władz.

Bandyci twierdzili, że wykonują rozkazy lokalnych władz, atakując pastora i jego rodzinę żelaznymi prętami i drewnianymi kijami 23 października w środkowym Wietnamie. Napastnicy zadali członkom rodziny poważne rany głowy i ramion. Dwa razy w ciągu tego samego dnia lokalne władze wioski Phu Quy, w pobliży Tam Ky w prowincji Quang Nam, zakłóciły niedzielne nabożeństwo kościoła domowego. Gang około dwudziestu ludzi zaatakował ojca, brata i innych członków rodziny pastora Thien An, którego rodzina z obawy przed zamachem na jego życie, ukryła go w bezpiecznym miejscu. Policja odwiedziła dom pastora w celu wybadania sytuacji domowego kościoła, którego próby zarejestrowania zostały dwukrotnie odrzucone przez władze. Członkowie kościoła podzielają zadnie jednego z nich, że ?nawet dziecko? domyśliło by się, że gang działał na zlecenie władz, które zakłóciły ich nabożeństwo tamtego ranka.

Pastor twierdzi, że ok. 13:00 po południu tego samego dnia, tych samych dwudziestu członków gangu zaatakowało ponownie ojca, brata i innych członków jego rodziny, w tym tygodniowego niemowlaka. Powodem ku temu były wcześniejsze próby ukrywania pastora. Podczas ataku próbował on dodzwonić się aż do czterech oddziałów policji i innych organów bezpieczeństwa, ale bezskutecznie. O godz. 20:30 gang zaatakował ponownie. Także tym razem próby wezwania policji spełzły na niczym.

Kościół domowy będący częścią Wietnamskiego Kościoła Baptystycznego (VBC) jest jednym z większym z dwóch legalnie zarejestrowanych w Wietnamie denominacji i jest on powiązany z południowo-amerykańskim Kościołem Baptystycznym. Choć jest to w pełni zalegalizowana i zarejestrowana w Wietnamie denominacja, lokalne władze Phu Quy najwyraźniej jej nie uznają.

Źródło: http://www.opendoors.pl/przesladowania/wiadomosci/2011/0911/1235793/
Maciek

Data:
17-11-2011 09:39

6 listopada nieznani sprawcy podłożyli bombę w kościele zielonoświątkowców w miejscowości Garissa, na wschodzie Kenii. W wyniku wybuchu dwie osoby zginęły, a pięć odniosło rany. Świadkowie informują, że drugi ładunek, podłożony na postoju taksówek, nie eksplodował.

Policja nie wyklucza, że za zamachami stoją islamscy fundamentaliści z ugrupowania Al Shabaab. Jedna z obecnych na miejscu kobiet słyszała, jak po wybuchu grupka mężczyzn krzyczała w języku swahili: ?To dopiero początek".

Powiązani z Al-Kaidą terroryści z ugrupowania Al Shabaab działają głównie w Somalii, dążąc do utworzenia tam państwa ściśle islamskiego. To oni blokują m.in. dostawy żywności dla głodującej ludności Rogu Afryki. Sprzeciwiają się jakimkolwiek, także humanitarnym, interwencjom Zachodu w Afryce. Są autorami wielu krwawych zamachów, które miały miejsce m.in. w Nairobi.

Źrodło: http://pkwp.org/news/2011/kenia_zamach_islamskich_terrorystow/
Maciek

Data:
28-11-2011 09:24

Unia Europejska wezwała Iran do uwolnienia pastor Youcefa Nadarkhaniego, który jest skazanych na karę śmierci za odmowę wyrzeczenia wiary w Jezusa Chrystusa.

Źródło: http://www.bosnewslife.com/19243-eu-urges-iran-to-release-pastor-facing-execution-hundreds-detained

Proszę o modlitwę o to by pastor Youcef Nadarkhani został jak najszybciej uwolniony
Maciek

Data:
30-11-2011 15:45

W Iranie aresztowano trzech pastorów: Parviz Khalaj, Mohammed "William" Belyad i Behrouz Sadegh Khandjani.

Proszę o modlitwę za nich.

Proszę również o modlitwę za innych chrześcijan z Iranu. Zbliżają się bowiem Święta Bożego Narodzenia a na podstawie dotychczasowych doświadczeń Kościoła w Iranie jest to czas zwiększonego prześladowania.

Źródło: http://www.bosnewslife.com/19323-breaking-news-iran-orders-pastors-to-serve-prison-terms
Maciek

Data:
02-12-2011 09:38

Prawosławny metropolita Hilarion (Ałfiejew) zwrócił się do Narodów Zjednoczonych, aby ?poprosiły państwa członkowskie o poszanowanie powszechnie przyjętych zasad wolności religijnej?.

Przewodnicząca Rady Praw Człowieka ONZ, Laura Lasserre w swym wideoprzesłaniu podkreśliła, że wolność sumienia i wyznania jest podstawowym prawem człowieka. Dlatego należy szukać ?sposobów promowania wzajemnego zrozumienia i tolerancji, aby zapobiegać dyskryminacji i przemocy wobec chrześcijan?.

Źródło: http://www.niedziela.pl/wiad.php?p=201112&idw=5
Maciek

Data:
13-12-2011 09:53

IRAN: Zbliża się ostateczny termin wydania przez sąd orzeczenia w sprawie pastora Youcefa Nadarkhaniego

Pastor Youcef Nadarkhani, oskarżony o apostazję i skazany na śmierć, nadal przebywa w więzieniu Lakan w Iranie. Jego wiara pozostaje niewzruszona, a jego miłość do Chrystusa mocna. Irański rząd zaprzecza, jakoby podstawą do wydanego wyroku śmierci była apostazja, mimo licznych dowodów, że jest inaczej. Sąd w Gilan czeka obecnie na odpowiedź na dwa pisma odsyłające sprawę do najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Chameneiego. Adwokat Youcefa powiedział, że sąd będzie czekać miesiąc na odpowiedź. Jeśli jej nie otrzyma, wyda orzeczenie w połowie grudnia.

Według jednego z członków kościoła, do którego należał pastor Youcef Nadarkhani, zdrowie Youcefa uległo pogorszeniu, a on sam przechodzi tortury fizyczne i psychiczne. ?Wiemy, że znajduje się w ekstremalnej sytuacji i uznajemy to za tortury?- stwierdził ów człowiek, który wolał pozostać anonimowy. ?Kiedy przebywasz w samotnej celi i nie możesz rozmawiać z innymi przez długi czas lub informują cię, że zostaniesz zabity, to również jest torturą?.

Módlmy się, aby pastor Youcef pozostał zdrowy i silny, pomimo obciążeń związanych z pobytem w więzieniu. Módlmy się, aby wywołane na całym świecie zainteresowanie jego sprawą przyczyniło się do tego, że irańscy urzędnicy będą się powstrzymać od prześladowania i więzienia chrześcijan. Módlmy się, aby Youcef i jego rodzina doznawali w tej trudnej sytuacji pokoju, który przewyższa wszelki umysł. (Flp 4,7)

/źródło: Present Truth Ministies, Compass Direct News/

Za: IRAN: Zbliża się ostateczny termin wydania przez sąd orzeczenia w sprawie pastora Youcefa Nadarkhaniego
Thara

Data:
14-12-2011 22:00

Byłąm kiedyś w Iranie.To bardzo fanatyczny(i bardzo niebezpieczny)kraj.Wystarczyło,że nie miałam na głowie chusty i jakiś "ynteligent"krzyczał na mnie za to na ulicy,że jemu osobiście to nie przeszkadza,ale mogę mieć z policją do czynienia za to nieposłuszeństwo.Poznałam tam również pewnego lekarza,który w ukryciu czytał Biblię...strasznie cierpiał w tym kraju,z którego nie mógł uciec i wiecznie zazywał jakiś leki,które sam sobie przepisywał(psychotropy)...
Słowem współczuję.
Maciek

Data:
21-12-2011 10:31

Irański wymiar sprawiedliwości podjął decyzję w sprawie Youcefa Nadharkaniego. Postanowiono zatrzymać go w więzieniu na kolejny rok, aby, wykorzystując wszelkie niezbędne środki, skłonić go do przejścia na islam. Nie wiadomo, co władze Iranu zrobią po upływie tego roku. Jest jednak oczywiste, że chcą, aby sprawa Youcefa przestała być obiektem uwagi światowej opinii publicznej. Adwokat Youcefa został poinformowany, że szef sądownictwa, ajatollah Sadegh Laridżani, nakazał Ghazi Kashaniemu, sędziemu prowadzącemu sprawę Youcefa Nadarkhaniego, nic nie robić przez rok. Polecono mu nie wydawać wyroku w formie pisemnej i zatrzymać Youcefa w więzieniu. Kazano użyć wszelkich niezbędnych środków, by Youcef wyparł się wiary i powrócił do islamu.

Pamiętajmy, że na podstawie orzeczenia sądu w Raszt od 2010 roku na Youcefie ciąży wyrok śmierci. W czerwcu 2011 roku wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Najwyższy w Qom, który zalecił sądowi w Raszt ponowne ustalenie, czy Youcef praktykował islam po osiągnięciu pełnoletności (w Iranie 15 lat) i w czasie swojego nawrócenia na chrześcijaństwo w wieku 19 lat.

Módlmy się do Boga o pomyślne zakończenie tej sprawy. Poprośmy Ojca Niebieskiego, aby wypełnił swoją wolę względem Youcefa, zaopatrzył jego rodzinę i doprowadził do zbawienia wielu ludzi w Iranie.

Źródło: http://gpch.pl/index.php/bi/655-iran-youcef-nadarkhani-kolejny-rok-proby
Thara

Data:
21-12-2011 21:21

Czytam swój wpis powyżej-trochę chaotyczny był:)Więc dla uściślenia:jeżeli chodzi o lekarza irańskiego,o którym napisałam w poście powyżej,to chciałam nadmienić,że ów człowiek czuł się bardzo uciśniony przez państwo,system,który go dotykał(restrykcje obciążone surowymi karami),stąd u niego ucieczka w leki..Nie dawał rady wewnętrznie.
Biblię czytał oczywiście w ukryciu.Ja wówczas nie byłam nawrócona.Ja podziwiam postawę Chrześcijan w krajach Islamu,którzy bronią swoich poglądów.
Na murze na granicy Iran/Irak przeczytałam napis graffiti,który brzmiał mniej więcej tak:"Będziemy szerzyć Islam Na całym świecie w imię Boga,nawet w imię wojny".
Maciek

Data:
23-12-2011 14:04

Okres Świąt Bożego Narodzenia jest dla nas czasem radości. Jednak dla chrześcijan w krajach muzułmańskich jest to okres szczególnie trudny, gdyż w tym czasie wzrasta intensywność prześladowań. Wielu chrześcijan spędzi ten czas w więzieniach, gdzie będą poddawani różnego rodzaju presji.

Proszę byśmy w tym okresie pamiętali o nich. Proszę żeby zostawione na naszych stołach puste miejsce przypominało nam o Braciach i Siostrach, którzy nie mogą dzisiaj w spokoju świętować przyjście na świat Prawdziwej Światłości.

Proszę módlmy się w tym okresie za prześladowanych chrześcijan.
Maciek

Data:
28-12-2011 22:56

Laos: świąteczne prześladowania chrześcijan

Jak co roku w okresie Bożego Narodzenia, nasiliły się prześladowania chrześcijan w Laosie. Mają one zazwyczaj charakter oddolny, choć sprzyja im bezczynność państwa. Stanowiący tam większość buddyści obawiają się, że chrześcijańskie święta rozgniewają miejscowe duchy. W miejscowości Natoo, gdzie lokalne władze pod groźbą banicji zażądały od chrześcijan wyrzeczenia się własnej wiary. W pobliskiej wiosce Boukham zatrzymano natomiast 7 liderów wspólnoty protestanckiej. Już od niemal dwóch tygodni są oni zakuci w dybach. Pozostaną w nich tak długo, dopóki nie wyrzekną się wiary w Chrystusa. Natomiast w wiosce Huey władze nie zezwoliły na pogrzeb chrześcijanki, która zmarła w dzień Bożego Narodzenia. Mając na względzie szybko postępujący rozkład ciała, rodzina zmarłej zgodziła się na ceremonię buddyjską. Tej jednak odmówił buddyjski mnich, kiedy dowiedział się, że zmarła nie czciła Buddy. Ciało zmarłej do dziś nie zostało pochowane.

Źródło: http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=550234
Maciek

Data:
11-01-2012 09:38

Ukazał się nowy Światowy Indeks Prześladowań Chrześcijan.

Chrześcijanie najmocniej są prześladowani:
- miejsce 1 Korea Północna
- miejsce 2 Afganistan
- miejsce 3 Arabia Saudyjska
- miejsce 4 Somalia
- miejsce 5 Iran
- miejsce 6 Malediwy
- miejsce 7 Uzbekistan
- miejsce 8 Jemen
- miejsce 9 Irak
- miejsce 10 Pakistan

Więcej na: http://www.opendoors.pl/przesladowania/wiadomosci/2012/01styczen/1341275/
Maciek

Data:
24-01-2012 10:47

W Wietnamie skazano na długie lata więzienia dwójkę chrześcijan.

Ich ?przestępstwem? było ?sianie wrogiej propagandy przeciwko Socjalistycznej Republice Wietnamu?. Według danych Międzynarodowego Towarzystwa Broniącego Praw Człowieka (IGFM) z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, proces przeciwko pastorowi Nguyen Trung Ton oraz protestantki Ho Thi Bich Khuong rozgrywający się przed ludowym sądem w północnowietnamskiej prowincji Nghe An, był zamknięty i niedopuszczono z zewnątrz żadnych obserwatorów. IGFM dowodzi, że dwójka chrześcijan angażowała się w obronę praw człowieka w swoim kraju.
Organizacja domaga się od władz komunistycznych respektowania i przestrzegania wolności myśli, a także natychmiastowego wypuszczenia dwójki skazanej na więzienie.
40-letni Ton i cztery lata starsza Khuong należą do domowego Kościoła, który pomimo wielu złożonych wniosków o zarejestrowanie, został uznany za nielegalny. Milicja wietnamska dokonała brutalnego wtargnięcia do prywatnego domu podczas nabożeństwa modlitewnego i zakłóciła Święta Bożego Narodzenia.
Ton wstawiał się i bronił ofiar komunistycznego reżimu. W końcu sam został jego ofiarą i teraz on potrzebuje pomocy. 29 grudnia, po szybkim procesie Nguyen Trung Ton został skazany na dwa lata więzienia i dwa lata aresztu domowego. Ho Thi Bich Khuong otrzymała pięć lat więzienia i pięć lat aresztu domowego.
Prosimy o modlitwę za chrześcijan skazanych na więzienie, aby wytrwali trud próby swojej wiary, aby w pełni zawierzyli Bogu i mieli siłę w Niego stale wierzyć.

Źródło: http://www.opendoors.pl/przesladowania/wiadomosci/2012/01styczen/1360627/
Maciek

Data:
14-02-2012 14:30

Modlitwa powodem do kary

8 lutego br. służby bezpieczeństwa Iranu przeprowadziły łapankę wśród chrześcijan. Aresztowano dziesięciu wyznawców Jezusa. Według Mohabat News zatrzymani zostali odtransportowani w nieznane miejsce. Reżim nie przekazał rodzinom zatrzymanych żadnych informacji na temat losu chrześcijan. Wśród zatrzymanych jest konwertyta z islamu na chrześcijaństwo, Mojtaba Hosseini.

Mohabat News, chrześcijańska agencja informacyjna Iranu, stwierdziła, że ostatni incydent wskazuje na to, że reżim irański zaktywizował antychrześcijańską kampanię. Szczególnie atakuje chrześcijan, którzy posługują się językiem perskim (Farsi). Władze postrzegają wspólnoty chrześcijańskie jako szpiegów z Zachodu.
Ekspert Open Doors przypomniał, że w ostatnim czasie władze zintensyfikowały antychrześcijańskie działania, przeprowadzając częściej łapanki, prowadząc inwigilację środowiska chrześcijańskiego, obsadzając je swoimi szpiegami. Areszty, zwolnienia z pracy, zawieszanie w prawach studenckich dla chrześcijan, życie codzienne w Iranie stało się zmorą dla Kościoła podziemnego. W ostatnim czasie chrześcijańska studentka z Teheranu, Fatemeh Nouri została pozbawiona prawa do edukacji przez Sąd Rewolucyjny za swoją wiarę. Dodatkowo chrześcijanie, którzy zdecydowali się opuścić kraj, nie mogą żyć w spokoju, ponieważ część krewnych pozostała i reżim potrafi osadzić członków rodziny w więzieniu (Open Doors informowało 10 lutego br. o przypadku rodziny Yeganeh). Po 14 miesiącach nielegalnego osadzenia, w okrytym złą sławą wojskowym więzieniu Evin, ruszył proces Farshida Fat-hita, aresztowanego za śpiewanie podczas modlitwy.

?Nie zapominajmy też o losie pastora Youcefa Nadarkhaniego, który został skazany na karę śmierci za konwersję. Ojciec dwójki małych chłopców pozostaje w więzieniu od 855 dni, czeka na wykonanie wyroku śmierci, który to wyrok władze przeciągają ciągle w czasie, licząc na to, że Nadarkhani powróci do islamu. Powstała nawet ciekawa inicjatywa na Twitterze, która ma na celu przybliżenie losu pastora Nadarkhaniego. Trzeba się mocno modlić za wiernych z Iranu, przeżywają obecnie poważną próbę wiary?, powiedział na koniec ekspert Open Doors.

Z danych jakimi dysponuje Open Doors, wynika, że w ubiegłym roku, władze w Teheranie zatrzymały 200 chrześcijan. W Światowym Indeksie Prześladowań 2012 Open Doors, Iran zajmuje piąte miejsce. Prześladowanie religijne mniejszości religijnych nasiliło się w Iranie od 2005 r.

Źródło: http://www.opendoors.pl/przesladowania/wiadomosci/2012/02luty/1395730/
szymon

Data:
23-02-2012 12:03

WITAM mam straszny problem i ból w sercu nasz synek ma dwa i cztery miesiące byliśmy na obserwacjii która trwała tylko 3 dni i stwierdzona autyzm dzieciecy do tej pory nasze zycie nie najlepiej wygladalo ale to sprawiło ze zostlismy skruszeni zdlaismy sobie sprawe ze zylismi z dala od Pana teraz chcemy zyc tylko dla Niego i mamy nadzieje , że nasz synek wyzdrowieje chociaz lekarze mowia ze to jest nieuleczalne tylko 10% dzieci z tgo wychodzi ale my mamy nadzieje ,ze on bedzie zyl dla Pana bedzie zdrowy bedzie rozumial to co mu czyamy Ewangelie .PROSIMY O MODLITWE
edson

Data:
11-03-2012 13:28

"Umrę bez lęku" Asia Bibi, katoliczka skazana na śmierć za bluźnierstwo przeciw islamowi, jest uwięziona od ponad roku w celi bez okna, gdzie oczekuje na egzekucję. Swego czasu namawiającym ją na przejście na islam koleżankom oświadczyła:"Jezus Chrystus umarł za grzechy moje i za grzech świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet". Natychmiast po tych słowach została wraz ze swoimi trzema córkami pobita. W późniejszym procesie sądowym została skazana na śmierć za bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. W celi śmierci napisała pamiętnik oraz wzruszający list do najbliższej rodziny. "Mój ukochany Ashią, moje ukochane dzieci, nawet w chwili, gdy wróciłam do celi z informacją, że mam umrzeć, wszystkie moje myśli zwróciły się do Ciebie, mój ukochany Ashią, i do Was, moje ukochane dzieci. Nic nie boli mnie bardziej, niż pozostawienie Was samych w całkowitej rozpaczy.(....)Moje dzieci, nie traćcie odwagi czy wiary w Jezusa Chrystusa. Lepsze dni rozpromienią się nad Wami, gdy ja będę w ramionach Pana. Będę się Wami nadal opiekować. (....) Ashią, pokochałam Cię od pierwszego wejrzenia, a 22 lata, które spędziliśmy razem, są tego dowodem. Nigdy nie przestałam dziękować niebu za to, że Cię znalazłam, za małżeństwo, które było oparte na miłości, a nie zaaranżowane, tak jak to zwykle bywa w naszym regionie. Nasze osobowości były świetnie dopasowane. Oszczercy zagrodzili nam drogę. Zostajesz sam z owocami naszej miłości; strzeż męstwa i dumy w naszej rodzinie. Moje dzieci... Największym pragnieniem Waszego ojca i moim było, abyśmy byli szczęśliwi i czynili Was szczęśliwymi, choć życie na co dzień nie jest łatwe. Jesteśmy chrześcijanami i ubogimi, ale nasza rodzina jest światłem. Chciałabym patrzeć jak rośniecie, wychowywać Was na uczciwych ludzi... I takimi właśnie będziecie! Wciąż nie wiem, kiedy mnie powieszą, ale pozostańcie w pokoju, moi kochani; pójdę z podniesioną głową, bez lęku, bo będą ze mną nasz Pan i Dziewica Maryja, którzy wezmą mnie w swoje ramiona. Mój dobry mężu, wychowuj nasze dzieci tak, jak chciałabym to robić wraz z Tobą. Ashią, moje ukochane dzieci, opuszczę Was na zawsze, ale będę Was kochać przez całą wieczność. Mama." To były fragmenty listu Asii Bibi do najbliższych. Natomiast pamiętnik napisany w celi śmierci został wydany przez hiszpańskie wydawnictwo LibroLibres. Być może już wkrótce ukaże się jego polskie wydanie.
edson

Data:
25-03-2012 20:04

Z CELI ŚMIERCI ASII BIBI. Jak wygląda powszedni dzień Asii Bibi - opowiedziała w wywiadzie dla CNA francuska dziennikarka Anne Isabelle Toalet. "Asia modli się cały dzień. Na szczęście nigdy nie zachwiała się w swojej wierze, bo to pozwala jej nie poddawać się. Warunki, w jakich Asia czeka na wykonanie kary śmierci (lub ułaskawienie pod naciskiem światowej opinii publicznej) są dramatyczne. To izolatka bez okien, zlewu i WC. Budzi się nie przy świetle słonecznym, bo go nie widuje, ale wtedy, gdy przynoszą jej wodę, czyli o szóstej rano. Nie ma wentylacji, więc cierpi z powodu zaduchu i komarów. Spędza dzień, modląc się na łóżku. Myśli o swoich dzieciach. I czeka na wtorek, gdy może zobaczyć swojego męża. Rodzina znosi to z wielkim trudem. Cały ciężar prowadzenia domu, wychowania i wykarmienia dzieci spoczywa na mężu Asii. To sytuacja bardzo rzadka, niezwykła dla mężczyzny w tamtej kulturze. Kiedy odwiedza żonę, niezależnie od tego, czy dzieci są smutne, czy chore, musi mówić, że w domu wszystko jest w porządku, żeby jej nie stresować. Bierze wszystko na siebie..."
Maciek

Data:
12-04-2012 10:44

Pastor Youcef Nadarkhi kolejne urodziny spędza w więzieniu za to, że nie wyparł się Jezusa Chrystusa. Proszę przynieść mu w prezencie urodzinowym swoją modlitwę i post.
Stanislaus

Data:
27-04-2012 19:04

Maciek!Jestem w szoku! Jak możesz troszczyć się o braci(?) z innych krajów a nie dostrzegasz, swoich blizkich na swiom podwórku! Czy dobry gospodarz nie zatroszczy się najpierw o swoich domowników, a pózniej o sąsiadów? Spójrz dookola siebie! a się przestraszysz! Ja -My ,wiemy co dzieje się poza waszym krajem,ale najpierw walcz przed BOGIEM o swoich sąsiadów-domowników-przyjaciół, polskie rodziny( które rozsypują się!) -kolegów!,koleżanki (które uprawiają cichą "intucję" za granicą!) Człowiecze!,Bóg jest bogiem porządku i zaczyna od ciebie i od twojego otoczenia!Jak będziesz zabiegał o porządek w swoim obejsciu ,i troszczył się o niego ,to możesz być doradcą u swoich sąsiadów!

Odpowiedz

Imię:
Email:
- niewymagane
Treść:
 
kod z obrazka
Kod z obrazka:
 
Wysyłając formularz akceptuję Regulamin forum emaus.zgora.pl
 
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003 - 2012 emaus.zgora.pl
online: 33 • dzisiaj: 834 • wszystkich: 2129810